-
Posts
1274 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wiking042
-
[quote name='tula']A to wetka nie mogła jej po sterylce kołnierza załozyć? No i podanie antybiotyków i srodków przeciwbólowych po zabiegu przynajmniej przez kilka dni to norma, czy może wetka o tym nie wie?? Biedna sunia, oby szybko doszła do siebie.[/QUOTE] To samo wczoraj przyszło mi do głowy, dlatego byłem :angryy::angryy::angryy:! No ale trudno, nie spotkałem jej, bo bym się spytał. Dzięki Beata M, bo ja dziś nie miałem szczęścia i trafiłem przed 16. na zamkniętą bramę. Widocznie pracownik wyjechał akurat na interwencję. A swoją drogą to też chyba nie jest dobrze, żeby po południu tylko jeden człowiek miał to całe gospodarstwo na głowie? Ale cóż, jak zwykle: PIENIĄDZE... AnnaA, wybacz, dostałem tel. od wlodiego, ale jeszcze nie miałem czasu zadzwonić. Ale wlodi opowiedział mi o spotkaniu z panią przy okazji przekazania szczeniaczka. I obaj uważamy, że jest to wrażliwa i rozsądna osoba, i że psy będą tam naprawdę bardzo dobrze traktowane, nawet jeśli jeszcze nie ma kojca i budy. Zresztą nie wiemy, może już jest? Posesja jest prawdopodobnie ogrodzona, tylko szczeniak prześliznął się między słupkami. Saba nie da rady, a ten jak podrośnie, a może już - też się nie zmieści. Lada moment wszystko się wyjaśni, tylko Saba dojdzie do siebie. Zanim oddamy psy, zobaczymy co i jak. Bądź dobrej myśli! :lol:
-
Szczeniaki już w domach. Pomóżmy ich mamie !!!
wiking042 replied to Monday's topic in Już w nowym domu
[quote name='mestudio']Chodzi Ci Aniu o to czy rozmawiałam z potencjalnymi nowymi właścicielami o wszystkim otwarcie? A owszem rozmawiałam, ale dla mnie zapewnienia słowne, że będzie tak i tak to trochę mało. Ludzie różne rzeczy obiecują, a potem psy lądują w innych miejscach niż miały być docelowo. Jak dziś rozmawiałam to przez przypadek wymknęlo się państwu, że jedna z suń miałaby jechać do jakiejś cioci. Sorry, ale wydaje mi się, że dzień wcześniej miały mieszkać w mojej miejscowości, a nie być prezentem dla kogoś. Zresztą dajmy już temu spokój bo nie warte to jest naszych nerwów i byłoby zbyt piękne gdyby okazało sie prawdą :-). Pan suni był dziś cały dzień pod sklepem z alkoholem, nie nadawał się do kontaktowania - zresztą tam i tak nie mogę iść bo sklep prowadzą ludzie, od których podstępem za moim pośrednictwem wykupiono setera z klatki.[/QUOTE] ...współczuję Ci, mestudio... -
Szczeniaki już w domach. Pomóżmy ich mamie !!!
wiking042 replied to Monday's topic in Już w nowym domu
[quote name='AnnaA'] (...) Właśnie dlatego pytam czy wszystko z paniami zostało dogadane. Kogo mam o to zapytac? (...)[/QUOTE] Wlodi ma namiary na tę panią, która się zadeklarowała. Jeśli się dziś po pracy wyrobię, to zajadę do Niego i porozmawiam. Sam jestem ciekawy, czy się jakoś przygotowują na przyjęcie psów. Chciałbym tam też pojechać i zobaczyć, jak to wygląda. Na łańcuch na pewno ich nie damy. Ja cały czas szukam dla nich też innych domów, żeby był wybór w razie czego. Ci, którzy pochodzą spoza Radomia obiecują się rozpytać w długi weekend. Zobaczymy... -
Szczeniaki już w domach. Pomóżmy ich mamie !!!
