-
Posts
2164 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Litterka
-
Teraz to sobie nagrabiła... :evil_lol:
-
Fajne! Tylko jak ja mam to sobie w sygnaturę podlinkować? Wielkie dzięki!
-
[quote name='Gioco']Co kraj to obyczaj ;-) Jak to mówi staropolskie przysłowie. Mnie to tylko dziwi i zastanawia, że nasz naród - od wieki wieków - słynący z tego, że nie lubi być ciemiężony, daje się i obecna sytuacja ekonomiczna naszych rodaków przeczy temu powiedzeniu. Polak daje się robić w trąbę i niczym ciele pokorne znosi każde upodlenie. Dalszy mój wywód w tej sprawie sobie daruję, ponieważ ewentualna moderacja mogłaby poskutkować jakimiś punktami karnymi albo czymś równie radosnym i wielce dla mnie dotkliwym :megagrin: Tak czy inaczej egzamin, który miałam dziś zdawać zdałam (nawet na 100%) i mam kolejny glejt, tym razem mówiący, że jestem 103 na 150 menegerem ds. energii w woj. mazowieckim :beerchug:[/QUOTE] Wydaje mi się, że nasz naród jest po prostu zmęczony... No i serdeczne gratulacje! :beerchug:
-
Zastępczy dom tymczasowy za koszty utrzymania poszukiwany!
Litterka replied to Litterka's topic in Już w nowym domu
To już zdążyłam zauważyć ;) -
Zastępczy dom tymczasowy za koszty utrzymania poszukiwany!
Litterka replied to Litterka's topic in Już w nowym domu
Badania mam już obejrzane, sprawdzone, wyjaśnione. Jak na razie z Annawerą udało sie ustalić tak: ponieważ mieszka ona bardzo blisko mojej Mamy, a zatem blisko tymczasowego miejsca Mikry, w ostateczności Mikra będzie spędzać czas sama, tylko będzie wyprowadzana i karmiona. Także nie jest najgorzej. Klatka kennelowa w tej sytuacji nie byłaby potrzebna, bo Mikra byłaby "u siebie" - w końcu spędziła tam 2,5 roku zanim wyjechałyśmy "na nasze" :) -
Eee, toczącego się potwora mam obecnie :P
-
Pomóżcie proszę Czarek po DTw hoteliku. potrzebne deklaracje
Litterka replied to Lumix's topic in Już w nowym domu
Czarek, wyzdrowiej wreszcie, bo wszyscy na to czekają! :) -
Bo to takie zabawne jak mój mały piesek się rzuca na innego i na jego właściciela, nie wiedziałaś o tym? Szlag mnie trafia, kiedy widzę takich "dowcipnisiów" :angryy:
-
Genialne! :D:D:D
-
Obawiam się, że pozostaje szybciutko spi***alać za granicę :( Przykre, że ludzie, którzy powinni nam pomagać - sądy, NFZ, politycy, urzędnicy, robią wszystko, żeby nas zniszczyć :(
-
Nie, nie znam go, dużo ludzi spaceruje po tym polu z psami. Prawo pewnie złamał, jak i ja - pies w miejscu publicznym powinien być na smyczy. Wkurzyłam się na jego głupotę i chamstwo. To, że sobie uszkodziłam nogę, to moja wina, ale jak można nie pilnować psa tak, żeby jeszcze na mnie skakał i się głupio z tego nabijać? Ja bym się chyba ze wstydu spaliła, ale chyba jestem dziwna... ;)
-
Podwójnie się wkurzyłam przed chwilą... Chciałam odprowadzić Mamę na przystanek. Droga jest dość daleka, prowadzi przez pole, więc przy okazji wzięłam psa na spacer. Mama wyszła chwilę wcześniej, próbowałam Ją dogonić - źle stanęłam i skręciłam nogę w kostce :/ Stwierdziłam, że trudno, wracamy do domu, noga musi odpocząć. Idziemy powoli, Mikra luzem, bo mimo, że mała, mogłaby mnie pociągnąć, a to w tej sytuacji mogłoby mnie przewrócić. Z naprzeciwka nadciąga facet z psem w typie ONka. Wołam Mikrę do nogi, ta sobie powolutku idzie obok mnie. Facet bardzo inteligentnie spuścił ONa ze smyczy. Trudno, może nic się nie stanie. Taaa, jasne... ON podleciał do nas, wystraszył i przegonił Mikrę kawałek po polu, ja nie mogłam za nią biec :( Wrzasnęłam, że mam skręconą nogę i facet ma zabrać psa, bo ja nie dam sobie rady. Debil się roześmiał, w tym czasie pies podbiegł do mnie i mnie na dokładkę przewrócił! Na szczęście nic więcej mi się nie stało... A facet dalej stoi i się ze mnie nabija. Nie miałam siły się kłócić z kretynem, powiedziałam mu tylko, że gratuluję inteligencji, minęłam go, poszłam dalej. Na szczęście przestraszona Mikra biegnie w stronę domu, więc pod bramą ją dogoniłam i wzięłam na smycz, poszłyśmy do domu...
