Jump to content
Dogomania

Iwona77

Members
  • Posts

    674
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Iwona77

  1. Oto kilka dzisiejszych zdjęć. Tare przywiązaliśmy do zdjęcia ale bardzo jej się to nie podobało. Rany powierzchownie zasychają ale trzeba je otwierać i spuszczać rope. Oczywiście nadal bierze antybiotyk. [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/6914/obraz444.jpg[/IMG] [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/5561/obraz446k.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/8775/obraz447w.jpg[/IMG] [URL="http://img16.imageshack.us/img16/8775/obraz447w.jpg"][/URL]
  2. [quote name='kaja555']a policja, która była u niego nie pomoże?[/QUOTE] Właśnie rozmawiałam z TOZem, będzie ich poparcie i pomoc. Postępowanie ma być wstrzęte, mam dzwonić na policje i pytać co też zrobie.
  3. Nie wiem jak przebiegała rozmowa bo ja poszłam z psem do domu a policjanci sami tam pojechali, myśle czy nie skontaktować się z TOZem by mi pomogli w tej sprawie. Ale są dwie dobre wiadomości. Piesek już na jakiś czas "zabunkrowany" u znajomej. Wymieniłam go na 6 maleńkich kociaków, których mame przejechało auto. A druga dobra wiadomość to suczka nie jest w ciąży i sterylizacja już w czwartek.
  4. [quote name='vvnatalkamisvvv']Przeciesz to jest Saba ja znam tego psa mieszkam obok jej ogródka.Ten pies jest bardzo biedny,bude ma nieocieploną, cały czas na łańcuchu siedziała a w dodatku niedożywiona.Saba wyła całymi dniami i nocami z zimna, głodu i z bólu. Jak jej właściciel mógł ją doprowadzic do takiego stanu przeciesz to jest znęcanie się nad zwięrzętami:placz::placz:.Ja się ciesze bardzo że Saba znajdzie nowy dom,ona jest bardzo przyjazna i bardzo spokojna.:multi::multi:[/QUOTE] Na pewno znajdzie nowy dom, tylko jak powstrzymać właściciela przed przywiązaniem następnego psa do budy? :-(
  5. Jak się dziś dowiedziałam suczka wygląda jak labrador i podobnież również jej zachowanie jest takie same jak labradora. Rany na szyi są dziurami prawdopodobie po kolczatce, brzydki zapach pochodzi z zapalenia ropnego. Dostała antybiotyk, została też odpchlona i nie jest w ciąży. Sunia pójdzie do adopcji po zabiegu sterylizacji więc jeżeli ktoś jest zainteresowany adopcją polecam, jest naprawde świetna. Dodatkowo nie załatwia się w domu i jest bardzo strachliwa.
  6. Pomimo późnej pory udało mi się zamieścić kilka zdjęć. Próbuje sobie wyobrazić jak ja bym się czuła gdyby mnie coś tak dusiło w szyje. To jest okropne:-(
  7. [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/8678/obraz428u.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/8194/obraz432l.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/6484/obraz430r.jpg[/IMG][URL="http://img16.imageshack.us/img16/6484/obraz430r.jpg"][/URL] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/6704/obraz438.jpg[/IMG]
  8. [LEFT](Tekst napisany przez tymczasową opiekunkę pieska, sunia ma teraz na imię Tara)[/LEFT] [LEFT]TARA całe swoje życie spędziła przy budzie, mocno do niej przytwierdzona, (żeby się nie szarpała bo każdy duży pies musi mieć kolczatkę...) i solidnym krótkim łańcuchu (po co ma biegać? Pies jest od szczekania)W efekcie czego dochowała się fascynujących, głębokich na pół palca, ropiejących dziur na szyi. Jej koszmar trwał by nadal gdyby wczoraj w nocy kolczatka nie pękła i Tara wydostała się za teren swoich "opiekunów". Na taką radośnie biegającą psice napatoczyła się Urocza Blondynka (hmmm to chyba o mnie;-) Chciała złapać psa za obroże ale zamiast niej było posklejane, śmierdzące ropą coś. Od razu została wezwana policja. Policjant nie zrozumiał od razu o co chodzi, przecież to normalne, że tak się dzieje z psami przy budzie. [/LEFT] [LEFT]Tara była już u weterynarza. Po bliższych oględzinach okazało się, że oprócz wymienionego ropnego zapalenia skóry i ran, ma też przewlekła grzybice i zmacerowane małżowiny uszne. I całą, wielką hodowle pcheł. Nie jest szczenna więc wkrótce będzie wysterylizowana. Charakter ma iście angielski. Jest cierpliwa i bardzo optymistycznie nastawiona do świata. Bardzo lubi ludzi i zwierzęta (a w szczególności koty – wącha je, ogląda i liże) Nie przejawia żadnych oznak dominacji ani agresji. Szukamy DS, który zapewni jej miłość i opiekę, na którą zasłużyła.[/LEFT]
  9. mój pies też wolał mnie od zabawki:-( ale biciem nic nie wskurasz, na mojego Julka działa szmata, nie bić ale go ale przestraszyć, np udeżyć o noge, (swoją!). Te rady na forum, że psu dać zabawke i inaczej psa wychowywać no powiedzmy sobie;-) mojego psa nie interesowały zabawki, wolał żywe, a z tego co mu mówiłam z nagród itd sobie nic nie robił:-) zamykanie też ci nie podziała:-) zacznie ci robić szkody i szaleć:-) musisz mówić nie wolno jak gryzie, przerwać zabawe, w najgorszym wypadku szasnąc szmatą by odszedł no i próbować z zabawkami, mój 2 miesiące gryzł teraz już wie, że nie wolno i kocha zabawki:-) ale to była droga przez męke:-( podobnie było z sikaniem. Teraz ucze go chodzić na smyczy bez szarpania i nie robienia szkód pod moją nieobecność. Także męki ciąg dalszy:-) A co do piszczenia! działa! jak moja koleżanka robiła cofał się ale mnie się nie udało się za chiny wydobyć z siebie takiego dzwięku. Ona była super, jak to zrobiła po raz pierwszy to ją skrzyczałam bo myślałam, że coś psu zrobiła a to ona zapiszczała:-) metode polecam w 100 procentach!
  10. [quote name='karjo2']Tak czytam watek i tylko sie zastanawiam, jaki hodowca sprzedal takiemu laikowi, z dosc specyficznym podejsciem i duzymi brakami w wiedzy o pracy i opiece nad szczeniakiem/psem takiego psa... Dostales linki, namiary, gdzie szukac informacji, pytasz o rzeczy dosc podstawowe, czy zwracales sie z tymi pytaniami do hodowcy, czy przygotowal Cie co do sposobu prowadzenia i specyfiki psa, macie kontakt, mozesz liczyc na niego?[/QUOTE]Tak jakby chodowcy byli sami w 100 procentach ideałami;-) No powiedzmy sobie:-) Pyta bo chce wiedzieć, zamiast ganić powinnaś pochwalić:-)
  11. [quote name='paulina2904']Niestety tak:shake: Ale ja nie mam tyle miłosierdzia co inni ludzie i raczej jestem skłonna do nienawiści (tylko wobec ludzi którzy na to zasłużyli:angryy:). Napisałabym do niego ,ale nie wiem jak się nazywa i wogóle:shake: Oj wtedy bmy mu przemówiła do rozumu (oczywiście z pełną kulturą):diabloti:[/QUOTE] hmm ja to widze ciut inaczej:-) podam ci przykład, jestem u babki a ona mi mówi, że nie wysterylizuje kotki bo jej żal bo kotka nie bedzie łowna:diabloti: Więc są dwie reakcje jak można zadziałać:-) albo babe zwymyślać i dostać drzwiami w nos albo sobie powiedzieć: "ok też człowiek tylko troche mniej mądrzejszy" Zagadałam, zapewniłam, że jak kotka nie będzie łowna to sprawie jej dużo łapek na myszy:-) z humorem, podejściem jeszcze kawe dostałam i po ok 2 godzinach wyszłam z kotką:-) jest takie przysłowie, że na miód złapie się więcej much :-) Twoja nienawiść do księży jest nieuzasadniona a utwierdzanie się w nienawiści jakimś nie dokońca znanym kazaniem jest tylko pretekstem do dalszej nienawiści. A chyba wiemy ile nienawiść religijna uczyniła na świecie krzywd? ile było wojen spowodowanych właśnie taką nienawiścią jak twoja? polecam się nad tym zastanowić. I księża to też ludzie! A odnośnie tej babki dodam, że nie ma większej "reklamy" sterylizacji jak baba, która nie chciała sterylizować i do tej pory rozpowiadała po wsi herezje a która potem sama wysterylizowała swoją kotke:-) Na księży też można znaleźć sposób;-) ja bym była za listem z podpisami wyrażającym niechęć do takich kazań. Ale komuś się musi chcieć to zrobić bo to, że my sobie tu piszemy...:-)
  12. [quote name='paulina2904']Ja odkąd pamiętam jestem ateistką i może nie powinam się mieszac do tego topiku ,ale jak przeczytałam go to koniec:angryy: Ten ksiądz to jakiś cwok i tyle! Ja sama by, sięgneła po strzelbę i przyprowadziłabym do lasu gdzie bym go zastrzeliła!:angryy: Taki ksiądz w końcu jest nie potrzebny ludziom i trzeba pamiętac ,że kiedyś przejdzie na emeryturę:diabloti: Ja tego dziada nie będę utrzymywac:angryy: Może niedługo będzie mówił ,że niepełnosprawnych należy ZABIJAC ,bo po co domy opieki społecznej jak można się dołożyc do dzwonnicy czy nowego samochodu?:angryy: I co wtedy ludzie też posłuchają i urządzą ''mały holocauścik'':-x:chainsaw::snipersm:[/QUOTE]hmmm będziesz go utrzymywać:-) bo jego emerytura będzie wypłacana z naszych podatków:-) ale nie martw się są większe "menty" niż ten ksiądz, na które płacimy, np te w więzieniach. Haha ach to prawo:-) Jak pisałam powyżej, kazanie mogło mieć szerszy kontekst, i jestem tu obiektywna bo na 100 procent nie jestem kościelna, należy pamietać, że księża też ludzie:-) a ślepa nienawiść to nie jest nic dobrego, napisz do niego i go uświadom bo tym, że mu rózga pomachasz nikomu nie pomożesz:-) nawet księży należy edukować:-)
  13. Jeżeli Ksiądz miał to na myśli co miał należy wystosować do niego pismo z informacją, że przyczynił się do złamania prawa, nie wolno zabijać zdrowych zwierząt, neleży się wtym pismie też zapytać dlaczego nie zapytał parafian czy nie potrzebują psa. Zapytał dokładnie 1 osoby! należy w tym pismie niezadowolenie z jego kazanie i zebranie podpisów dogomańczyków. Tylko nurtuje mnie jedno pytanie... może ksiądz wie jakie są sytuacje w schroniskach i może był to tylko taki przykład że lepiej jest czasem szybka śmierć niż powolna śmierć. Schroniska to machina kasy, za każde zwierze dostają kase ok 2000 zł. Ja jestem też zdania, że nie my ludzie powinniśmy pomagać w tworzeniu takiego miejsca "biznesu" dla innych. Generalnie do oceny potrzebna by była cała treść kazania... to co napisałaś może być wyjęte z dużo szerszego kontekstu, dodam więcej, zakładam, że księża takie historie wymyślają na potrzeby kazań. Wiem co mówie bo miałam kiedyś przez pół roku księdza na korepetycjach i mam troszke inny obraz księży:-) Jedyne co mi się nie podoba, że zapytał dokładnie 1 osoby!!! a może ten pies był jednego z parafian? może znalazł by dom? oczywiście zakladając, że historia była prawdziwa bo zapewne powiedziałby, że nie:-)
  14. Chrzanów. Oferuje tłumaczenia - jezyk niemiecki. Również korepetycje i przygotowanie do egzaminów jak i wykonanie prac i zadań domowych.
  15. Malgos wydaje mnie się, że wszystko zależy też od wieku i płci. Z mojego doświadczenia wynika, że nawet kochające się i razem dorastające kotki po osiągnięciu wieku dojrzewania i bez kastracji/sterylizacji zaczynają ze sobą walczyć i się przeganiać. Należy bezwzględnie "polecać" te zabiegi bo inaczej po roku będą zwroty jednego pod pretekstem, że stał się nagle agresywny:-)
  16. Nie moge skasować posta, próbowałam, ale się nie da bo jest w środku, dowodów nie mam ale świadków, ale nie ważne, faktycznie nie na temat. Co do kotów one boją się obcych osób i różnie na nie reagują, czy nie uważasz, że pisząc o kotku, że jest agresywny utrudniasz znalezienie mu domku? Ja uważam, że tylko opiekunka kota jest w stanie naprawde stwierdzić jak kot się zachowuje do osób i czy jest agresywny, nie sądzisz? KOT TO NIE PIES!
  17. ale czekajcie, przecież jest lista zwierząt hodowlanych, czyli takich, które służą do spozycia, czy pies jest w polsce zwierzęciem hodowlanym? bo według mnie nie z tego co kajarze. Czy ten kruczek nie mówi prawie jednoznacznie o tym, że pies nie jest do spożycia?
  18. [quote name='Kacha3D']:evil_lol: mało wiesz, mało rozumiesz i miłych snów:lol:[/quote]Witaj, mam pytanie z innej beczki, czy wykastrowałaś już swojego pieska? nie tego amstaffa prowadzonego na smyczy tylko tego kundelka, wybacz zapomniałam jak się wabi. Nie biega już po centrum Chrzanowa? przez jakiś czas bywał u moich znajomych ale go ostatnio nie widać, chyba go nie przejechało:-(? napisz prosze bo się o niego martwie:-(
  19. Nie wczytywałm się ale mam pytanie, jak pies gryzie obcych to może sprawić by ich polubił, najbardziej znienawidzonemu przez psa sąsiadowi dać papu dla pieska i jak piesek na niego warczy sąsiad pokazuje mu kosteczke i daje, albo zaaranżować takie sytuacje kilka razy aż piesek zobaczy inni też są dobrzy. Poza tym, że piesek nauczy się jeść od każdego nie widze tutaj zadnych przeszkód:-)Napewno początkowo będzie zdezorientowany, hmmm mam jesć czy gryźć;-)? a co wy myślicie? gościom zapowiadać, że wstep tylko z zakąskami dla psiaka:-) aż trudno mi uwierzyć, że po jakimś czasie nie będzie się cieszył z każdego gościa:-) tylko zakąski muszą być dawane jak pies nie warczy:-) żeby potem piesek nie warczał i nie gryzł o papu:-) wyczuć dobry moment, bo psy w takich się właśnie najlepiej uczą ups, teraz doczytałam, tu chodzi o innego psa;-) no ten numar raczej tu nie przejdzie:-)
  20. Acha:-) dobrze wiedzieć, widocznie nie zwróciłam uwagi bo mam same podlotki;-) Sprawdziłam, jeżeli twój piesek jest mały to ma teraz 70 lat:-) jeżeli duży to ok 90! [URL]http://www.aniwet.pl/wieknaludzki.htm[/URL]
  21. Ja osobiście uważam, że jak już kotki/pieski muszą jeść tańsze karmy powinny mieć urozmaicone menu, ja daje rybe, kurczaka, gotowane mięsko, serek itp. Znam pieski i kotki wychuchane na canin i też mają różne schorzenia. No ale twój piesek nie jest już najmłodszy i tylko wyeliminowanie fast-foodu może przedłużyć mu życie. Wyobraź sobie, że twoja babcia je codziennie ostrą pizze, to nie może być zdrowe. Już pomijając fakt, że by po takim jedzeniu była poprostu chora. W tym przypadku ja jestem za jedzeniem oczywiście bezsolnym, nie tłustym i urozmaiconym warzywami np marcheweczka. Tylko domowej roboty nie te konserwowane odpadki z wzmacniaczami smakowymi i glutenami, to zawiera każda karma, nawet ta naj naj lepsza. A tak na marginesie, są karmy Junior a spotkał się ktoś z karmami Senior może? moim zdaniem powinny być dla psich i kocich dziadków.
  22. Fakt nie czytałam wątku, mój pies bardzo kocha ludzi i psy, nawet jak mu czasem powiem nie wolno i uda mi się go przywołać do porządku to chce ze skóry wyskoczyć, merda od szyi do szyi i aż kwiczy z radości bo chce iść do człowieka:-) Myśle, że dopóki mu ta fascynacja nie przejdzie nauka będzie przynosiła efekty jak dotychczas, do pewnych rzaczy on się musi poprostu "zestarzeć". Tak było z sikaniem, z gryzieniem i z zabawą, nie umiał się wogóle bawić, ale przyszło z czasem:-) pisałam też wątki na ten temat;-) pies wolał gryźć bo zabawki go absolutnie nie interesowały:-) Ja psa uczyłam tak, nie zrobiłam kroku dopóki sam nie rozluźnił smyczy, z czasem zaczął skakać jak żaba i krecić się w kółko i mnie zaczepieć do zabawy. Na początku skutkowało a potem już nie:-) Ale ja wierze, że znajde sposób i naucze go w miare ładnie chodzić na smyczy:-) Dodam, że nie chce go "traktować" kolczatką, mam pewne opory jednak [quote name='***kas']Iwona77 wyskoczyłaś jak Filip z konopi, radze przeczytać CAŁY wątek, a potem pomyśleć, jeszcze raz czy aby na pewno kolczatka służy od oduczenia ciągnięcia. 7 miesięcznego psa, nie pakuje się w kolce, bo ktoś nieudolny nie potrafi z psem wypracować luźnej smyczy...:shake: W dodatku te kolce od sąsiada, a chociaż dopasowane to to? Odpowiednią kolczatkę kupuje się w specjalistycznym sklepie, gdzie kolce nie są ostre, a kolczatka sama w sobie lekka. No i dalej, skąd Twój pies ma wiedzieć, że ma iść na luźnej smyczy, nie skakać na ludzi, byc cacy? Pokazałaś mu jak ma się zachowywać? Pokazałaś odpowiednie zachowanie za jakie będzie nagradzany? [I]taki przykład obrazowy. [/I] [I]Jesteś w obcym kraju, nie znasz języka. Czegoś od ciebie chcą, a Ty nie wiesz czego, bo poza tym, że gadają nie dali Ci nic co by pomogło Cię jakoś naprowadzić. W pokoju masz fotel i nic więcej. Siadasz na fotel-dostajesz po łbie. Obchodzisz fotel-dostajesz po łbie. Siadasz obok fotela-dostajesz po łbie. kładziesz rękę na fotelu-dostajesz po łbie. I tak jeszcze wiele razy, a im chodziło o to, żebyś fotel podniosła i przestawiła w inne miejsce. [/I] [I]O ile łatwiej by ci było gdyby ktoś pokazał co masz zrobić?:roll:[/I] Tak mniej więcej funkcjonuje pies w naszym świecie, niestety u większości "miłośników" Kolce źle użyte robią więcej szkody niż pożytku...[/quote]
  23. no widziałam właśnie zdjęcia, że ma kaganiec:-) e tam taki mały onek, myślałam, że to coś wiekszego;-) z takim dasz sobie rade:-) PS. śliczny jest:-)
  24. [quote name='dOgLoV']Wszystko ładnie i pięknie napisane ale trudne czasami do zrobienia , fakt że w mojej miejscowości nie ma porządnego szkolenia psów ( jest jedno ale koleś bierze kase jak za dobre szkolenie a uczy psa podstaw które już umie ) troszeczke mi to uniemożliwia , musiała bym znależć porządą szkołę z fachowcami co pewnie było by najbliżej we Wrocławiu do którego mam 150 km a trzeba było by tam dojeżdzac pewnie parę razy w tygodniu do tego cena szkolenia , ja nie zarabiam 5 tyś na miesiąc żeby sobie na to pozwolić :roll: nie tylko ja mam "niebezpiecznego" psa , ale ja w jakiś sposób pilnuję żeby do tragedii nie doszło a ilu jest właścicieli którzy wolno puszczają większe bestie twierdząc że jak się ktoś boi psa to ma koło niego nie przechodzić , to im przydało by się szkolenie a nie mojemu psu któremu raz na kiedyś zdaży się "wyskoczyć" do zaczepiającego go psa ....[/quote] a zakładałaś mu kaganiec? co do szkoleń, próbuj ilekroć masz czas nagrodami, dasz sobie rady! i nigdy nie bądź agresywna w stosunku do takiego psa, to nie zadziała:-( daj czas sobie i psu, planuj sobie każde wyjście z nim, i wychodź w kagańcu lub gdy się da bez a zakładaj jak coś zbroi, ale musisz być konsekwentna, z czasem się nauczy, mój gryzł i nie wierzyłam, że przestanie, teraz tylko kłapie na widok człowieka ale nie gryzie;-) ufff PS. wolno biegające psy? wystarczy telefon na policje, za wolno puszczonego psa jest kara ok 200 zł!
  25. [quote name='an1a'][B]Esotiq[/B] chyba słabo się rozumiemy. Nie wiem gdzie wyczytałaś o usypianiu swojego psa, bo odniosłam się do innej wypowiedzi. Jest agresja i "agresja", różne psy i inne problemy. Ja swojemu psu dałam czas na zmianę, uśpię go jeśli znowu zaatakuje człowieka. Widzisz teraz różnicę? To teraz dalej - wiem jak ciężko utrzymać wściekłego psa na spacerach. O ile mogłam go wziąć za fraki i przytrzymać, to nie mogłam wyhamować jego darcia się. W tym mi pomogła kolczatka. Jeśli ktoś od dłuższego czasu powtarza to samo - do czego mu służy kolczatka, to czy robi z psem cokolwiek więcej? Jeśli nie ma efektów, to znaczy, że albo metoda źle dobrana do psa, albo źle używane narzędzie szkoleniowe, albo kontakt pies-przewodnik do bani.[/quote] Matko a kaganiec? ja kupiłam szmaciany, pies nawet jeść w nim może, a że nie lubi spokojnieje bo go nie bawi obskakiwanie przechodniów w kagańcu i jest spokój. Tzn. generalnie wychodze bez ale jak musze zakładam. Ja bym nawet nie pomyślała o uśpieniu psa! jeżeli gryzie ludzi nalezy chodzić na spacery jak nie ma ludzi, wczesnym rankiem np. Brać psa zaspanego na spacer, wtedy nie od razu szaleje na polu, jak przesadzi na spacerze kaganiec, z czasem nauczy się, jak się zachowywać. No i te nagrody, jak się go uda przywołać do porządku nagroda. Coś musi zaskoczyć, nie zaraz usypianie:-( Oczywiście z niektórymi psami jest to droga przez męke... ale trzeba próbować nie każdy pies jest taki sam
×
×
  • Create New...