Jump to content
Dogomania

Lilek

Members
  • Posts

    1678
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lilek

  1. Ej tam, Wolny Psie, niechta se piszom te mundre.Ja to prosta baba ze wsi jezdem, to i zbieraczka moge być. A co, nie wolno? Ale fakt, pskudne to, że kiedy takiemu biedakowi lepiej zaczyna się dziać, to nagle cisza się robi, jakby już nie trzeba było nic dalej. A Kostencji domku trzeba. Jak u niej z finansami, Luczko? Bo przecież to wszystko pochłania straszna kasę.
  2. No właśnie, jaki? Chyba nie zagłodzić znowu, żeby zainteresowanie wzrosło?:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  3. Ja też jestem z samego rana. Cieszy mnie to, co napisałaś, Zuzliku, bo wygląda na to, że Marcinkowi sie żyć zachciało. Ale Wolny ma rację, mnie też się wszystko kurczy w środku, kiedy myślę o przerażającym losie, bólu, który zafundował mu tzw. człowiek. I o tym, ile takich psów, koni, krów i innych stworzeń tak właśnie wegetuje- w bólu, upodleniu, gnijąc za zycia.Cały ten świat jest jednym wielkim bólem. A teraz tradycyjne, nudne pytanie- jak tam chłopaczysko?
  4. La Kosta, zasiedziałaś się, dziewczynko śliczna. Szukamy domku dla tej pięknej panny. Czy La Kosta ma wydarzenie na fb?Może tam ktoś zauważy pięknotę.
  5. Nikt z pewnością nie zapomniał o Marcinku. Ja niedzielnie i porannie czochram biedny łebek. Marcinku, zdrowiej, pieseczku. Niech ci przybywa sił, żebyś przeszedł całe to trudne leczenie i żył pogodnie. Zuzliku, czy Marcinek ma dobry apetyt?Bo to też jest jakiś wskaźnik samopoczucia, przynajmniej u moich zwierzów.A może trochę mu nawet wzrósł apetycik? To byłby dobry znak. Czy widać jakieś zmiany w jego zachowaniu?Np. jest troszkę bardziej energiczny, domaga się jedzenia i głaskania?Kurczę, martwimy się o niego.
  6. Zuzliku, czy są jakieś nowe wiadomości o Marcinku? Jeśli coś wiedziałabyś, napisz nam.
  7. Ewanka, czy Ty to mieszkasz tak daleko ode mnie?Bo u mnie wieje, wyje, leje i w ogóle mi się to nie podoba.moim psom też.Pogoda "pod psem" Piechciu, fiprex jest chyba nawet tańszy niż frontline, a skuteczny.
  8. Oooo, mała Ulka. Tak mi się skojarzyło. Jaka bieda. Kurczę, szlag niech to. A Kodi w domku- fajnie.
  9. Wiesz, eniu, Luka powinna teraz powiedzieć:"Przebóg, jam rozpoznan", a chór (czyli my) na to:"Aliści, aliści". :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ale to prawda. Harry'ego nie można nie pokochać.
  10. Lukasiu, głuptasie, w planach było strzyżenie, więć pytam czy już po wszystkim. A Tytuska to do kina ja zabieram.
  11. Zuzliku kochany, nie miej żadnych dylematów i wątpliwości.Mimo tej potworności, którą było życie Marcinka, trzeba próbować.Wiem jedno- z pewnościąważne jest, żeby wiedzieć, kiedy przestać, kiedy już wiadomo, że nic dobrego się nie zdarzy.Bo wtedy tylko przedłuża się cierpienie.Ale mam cały czas nadzieję,że nie będzie to przypadek Marcinka Mrukasia. Oczywiście, że napisałam, że to dla Marcinka. To było pierwsze.
  12. Jednak serwery to sa okropne prosiaki. Chyba cos się przytkało, bo nic nie przychodziło, więc zajrzałam ze starszego powiadomienia, bo mnie aże tłukło z niepokoju. A tu proszę,tyle przybyło, chociaż jakaś maciupeńka iskierka, troszeczkę lepsze wiadomości. Chciałabym usłyszeć te Marcinkowe mruczanda.Mimo bólu i tak strasznego stanu to musi być fantastyczny pies. Zuzliku, zapomniałam z wrażenia i przerażenia napisać na przelewie swojego nicku.Taki anonim wysłałam.:oops:
  13. :evil_lol::evil_lol::evil_lol:Lilo, a ja Ci mówię, Ty się nie wychylaj z ogłoszeniami, bo dostaniesz po uszkach od Luki. :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:Ja tam sie wcale nie dziwie, że ona go nie odda, bo ja sie zastanawiam, jak jej go podkraść. Tylko cciiii, nic jej nie mów. Drapnę Harry'ego, może się nie zorientuje.:eviltong::eviltong::eviltong:
  14. A i tak, mimo nadziei, siedzę i wyję jak idiota. I ciągle nie mogę tego zrozumieć.
  15. A ja mam nadzieję, taką bardzo mocną, że teraz, kiedy Marcinek czuje sie potrzebny i kochany, będzie walczył każdą cząsteczką siebie o życie. Bo teraz ma po co zyć.Miłość potrafi uleczyć. Marcinku, pieseczku, trzymaj się. Jesteś taki dzielny, tyle już przetrwałeś. Trzymaj się. Zuzlikowa, proszę, przekaż dziewczynom wielkie ukłony i poproś, żeby powiedziały Marcinkowi, jak bardzo chcemy, żeby żył i był zdrowym, radosnym psiakiem. On zrozumie.
  16. A czy Tytusek już był u fryzjera? Może po ostrzyżeniu będzie bardziej widoczny.
  17. Dżumiś, a ja cie i tak kocham. Z jednym oczkiem bystro patrzącym na świat jesteś tak samo kochanym psiakiem jak te, co maja po 2 ślepka.Ech, ludziska, mielibyście tak cudownego psa. A tak ma ją Luka, a wy możecie jej tylko zazdrościć.
  18. Hi, to ja chyba więcej nie przyjadę, bo nie wejdę na podwórko, żeby portek nie stracić:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  19. No, Spanielku, tuptaj na pierwszą. Starszy z Ciebie psiak, ale za to piękny. Może ktoś wypatrzy takiego pięknego starszego dżentelmena.
  20. To może ja chociaż podrzucę pannę do góry. Uuuuch, już. Hej, mała, klocuszek się z ciebie zrobił.:evil_lol: Śliczny psiak.:lol:
  21. Zuzlikowa, to ja dziękuję.Za to,że opiekujesz się tak pokrzywdzonym psem i bez najmniejszego wahania pielęgnujesz go. Może to, co piszę, jest głupie, ale myślę, że niejeden z nas miałby moment zawahania widząc to, co Ty widzisz na Marcinku. Ja do różnych rzeczy jestem przyzwyczajona, bo moje psiaki były głównie wrzucane przez płot w bardzo różnych stanach, ale to, co zrobiono Marcinkowi,nie mieści mi się w głowie. Chyba mam za mały mózg na coś takiego. Marcinek- a wiesz, tu, gdzie mieszkam, tak nazywa się potocznie prześliczne kwiaty- jesienne astry, takie drobne z żółtym oczkiem. To bardzo wytrzymałe, cudowne kwiaty kwitnące wtedy, kiedy wszystko już zamiera. Biedak, wytrzymał już tyle bólu, może to imię okaże się dla niego najszczęśliwszym na świecie.Piesku, zdrowiej. Niech los w końcu okaże się dobry dla ciebie.Całym sercem jestem z Wami.
  22. Przed chwilą przelałam grosiki. Piesku, trzymaj się.
  23. Witajcie. Dostałam zaproszenie na wydarzenie fb, zobaczyłam i zamarłam. Trudno mi cokolwiek powiedzić, bo tu nie ma słów. Deklaruję comiesięczną wpłatę na Baldura - tylko 30 zł, ale może też się przyda.
  24. Ależ tak właśnie robię. Tylko tyle, że dopada mnie ciągle tyle paskudnych wieści na temat traktowania zwierząt, że w pewnym momencie po prostu mam dość.
×
×
  • Create New...