-
Wow, jakie ładne szelki. Jaka to firma?
-
[quote name='filodendron']No nie, takie metody to mnie jednak przerastają :crazyeye: Nie jestem pewna, co niespełna dwuletnie dziecko może zrozumieć z takiej lekcji, ale jak się wygada jakiejś nadgorliwej opiekunce, to możesz mieć policję na karku. Nasz pediatra usłyszawszy coś takiego na pewno powiadomiłby kogo trzeba.[/QUOTE] A ja uważam, ze to dość dobry pomysł. Przecież nie chodzi o to, żeby dziecko pogryźć do krwi, tylko o to, żeby poczuło choć troszkę to samo. Nie sądzę, żeby Mapi ugryzła do krwi - ot, tak pewnie złapała za rękę. Podobna metoda to coś, o czym kiedyś czytałam - jeśli dziecko zbyt często i chętnie bawi się przy piekarniku, należy go rozgrzać na tyle, żeby szyba była mocno ciepła, ale nie gorąca i pozwolić dziecku dotknąć (ale to trudna sztuka, żeby się dziecko nie oparzyło, tylko poczuło mocne ciepło) - dzieci doskonale w tym wieku uczą się na swoich błędach. A co do nadopiekuńczych lekarzy i opiekunek - no cóż, w takich głupich czasach żyjemy, że zdenerwowana matka może za klapsa trafić do więzienia, a ojciec wykorzystujący seksualnie swoje dzieci pozostanie bezkarny...
-
[quote name='Sybel']I że mówi mama (co prawda również na sukę teściów, pudło zabawek itd., ale mówi :P ) [/QUOTE] Hahaha, padłam! :megagrin:
-
Sybel, ja rozumiem, że dzieci w różnym wieku mają "zachcianki", ale co innego oduczać robienia psu krzywdy, a co innego nakłaniać obcych, by dzieciom na to pozwalali i jeszcze się z tego głupio cieszyć i oburzać na odmowę...
-
[quote name='Sybel']Litterka, było powiedzieć, ze ok, dziecko ciągnie psa za ogon, a ty dziecko ciągniesz potem za nogę przez zaspy :P Zawsze działa :D[/QUOTE] U nas nie ma zasp:( Ale powiedziałam jej, że pies pogryzie dzieciaka, to prawie to samo ;)
-
[quote name='Beatrx']a ja chcę pociągnąć panią za włosy:diabloti:[/QUOTE] Myślałam coś o skopaniu tej pani, ale to jest karalne. Czasem szkoda - tłumaczenia nie pomagają, może dawka piąchopiryny by pomogła? :(
-
Litterka i Mikra contra nawiedzona mamuśka, odsłona nie wiem która z kolei... Idziemy sobie jak zwykle przez pole, Mikra zajęta wąchaniem wszystkiego. Z naprzeciwka nadchodzi mamuśka z dzieckiem w wieku ok. 1 roku. Widzę, że dziecko pędzi do Mikry, wołam, zapinam na smycz. Zaczęło się nawet przyjemnie: - Czy możemy pobawić się z pieskiem? - Niestety nie, piesek gryzie, nie lubi obcych. I się zaczęło... - Ale ona chce się pobawić z pieskiem! - Pies gryzie, po co ma być nieprzyjemnie? - Ale ona chce pociągnąć pieska za ogon! - A Mikra chce pogryźć dziecko, mam puścić psa? - Chodź, córciu, głupia baba, nie da ci się pobawić! Nie odpowiedziałam, nie wymyśliłam nic mądrego...
-
Ha, dopiero teraz się zorientowałam, że piszecie o Fitness Trainer. Swego czasu karmiłam nią Mikrę, a i do dzisiaj używamy jej ze względu na wyjątkowo drobne granulki w wersjach Mini - jest idealna do kuli smakuli. Kiedy pies był na Trainerze, nie było problemów ani z kupami, ani z jedzeniem, ani ze skórą. Uważam, że cena również jest adekwatna do jakości. Kupowałam tą karmę w Zoo Karina, bo była promocja - 2 opakowania po 3 kg w cenie jednego. Ale to było 3 lata temu;) Ciekawe, czy ktoś ma porównanie, czy aby jakość się nie pogorszyła, bo kiedy ja stosowałam Trainera, to była to w Polsce nowość.
-
Pomóżcie proszę Czarek po DTw hoteliku. potrzebne deklaracje
Litterka replied to Lumix's topic in Już w nowym domu
Kciuki przygotowane! -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Litterka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Koleżanka ma psa i szynszyla. Co jej za to grozi? :evil_lol: -
[quote name='Wiola&Miłosz']Literko( nie wiem bowiem jak masz na imie;)) owszem dobrze... mala na chwile obecna troszke schudla mowili mi ze to normalne codziennie ja waza.. Zreszta ja pamietam ten sadny dzien.. Przy rozmowie przy zszywaniu lekarz stwierdzil ze dobrze ze wczesniej urodzilam bo by bylu zuze komplikacje. Przewidywal wage na 4,5 kg.. Ja nie mam dzieci to moje pierwsze... Mialam wskazania do cesarskiego poniewaz duzo przytylam... jak robilam usg ostatnie to mowili mi ze wazy tak 2,400 kobiety licza na tygodnie ja sie nie umialam do tego przyzwyczaic liczylam na mc... urodzilam idealnie w 7.. lekarze mowia ze mala super zdrowa.[/QUOTE] No, to niesamowicie wielki bobas Ci się trafił. Jeszcze raz serdeczne gratulacje!
-
Wiola, serdecznie gratuluję Córci! Bardzo się cieszę, że wszystko w porządku! Tylko mocno zastanawia mnie jedna rzecz: dziecko w 7 miesiącu ciąży waży ok. 2 kg. Jakim cudem Wasza Karinka waży 3400? Czy aby ginekolog dobrze ocenił początek ciąży? Naprawdę, ciekawa sprawa.
-
[quote name='Wiola&Miłosz']Lekarz pyta tzta L: jak sie pan nazywa? T:Karina L: Ale pan jak ma na imie? T: Karina mowie panu L: Pana imie i nazwisko? T: Czy pan ma problemy ze sluchem? powtarzam Karina L; Bozenka podaj panu dwie tabletki hydroxyzyny niech sie chlop uspokoi bo nas pozabija L: czy pani sie dobrze czuje>? Zawroty glowy, bole? Ja: Tak jest w porzadku T: Ona chyba urodzila dziecko tak? ma prawo sie zle czuc prosze jej nie meczyc ja odpowiem za nia. Przeciez wszystko wiem!! L; Jak wiec sie pan nazywa? T: KARINA :boom::boom::boom:[/QUOTE] Hahahahaha, nie mogę się pozbierać, leżę i kwiczę ze śmiechu! :cool3::cool3::cool3: