Jump to content
Dogomania

Syla

Members
  • Posts

    4288
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Syla

  1. Bardzo lubię jajecka :lol: nawet jak nie ma świąt.Jutro wpłacę Grince za kwiecień.
  2. Zaglądam, ale rzadziej.Pozdrawiam Sabcię.
  3. W sobotę wysłałam joaaa 200 zł i nie wiem, jakiego zaćmienia księżyca dostałam, bo w niedzielę też wysłałam jej drugie 200 zł.Kwota mi się nie zmieniła, a te 200 zł było w blokadach, do wysłania dzisiaj sobie czekało.Nic się nie stało, bo joaaa bedzie potrzebować na transport, wizytę u weta i wykupienie ewentualnych leków.Rozliczymy się już po "wszystkim" Dzisiaj Rambuś ma wpłaty od: Syla - 20 zł Ladymonia0610 - 20 zł :loveu:za 2 m-ce Dziękujemy!!! Wpływy 3.412,05 zł - Wydatki 2.863,97 zł = 548,08zł na dzień 18.04.2011 U mnie jest 148,08 zł U joaaa 400 zł
  4. Trzymam bardzo mocno, Paulinko.Ślę same ciepłe, przedświąteczne życzenia.
  5. [quote name='malagos']Shanti, wcześniejsze ustalenia pozostaja bez zmian, czyli czekam na Nukę, od zaraz. Ale nie Mińsk Maz. ale MAKÓW MAZOWIECKI! Trochę inny kierunek :) Adres podałam przez telefon Monika55.[/QUOTE] Jest jeszcze Maków Podhalański....byłoby bliżej :evil_lol:;):eviltong:
  6. Ten widok na trawce i z naszym Cezarkiem...sama radość.
  7. [quote name='ulvhedinn'][URL]http://www.medor.org/pl/adopcja/adopcja-hau/category/1248-dziadzio[/URL][/QUOTE] O jejciu...cudny dziadeczek.Pewnie nie ma już ząbków, mojemu Lejeczkowi też tak języczek zwisał.W takich chwilach żałuję, że nie mam domu z ogrodem i zasobnego konta.
  8. [quote name='anetek100']Parysek mnie rozwalił...wcześniej jakoś nie widziałam go...cudny:(:(:([/QUOTE] Parysek cudeńko, może na niego jakiś pomysł masz APSA?Smutny i zrezygnowany.Jak mu zrobisz osobny wątek, to podaj mi linka.
  9. Betta opróżnij pocztę.Zobaczymy co będzie.Ja nie biorę zdrowych suniek, nawet tych wiekowych.Roześlę, wśród swoich znajomych.Z pyska śmierdzi, to mogą być zęby.Z tym kregosłupkiem u ratlerków, to jest problem.
  10. Zawsze mi mówiłaś Teresko, co u Rodzynka słychać.To był nasz temat"dyżurny" a teraz moja Nolunia odeszła i Twój Rodzynuś też już za TM [*]Współczujemy sobie nawzajem.Tylko tyle możemy.Pozdrawiam i zadzwonię, jak dam radę, ale nieszybko.
  11. Cosik u Satyrka pustawo, choć nie narzekam, bo tylko tutaj wpłaty są i to zazwyczaj, na czas. Mam wpłatę od Cantadorra - 40 zł :loveu: za 2 m-ce Bardzo dziękujemy!!! Wpływy 4.451,93 - Wydatki 4.225 = 226,93 na dzień 16.04.2011
  12. [quote name='ulvhedinn']Kolejny staruszek-mikropsiak, który przestał być ładną zabawką.....[/QUOTE] Niby tak, ale jak poprosisz o czas dla suni, to jej nie uśpią.Znam podobne przypadki.Tutaj to starszy facet, ale problem podobny.Zajmowałam się dzieckiem.Biorą młodego psa, bo na razie nie planują dzieci.Jak mają ok 28 lat, to mają dziecko.Pies ma wtedy 7, 8 lat.Do tej pory był tylko on i był ich całym światem.Kochany i chołubiony, co podkreślają.Teraz ten pies nie może, nagle!!! wejść do pokoju jednego, drugiego, zewsząd jest wyganiany, bo przeszkadza.Nie wiem, jak czułabym się , na miejscu, tego psa, ale to nienormalne jest.Bywa złośliwy, bo mu sie świat zawalił, gryzie zabawki dziecka, ale tam zabawki wszedzie leżą, tak jak jeszcze, do niedawna, jej.To mix jamnika szorstkowłosego.Kilka razy zdarzyło się, że przychodziłam, wychodziłam z psem, a tam: w jednym pokoju śpi tata, w drugim wujek i z dzieckiem szłam do siebie. Przychodziłam do dziecka ok 9 rano, wychodziłam z psem...zawsze.W inne dni kończyłam ok 16stej i proponowałam wyjście z psem.NIE, BO BYŁA RANO.Pies wyprowadzany 2 razy dziennie.Ile ja się nasłuchałam, że najchętniej, to by ją oddali, bo niedobra, bo gryzie zabawki dziecka, bo miala biegunkę i koszta, bo zrobiła siku, albo kupkę pod drzwiami.Tłumaczyłam i mówiłam, że to pies, który wychodzi 2 razy dziennie i to za mało.Jak byłam z dzieckiem kilka godzin, to pies nawet nie szczekał, chyba, że ktoś dzwonił na domofon, albo do drzwi.Pytali mnie, czy nie znajdę kogoś chętnego,oddaliby.Ojciec dziecka raz się wygadał.Chcą, ale szczeniaczka i podał mi rasę. Zabijcie, ale nie pamiętam jaka to rasa.Uczuliłam koleżankę, mieszkającą w ich bloku, będącą na dogo...tylko tyle mogę.Nie mam z tymi ludźmi kontaktu, to było wręcz niebezpieczne.Dziecko, ciągle chore, zabrane ze szpitala, na własne ich życzenie.Zamiast zapalenia oskrzeli....obustronne zapalenie płuc, w stanie ciężkim, przyjęte do szpitala, pod tlen.Dzieciątko naprawdę fajne, grzeczne i lubienie było obustronne.Największym problemem był ten tata i brak płatności.Nawet półtora tygodnia, a kwoty to między 50 a 80 zł tygodniowo.Praca dorywcza i nie wiem, czy 6 zł za godzinę, odpowiedzialności za dziecko, sprzątanie, mycie garów itd itp ...to dużo.Nie w tym rzecz.Jak ten pan będzie chciał się pozbyć suni, to, to zrobi, w taki, czy inny sposób.Dobrze, Betta, że zrobiłaś Muszce wątek.Takie malutkie znajdują szybko domek, nawet, te starsze.Na razie nie czuję się na siłach do wzięcia, żadnej bidy, poza tym, sama sobie, te najgorsze przypadki wynajduję.
  13. Wiesz Renatko, bo dzwoniłam, do Ciebie.Mojej Nolci też już nie ma.Jakoś damy radę.
  14. [quote name='anetek100']wiem Sylko kochana wiem, ale jak mówię na razie nic o niej nie mamy dopiero po świętach będziemy jechac do Szczytna......ale może ogłosic ją po prostu tak jak jest czyli że starsza,że dogaduje się z innymi psami, bo mieszka w biurze z kilkoma,że uwielbia głaskanie, podnosi mordką rękę cżłowieka,macha ogonkiem na jego widok itp:):):):)tak myslę, że tak można ogłosić...ja zrobię jej kupiepsa, adopcjapsa i eofery.com...[/QUOTE] Wiesz, że ja biorę takie małe, ale ponad 15 lat, chyba, że ślepe, głuche i co tylko.Jak chcesz ją ogłosić, to poślij tutaj... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/205759-Pakiety-ogłoszeniowe-z-AKTUALIZACJĄ-na-Piegusię-do-23-kwietnia/page5[/URL] Nasza młoda ciocia ma super rękę do piesków.Poza tym odpowiedzialna i solidna.Pieski znajdują domki.Tylko, że może poczekaj na, po świętach.Wiesz, sama, że zdjęcia i info, to dla ludzi, podstawa.Ile ona może mieć latek?Pyszczek siwy nie świadczy o wieku.Dzięki Anecia za odpowiedź.Pozdrawiam i dzięki.
  15. [quote name='anetek100']nie szczeniaki są na pierwszej stronie:)te dwa ciupinki ratlerki żyją:)[/QUOTE] Dzięki Anetko.Jakbyś coś wiedziała o tej starszej, to można byłoby ją ogłaszać.Kupiłam kilka pakietów ogłoszeń.Takie małe, nawet starsze, znajdują domki.Nie umiem założyć nawet wątku, ale ogłoszenia na nią czekają.Tekst, chociaż ze 2, 3 zdjęcia i kontakt.Gdyby ktoś założył babcince wątek, to prosze o linka.Po odejściu mojej ratlerki, Nolci, jeszcze nie pozbierałam się, ale przynajmniej tak, mogłabym pomóc.
  16. [quote name='joaaa']No nie wiem, może 200zł. Obawiam się, że za benzynę wyjdzie ponad 100, ale nie udało mi się załatwić nikogo innego. On ma czas, bo nie pracuje, a inni pracują, więc nie mogą.[/QUOTE] Podaj mi na PW swoje konto i dane, a najlepiej na maila [EMAIL="sylka@amorki.pl"]sylka@amorki.pl[/EMAIL] Nawet smsem możesz wysłać.Dojdzie kasa pewnie we wtorek.Zresztą rozmawiałyśmy i ja wiedziałam, jak tym transportem jest.Mam nadzieję, że inne cioteczki nie będą miały nic przeciwko temu, a nawet gdyby, to zrobimy bazarek.Poproszę wtedy Agucha i szkło, czyli kryształy i inne cudeńka, nawet fajnie schodziły.Mam też takie, po swojej babci, ponad stuletnie.Poradzimy.
  17. Nie widzę tu szczeniaków, więc co? Odeszły te dwa ratlerowate?Tylko nie to!!!Pisałam Ci MARCHEWA na PW.Chodziło o ogłoszenia dla ratlerki z numerem 1, tej starszej.Nie dobijacie mnie.
  18. Odwołałam ogłoszenia u pliny.Podaj mi Zofija konto.Nie dam rady wysłać dużo, ale chociaż te 20 zł.Moja ratlerka Noleczka odeszła, 15 kwietnia, w nocy.Niech tej się poszczęści chociaż.
  19. [quote name='joaaa']Umówiłam się z lekarzem na wtorek albo środę, w poniedziałek jeszcze mam dzwonić. Transport też załatwiony, przyjedzie kolega, ale niestety, za benzynę trzeba mu będzie oddać, bo chłopak pracuje tylko dorywczo. Rambuś wczoraj znowu pokasływał. Ale poza tym ma się świetnie, dużo siedzi na dworze, ale raczej trzyma się domu, nie odchodzi dalej i nie biega z innymi psami. Chociaż wczoraj były jakby próby zabawy z Enią, onkowatą tymczasowiczką. Nawet chciałam zrobić zdjęcie, ale nie zdążyłam, bo to była tylko chwila.[/QUOTE] Joasiu podaj mi, ile mam Ci wysłać, tak orientacyjnie.Będzie, jeszcze w tym miesiącu kilka wpłat, nie będzie źle.Bardzo dziękujemy za opiekę nad dziadeczkiem i pozdrawiamy.
  20. Rambuś dostał pieniądze, w kwocie 121 zł.To z tych zbieranych na pieski, przebywające u Arktyki.Przesłała SACRED PIRANHA. Bardzo serdecznie dziękujemy!!!! Wpływy 3.372,05 zł - Wydatki 2.863,97 zł = 508,08zł na dzień 16.04.2011
  21. Trochę potrwa, zanim się pozbieram, siadły mi plecy, ledwo tu siedzę.Po śmierci mojej Vikulinki, dwa tygodnie nie chodziłam.Mam tak samo jak Ty Basiu, też obiecuję, tylko, że ja z mężem nie mieszkam i stawiam go przed faktem dokonanym.Jak mu się nie podoba, to słyszy: wal się, a jak ci się nie podoba, to droga wolna....tyle dobrego, z mieszkania osobno.Ma też wiele racji, bo każda śmierć, bardzo dużo mnie kosztuje, ale są takie pieski, dla mnie, szczególnie kochane, niezależnie, od czasu, jaki u mnie były.Poślę Ci inga.mm zdjęcia Noluni, nawet te ostatnie, ale nie dzisiaj i nie jutro.Obiecuję, że postaram się, albo kogoś poproszę, żeby to zrobił.Podaj mi tylko swojego maila, tu nie umiem dołączać zdjęć.Teresko, wiem, że już bardzo źle bywało z Rodzynkiem i też już go nie ma Niech się już ta cholerna wiosna skończy.Zbiera niemałe żniwo.Bardzo dziękuję wszystkim, za wsparcie i wszystko....Bardzo dziękuję.
  22. Dziewczynki mam prośbę.Może któraś z Was ma troszkę czasu i ochoty.Chodzi o podesłanie tekstu i kilku najładniejszych zdjęć Peguni. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/205759-Pakiety-ogłoszeniowe-z-AKTUALIZACJĄ-na-Piegusię-do-23-kwietnia[/URL] Bazarki, wspaniała dziewczyna robi, bardzo szybko i solidnie, to plina.Ja, teraz, po śmierci mojej Nolki zupełnie mam dość i nie umiem.Muszę się zmuszać, żeby tu wejść i wpłaty powpisywać, a co dopiero na wątku szukać zdjęć.Przepraszam, ale nie daję rady.Jak pisała kikou, Pegi to nie staruszka i przecież ładna, na dodatek.Skoro Kapsliczkowi się udało, jej też powinno.
  23. Stało się.Od drugiej osiemnaście Nolunia już za TM.Do końca byłam przy niej, nosiłam na rękach i przytulałam.Myślę, że nie cierpiała.Zrobiłam jej zastrzyk przeciwbólowy i podałam środek uspokajający.Późnym popołudniem jej się pogorszyło i ja już wiedziałam, że to tylko kwestia godzin, najdalej do rana.
×
×
  • Create New...