-
Posts
5193 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dada M
-
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Monika z Katowic podaruje Grubciowi kolejny worek karmy - za co serdecznie dziękujemy :) Obecna sytuacja Grubcia nie jest super, ale jest znacznie lepiej niż było miesiąc temu - dobrze byłoby jeszcze wiedzieć, co z długiem Faerie i clo, i ich deklaracjami w przyszłości (choć moim zdaniem clo - jako osoba odpowiedzialna za Grubcia - nie ma zbyt wielu możliwości). 8.11. to nie deadline - wpłata jest za okres 8.11-7.12, Asia nie ma nic przeciwko, jeśli przelew dotrze nieco później. Ja też wolę wykonać przelew na samym początku - ale czasem nie ma takiej możliwości. Co do Skarpety - przeleję Grubciową część z bazarku - a jeśli w przyszłości Grubcio nagle stanie się bogaczem, będziemy pamiętać o Skarpecie :) -
Każdy ruch to ból; Majka nic już nie potrzebuje - za TM :-(
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W przypadku Rosette eutanazja we właściwym momencie mogłaby być błogosławieństwem. Wydaje mi się, że na razie nie cierpi, więc to w zasadzie ostatni moment, by zabrać ją i by zaznała trochę radości - choć, tak jak pisałam, byłaby to pewnie specyficzna radość, jaką odczuwają Krecik i Majka. Niestety, nie mam teraz warunków dla Rosette - remont, ciągły brak funduszy, nie zapominając o fakcie, że już 4 staruszki, za które jestem odpowiedzialna, siedzą w hotelach, deklaracje się wykruszyły i jakoś trzeba zapewnić im byt. -
Każdy ruch to ból; Majka nic już nie potrzebuje - za TM :-(
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lennon, który był 10 lat w tym samym schronisku co Majka, jest zupełnie innym psem - towarzyskim, kontaktowym, silnie przywiązującym się do opiekuna. Prawdopodobnie trafił do schroniska jako szczenię. Może oprócz odpowiedniego charakteru, miał jeszcze szczęście do opiekunów i wolontariuszy - ja zajmowałam się nim prawie 1,5 roku, ale wcześniej musiał z kimś wychodzić na spacery. Dwa psiaki, którymi się zajmowałam, trafiły do schroniska jako szczenięta. Prawie od początku wychodziły ze mną na spacery. Są całkowicie normalne, otwarte, radosne - tylko bardzo mocno się przywiązują. Nie ma reguły - czasem pies jest prawie całe życie w schronisku i po adopcji zachowuje się tak, jakby wychował się w dobrym, pełnym miłości domu. Nierzadko pies, który, wydawałoby się, ma już określoną osobowość, upodobania, podejście do ludzi - zmienia się o 180 stopni. A czasem - niestety - szkody, jakie wyrządził psu człowiek, zaniedbania, brak socjalizacji i lata życia w złych warunkach sprawiają, że pies staje się właśnie takim zombie. I czasem nawet najlepszy opiekun nie jest w stanie tego zmienić. Nie dziwię się, że najbardziej cieszą te psy jedzenie i przestrzeń - to podstawowe potrzeby, wręcz prymitywne. Poza tym ten rodzaj przyjemności są w stanie docenić, bo w schronisku odczuły jego brak. Ale jeśli człowiek nigdy nie kojarzył im się z przyjemnością, jeśli nie miały możliwości, by bawić się z innymi psami, jeśli inny pies oznaczał na ogół albo konkurenta do miski, albo źródło bólu (pogryzienia, zastraszanie) - jakim cudem ludzie czy inne psy mogą być źródłem radości ? Jest tak, że psy uczą się od nas emocji, wchodzenia w interakcje, pożądanych zachowań. Widzę, jak zmienił się mój tymczasowicz, który przybył do nas jako w zasadzie dziki pies - uciekał przed ludźmi, bał się dotyku, nie znosił głaskania, przytulania, za żadne skarby nie chciał nawet na sekundę poleżeć na łóżku. Było trochę tak, jakby nasza bliskość sprawiała mu ból, nawet jakby budziła w nim odrazę. Teraz jest chyba najbardziej uczuciowym z naszych psiaków, a to nie lada wyczyn :) Bardzo żal mi Majki, Krecika i innych podobnych do nich psiaków :( Najgorsze jest to, że kontakt z nimi może nigdy nie zostać nawiązany. Ale na pocieszenie - Grubcio, który od prawie 10 miesięcy jest w hoteliku i który do tej pory głównie jadł, spał i odmawiał nawiązania bliższych relacji z ludźmi - przeszedł metamorfozę. Podobno zaczął się przytulać i "jakby przybyło mu inteligencji" ;) Może Maja za jakiś czas też choć trochę się otworzy. Do tej grupy psów, co Krecik i Majka, należy też umierająca na nowotwór Rosette z "koszyczka" - ale ona chyba nie będzie już miała tego szczęścia, co dwa pozostałe psiaki :( -
8 miesięczny mały Kuba żyje uwiązany do nogi od stołu:-( MA DOM!!!!
Dada M replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Bo wychodzi z założenia, że sunie są łagodniejsze ;) Ale jeśli wiadomo, że Kuba to łagodny psiak, myślę, że nie zaszkodzi poprosić ją o pomoc. -
Niestety, skoro Krecik cierpi i lekarze nie widzą szansy, by przeżył operację - decyzja może być tylko jedna :( Wszyscy mieliśmy nadzieję, że trochę dłużej będzie cieszył się swoim prawdziwym domem - ale przynajmniej zdążył poznać, czym jest dobry dom. Ogromnym przywilejem - jak źle by to nie brzmiało - jest możliwość skrócenia jego cierpień, w schronisku musiałby się męczyć do końca. Smutno mi bardzo, bo Krecik szczególnie zapadł mi w serce - może dlatego, że widać było po nim, że człowiek bardzo go skrzywdził i odebrał mu całą radość życia.
-
8 miesięczny mały Kuba żyje uwiązany do nogi od stołu:-( MA DOM!!!!
Dada M replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Karolina_g_k przyjmuje do siebie łagodne, małe suczki (w domu są małe dzieci, więc psiak musi być delikatny i przyjazny). Warto do niej napisać, może zgodziłaby się wziąć samca ? Teraz jest u niej chyba jakaś sunia, ale może później. -
Każdy ruch to ból; Majka nic już nie potrzebuje - za TM :-(
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z pewnością ma uraz do mężczyzn - ustalmy, że jest tylko kilku pracowników płci męskiej, którzy jako-tako mają podejście do zwierząt i traktują je z serdecznością. Na pewno w ciągu 11 lat Majka nie raz natknęła się na pozostałych. Poza tym, jak już wspomniała APSA, istnieje możliwość, że Maja była w schronisku od czasów szczenięcych - nie ma więc nic dziwnego w tym, że jest psem wycofanym i nie nawiązującym kontaktu z ludźmi. Ale ja też uważam, że zrobiła ogromne postępy - pamiętam ją jeszcze sprzed roku, gdy zaglądałam do geriatrium sporadycznie. Były dwa stworzonka, wiecznie wtulone w narożny koszyk i w siebie nawzajem - gdy podchodził do nich człowiek, początkowo w ogóle nie reagowały, a potem warczały. Jedno z nich kiedyś próbowałam wziąć na spacer - psiak zaparł się, patrzył przed siebie wzrokiem zombie i całą postawą dawał znać, żeby zostawić go w spokoju. Jestem na 90% pewna, że drugim psiakiem była Majka. Już sam fakt, że zaczęła trochę cieszyć się na spacerach uważam za wielki sukces - prawdopodobnie nigdy wcześniej, przez te 11 lat, nie wychodziła poza teren schroniska. Uważam, że może być tak, iż Majka nigdy nie będzie psem kontaktowym czy w jakiś sposób przywiązanym do znajomych ludzi czy zwierząt - i niewiele jesteśmy w stanie na to poradzić. Ale będzie miała godną jesień życia, to najważniejsze. -
Informacja o tajfunie nazwanym "Megi" ;) Postaraj się proszę z tymi zdjęciami - zgranie zdjęć na komputer trwa chwilę, może ktoś z Twoich znajomych będzie mógł Ci udostępnić na chwilę komputer/ albo na uczelni lub w kafejce int. Oczywiście mogą być "surowe" - nieprzycięte, niezmniejszone - ja to już zrobię. Megi ma w zasadzie 2 ładne zdjęcia - jeszcze ze schroniska. Ich nie mogę wykorzystać, bo są wstawione na główną stronę internetową schroniska i nie będę ryzykować, że ktoś Megi rozpozna. A ogłoszenia mieć musi.
-
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nr konta jest w pierwszym poście ;) Dziękuję :) Ale wyślę też PW, z nazwiskiem i adresem. Za kilka godzin kończy się bazarek m.in. dla Grubcia: http://www.dogomania.pl/threads/194174-WIELKI-BAZARRO-filmy-książki-płyty-kosmetyki-na-staruszki-do-20.10-22.00 Co prawda dla Grubcia będzie niewielka część, bo inne staruszki są w opłakanej sytuacji (np. Tytusowi brakuje 250 zł miesięcznie, też z powodu wycofania się drugiej głównej deklarowiczki), a chociaż przyszłość Grubcia się trochę rozjaśnia - ale przeleję Grubciową część na konto Skarpety. Zapraszam do udziału w bazarku - i zapraszam na kolejny bazarek, dla dawnych kolegów Grubcia, staruszków Tytusa (który mieszkał w budzie obok Grubcia :)) i Lennona: http://www.dogomania.pl/threads/194757-NASZYJNIK-na-zamówienie-kwiat-technika-filcowania-na-mokro-na-staruszki-do-27.10 -
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie miałam pisać na wątku Skarpety, że 150 zł to może trochę za dużo ;) Tym bardziej, że w Skarpecie prawie nie ma funduszy. Może zróbmy tak - gdy wpłyną zaległe deklaracje od Ulki1180, clo i Faerie - możnaby zwrócić na konto Skarpety część tej wpłaty, a nuż jakiś psiak będzie pilnie potrzebował na leczenie czy kastrację. Magdyska25 - co o tym sądzisz ? -
Co słychać u Krecików ?
-
Kilka ogłoszeń Chojraka: [FONT=Times New Roman]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,21518,Lw==.html[/FONT] [FONT=Times New Roman]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/3100475_chojrak_mix_doberman_o_wspanialym.html[/FONT] [FONT=Times New Roman]http://www.petworld.pl/ogloszenie/sprawdzenie/dodania/22612[/FONT] [FONT=Times New Roman]http://www.morusek.pl/ogloszenie/33717/podglad/[/FONT] [FONT=Times New Roman]http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/33717/Maks---wyjatkowo-lagodny-madry-doberman/[/FONT] http://www.kokosy.pl/zwierzaki/psy/11842.html http://www.pajeczyna.pl/Spolecznosc-zwierzaki/494790-maks_wyj_tkowo_agodny_m.html
-
Jeśli chodzi o jednostki dla kreatyniny i mocznika - w badaniach moich psów są zawsze mg/dl. Wtedy norma wynosi: kreatynina - 1,0-1,7 mocznik - 20-45 Ale wydaje mi się, że w wynikach Krecika zarówno kreatynina, jak i mocznik 2-krotnie przekraczają górną granicę normy. Jeśli chodzi o AIAT - moja suka rok temu miała w wynik 482, czyli prawie 10-krotność górnej granicy normy (norma 3-50 U/I). Żyje i ma się dobrze. Ale widzę, że Krecik ma też podwyższone AspAT - norma dla AspAT to chyba 5-37 U/I i AP - norma dla AP - do 155 U/I. Czyli i wątroba, i nerki są w kiepskim stanie. Jak się czuje Krecik ? Widać po nim, że cierpi ?
-
Zapraszam serdecznie na bazarek dla Lennona i Tytusa: http://www.dogomania.pl/threads/194757-NASZYJNIK-na-zamówienie-kwiat-technika-filcowania-na-mokro-na-staruszki-do-27.10 EDIT: Kilka ogłoszeń na szybko: [FONT=Times New Roman]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,21509,Lw==.html[/FONT] [FONT=Times New Roman]http://www.petworld.pl/ogloszenie/sprawdzenie/dodania/22595[/FONT] [FONT=Times New Roman]http://www.morusek.pl/ogloszenie/33684/podglad/[/FONT] http://www.pajeczyna.pl/Spolecznosc-zwierzaki/494693-lennon_wierny_przyjaciel.html
-
Jak się czuje Krecik ? Co konkretnie jest nie tak, jeśli chodzi o wyniki badań ? Posypała się wątroba, nerki ?
-
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malibo57 - dziękuję pięknie za deklarację :) Nie wiem, czy deklaracja Ulki1180 zostanie wpłacona także w grudniu - napisała, że "do grudnia", co może oznaczać obie opcje. Nie za bardzo mam ochotę pisać pw i dopytywać o szczegóły. Przy całej tej sytuacji doceniam, że w ogóle odpisała - jak widać, nie każdego stać nawet na to. Kasia - nie przejmujcie się. Gdyby negatywną opinię o hoteliku w Brzyściu wystawił ktoś, kto był tam, widział psiaki, ocenił warunki i miał okazję obserwować Waszą pracę - byłby powód do dyskusji. W przeciwnym wypadku - jeśli ktoś naczytał się o ostatnich aferach związanych z kilkoma pseudohotelikami i chce teraz wszystkie hoteliki wrzucać do jednego worka - szkoda czasu, by polemizować. Bumel - dziękuję, zaraz wyślę pw. Dzięki za zdjęcia Grubcia - wygląda bardzo ładnie :) Zwłaszcza jego błyszcząca sierść - pamiętam, że w styczniu miał bardzo brzydką. Ostatnio trochę się rozczuliłam, gdy przypomniałam sobie Grubcia w dniu jego adopcji - nawet sobie nie wyobrażacie jego miny, gdy został wpuszczony do ciepłego mieszkania, dostał pełną miskę porządnej karmy i koc. Aż chrząkał z zadowolenia :) i patrzył z taką wdzięcznością ... -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Dada M replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
APSA w zawoalowany sposób daje do zrozumienia, że nie dajemy rady z prowadzeniem tylu wątków i psich spraw naraz. Na ogół od osoby zakładającej wątek oczekuje się, że będzie też księgową, organizatorem, twórcą bazarków, a gdy deklaracje się wykruszą, poniesie też odpowiedzialność finansową. Oczywiście, że umierających psiaków jest "w koszyczku" sporo i każdemu chcielibyśmy pomóc, ofiarować godną końcówkę życia. Ale - niestety - brakuje nam czasu, brakuje nam pieniędzy, brakuje osób, które pomogą przy prowadzeniu wątku, ogłoszeniach, transporcie itd. -
Cerber - przed chwilą sprawdzałam historię przelewów w mbanku, okazało się, że nie zatwierdziłam przelewu na leki dla Megi. Przelew - 30 zł - już wysłany, jutro pieniądze powinny być na koncie. Przypominam o bazarkach m.in dla Megi: http://www.dogomania.pl/threads/194174-WIELKI-BAZARRO-filmy-książki-płyty-kosmetyki-na-staruszki-do-20.10-22.00 http://www.dogomania.pl/threads/194570-KUBRACZKOWY-Bazarek!-Zbieramy-m.in.-na-powa¿n±-operacjê-uszu...-do-21-X-2010-22h00 Zapraszam :)
-
Kasia - dzięki za zdjęcia :) Zaraz wstawię na wątek - ale niestety nie nadają się do ogłoszeń. Także na razie zrobimy ogłoszenia ze starymi zdjęciami (linki do zdjęć są w 1 poście). Za to zdjęcia Grubcia są w miarę ładne, jak na jego możliwości ;) Dotarła wpłata od paros - 40 zł (za X i XI) - dziękuję pięknie :)
-
Zapraszam na bazarek dla Tytusa i Lennona: http://www.dogomania.pl/threads/194757-NASZYJNIK-na-zamówienie-kwiat-technika-filcowania-na-mokro-na-staruszki-do-27.09 Można wylicytować naszyjnik wykonany techniką filcowania na mokro. Zapraszam :)
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with: