-
Posts
5193 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dada M
-
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bo Grubcio to fajny chłopak jest :) Wymieniłam smsy z Clo - aktualnie jest w szpitalu, gdy będzie mieć możliwość, ureguluje zaległe wpłaty. -
Każdy ruch to ból; Majka nic już nie potrzebuje - za TM :-(
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Agusiazet - dziękuję za wpłatę. Dziękuję też za pomoc Skarpecie im. Talcott. APSA wysłała rano dla Majki 170 zł. Jaaga - przeczytaj jeszcze raz moje posty, najlepiej w chwili wyciszenia emocji. Nie będę prowadzić dyskusji na zasadzie "jak Wam się nie podoba, to zabierajcie psa". Jeśli nie życzysz sobie jakichkolwiek pytań, wątpliwości, sugestii itp. na wątkach psów, które są pod Twoją opieką - wystarczy to napisać, jestem przekonana, że nikt nie będzie się wtrącał. I nie przypominam sobie, bym negowała Twoje zaangażowanie i starania w opiece nad Majką. Sam fakt, że mam nieco inne doświadczenia z diagnozowaniem i leczeniem tego typu zaburzeń, nie jest równoznaczny z tym, że mam pretensje, chcę męczyć psa, zarzucam Wam zaniedbania, tylko ja mam rację, itp. A jeśli chodzi o ogrom pracy wykonywanej codziennie przy starszym, chorym psie - jest to sytuacja dobrze mi znana i potrafię docenić, gdy ktoś podejmuje to wyzwanie. -
Zabytek chihuahua - Grosik odszedł kochany we własnym domu.
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Litterka - dziękuję bardzo, gdy na dogo pojawi się APSA, wyśle nr konta Oktawii. Brazowa1 - przekazuję te informacje, które zostały mi przekazane. -
Każdy ruch to ból; Majka nic już nie potrzebuje - za TM :-(
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jakie leki przyjmuje Majka teraz, po tym gwałtownym pogorszeniu ? Fakt, że wet raz wystawił słuszną diagnozę przez telefon, nie jest dla mnie argumentem, że zawsze ma rację, diagnozując w ten sposób. Ale skoro jest to Wasz zaufany weterynarz - a doświadczenie w opiece nad staruszkami macie - nie widzę powodu, by podważać jego opinię. Weź pod uwagę, że nie wspomniałaś na wątku, iż 2 dni temu byłaś z Majką u weta - jest opis wizyty z 21 października. Wówczas wyniki badań były złe - ale stan Majki nie był tak tragiczny, jak teraz. Doszłam do wniosku, że w kolejnych dniach konsultowałaś się telefonicznie. Nie napisałam, że masz czekać 2 tygodnie - tylko, że doświadczony lekarz jest w stanie ocenić, czy jest szansa na poprawę czy też nie. Jeśli taka szansa istnieje - w przypadku np. zespołu przedsionkowego, zalecana jest oberwacja psa przez minimum 2 tygodnie, gdyż wszelkie zmiany typu skręt głowy, skręt ciała, paraliż itd. ustępują bardzo powoli. Nie widzę nic nieludzkiego w walce o życie własnego psa - której nie należy mylić z walką za wszelką cenę i kosztem przedłużania agonii zwierzęcia. W przypadku Majki - biorąc pod uwagę opisy jej dolegliwości, wyniki ostatnich badań, fakt, że od tygodnia jej stan fizyczny drastycznie się pogarsza, i przede wszystkim jej stan psychiczny i brak motywacji - obawiam się, że cud nie nastąpi. Nie odbieraj więc moich wypowiedzi jako złośliwych - każdy z nas widzi, że sytuacja wygląda bardzo źle. Dlatego też byłam zdziwiona, że pies, który z każdym dniem cierpi coraz bardziej, od tygodnia nie widział lekarza. -
Nie jestem pewna, to wszystko zależy od tego, jaką taktykę przyjmą lekarze - czy zdecydują się operować Krecika od razu po otrzymaniu wyników badań, czy najpierw będą chcieli podać mu jakieś leki, kroplówki etc. Przy dobrej organizacji i odrobinie szczęścia (np. dogodny termin wizyty u specjalisty) - myślę, że ok. 10 dni.
-
Rozmawiałam wczoraj z mamą Jaagi. Z dobrych wieści - Krecik ma apetyt. Niestety, widać wyraźnie, iż odczuwa ból. Pytałam, czy byłaby możliwość, aby ktoś z rodziny lub znajomych pomógł przy transporcie Krecika do weterynarza - najpierw do najbliższego lekarza na kroplówki, potem do Zabrza na szczegółowe badania i operację. Niestety, mama Jaagi ma bardzo napięty plan dnia, kilka ciężko chorych psów i nie ma możliwości i czasu, by jeździć z Krecikiem, nie ma także osoby, która pomogłaby w transporcie. Mamy do wyboru dwie opcje - szukamy osoby z Katowic, która podjęłaby się wożenia Krecika na kroplówki, a potem zabrałyby go do Zabrza na operację lub też Krecik wraca do Warszawy. Wstępnie omówiłam z APSą plan badań w Warszawie - usg u dr Marcińskiego, ewentualna operacja u dr Czajki z Boliłapki. Przed operacją dobrze byłoby ponowić badania krwi i zrobić prześwietlenie. Problemem jest to, gdzie w Warszawie możnaby umieścić Krecika - APSA ma nowe tymczasowiczki, ja mam w nowym domu bardzo surowe warunki (Krecik musiałby siedzieć w klatce). Zdaniem mamy Jaagi, Krecik jest zdemenciały w takim stopniu, iż podróż do Warszawy i zmiana miejsca pobytu nie byłaby dla niego stresująca. Po udanej operacji Krecik mógłby wrócić do Katowic.
-
Każdy ruch to ból; Majka nic już nie potrzebuje - za TM :-(
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przy wszelkich zaburzeniach neurologicznych liczy się czas reakcji. Majkę jak najszybciej powinien zobaczyć lekarz. Moim zdaniem przy tego typu gwałtownych zmianach w stanie zdrowia psa, konsultacje telefoniczne z weterynarzem nie mają sensu. Przynajmniej żaden ze znanych mi wetów nie podjąłby się stawiania diagnozy w tego typu przypadku tylko na podstawie opisu podanego przez opiekuna. Wiadomo, że w przypadku starszego i tak zaniedbanego psa jak Majka, rokowania są bardzo pesymistyczne, a jej stan - z opisów przekazanych zarówno tu na wątku, jak i telefonicznie, przedstawia się źle. Ale nie ma co czekać, aż jej stan poprawi się samoistnie w 2 doby. Neurolog po dokładnym obejrzeniu psa powinien wiedzieć, czy sunia ma dostać zestaw leków i odczekać standardowe 2 tygodnie - czy szanse są na tyle znikome, że należy pomóc jej w przejściu za TM. Rozumiem trochę niechęć do wizyty u weterynarza - ze względu na to, że takie wyjazdy bardzo Majkę stresują i zwłaszcza teraz może jej to dodatkowo zaszkodzić. Ale jeśli istnieje jakakolwiek nadzieja, że Maja przeżyje - trzeba jej teraz pomóc odpowiednio dobranym leczeniem. Wiem, jak strasznie wygląda i zachowuje się pies w takim stanie - jeden z naszych staruszków miał wylew, drugi zespół przedsionkowy - obaj byli sparaliżowani, nie byli w stanie nawet próbować się podnieść z posłań. Jaaga - bądź silna, walcz o Maję, jeśli jest jakaś nadzieja, jeśli nie - pomóż jej odejść w spokoju. Bardzo trudna sytuacja, współczuję :( -
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem przekonana, że to ta wpłata :) Choć na początku pobytu Grubcia w hotelu, zdarzały się wpłaty od anonimowych wielbicieli ;) -
NELA - szczeniak. Nasza Gwiazda pojechała do DOMU! ! !
Dada M replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Reszta szczeniąt też trafi do tak wnikliwie sprawdzonych domów ? :roll: Dobrze, że Nela miała szczęście i trafiła na myślących, wrażliwych ludzi. Mam namiar na warszawski DT, dzięki któremu udało się jakiś czas temu uratować szczeniaka z Szydłowca, dla którego nie było nawet złotówki. Nie wiem, czy Asia ma teraz jakichś tymczasowiczów, ale mogę się dowiedzieć, gdyby potrzebny był DT dla któregoś ze szczeniaków. -
Zabytek chihuahua - Grosik odszedł kochany we własnym domu.
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przekazuję prośbę Oktawii - pilnie potrzebne jest wsparcie w postaci podkładów, najlepiej wielkości 60/90 cm. A także wsparcie finansowe na kastrację, Oktawia nie ma możliwości sfinansowania teraz zabiegu z własnej kieszeni. Grosik znaczy wszystko z uporem maniaka, sika niemal nieustannie. Dobrze byłoby go przebadać, sprawdzić, czy te problemy nie mają jakiegoś poważniejszego podłoża. Bez pomocy, Oktawia będzie zmuszona uśpić Grosika :( -
Niestety, ludzi wciąż bardziej interesuje kolor sierści psa czy jego podobieństwo do jakiejś rasy, niż jego osobowość i zalety charakteru. Megi jest świetną, bardzo sympatyczną i grzeczną sunią, ale nie przypomina border collie czy beagle'a. To wystarczyło, by spędziła 8 lat w schronisku - i mam nadzieję, że nie sprawi, iż do końca życia będzie czekać w DT na swój własny dom.
-
Każdy ruch to ból; Majka nic już nie potrzebuje - za TM :-(
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jaaga - APSA nie ma Twojego nr konta. Wyślij mi pw z nr konta, przekażę APSie. -
Każdy ruch to ból; Majka nic już nie potrzebuje - za TM :-(
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
APSA jest chora i nie ma dostępu do netu. Prosiła, aby przekazać, iż w pilnych sprawach trzeba się z nią kontaktować telefonicznie. -
Maleńka MUSZKA z przetrąconą miednicą zamieszkała w DS w Gdańsku.
Dada M replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za zaproszenie :) Gdy tylko będę mieć chwilkę, przejrzę wątek. -
[quote name='lilk_a']wznowiłam allegro Chojraka ... zwykłe Dziękuję :) Mam prośbę - gdy zakończy się to allegro, byłaby możliwość, aby ponownie wystawić wyróżnione z "buduarowymi" zdjęciami Chojraka :) ? Zauważyłam, że jest większy odzew, gdy w ogłoszeniach są jego domowe zdjęcia :) Jeśli tak, to jutro przeleję 20,50 zł. Pan już więcej do mnie nie zadzownił, nie przysłał mi też swojego maila (mieliśmy się wymienić zdjęciami Domela i Chojraka). Myślę, że to zamyka sprawę.
-
Pilnie potrzebna pomoc dla dwójki kilkunastoletnich staruszków z tego samego schronu, co Lennon. Krecik - ma fatalne wyniki badań, guza w pachwinie i cierpi po źle wykonanej operacji w schronisku. Ostatnią szansą jest operacja - koszt 400 zł. Musimy zebrać tę sumę w kilka dni, bo Krecik bardzo się męczy :( http://www.dogomania.pl/threads/1910...aruszek-Krecik Maja - spędziła w schronisku 11 lat. Pogryziona, poparzona, zastraszona, wycofana - do tego po wykonaniu badan okazało się, iż sunia bardzo cierpi z powodu zwyrodnień i przewlekłego stanu zapalnego. Jeśli Maja nie będzie przyjmować leków, lekarze sugerują eutanazję ze względu na znaczny ból jaki towarzyszy suczce przez cały czas :-( http://www.dogomania.pl/threads/1918...a-to-eutanazja-(
-
Pilnie potrzebna pomoc dla dwójki kilkunastoletnich staruszków z tego samego schronu, co Tytus. Krecik - ma fatalne wyniki badań, guza w pachwinie i cierpi po źle wykonanej operacji w schronisku. Ostatnią szansą jest operacja - koszt 400 zł. Musimy zebrać tę sumę w kilka dni, bo Krecik bardzo się męczy: http://www.dogomania.pl/threads/1910...aruszek-Krecik Maja - spędziła w schronisku 11 lat. Pogryziona, poparzona, zastraszona, wycofana - do tego po wykonaniu badan okazało się, iż sunia bardzo cierpi z powodu zwyrodnień i przewlekłego stanu zapalnego. Jeśli Maja nie będzie przyjmować leków, lekarze sugerują eutanazję ze względu na znaczny ból jaki towarzyszy suczce przez cały czas :-( http://www.dogomania.pl/threads/1918...a-to-eutanazja-(
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Dada M replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[INDENT]Krecik i Majka pilnie potrzebują pomocy. Zajrzyjcie proszę na ich wątki. [/INDENT] -
Pilnie potrzebna pomoc dla dwójki kilkunastoletnich staruszków z tego samego schronu, co Megi. Krecik - ma fatalne wyniki badań, guza w pachwinie i cierpi po źle wykonanej operacji w schronisku. Ostatnią szansą jest operacja - koszt 400 zł. Musimy zebrać tę sumę w kilka dni, bo Krecik bardzo się męczy: http://www.dogomania.pl/threads/1910...aruszek-Krecik Maja - spędziła w schronisku 11 lat. Pogryziona, poparzona, zastraszona, wycofana - do tego po wykonaniu badan okazało się, iż sunia bardzo cierpi z powodu zwyrodnień i przewlekłego stanu zapalnego. Jeśli Maja nie będzie przyjmować leków, lekarze sugerują eutanazję ze względu na znaczny ból jaki towarzyszy suczce przez cały czas :-( http://www.dogomania.pl/threads/1918...a-to-eutanazja-(
-
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pilnie potrzebna pomoc dla dwójki kilkunastoletnich staruszków z tego samego schronu, co Grubcio. Krecik - ma fatalne wyniki badań, guza w pachwinie i cierpi po źle wykonanej operacji w schronisku. Ostatnią szansą jest operacja - koszt 400 zł. Musimy zebrać tę sumę w kilka dni, bo Krecik bardzo się męczy: http://www.dogomania.pl/threads/191080-Umierający-staruszek-Krecik Maja - spędziła w schronisku 11 lat. Pogryziona, poparzona, zastraszona, wycofana - do tego po wykonaniu badan okazało się, iż sunia bardzo cierpi z powodu zwyrodnień i przewlekłego stanu zapalnego. Jeśli Maja nie będzie przyjmować leków, lekarze sugerują eutanazję ze względu na znaczny ból jaki towarzyszy suczce przez cały czas :( http://www.dogomania.pl/threads/191871-Każdy-ruch-to-ból-MAJKA-POTRZEBUJE-LECZENIA-alternatywa-to-eutanazja-( -
Każdy ruch to ból; Majka nic już nie potrzebuje - za TM :-(
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedna Majka ... Mam nadzieję, że leki jej pomogą. -
Megi co kilka tygodni ma odnawiane ogłoszenia. Do tej pory nie było nawet jednego maila w jej sprawie, choćby jednego telefonu, nawet z informacją "Biedna sunia, trzymam kciuki, żeby znalazła dom". Ok, Megi nie jest pięknością, jest seniorką, ale to nie znaczy, że należy poddać się i przestać szukać dla niej DS. Ale teraz jest tyle psich ogłoszeń, tak wiele młodych, pięknych psów czekających na domy, że coś musi przykuć uwagę osoby przeglądającej ogłoszenia. Ładne zdjęcia to podstawa. Portrety wiosenne były już wstawiane do ogłoszeń - teraz potrzebne są nowe zdjęcia.
-
Co słychać u Tytusa ? Nie ma problemów ze stawami ?
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Mam nadzieję. Na razie cisza :(
-
8 miesięczny mały Kuba żyje uwiązany do nogi od stołu:-( MA DOM!!!!
Dada M replied to Awit's topic in Już w nowym domu
He, he, to w takim razie ja tę plotkę rozpowszechniam ;) Wybacz ;) Mogłabyś wkleić link do wątku swojej-od dziś-byłej tymczaski ?