Iwona77
Members-
Posts
674 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Iwona77
-
ale ja pytałam o miske, czy matka psia karci miot bo ten chce jeść! W zabawie to oni sobie krzywdy nie robią (widują się) ale przy misce nie raz oberwali, mój pies Julek czasem próbował jej oddawać;-)
-
z wielką zaciętością i tak, że chyba je bolało bo skuczały i odchodziły, nie wiem czy to było normalne, w kotów jest tak, że kotka raczej odchodzi od miski, ale z tego co kojarze z filmów przyrodniczych u wilkowatych jest inaczej. Ale ciekawa jestem jak z psami rodzącymi w domu
-
a tak na marginesie to mam pytanie do tych z was, którzy mają psiaki i hodują np! czy to jest normalne i czy się z tym spotykałyście. Jak matka piesków traciła mleko pieski szły do jej miski, co robiła wtedy matka? agresywnie je gryzła! i z piskiem odchodziły, jak postawiłam im drugą miskę odchodziła od swojej i przeganiała ich od ich miski. Nie miałam szczeniaków i zastanawiam się czy jest to normalne takie zachowanie psiej matki.
-
A co do pieska Nadi, obstawiam, że nie jest z spokojnej hodowli tylko z matki po przejściach. Ciekawa jestem czy mam racje! bo normalny szczeniak gryzie ale te po złej ciąży są nadmiernie pobudliwe i agresywne. Może znajda? może dostane odpowiedz na to pytanie bo sama jestem dość ciekawa czy się myle;-)
-
[quote name='Delph']Żaden normalny dorosły i dobrze zsocjalizowany pies nie "odda" szczeniakowi. Nie wiem skąd wzięłaś takie teorie. Zapraszam do mnie, zobaczysz jak pięknie dorosły samiec właśnie cierpliwie i delikatnie "tłumaczy" szczeniakowi gdzie są granice. I to bez przemocy, "oddawania" i gryzienia. Jeżeli szczenię gryzie do krwi, to nie jest to agresja, tylko nikt go nie nauczył (ani pies ani człowiek) wyczucia w zabawie czy okazywaniu radości. A bicia psa po pysku już w ogóle nie skomentuję. W najlepszym wypadku osiągniesz, że pies będzie się bał Twojej dłoni i gwałtownych ruchów. Możliwe też, że wreszcie załapie Twoje metody i też będzie Ci "oddawał" jak dorośnie :shake: Tłumaczenie, że przecież gryzienie boli do mnie nie trafia. Jeżeli boisz się szczenięcych ząbków i tracisz wtedy nad sobą panowanie, to jeszcze dużo ćwiczenia cierpliwości przed Tobą w przyszłym wychowywaniu psiaka, niestety...[/quote]skąd wzięłam taką teorie? już pisze:-) matka straciła mleko i nie mogła wykarmić psiaków, Julek jak był głodny latał za nią i domagał się cucusia, jak nie dała to ją gryzł po pysku a co ona na to? też go ugryzła by się bronić:-) On on od matki był nauczony właśnie takiej komunikacji, co do bania się mnie to się nie boi bo nie musi:-) bo mu się krzywda nie dzieje, ale wie, że pewniej granicy nie może przekraczać. Chętnie przyjechała bym do ciebie z Julkiem tylko Warszawa, ciekawe jakby zareagowała jakby Julek sobie z nią walki chciał urządzać:-) i ją gryzł:-) bo on tak robi:-) I zazdroszcze ci, że masz pieski, które mają normalną spokojną i nie znerwicowaną matkę, świetny materiał do pracy metodą pozytywną. Oststnio poszłam do koleżanki, ma dwa psy coli, całkiem spokojne, wyszkolone psy wystrawowe, nie gryzące rzekomo szczeniaków:-) ale Julek tak przesadził, że mu się oberwało:-)
-
[quote name='Martens']Pogratulować, że ktoś do tego stopnia rozwydrzył dziecko :p Iwona, mnie nie tyle oburza to, że trzepnęłaś psa po pysku jak skakał, tylko herezje które wypisujesz na temat pozytywnego szkolenia, czy psich zachowań w ogóle - choćby te o ustalaniu hierarchii, albo o zgrozo o tym, że 4miesięczny szczeniak (!) jest tak "agresywny", że nie da się go wyszkolić pozytywnie. To jest o wiele większa krzywda, bo jeszcze ktoś w to uwierzy :roll:[/quote] nie jak skakał tylko jak mnie gryzł ;-) da się wyszkolić metodą pozytywną! każdego psa ale jeżeli pies zagraża? ja wybrałam w kwestii gryzienia drogę na skróty bo nie lubie chodzić pogryziona i być gryziona. Ale mój pies napewno nie odniesie tutaj żadnych szkód to wiem napewno:-) A co do dziecka, to było to dziecko z tak zwanej trudnej ciąży. Dokładnie mówiąc matka była lana w ciąży i zapanowanie nad takim dzieckiem jest drogą przez męke, ojciec agresywny czyli dodatkowo niedobre geny. JUż po urodzeniu się tylko darł! i nie spał. Tak samo jak mój psiak, jego matka trafiła do mnie po przejściach. Psiaki były zarobaczone, zagłodzone, zapchlone i znerwicowane. Julek był z nich najagresywniejszy i najbardziej dominujący. Ale gryzienie już opanowałam, może nie taką metodą jak uznajesz ale opanowałam, on mi zadał ból ja mu pokazałam, że mnie to boli zadając mu taki sam. Nic więcej!
-
[quote name='puli']:crazyeye: :mdleje: Gdy Twoje malutkie dziecko bedzie tłukło Cie po głowie zabawka to też dasz mu w pysk? A jak ludzkie dziecko gryzie pierś z której leci zbyt mało mleka to matka ma go trzasnąc w buzie? To jest tez "agresja z natury"[/quote] jak już piszesz o dziecku to dam ci przykład dziecka, mam koleżanke, ona miała syna, nigdy go nie udeżyła, co do niej przyszłam specjalnie mnie szarpał za włosy! skakał na mnie i szarpał, nie pomagały zabawki, nie pomagały upominania mamy, mówienie, że nie wolno, że boli (z tego się śmiał). W pewnym momencie skoczył na mnie na szyje od tyłu i zaczął mnie dusić! nie mogłam złapać tchu bo dzieciak był już duży, więc go podrapałam w ręce na mojej szyi i to do krwi, mam ostre paznokcie i tak wszyszło niestety! nie specjalnie ale w obronie by mnie puścił. Od tej pory już mi nigdy krzywdy nie zrobił. Mama widziała, że go podrapałam ale nie dała mu potuchy bo widziała co ze mną robił. Jego ulubiona zabawą było maltretowanie mnie! chłopak ma teraz 10 lat i jest super:-) żadnych szkód mu nie zrobiłam:-) Oczywiście dziecko to nie pies ale jak już sama porównałaś dziecko do psa to pisze przykład dziecka:-)
-
[quote name='Martens']:crazyeye: Agresja u 4-miesięcznego szczeniaka?? To jest po prostu brutalna zabawa psiaka, którego nikt nie nauczył gdzie są granice i że człowieka to boli. Na jakiej podstawie twierdzisz, że tego nei opanuje się metodą pozytywną? Zapytaj może doświadczonego szkoleniowca pozytywnego, który wyprowadza metodami w 100% pozytywnymi dorosłe psy z prawdziwej, utrwalonej agresji. Stweirdzenie, że czegoś nie da się zrobić pozytywnie z 4-miesięcznym szczeniakiem jest po prostu śmieszne. W szkoleniu nie chodzi o to, żeby coś był szybko. A już na pewno nie w pozytywnym. Ale to jest relacja człowiek-pies, a nie pies-pies! I nie są one identyczne. Swoją drogą zdziwiłabyś się, jak rzadko psy używają do ustalania hierarchii między sobą siły fizycznej :roll: Sorry, ale jakie Ty masz doświadczenie, że tak kategorycznie się wypowiadasz, co skutkuje, a co nie? No litości "Z takim psem co gryzie w taki sposób komunikacja jest pozbawiona sensu, on nie słucha!" - jak się nie umie do psa trafić, zainteresować, skupić, to pewnie że komunikacja nie wychodzi. "Trzeba ustalić hierarchię" czyli co - walnąc psem o ziemię i dopiero stosować metody pozytywne? Żal. Też mi pozytywne szkolenie. "Jeżeli jest to szczeniak i ma już taki charakter to znaczy, że taka jest jego natura, jej się już nie zmieni" - :crazyeye: Ja nie wiem w takim razie jakim cudem szkoleniowcom w 100% pozytywnym udaje się wyeliminować naprawdę poważne problemy u dorosłych psów, skoro według Ciebie skaczącego i łapiącego zębami szczeniaka trzeba trzepnąć w pysk, bo inaczej nie da rady. Pozytywnie da się opanować nawet orkę, tygrysa, a według Ciebie psiego dziecka nie da rady? :lol: Z całym szacunkiem - piszesz bzdury, od których włos się na głowie jeży. Najpierw uzupełnij wiedzę o szkoleniu pozytywnym, potem doradzaj ludziom... EDIT: Twój pies pewnie jest całkiem normalny, tylko z Ciebie marny wychowawca, skoro tak prostej rzeczy jak skakanie na ludzi nie potrafisz oduczyć bez przemocy :roll: Co do robienia pchły słonia - Twój pies i wychowasz go jak chcesz. Tylko niefajnie, że rozsiewasz po internecie takie bzdety o pozytywnym szkoleniu i jego rzekomej nieskuteczności.[/quote]rozumiem twoje oburzenie;-) ale zapewniem cię, że robisz z mrówki słonia:-) wyolbrzymiasz to wszystko co pisałam. Podkreślam nie uznaje bicia psa! a nigdzie nie pisałam, że rzucam nim o podłoge, ale jak ja mu daje zabawke a on ma ją gdzieś i dalej skacze i gryzie mnie to za nogi to za ręce? hej to jest mega bolesne! dla mojego psa człowiek jest zabawką! nie zabawki, te to on ma gdzieś:-) Pies psu nie równy, geny + dotychczasowe wychowanie właściciel musi wyczuć psa. A co do skakania na ludzi? tu jest czas! przecież ma dopiero 4 miesiące, to nie jest uciążliwe jak gryzienie i tu nie będe go zmuszać do niczego na siłe. Nauczy się powoli, że jak zabawa to bez skakania. Ale gryzienie jest okropne i bolesne! A co do rozsiewanie po internecie bzdur masz racje, faktycznie ktoś o małej inteligencji może zakwalifikować moje rady jako rady do bicia psa! ale tak nie jest! NIE UZNAJE BICIA PSÓW
-
[quote name='karjo2']Nie ma jak to wrazenie samozadowolenia i wiedzy absolutnej :eviltong:... Natomiast nie szafowalabym takimi "poradami", bo nieopatrznie ktos skorzysta i w efekcie zakodowanego ruchu reki, dorosly pies sie kiedys odwinie i nie bedzie to w jego rozumieniu proba zabawy czy nawiazania kontaktu.[/quote]nie nie wiem wszystkiego:-) Julek się nie odwienie bo buduje teraz z nim silną więź:-) napewno o tym słyszałaś:-) lubi mnie i wie, że nie lubie być gryziona:-) ALE w jednym masz racje! [U]nie wolno psa bić! [/U]nic mu nie robie jak sika na podłoge ale jak mnie atakował miałam prawo się bronić! tym bardziej, że bolało jak te igły wbijał jak diabli! To jest pies, który był tak nauczony od matki, ona jak mu nie chciała dać mleka to ją gryzł, jest agresywny z natury i jakbym go biła faktycznie bym sama bata na siebie ukręciła, ale Julka nie można udeżyć bo by mi oddał i słusznie;-) ma taki charakter:-)
-
[quote name='karjo2']Iwona, poczytaj podane linki i przemysl te "agresje". Szkolenie pozytywne, to wskazanie wlasciwego zachowania, przekierowanie normalnych dla szczeniaka zachowan na wlasciwe, np. podkladanie zabawek do gryzienia, nauka komend, delikatnego jedzenia. Jednak nie za cene uderzenia, odepchniecia... Proponuje poczytac blog, w jaki sposob uczyc i pracowac ze szczeniorem, bo na razie to masz sporo do odkrecania [URL]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/URL] (wprawdzie chwilowo cos onet nawala, ale kwestia czasu).[/quote] Nie musze nic odkręcać:-) z psem jedziemy na szkolenie psów dla przedszkolaków:-) potem jak bedzie mieć 6 miesięcy dla starszych:-) Jak pisałam powyżej pies mnie nie gryzie :-) na teoretycznym szkoleniu już byłam więc terie poztywnego szkolania znam i cenię:-) ale mój pies reaguje na nią ale niestety nie zawsze:-) :-) jak pisałam powyżej nie róbcie w pchły słonia:-)
-
[quote name='karjo2'][URL="http://pies.onet.pl/16514,13,16,niespotykanie_agresywne_szczenieta,artykul.html"]Onet.pl Pies[/URL] [URL="http://pies.onet.pl/13,16617,42,awanturnicze_szczenie,ekspert_artykul.html"]Awanturnicze szczenię - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies[/URL] Iwona, przerazajace jest, co robicie ze szczeniakiem, zamiast z nim pracowac :crazyeye:. I nie porownuj relacji psa z kotem do ukladu czlowiek-szczenie.[/quote]nie martw się nic mojemu szczeniakowi nie jest:-) jest całkiem normalny:-) poza tym, że nie mogę go oduczyć skakania na ludzi:-) ale mówie ludziom by głaskali go dopiero jak przestanie skakać:-) i myśle, że to poskutkuje. Już nie róbcie zbrodni i afery z mojego sposobu wychowywania psa bo jest robienie z pchły słonia;)
-
[quote name='Martens']Kiedy pies zaczyna gryźć boleśnie po rękach, natychmiast przerywamy zabawę/przestajemy się witać. Zamiast tego dajemy psu z ręki np. zabawkę sznurową do potarmoszenia i chwalimy gdy łapie za nią, a nie za dłonie. Można też głośno pisnąć i odejść, pokazać psu, że nie chcemy się dalej bawić skoro gryzie. Jak okaz wyjątkowo oporny, to kiedy przesadzi, głośno krzyknąć np "auaaa" i zamknąć na kilka minut w innym pomieszczeniu - odizolować. Iwona, zastanów się, zanim polecisz komuś wychowywanie psa w tak idiotyczny sposób. Nie znasz szczeniaka MissLeny, jego charakteru - takie rady mogą więcej zaszkodzić niż pomóc.[/quote]Znam metode pozytywną:-) a próbowałam go na niej wychować:-) nawet byłam na szkoleniu teoretycznym dla szczeniaków ale niestety czasem się ona nie sprawdza, szczególnie u psów, które mają wszystko i wszystkich gdzieś:-) Mam koleżanke, która piszczała jak on ją gryzł, ma duże doświadcznie i jak zapiszczała krzykłam na nią co zrobiła psu, tak naturalnie to zabrzmiało, faktycznie się wtedy usunął ale za chiny nie udało mi się tego dzwięku tak odtworzyć jak ona, tak by pies zareagował, ała nic dla mojego psa nie znaczy, nie wolno itd. podobnież nagrody. Oczywiście polecam metodę pozytywną, ale- jak mówi MIlSSLENA jej pies gryzie bardzo mocno i zawzięcie, to już nie jest szczenięca zabawa tylko agresja, tego nie opanuje metodą pozytywną tylko, a już napewno nie szybko a z doświadczenia wiem, że jest to strasznie uciążliwe mieć takiego psa. Gdyby ten pies był w stadzie u ugryzł innego ten inny by mu "oddał" lub się bronił! to jest metoda jaką ja proponuje. Psy między sobą ustalają hierarchie nie nagrodami tylko właśnie siłą, pies psu nie tłumaczy. Jeżeli pies gryzie już do krwi, mówienie mu nie wolno i metoda poztywna jest raczej mało skuteczna, mówie z doświadczenia niestety. Z takim psem co gryzie w taki sposób komunikacja jest pozbawiona sensu, on nie słucha! najpierw trzeba ustalić hierarchie i doprowadzić do tego by pies na nas wogóle reagował! potem można z nim się porozumiewać metodą pozytywną. Jeżeli jest to szczeniak i ma już taki charakter to znaczy, że taka jest jego natura, jej się już nie zmieni ale można nad nią zapanować i skierować agresje na coś innego, np. zabawki. Ale najpierw trzeba by właściciela szanował bo narazie tego nie robi. Takie jest moje zdanie:-) ale jak najlepiej postepować z psem powinien ocenić właściciel, on zna jego temperament i charakter.
-
mój też gryzł, tzn próbuje, ma taki jakby odruch bezwarunkowy, jak mnie ugryzie to lekko w pyszczek i odrzucam go od siebie i udaje obrażoną. Mnie już nie gryzie ale innych próbuje! ma 4 miesiące i jak tylko ktoś koło niego przejdzie próbuje już kłapać, nawet jak ktoś jest daleko. Uczyłam go metodą pozytywną ale tu sobie mogłam uczyć, taki zawzięty, że nia ma szans. Ale nie polecam bicia oczywiście, tylko zaraz po ugryzieniu jakby udawać, że się bronisz. Nawet mój kot nie znalazł na niego lepszego sposobu, a dodam, że ten kot jest łagodny jak baranek:-) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=wCe4UDNbhko&feature=channel_page"][/URL] Pozdrawiam i cierpliwości życze:-)
-
Witam jest podejrzenie, że piesek jest chory, albo cukrzyca, albo coś z nerkami albo w najgorszym wypadku nowotwór. Jak tylko się znajdą środki będziemy robić badania i napisze więcej. Je bardzo dużo, podarowaną suchą karme bardzo lubi:-) :Dog_run:Ale niestety nie widać by przybierał na wadze, choć dokarmiamy go już od jakiegoś czasu.
- 33 replies
-
- chrzanów
- do oddania
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Cud! :-) mamy suchą karmę dla psiaka, może ktoś z okolicy dysponuje jeszcze jakimiś puszkami? tak na kilka dni chociaż. Damy ogłoszenie w gazecie i ja jestem przekonana, że znajdziemy dla niego domek. Piesek jak się zbierze to się będzie pięknie prezentował na ogrodzie (wielkość wilczura) Ale narazie potrzebne jeszcze kilka puszek (gotować tam nie możemy, nie ma warunków a dochodzić codziennie za daleko)
- 33 replies
-
- chrzanów
- do oddania
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
jesteś niesamowita:multi: ponownie dzięki!
-
witaj, a czemu pytasz? jesteś pieskiem zainteresowana? w jakim lesie? nie mam dokładnych i nformacji, pisze co mi opowiedziano. Jest u mojej znajomej.
-
Witam z ranka:-) może jednak ktoś chce, rozmawiałyśmy z właścicielką, zgodziła się oddać pieska w odpowiedniejsze ręce:-) Jak narazie trzeba go będzie dokarmiać bo właścicielka przyznaje się, że nie ma go za co wyżywić. Przyjmiemy karmy! naprawde są potrzebne, jeżeli ktoś ma będziemy wdzięczni a piesek napewno jeszcze bardziej.
- 33 replies
-
- chrzanów
- do oddania
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Obecna właścicielka nie ma pieniędzy na wyżywienie. Potrzebny dom a do tego czasu karma. Może komuś się spodoba? Łagodny ale pełen energii, będzie wymagał leczenia i opieki. Obecna właścicielka przyznała się, że nie ma za co go żywić i zgodziła się na oddanie do nowego domu. Jak narazie konieczne będzie dokarmianie. Na nie brak nam środków. Przyjmiemy dary w postaci karm. Naprawde nie trzeba wiele by pomóc temu biedakowi:-( Pomóżcie prosze Może ktoś się w nim zakocha?
- 33 replies
-
- chrzanów
- do oddania
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
mam znajomego producenta smyczy i obroży, z mojego polecenia zrobi co zechcesz i w jakim kolorze chcesz, ew. + nity . Jakość bardzo dobra. Pozdrawiam
-
[B]Właśnie dostałam mailem fotografie pieska. Znaleziony w lesie przywiązany do drzewa, średniej wielkości chłopak (pod kolano). Łagodny i mimo okrucieństwa tęskni za właścicielami :-( (głośno woła) Na grzbiecie podgojona ranka, wygląda jak po poparzeniu, jednak powinna zarosnąć sierścią. [/B] [I]0 663 607 849[/I] [I]032 622 888 7[/I] [EMAIL="cangu@wp.pl"]cangu@wp.pl[/EMAIL] [I]Jeżeli ktoś ma czas o ochotę skopiować ogłoszenie i umieścić na innych portalach będe super wdzięczna. Sprawa pilna bo nie jest ustalony nawet tymczas jeszcze.[/I] [U][COLOR=#0000ff][IMG]http://img123.imageshack.us/img123/3250/obraz251.jpg[/IMG][/COLOR][/U]
-
Chrzanów. Nowa nadzieja! Sunia już w nowym domku:-)
Iwona77 replied to Iwona77's topic in Już w nowym domu
Nowy tytuł nowa nadzieja:-) jak narazie z suni są zadowoloni, nie uznają bicia tylko dużo mówią do niej i tłumaczą:-) Sunia ładnie szczeka też na obcych z czego też są zadowoleni bo mieszkają prawie na odludziu.- 67 replies
-
- do oddania
- owczarek niemiecki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Chrzanów. Nowa nadzieja! Sunia już w nowym domku:-)
Iwona77 replied to Iwona77's topic in Już w nowym domu
Dziękuje za pomoc i wsparcie i papa wracam jak narazie na miau:-) bo przyznam się, że ja tak z natury to kociara jestem nie psiara:-) A jak jesteście na miau prosze o podbicie wątku, kot mojej znajomej traci sierść ciekawa i naprawde dziwna sprawa. Dzięęęęki:-) [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=96382[/URL]- 67 replies
-
- do oddania
- owczarek niemiecki
-
(and 1 more)
Tagged with: