Iwona77
Members-
Posts
674 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Iwona77
-
Chrzanowskie i ProAnimalsowe Mruczki :)
Iwona77 replied to Ulaa's topic in Kotki już w nowych domach
Bardzo się cieszę bo w tej małej się wręcz zakochałam:-) Super, że zdrowieją:-) wydaje mi się, że teraz będą bardzo wrażliwe i poddatne na inne choroby przez jakiś czas:-( Spytałaś może weterynarza jak skutecznie usunąć wirusa z domu tak byś mogła przyjmować nie szczepione kotki ? ciekawa jestem co ci poradził i czy wogóle można się go szybko pozbyć z domu -
Chrzanowskie i ProAnimalsowe Mruczki :)
Iwona77 replied to Ulaa's topic in Kotki już w nowych domach
Trzymam kciuki za nie, oby chociaż im się udało:-( -
Chrzanowskie i ProAnimalsowe Mruczki :)
Iwona77 replied to Ulaa's topic in Kotki już w nowych domach
A czy Dzidek to ten łobuziak co mi się tak spodobał? :-( ta choroba jest okropna, takie piękne i zdrowe kotki:-( -
[quote name='kendo-lee']Bywam na różnych forach,co to ma do rzeczy?Przecież napisałam wyraźnie,że nasz wet zrobił suczy zdjęcie przed zabiegiem z rozwalonym uchem i po zabiegu.Ma to w kartotece jako potwierdzenie konieczności zabiegu.Jeszcze jakieś pytania?Tylko nie pytaj się proszę dlaczego pozwoliłam skopiować drugie ucho zamiast tylko nadgryzionego.[/quote] może w Twoim przypadku było jak piszesz, myśle, że nie powinniśmy tu wprost i bezpodstawnie kierować zarzutów do konkretnych osób ale naprawde nikt tak jak Polak nie potrafi obejść prawa, nie powinnaś tego brać do siebie bo jest tu opisana raczej ogólna sytuacja
-
jak sama napisałaś jest ryzyko narkozy a nie wolno bez powodu ryzykować życia zwierzęcia, bez przesady powiedz pieskom, które zeszły pod narkozą a "kilka" już ich było, bólu zadawać też nie można dla widzi misie. Moje argumenty oparte są na zwykłym rozsądku i miłości do zwierząt, twoje na faktach medycznych. Uważasz naprawde, że powinnaś pisać, że przesadzam w takiej sytuacji? Jednorazowy ból? a jakim prawem ktoś ma zadawać jednorazowy ból, dwórazowy też można przeboleć, trzy też, pięciorazowy też. A gdzie granica? nie powinno się zadawać "żadnorazowo" bólu bez przyczyn leczniczych! tak dla widzi misie. Dziwie się, że akurat Ty się z tym nie zgadzasz. Czyli tak. Ogon ma skutki uboczne co opisałaś, ale inne operacje można robić bo to "jednorazowy ból i można przeboleć" hmmmm wybacz ale to do mnie nie trafia. Hodowla wie doskonale to co napisałaś i wysyłanie im tego nie ma sensu, to czysty wykalkulowany biznes i dopóki odbiorcy będą brali bez ogonów i kasa na meredesiki będzie płynąć będą ciąć. Tam nie ma miejsca na skrupuły, to czysty biznes. Nie chce nawet myśleć jak kończą dobermanki, które nie pasują do rasy jaką mają sobą reprezentować. Jak się jakiś urodzi nie taki jak miał wyjść. To sa tak zwane odpady produkcyjne. Zresztą to samo jest u pseudochodowców! [quote name='iwona&CAR']Czytam od dluzszego czasu i tylko doczytuje sie o kopiowaniu jaki to bol dla szczeniaka i jakie ryzyko narkozy . Oczywiscie ze jest ryzyko narkozy ,ale bez przesady. [URL="http://psy.olpw.com/printview.php?t=1518&start=0&sid=955047da63930f48a071c70adddd0d4f"]Zobacz temat - Narkoza[/URL] To samo jezeli chodzi o bol, ten jednorazowy bol mozna by jeszcze przebolec , gdyby pozbawienie ogona nie mialo skutkow na cale zycie. Dlaczego przeciwnicy kopiowania skupiaja sie tylko na tym ????? [B][SIZE=3]PRZYPOMNE NA CO NARAZAMY PSA KOPIUJAC MU OGON :[/SIZE][/B] Ucięcie końca ogona zwiększa następnie wrażliwość na ból nie tylko odczuwalny w końcu ogona, ale w całym ogonie - jest to efekt zwany [B]"hiperbólowością". [/B] [B]Psy mogą cierpieć ból spowodowany neuromami powstałymi w wyniku obcięcia ogona[/B]. [B]Chroniczne problemy związane z częściowym zniszczeniem lub degeneracją ogona to, między innymi, zwiększone ryzyko wystąpienia [/B] [B]nietrzymania stolca, [/B] [B]moczu [/B] [B]oraz przepukliny krocza[/B] (...) PSI OGON JEST SWOISTYM URZADZENIEM DIAGNOSTYCZNYM INFORMUJACYM O ZABURZENIACH HORMONALNYCH ORGANIZMU; na psim ogonku są gruczoły, wskazujące funkcjonowanie w organiźmie psa podstawowych hormonów : płciowych, tarczycy i cukrzycy . Pies który ma problemy traci sierść a potem wygryza sobie rany na ogonku : u jego nasady przy cukrzycy, w połowie długości przy problemach z hormonami płciowymi i koniec ogonka przy problemach z tarczycą. Obcinanie ogona pozbawia psa jednego z ważniejszych środków ekspresji i wyrażania uczuć,komunikacji a [B]także do ostrzeżenia i rozproszenia uwagi wrogów.[/B] BTW, po pracy ogona doskonale widac np przy pracy wechowej, czy pies ma jednostajnie ta sama ilosc zapachu, czy nagle sytuacja sie zmienila, czy zaczyna lokalizowac zgube, czy jest niepewny, slabnie natezenie zapachu. Jesli dla czlowieka widac to drukowanymi literami, to co dopiero dla innych zwierzat. [B]OGON u plywajacego psa pelni role steru[/B] [B]Dzięki balansowaniu ogonem pies może łatwiej zachować równowagę podczas biegu i zwrotów oraz w trakcie przechodzenia przez wąskie powierzchnie ,ogon służy jako przeciwwaga .[/B] [B]Ogon stanowi osłonę przez chłodem[/B] [B]Obcinając kilkudniowemu szczeniakowi ogon okaleczasz go i upośledzasz na cale życie;fizycznie-gdyż jest to naturalna,potrzebna część ciała (psiego kręgosłupa);psychicznie[/B] [B]P.s [COLOR=red]Warto by podeslac to tej "DOBREJ HODOWLI" na co narazila swoje[/COLOR][/B] [COLOR=red][B]szczenie , ktorym reklamuje swoja hodowle[/B][/COLOR] [COLOR=red][B][URL="http://www.pies.pl/szczenie-na-aukcji-charytatywnej_n1820.html"]Pies.pl[/URL][/B][/COLOR][B] :angryy:[/B][/quote]
-
[quote name='tabaluga1']Dla mnie licytowanie na aukcji szczeniaka to jest mocno dziwne i może świadczyć o problemach z normalną sprzedażą . Zobaczymy jaką cenę osiągnie maluch . Na razie szału nie ma ( max 40% ceny rynkowej ) . [URL="http://www.pies.pl/szczenie-na-aukcji-charytatywnej_n1820.html"]Pies.pl [/URL] Poczytajcie komentarze . :crazyeye:[/quote] Co do komentarzy wypróbowałam, na forum negatywne są natychmiast usuwane:-) zobaczymy czy ze stronki też zniknie:-)
-
[quote name='shin'] Duzo zalezy od wlascicieli, ale nie wszystko - nie da sie w 100% kontrolowac calego otoczenia.[/quote]...........Wiadomo!
-
[quote name='shin']Ale jakich walk? Widzialas kiedys jak sie bawia TTB? To nie jest walka, tylko zabawa - chociaz jest tyle warczenia, szczerzenia sie i 'atakow', ze ktos postronny, kto sie nie zna, wlasnie bierze to za walke na serio. Co do smyczy - moj pies poza psia polana sie z psami nie bawi, wiec jak sie bawi - nie jest i nie bedzie na smyczy, bo jest bezpieczny. Proste ;) Mam nadzieje, ze sobie wyjasnilismy i nie palniesz znowu, ze jestem facetem, wiec mnie psie walki kreca. Nie pisalem tez, ze uwazam rozszarpanie ucha za normalny efekt zabawy, tylko ze moze sie to zdarzyc. Jak jedno dziecko rozryje drugiemu policzek np. zamkiem blyskawicznym przy rekawie, to uznasz to za patologie, czy wypadek? Tak samo z obrazeniami u psow - wystarczy, ze klapnie zebami, kiedy drugi psiak sie obraca, i juz nasz pies moze miec jedno ucho w dwoch odslonach. I znowu: uzywaj opcji edytowania postow.[/quote] Jak mój pies bawi się ze swoją siostrą, nawet na łące! jak słysze, że zaczynają warczeć i bawią się ostrzej rozdzielamy je. Jak jeden, najczęściej mój łapie drugiego za ucho wołam go i mówie:" nie wolno gryźć" jak nie słucha i gryzie dalej do domu i koniec zabawy. I żaden sobie ucha nie rozerwał! uważam, że to może się mimo to zdażyć ale nie powinno! i jakoś nie wierze, że pewne rasy mają skłonność do tego typu "wypadków" BZDURA TOTALNA. Wystarczy nauczyć psy się bawić, mój jest wyjątkowo zacięty i gdybym go nie hamowała to nie tylko ucho by sobie z niejednym porozrywał:-) wszystko zależy od właścicieli!
-
[quote name='Saite']Czyn chwalebny, ale to samo rzuciło mi się w oczy. Poza tym nie można zapominać o jeszcze innym aspekcie, że jeden szczeniak, a jaka reklama.[/quote] reklama hodowli, nazwa wypisana tłustym drukiem na pierwszej stronie! = reklama. Logiczne! jakby poświęcili swoje mercedesy to bym uwierzyła, że chodzi o dobro zwierząt:-) ale psiak prawie nic nie kosztował, urodził się sam i jak nie przyniesie zysków ze sprzedaży będzie zyskiem w postaci reklamy:-) Nie bądzmy naiwni, hodowle to wykalkulowany biznes nastawiony na zyski i nic więcej.
-
[quote name='shin']TTB lubia sie bawic ostro - kiedy moj pies bawi sie z bullkami, to od razu sa krzyki, ze psy sie gryza, ze walka, ze policje wzywac. Wypadki chodza i po ludziach, i po psach - moze sie zdarzyc, ze w czasie bardziej brutalnej zabawy jeden pies drugiego zahaczy i rozerwie mu ucho.Nie zgodze sie ze stwierdzeniem, ze mozna 'przy okazji' machnac drugie ucho, bo ten sam bol. Mialem [w znieczuleniu miejscowym] usuwane osemki - wszystkie cztery, ale rozlozone na dwie operacje. Mimo przeciwboli nie wyobrazam sobie, zeby obie strony mi machneli od razu, bo przeciez bol ten sam. Uklucie w jeden palec boli tak samo, jak we wszystkie za jednym zamachem? Po raz kolejny - uzywaj opcji edytowania postow.[/quote] to nie dopuszczaj swojego psa do takcih walk! mój nawet jak się bawi z psami ZAWSZE jest na długiej smyczy! jak widze, że "walka" idzie za ostro nie delektuje się nią tylko przerywam! a jak pisałam w innym poście mam wyjątkowo zaciętego psiaka i też mogło by się to czasem różnie skończyć ale jestem odpowiedzialna i patrze CAŁY CZAS na to co robi mój pies i jak się bawi. Ze smyczą zabawa jest troszke niekomfortowa bo się czasem poowijają w nią ale jak chce by pies był zdrowy zapobiegam a nie wzywam policje:crazyeye:Wybacz ale nie rozumiem tego, no ale ty facet jesteś więc nie ma się co dziwić, że delektujesz się ostrą zabawą psów:-) i uważasz rozszarpane uszy za normalne. Co do przycięcia drugiego, moje zdanie jest jak powyżej możesz mieć inne ale generalnie obowiązuje prawo więc bezpodstawne przycinanie jest niedozwolone.
-
[quote name='tabaluga1']Ja nazwałabym to : „ wspomnieniem epoki tow. Wiesława ” . [FONT="][URL]http://www.komunizm.eu/Plakaty_PRL/usapomaga.jpg[/URL] [/FONT]:cool3:[/quote] a ja reklamą;-) lepiej powiedziawszy kryptoreklamą;-) jeden psiak? ale poświęcenie! godne pochwały! wspaniały gest. Buuuu!
-
podsumuje moje zdanie i uciekam stąd:-) generalnie uważam, że przycinanie uszu nie było by takie złe i nie jest aż tak strasznie bolesne, co do ogona uważam, że jest to na bank porządny ból! w końcu to przedłużenie kręgosłupa. Większość kobiet miało w młodym wieku przekute uszy, ja też choć nie pamiętam bym tego chciała, nie było to takie straszne choć bolało. Niemniej jednak pomijając ból, który zwierzęciu nigdy się nie przysłuży (ja się cieszę, że moge nosić kolczyki teraz;-) Operacja jest pod pełną narkozą, każde uśpienie zwierzaka wiąże się z zagrożeniem jego życia. Żadko ale zdarza się, że zwierzę lub nawet człowiek nie wybudza się z narkozy! Dodatkowo martwią mnie nadużycia. Już teraz wiem, że operuje się plastycznie nie tylko uszy i ogony, również nosy u pewnych ras itd.(by były bardziej płaskie) Ktoś mógłby powiedzieć, jak moge ucho i ogon dlaczego nie nos? no w sumie miał by i racje, więc aby zapobiec tym fanaberiom trzeba ten proceder usunąć w zarodku! Co do operowanego roszarpanego ucha, uważam bezsensem operowanie jednego, piesek i tak już będzie pod narkozą i jak jedno się i tak będzie operować nic się nie stanie jak się drugie zrobi w sumie ten sam ból. Nie czepiajmy się ;-) Natomiast uważam, że powinny być dowody na te rzekome rozszarpania uszów bo jakoś w nie nie wierze. A swoją drogą co to za właściciele, którzy dopuszczają do tego by jeden pies drugiemu ucho rozszarpał. Sama mam szczeniaka i jak widze, że za ostro się z jakimś tarmosi rozdzielam, więc dajcie spokój z tymi rozszarpanymi uszami bo naprawde nikt w to nie wierzy.
-
[quote name='shin']Akurat ze MJ sie operowal to sie nie dziwie - przy jego bielactwie wygladalby... o wiele gorzej, gdyby nie przerobil sobie rysow twarzy. A wracajac bardziej do tematu: czy wszyscy za kopiowaniem mogliby sie wypowiedziec na takie tematy jak obrzezanie malych dziewczynek w niektorych czesciach Afryki, albo jeszcze lepiej - na temat krepowania stop malym Chinkom? To chyba najbardziej pasuje do tematu, nieprawdaz? Male stopy = fajne stopy.[/quote] Ja tu bardziej myślałam o przeoperowanym nosie, ale nawet on mimo niewątpliwej chorobie natury psychicznej nie maltretował zwierząt operacjami! Co do Chinek to zostańmy może w Polsce:-) i skoncentujmy się na psiakach, które nie mogą się wypowiedzieć same
-
[quote name='shin']No jak to? Przeciez juz ktos tu pisal, ze moze wlasnie to psy wola byc pozbawiane jakiejs czesci ciala, nie? Nie rozumiem o co ci chodzi... To przeciez my, nie usuwajac czy przycinajac zdrowych fragmentow psiego ciala, jestesmy ostatnimi swiniami, ktore nie maja w ogole na uwadze naturalnej psiej potrzeby bycia trendi i dżezi :shake: A pozniej taki niekopiowany ciamajda ma leki i w ogole zryta psychike, bo psy w przedszkolu i na wybiegu sie z niego smieja :-( [SIZE=1]Uzywaj opcji 'edycja' ;)[/SIZE] [/quote]człowiek zawsze znajdzie argumenty by usprawiedliwić siebie samego przed sobą samym, najdurniejsze ale argumenty. Niech operuja się sami, niech sobie trzecie cycki doszywają, nosy zmniejszają do wielkości niemowlęcej, odchudzają do 40 kg lub mniej ale na litość nie wciągajcie w to wariactwo zwierząt! uszy i ogony to tylko niektóre operacje plastyczne przeprowadzne na psach! od nich się zaczęło! i na nich musi skończyć bo niedługo psy będa wyglądać jak Michael Jackson w psim wydaniu (z całym szacunkiem do Michaela:-()
-
[quote name='behemotka']. Na tej samej zasadzie: a skąd wiadomo, że pies nie chce siedzieć całe życie na półmetrowym łańcuchu? [/quote]lepiej bym tego nie ujęła:-) to może spytajmy psiaki w wigilie, podobnież mówią ludzkim głosem to nam powiedzą! Matko co jeszcze człowiek wymyśli by ustawić nature pod swoje widzimisie!
-
[quote name='karolajn'] a tak właściwie to po co rozmnażamy psy[/quote] dla kasy kobieto dla kasy! wiadomo! tak samo dla kasy i poklasku obina się uszy, psu jest obojętne czy mu stoi czy mu wisi - ucho mam na myśli;-) On chce mieć Pana na zawsze! dom, chce być karmiony, wyprowadzny, kochany itd. Szkoda, że własciciel kupując psa za 2000 zł, spełniając swoje marzenie nie zastanawia się co może być marzeniem takiego psiaka! Niestety tacy właściciele nie są dobrymi właścicielami. Np jak piesek ma wypadek i traci oczko usypiają go bo niby się będzie męczył! a tak naprawde usypiają bo nie będzie pasował do obrazka! To jest próżność i egoizm i jeżeli rozsądek ich nie powstrzyma może prawo kiedyś zadziała!
-
[quote name='kendo-lee']''Każdy ocenia innych według siebie''znasz to powiedzenie?Poproszę mojego weta o fotki,które zrobił suczy przed i po zabiegu i je tu wstawie.A potem porozmawiamy o tym,kto jest próżny i niezbyt pewny siebie:evil_lol:Co do modelek,jednemu podobają się szkielety,drugiemu hipopotamy,rzecz gustu.[/quote] nie było to skierowane tylko do Ciebie, cały czas czytam tutaj, że coś odgryzło ogon lub uszy, troszkę mi się to wydaje dziwne, że ostatnio ilość tego rodzaju wypadków wzrosła. Co do mojej pewności siebie nie narzekam:-) mam psa, który ma uszy w różne strony, jedno wisi na środku pyska a drugie z boku:-) wiem, że nic się też w tej kwestii nie zmieni bo znam matke psiaka:-) Jestem człowiekiem, który nie znosi asymetrii, doprowadza mnie ona do szału, mam przez to usypiać(narkoza) psa i ryzykować jego życie? a jak ma słabe serduszko i się nie obudzi? nie nie jestem aż tak próżna! niech sobie żyje a uszy niech dalej powiewają śmiesznie w różne strony:lol:
-
[quote name='pinkmoon']Czuję duży niesmak po przeczytaniu tego wywiadu, hipokryzja w czystej postaci. "Nie będziemy wychodzić przed orkiestrę", dobre sobie. Właśnie że powinni. Dać przykład i [B]dostosować się do obowiązującego prawa[/B], a nie udawać że sprawa ich nie dotyczy.[/quote] Pan w wieku podeszłym, kopnie w kalendarz (przepraszam za zwrot) i pojawi się ktoś kto ma więcej oleju w głowie! wszystko kwestia czasu, to dinozaur i wyginie jak i one!
-
[quote name='kendo-lee']Nigdy nie twierdziłam,że psa nie boli.Moja sucz była bardzo późno kopiowana bo miala 6 mies i dlatego że jakiś kretyn puścił na nią swojego ON,który rozszarpał jej ucho:angryy:Ale nie o to mi chodzi.Przeciwnicy mowią o bólu a wątpie aby był on większy niż po sterylce. Zwolennicy sterylki chcieliby aby każdy pies bez papierów był wycięty i prawie wszyscy na dogo z tym się zgadzają,a ludzi którzy mówią że nie wysterylizują swojego psa bo nie chcą zadawać mu bólu nazywają głupcami.Bo sterylka to nic takiego,piesek pocierpi troszkę a potem będzie szczęśliwy.Natomiast kopiowanie jest strasznym zadawaniem bólu.Dla mnie to hipokryzja,bo obydwa zabiegi są bolesne dla psa i nieprzyjemne,a po sterycel pies dłużej dochodzi do siebie.Po kopiowaniu maja suka na drugi dzień biegała jak szalona,nie drapała uszu,nie piszczała,nawet nie nosiła kołnierza.A po sterycelce bieganie na drugi dzień jest niemożliwe,nawet wskoczenie na tapczan.Dlaczego na tym forum osoba,która ma inne zdanie jest zawsze mieszana z błotem?Moja suczka miała pięknie układające się uszy i gdyby nie to pogryzienie nigdy bym jej nie ciachała,ale najlepiejej oceniać po awatarze:diabloti:Notomiast jeśli chodzi o bullowate (o innych rasach się niewypowiadam bo to nie moja działka)to jestem za kopiowaniem w przypadku gdy pies ma wielkie,stojące uszy jak u buldoga francuskiego.Bo z takimi helikopterami bull wygląda tragicznie i przy zabawie z innym bullowatym one mu przeszkadzają.[/quote] Sterylizacja to zło konieczne! co do uszów no powiedzmy sobie! chodzi tylko o wygląd i nic więcej. Każda operacja, uśpienie niesie ze sobą ryzyko, ryzykować życie psa dla "pięknych" uszów i ogonów? czy to jest miłość do zwierząt? nie sądze! O bólu nie wspominam bo jest i to zadawany bez żadnego sensownego powodu poza skrzywionym pojęciem estetyki (skrzywienie to można porównać do "pieknych" modelek ważących po 40 kg) A tak na marginesie obchodzenie prawa zdaniami, że psu ktoś/coś rozszarpało ucho, ogon itd. jest bardzo głupie i nie wiem kogo chcecie w ten sposób przekonać, że zrobiliście psu dobrze. To tylko zaspokojenie póżności właścicieli, którzy wszystko robią na pokaz bo nie mają dość pewności siebie by iść na spacer z psem "niedoskonałym". Trochę charakteru! nie tylko tu na forum ale i w życiu polecam!
-
[quote name='shin']Iwona, mialem podobny problem. Pies byl chory i musial praktycznie kilkanascie razy na dobe na dwor wychodzic, wiec sie nauczyl, ze jak tylko sie kreci przy drzwiach - ktos sie zrywa i na dwor leci, co bezczelnie zaczal wykorzystywac tez i pozniej. Moja rada: ignoruj. Stosuj sie do wczesniejszych rad, czyli wyprowadzaj mlodego po zabawie, jedzeniu, piciu - po prostu [B]nie dopusc do tego, zeby nalal w domu[/B], a jesli juz to zrobi - ignoruj. Sprzatnij, ale nie rob wielkiego halo, a dodatkowo jeszcze wiecej nagradzaj na dworzu.[/quote] będe robić jak mówisz, chyba innego sposobu nie ma...
-
Dopisze tylko odnośnie mojego pieska, dosłownie niedawno narzekałam, że piesek się nie bawi na polu, a teraz mam dość tych jego zabaw:-) ciągnie smycz, łapie patyki, lata za piłką, biega jak pies wyścigowy. Wszystko przyszło samo, myśle, że poprostu był za młody lub z powodu przejść i chorób lekko opóźniony i warczeć sam się nauczył przy zabawie, co do wygrywania, raz on się poddaje raz ja:-) w zależności od tego komu się zabawa znudzi, przy jego energii niestety najczęściej ja:lol:
-
Dopisze do wątku moje negatywne doświadcznia z uczenia psa czystości po to by inni nie powielili mojego błędu. [COLOR=red]Jak nauczyłam psa sikać w domu![/COLOR] Piesek umie sikać na polu, jak pisałam powyżej, wie, że wolno, wie, że jest nagroda i pochwała za siusianie na polu, natomiast jak pisałam na początku wątku, że moim problem jest to, że piesek, nie potrafi mi jednoznacznie pokazać, że chce iść na pole. Tzn. nie potrafił bo wpadł na pomysł a wystarczył jeden banalny błąd. Scenariusz wyglądał mniej wiecej tak jak u większości wychowujących psy, pies szykuje się do sikania, już nawet mu się udało siknąć, ja na niego wtedy brzydki pies, nie wolno i na pole. Wystarczyło taki scenariusz powtórzyć z trzy razy teraz pies pokazuje mi, że chce sikać posikująć, ew. sikając na moich oczach:oops: W sumie logiczne Teraz czeka mnie odkręcanie:oops: Pies chce mi pokazać, że chce iść na pole tylko nie znalazł na mnie dobrej metody a ja nie umiałam mu pokazać:-(
-
Właśnie przeczytałam polecany tutaj link: Agresywne zachowania u szczeniaka - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies co mnie dziwi jest, że Pani Mrzewińska nie zadała pytania czy pies warczy jak się go chce zabrać z pola do domu. Miałam psiaka, który na początku też był noszony do domu, jak go chciałam brać na ręce wiedział, że koniec spaceru/przyjemności i warczał na mnie i próbował gryźć i uciekać wymuszając tym samym dłuży pobyt na spacerze. Mnie to wygląda na analogoczą sytaucje! Poprostu się buntuje i agresją próbuje wymusić od właścicieli pewne zachowania. Zakładam, że pewnie nie mogła zadać tego pytania po podważyła by swoją własną teorie:-) i potwierdziła by, że szczaniak może chcieć dominować i może mieć objawy agresji. Wniosek, że może chwytali psa za łapki jest też dziwny bo przecież, kto tak robi, każdy obchodzi się z małym psiakiem jak z jajkiem. Pozatym, chyba każdy potrafi odróżnić warczenie w zabawie a warczenie innego rodzaju. W zabawie piesek merda ogonkiem skacze itp. No nie wiem, jak dla mnie są to bardzo ogólnikowe informacje i bardzo ogólna odpowiedz bez zagłębiania się głebiej w przyczyne zachowania pieska. Trudno z tego wyciągnąć informacje odnośnie wychowania psów o odbiegających od norm zachowaniach.
-
[quote name='zmierzchnica']Fakt, dyskusja z takimi osobami nie ma sensu ;) A życie zwykle samo pokazuje, jak bardzo się człowiek myli, więc cóż - długa droga przed nimi :cool3:[/quote] Z takimi osobami? z jakimi? a tak majestetycznie napisałaś na innym wątku i zaapelowałaś by zakończyć kłutnie bo cytuje: [B][I]"Życzę powodzenia w wychowywaniu Julka". I koniec OT, już dość jest kłótni na forum"[/I] [/B]a tu się okazuje, że wcale ci na tym nie zależy i wcale nie masz takiej "klasy" jaką chciałaś pokazać tym wpisem i o jaką cię przez chwilę podejrzewałam. Niektórzy nie rozumieją, że jest różnica między radą a nakazem połączonym z wymyślaniem, wyolbrzymianiem, niejednokrotnie ubliżaniem, dodawaniem i przekręceniem wypowiedzi. Ewentualnie rozumieją to doskonale ale lubią się kłucić. Wyrażenia: [I][B]tacy ludzie jak ty, z takimi ludzmi, na litość, matko lub sprawdź ortografie, dziewczyny czy wy to widzicie! na boga![/B][/I] + do tego niejednokrotnie uszczypliwe docinki nie świadczą o dobrym wychowaniu piszącego, bo przecież kultura wymagałaby by pewne osobiste uwagi napisać na prywacie a nie specjalnie i z premedytacją dążyć do kompromitacji drugiego forumowicza a tym samym do awantury. I takie zwoływanie "wielbicieli - awanturników" ma na celu wywołanie kłutni więc nie udawaj, że zależy ci na tym by na forum nie było kłutni. I nawet jak może książki, które polecacie są bardzo dobre i być może napisane nawet przez bardzo doświadczonego eksperta w danej dziedzinie to [COLOR=red][B]trudno przyjmuje się rady od ludzi, którzy sami siebie nie umieli wychować![/B][/COLOR] bo jak ktoś, kto sam nie ma za grosz kultury może potrafić wychować psa! Chcesz kogoś przekonać do jakiegoś tematu, zdania czy książki. Daj cytat, porównanie, przykład! To jest sensowna dyskusja a nie:[I] [B]ja jestem mądra i moja książka jest mądra, a ty jesteś głupia i twoja książka też jest głupia![/B][/I] [B][/B] [B][/B] [B][I]Długa droga przed Tobą i kario2! [/I][/B]
-
[quote name='karjo2']To ze nie ma bezdomnych, wloczacych sie po ulicach, to prawda. Wiaze sie to z karami, przy sprawnie dzialajacej bazie danych zachipowanych zwierzat i ich wlascicieli. Co nie zmienia ilosci zwierzat trafiajacych do schronow, pod opieke fundacji czy zmieniajacych wielokrotnie wlasciciela. Jak dla mnie OT, nie ten temat watku, skoro chcesz sie podzielic doswiadczeniem, to moze tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f402/teraz-albo-nigdy-zmieniamy-prawo-zasypmy-poslow-mailami-134409/?highlight=zmiana+prawa[/URL] badz tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f402/wystapienie-przed-sejmem-w-imieniu-tych-ktore-nie-mowia-144002/index7.html?highlight=zmiana+prawa[/URL][/quote] nie temat wątku ale się rozwinął w tym kierunku. Po co państwo ma zmieniać prawo skoro można usypiać! oni mają niestety tę samą mentalność. Po co jak i tak jest wystarczająco ludzi dobrej woli i oni zajmą sie tymi pałętającymi po ulicy. Uśpiliście 2000? dobra to uśpijcie następne 2 i o co wam chodzi! Jak polityk ma alternatywe, kasa lub uśpienie też wybierze uśpienie, taniej, szybciej i inni też tak robią. Samo prawo też nie pomoże, prawo zakazuje jazdy po pijanemu, są kary, nie jeżdzą? palenia na przestankach, nie palą? Mentalność! bez tego nie ruszy się z miejsca. I może lepiej zajmij się tym niż nagonką na mnie jak ja to psy niby męcze na śmierć i krzywdze je psychiczne i wogóle biedne okropnie, że do mnie trafiają!