wiking042 replied to Monday's topic in Już w nowym domu
[quote name='mestudio'] ...Witam, po kolejnej rozmowie podjęłam decyzję, że nie oddam suczek do tych domków.[/QUOTE] Szkoda, że tak to się skończyło. Tak sobie myślę, że z Sabą i Lulą może być podobnie... :shake: -
Nie mam pojęcia, na co była badana, oprócz tego, że została wysterylizowana. Ale jej złe samopoczucie nie było raczej wynikiem jakiejś choroby odkleszczowej. Przypadkiem spotkaliśmy się dziś w schronisku z red i DORKĄ i wspólnie podjęliśmy decyzję, że Saba potrzebuje FACHOWEJ KONSULTACJI MEDYCZNEJ. Dlatego zawiozłem ją do LEKARZA. :angryy:
-
[quote name='D O R K A']Wiking042 jak to się stało, że nie spotkaliśmy się dzisiaj w schronisku ?:razz: Byliśmy z red i wlodim od 10 do 14. Wyprowadziłyśmy na trochę Gretę i Maltę, jutro też się wybieramy ale musimy zabrać dłuższe smycze bo te w schronie są za krótkie... Malta to taki straszak na odległość:lol: jak się ją już pogłaska to zamienia się w grzecznego i miłego psiaka:loveu: Jej "agresja" to wyłącznie reakcja strachu:lol: Te Angielki też poznałyśmy, a ściślej to jedną bo druga to Polka:lol:[/QUOTE] Nie mam pojęcia! :roll: Byłem tam przed 11:30, ukłoniłem się jakiejś woman in red, ale nie śmiałem spytać, kim jest. Myślałem, że to pewnie nauczycielka, opiekunka tej młodzieży. Może to była któraś z Was? Przeszło mi przez głowę, że jeden z samochodów to może być wlodiego, ale w budynku spotkałem tylko dwóch pracowników, a zaraz potem poszedłem do boksu. Myślałem nawet, że fajnie byłoby zabrać Sabę na spacer, ale ona już miała spięcie z moją Psotą, jeszcze na wolności. Nie zniosłyby siebie nawzajem w samochodzie. :shake: Jutro nie wiem jeszcze, jak się wyrobię, ale będę chciał odwiedzić Sabę. Co do Grety i Malty - chętnie spróbuję. Jeśli tylko psy mnie zaakceptują i będzie ładna pogoda spróbuję zrobić im zdjęcia, choć nie wiem, czy akurat jutro. Jedno jest pewne: pieski są bardzo ładne, a co do charakteru - to się okaże. DORKA pisze, że są łagodne, więc chyba sobie poradzę. Raczej ufam psom, choć nigdy nic na siłę.;)
-
Byłem w schronisku. Saba jest już w kojcu. Jak przyszedłem, z budy wystawał tylko łepek. Ucieszyła się, chciała nawet wyjść, ale nie wiem, czy ból jej nie pozwolił, czy nie do końca mi ufała. Tyle ostatnio przeszła... Głaskałem ją po łepku i wykręciłem jej dwa kleszcze. Nie wiem, czy coś jadła po operacji, bo to, co podano jej w schronisku wyglądało na nietknięte. Skroiłem jej batona, którego tak łapczywie wcześniej połykała, ale nie była zainteresowana. Poza tym, że była smutna i być może oczekiwała. że ją jednak tym razem zabiorę, a znów się zawiodła, nie wyglądała źle. Ona pewnie nie wie, do czego te wszystkie zabiegi wokół niej mają doprowadzić, nie potrafi przewidzieć swojej przyszłości i to ją wprowadza w taką apatię. No i jeszcze ten ból, który pewnie wciąż odczuwa. Ale ożywia się, gdy przychodzę, więc jutro postaram się znów ją na chwilę odwiedzić. Umieszczona jest w boksie nr 11, za budynkiem socjalnym. A w boksie nr 10 za sąsiadki ma Gretę i Maltę. Ta ONKA szczekała na mnie, a ta kudłata była przyjazna. Jak dziś przyjechałem do schroniska byłem mile zaskoczony, gdyż pokaźna grupa młodzieży przyszła, aby wyprowadzić niektóre psy na spacer. Pomyślałem sobie, że to w rezultacie jakiejś akcji tyle chętnych młodych ludzi postanowiło trochę ulitować się nad zwierzętami. Myślałem, że to nasi, Radomianie. Jakież było moje zdziwienie, gdy usłyszałem, że rozmawiają... po angielsku! Ale byli naprawdę bardzo serdeczni wobec psów. Czule do nich przemawiali po ichniejszemu. Cieszę się, że Lula ma tak dobrze. Dzięki AnnaA! Miejmy nadzieję, że później obie suczki też trafią jednak do dobrych ludzi. Zobaczymy, ufam, że właśnie tak będzie...
-
Wczoraj po pracy byłem w schronisku. Saba leżała na kocyku w budynku socjalnym. Biedna była. Podniosła łepek i zamerdała ogonkiem, ale nie mogła wstać. Posiedziałem chwilę, pogłaskałem ją, chciałem, żeby zjadła konserwę, ale nie chciała. Jedzenia ze schroniska też nie tknęła. Ale nosek miała wilgotny i zimny, o ile to coś znaczy. Jak odchodziłem podjęła jeszcze jedną próbę wstania, ale nie mogła i ja jej znów kazałem zostać. Dziś dzwoniłem po 17., nie było jej już w budynku, ale pracownik nie potrafił powiedzieć mi, gdzie jest teraz. Jutro tam pojadę ok. 11. W domu będę dopiero po 14., to napiszę.
-
[quote name='anhata']Wśród głąbów zdarzają się tchórze, więc...;>[/QUOTE] [quote name='elmira']anhata, śmiem wątpić. Tych głąbów bezmyślnych nic nie wystraszy. No chyba, że my.[/QUOTE] Powinna być powołana taka policja dla zwierząt jak SPCA w Stanach. Ale to chyba jeszcze nieprędko ... Czy ktoś coś wie na temat tej miękkiej guli u kudłatej suczki?
-
Na stronie Cztery Łapy - Policja dla zwierząt w Huston przeczytałem takie zdanie: "Śledczy Max Mixon z SPCA lubi przytaczać słowa Ghandiego: "Wielkość narodu i jego rozwoju moralnego odzwierciedla sposób w jakim traktuje on zwierzęta". Jeśli ta refleksja jest prawdziwa, policjanci z Houston mają jeszcze dużo do zrobienia." My też...
-
[quote name='Monday']ON - owczarek niemiecki DON - długowłosy owczarek niemiecki DT - dom tymczasowy DS - dom stały TZ - towarzysz życia (mąż, żona, ktoś z kim żyjesz :) ) To chyba najczęstsze skróty na dogo :)[/QUOTE] Dzięki, Monday, rzeczywiście niektóre z tych skrótów inaczej sobie tłumaczyłem. Spotkałem jeszcze skrót ONKA (chyba). Czy to suczka owczarka niemieckiego?
-
Szczeniaki już w domach. Pomóżmy ich mamie !!!
wiking042 replied to Monday's topic in Już w nowym domu
[quote name='Monday'] [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=1010924992[/URL] [/QUOTE] Rewelacja! Życzmy pieskom szczęścia! -
[quote name='D O R K A']U mnie też mała sygnalizowała swoje potrzeby fizjologiczne. Tak sobie wogóle myślę i zresztą tym podzieliłam się z red, że szkoda małej do budy na przyszłość:shake:. Ona zapowiada się na mądrą, myślącą i oddaną psinkę. Jak najbardziej nadaje się na kanapę:lol:[/QUOTE] :lol: ...tak, tak, tak, popieram, popieram, popieram... :lol:
-
[quote name='lilith27']na górze trony masz biały długi pasek a w nim ciąg znaków zaczynajacych się [url]http://www.dogoman[/url]................. kliknij myszką zaznacz cały ciąg znaków ten ciąg znaków to link do strony którą masz otwartą ctrl +C i skopiowane ctrl+V i wklejone ale to wiesz jak się wkleja i kopiuje widze w sygnaturze banerki[/QUOTE] Dzięki, lilith27, tak też myślałem, ale np. red przysłała mi na samym początku link do tego wątku i ciąg znaków był nieco inny, niż widoczny na pasku. Poza tym nawet w tej chwili, jak klikam na ten link, to otwiera mi się post, który wtedy napisała red, a nie pierwszy post wątku. Stąd moje pytanie, bo podejrzewałem, że każdy post ma swój jakiś zapis, który trzeba wyedytować i skopiować. ALE WŁAŚNIE NIE WIEM, JAK. ...już wszystko wiem. Tu jest wyjaśnienie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/184121-link-do-tematu-posta?p=14534454&viewfull=1#post14534454[/url] (najlepiej prawym myszy na numer posta, kopiuj adres linku). Właśnie to tu zrobiłem :lol:
-
Szczeniaki już w domach. Pomóżmy ich mamie !!!
wiking042 replied to Monday's topic in Już w nowym domu
:lol:Śliczne:lol: