Jump to content
Dogomania

Balbina.

Members
  • Posts

    2100
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Balbina.

  1. żaba-a widzisz,jednak na mojego psa to działa...Bo w porównaniu z latem to mój pies zrobił sie naprawdę towarzyski.Latem rzucał się wszystkie psy teraz tylko czasem. A oduczałam go tak jak to opisałam.:lol:Z tym,że trzeba zaznaczyć,że na początku reagowałam zawsze,teraz zazwyczaj jest to pociągnięcie smyczą i idziemy dalej czyli ignorowanie(metoda Pameli Dennison)a jak mały się za bardzo nakręcił i warczy choć idziemy dalej wtedy używam sygnałów rozpraszających;) Działa no ale może mój pies to wyjątek:eviltong:
  2. cos a'la yorka posiadam, i owszem ale wiesz..ja nie z tych co sprawy rozwiązują wzięciem psa na rączki;) Mały chodzi na łapach, po to je ma i raczej nie podchodze to sprawy " rzuca się to niech się rzuca bo jest mały/ bo jest yorkiem/ bo jest słodki/ bo jest delikatny(niepotrzebne skreślc;))".Jesli pies się rzuca to znaczy ,ze coś jest nie tak i mimo ,że Francu do dużych nie nalezy nie bagatelizuję sprawy, uważam wręcz,że jest to powazny problem który wymaga rozwiązania.Rozumiem,że twój pies ma siłę, treserem nie jestem, więc nic nie mogę powiedzieć.Wg. mnie w takim wypadku potrzebna byłaby wizyta u DOBREGO tresera ale może się mylę:shake:
  3. [quote name='gops']niektore jego metody rzeczywsice przerazaja ale jest zawsze napisane aby samemu tego nie stosowac kilka jego metod pomoglo mi z moja suka min. kopanie lekki psa jak sie nakreca za mocno, dla was to przemoc dla mnie rozwiazanie problemu jak suka chce zjesc innego psa takie kopniecie z tylu(lekkie) ja dekoncetruje wtedy mozna odwrocic uwage psa , bardzo fajna metoda ja sama bym na nia nie wpadla pewnie nigdy[/QUOTE] Fajna metoda?Ty nazywasz METODĄ kopanie psa?No bo wybacz ale dla mnie to jest przejaw tego,że nie wiesz co już w takiej sytuacji zdrobic więc używasz siły.Mój pies tez na wybrane psy się "rzuca"(głównie rude kundelki i większe samce choć nie zawsze) ale nie wyobrażam sobie go kopnąć, nawet delikatnie.Jak nie wiem co robić-a to sie czasem nawet zdarzy-to poprostu odciągne go i idziemy dalej.Jak mam "trzeźwy umysł" to w takim momencie krzyknę "a,a" czy coś w tym stylu a jak pies skończy jadkę to jest smaczek.:cool3:I działa!:grins:
  4. Zdecydowanie wole Victorię.Kobieta ma podejście do psów i bez użycia siły działa cuda.A Milan opiera sie na starych, dawno obalonych teoriach o dominacji a przy tym używa siły co zupełnie skreśla go z listy dobrych treserów.Takie jest moje zdanie, ja osobiście jestem fanką Victori, Pameli Dennison i Alexandry Horowitz(Oczami psa) a Franek jest oczywiście szkolony TYLKO pozytywnie;)
  5. [quote name='corrida']Chyba jednak pies jest w stanie rozróżnić te dwa zwroty... Zdarza się przecież, że pies na samą słowną komendę siad sadza dupinę na ziemi ;) Natomiast niekoniecznie to uczyni słysząc "dobry pies" ;). Zgadzam się jednak z tym, że "dobremu psu" trzeba najpierw nadać znaczenie, żeby stał się nagrodą/pochwałą/wyrazem aprobaty/zapowiedzią nagrody. Po prostu, po prawidłowym wykonaniu przez psa polecenia chwalimy go słownie, a następnie dajemy smakołyka/zabawkę/przytulasa. CHODZIŁO MI RACZEJ O TO(CHYBA ŹLE SIE WYRAZIŁAM),ZE POWIEDZIANE TAKIM SAMYM TONEM CO SIAD DOBRY PIES NIE MA DLA PSA ZNACZENIE-JAK TAKIM SAMYM DŹWIĘKIEM JAK WYPOWIADANA 1000 W CIĄGU DNIA.ALE GDY JUŻ BĘDZIE ENTUZJASTYCZNE PIES ZROZUMIE,ŻE TO JEST NAGRODA;)
  6. [quote name='Pies Pustyni']To znaczy chwal "dobrym psem" za wszystko, a tylko zmakolyka uzywaj co ktorys raz.[/QUOTE] Chciałam tylko dodać ,że samo powiedzenie " dobry pies" nie jest nagrodą. Jeśli ma nią być to zwrot powinien być entuzjastyczny, wesoły, czasem nawet piskliwy. Ważne żeby pies skojarzył nagrodę z tonem głosu bo nie sądzę aby rozróżniał dajmy na to powiedzenie spokojnym tonem " siad" i tak samo "dobry pies"....A co do smakołyków-zgadzam się w zópełności.Smakołyki podawane za każde dobrze wykonane ćwiczenie mogą nauczyć psa przekupstwa czyli-ja usiądę jak będzie smaczek.A ma być- usiądę bo moja pani tak mówi, może dostanę coś pysznego :)
  7. ja mam dla yorkasa comfort i sprawdza się super aczkolwiek rączka się bardziej rysuje:eviltong: Używam jej stosunkowo rzadko, to bardziej smycz dla mojej mamy, bo ja to wolę zwykłą przepinaną:lol: A co do ciągnięcia-wszystko zależy jak pies jest wychowany.Franek zna komendy stój,siad, noga i nie ma problemy nawet na flexi a jak prowadziłam kiedyś małego yorka na zwykłej 2 metrówce to ciągnął jak parowóz...:crazyeye:Aż szok ,ze taki mały pies ma taką siłę:cool3:
  8. ja polecam przysmaki greenies,są świetne, kupuje mojemu śmierdzielowi raz na kilka dni:loveu::evil_lol:
  9. ja bym poszła ale moje zwierzę jest nieuspołecznione i mógłby być jazgot...więc wolę nie psuć spacerku;) Szczególnie alergicznie reaguje na owczarki-a takiego psiaka jak widzę po avtarze posiadasz:roll:
  10. ja nie przmywam codziennie-raz na tydzień przemywam oczka zwykłą woda a uszka ma czyszczone raz na 4 miesiące u fryzjera.Od 2 lat nie mam z tym rzadnych problemów;)
  11. ja mam podobną sytuację-jeden kundel,wiecznie bez smyczy rzucający się na mnie i mojego psa.Zaczyna mnie juz to irytować-idę z Francem a zza rogu wyskakuje sonia z warkotem i kąsa mojego psa,jak Franek jest podniesiony za szelki do góry to gryzie moje nogawki od spodni...Ostatnio szłam i kundel znowu podleciał-powiedziałam z pełną powagą,że jeszcze raz(a długo penie czekac nie będę musiala)a dzwonie na straż miejską i średnio mnie obchodzi ile waży państwa suka i czy mój pies ja prowokuje czy nie-mój jest na smyczy a pani jak zwykle bez.Spojrzała na mnie i tylko wymamrotała-tak się odnosić do starszej osoby...skandal...
  12. Przyznaję,Franek dostał kilka razy po tyłku ale staram się aby nie miało to miejsca bo z każdym klapsem pies traci do mnie zaufanie,staje się lękliwy.Więc znalazłam alternatywna metodę-jak mnie wkurzy to idzie do klatki i jest spokój.I takim sposobem nie uderzyłam go od lata:loveu:no pomijając sytuację jak zażerał się kasztanem,wtedy przyznaję,że chwyciłam go mocniej za kark i trzepnęłam-wypluł:multi:
  13. iv san bernard stosuje na moim yorku i sprawdza się znakomicie-przynajmniej szampon bo odżywka raczej wysuszyła włos Franka no i jest niewydajna.Natomiast szampon jest rewelacyjny-od lutego przy myciu yorka co tydzień zużyłam 1/3 butelki.Pieni się tak sobie ale myje świetnie:loveu:
  14. [quote name='engelina_88']A którego z małych piesków polecilibyście dla mnie na drugiego psa? Przyznaję, ze mało wiem na temat małych ras. Podobają mi się hawańczyki na przykład. Generalnie lubię kudłate pieski :) Nie wiem tylko czy maluchy nie są zbyt delikatne na szaleństwa Bajki i częste długie spacery po polach i parkach.[/QUOTE] yyyy...york?Mały,kudłacz ale hiperaktywny spacer w parku po polach jest spełnieniem jego marzeń, towarzyski jednocześnie zadziora mały musiałabyś miec dużo czasu na wychowanie takie psa bo inaczej wyrośnie Ci jazgocząco-manipulująca kulka;)
  15. boże...szkoda mi Twojego psa...jak chcesz mieć obronę to zatrudnij ochroniarzy a nie rób tego kosztem zwierzaka...bo potem w schronisku siedzą takie sfiksowane ON-ki których właściciel zrobił sobie żarty z szkolenia obronnego i własnymi metodami próbował zrobić sobie psa-obrońce P.S zainwestuj w lepszy słownik ortograficzny;/
  16. Jota-niestety słodycze i winogrona nie sa odpowiednim pożywieniem dla psa.Tak jak poprzedniczki pisały-winogron nie wolno dawać i koniec kropka.Teraz nic sie nie stało-ale za 31 razem przedawkujesz i coś się stanie. Tak samo słodycze...Chyba każdy wie,że pies ich jeść nie powinien.Były już historie kiedy pies tafiał do lecznicy w stanie agonalnym bo własciciel poczęstował pieska czekoladkom.Tym bardziej ,ze york jest małym pieskiem i łatwo mu przedawkować...
  17. [quote name='Grey']Cockermaniaczko już miałem Cię pochwalić , ale znowu te Twoje posty nie w temacie i nic nie w noszą , wolisz bawić się emotkami .Ja nie bardzo chcę tracić czas na żarty, chętnie porozmawiam.[/QUOTE] Grey-u,mam wrażenie ,że robisz tu za nauczyciela,który chwali za dobre zachowanie, poprawia złe, tutaj posty pisza poważni, dorośli ludzie a takie komentarze sa chyba nie na miejscu . Na tym wątku nie udzielaja sie tylko laicy, są tu tez profesjonalni groomerzy a ty wszyystkich krytykujesz jak byłbyś guru w kwestii groomerstwa. Niestety nikt nie może być tu pewien twoich rzekomo zdolności bo nie pokazałeś nam jeszcze efektów swojej pracy...Skąd mamy wiedzieć jak strzyżesz psy? Z nieba???
  18. [quote name='OlaKW']Ostatnio bylam z Brokatem w sklepie netto i nas wygonili mimo tego ze trzymalam go na raczkach :roll:[/QUOTE] Akurat przy netto jest bodajże plakietka,że z psami nie wolno-przepisy obowiązują wszystkie psy:roll:Powiedz-chciałabyś kupować np. ziemniaki a obok stałby śliniący się nowofunland?;)Rozumiem,że miałaś psiaka na rękach ale przepisy to przepisy;) Ja jak muszę na szybko gdzieś wejść np. wczoraj musiałam kupić wode bo nie miałam butelki a nie chciałam zostawiać Franka o 20 w domu , to wsadziłam go do transporterka,on się tam kładzie i śpi i nikt mi nie robił problemów ,ze weszłam z psem bo był w budce ;)
  19. Ja dzisiaj szłam z Frankiem i pod Polo stał AST:lol: Pies zaczął merdać ogonem,Franek też więc postanowiłam,że mogą się przywitać(znamy tego psiaka i zawsze się wąchali z Frankiem,właściciel zawsze chętnie staje żeby psiaki się obwąchały).No i Franek lat,skacze,Ast to samo. No i przechodzi babcia z dziadkiem i babcia: -Jaki słodki york:loveu: Na co dziadek -to nie jest prawdziwy york,jakiś skundlony bo prawdziwe yorki to sie sadzą na duże psy Zrobiłam takie :crazyeye: oczy i zaniemówiłam..
  20. Ola-dzięki:lol: Kitajka może i niezły pomysł ale u nas się nie sprawdziła-zostawiałam psa w kitce,z kokardką a wracałam i zastawałam psa z potargana grzywą a kokardka zakopana w łóżku:grins: fryzurka jest prosta,gładka. Franek wydaje się teraz mniejszy i taki chudziutki chociaż pani fryzjerka mówiła,ze jak na yorka to ma dobrze rozbudowane mięśnie:razz:
  21. [quote name='NightQueen']w porównaniu z moją test kruszynką :D[/QUOTE] No w porównaniu z Twoją to może i kruszyna ale w porównaniu z yorkami to kloc:evil_lol:Ale nie narzekam-więcej ciałka do przytulania i miziania:loveu:
  22. Wcale nie taka kruszyna-jak na coś a'la york to kloc z niego-3,5 kilosów:razz:Ale miło,że się podoba-dla mnie wygodna i praktyczna nie ma problemu ze zgnojonymi łapkami po spacerze w lesie czy frisbowaniu:lol:
  23. Już wysłała;)Dzieki.
  24. [quote name='NightQueen']to brzmi tak jakbyś to ty ją o tym powiadomiła :roll: dasz zdjęcie?[/QUOTE] hmmm,nie będę ciebie posądzała o wróżbiarstwo ale chciałam się spytać skąd wysnuwasz takie wnioski?:cool3: Spytałam się fryzjerki czy będzie mu zimno gdyby mu obcięła włoski na 6mm a ona odpowiedziała ,że nie ponieważ nie ma podszrestka i cieńkie włosy go nie ochronią więc różnica jest niewielka,prawie żadna :roll: Jaki miała bym cel mówić jej o tym i co?szukać potwierdzenia?Chciała sprawdzić co ona o tym sądzi więc zadałam jej takie pytanie:roll: a to,że ma poglądy podobne do ciebie no to sorry ale nie moja wina;) fotkę wstawię później bo nie umiem....:roll:
  25. Właśnie wróciłam z Frankiem od fryzjera.Wygląda cudnie,grzbiecik ma zgolony na 6mm(pani powiedziała,że skoro nie ma podszerstaka to te cieniutkie wloski i tak go nie ochronią)łapki zostawione dłuższe tylko zupełnie za dole króciutko obcięte,główka na okrągło.Bardzo mnie się podoba
×
×
  • Create New...