-
Posts
5193 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dada M
-
Nie wiem, czy Megi powinna jechać "zbiorowym" transportem - opiekunka na pewno trochę przesadza opisując, jak delikatna jest ta sunia, ale i tak mnie nastraszyła. Próbuję jej zorganizować transport indywidualny, aby mogła pojechać ze swoją wolontariuszką (Lennon wyraźnie lepiej się czuł, gdy podróżował ze mną) - przy okazji, abyśmy mogły spotkać się z Cerber i aby Megi przy nas oswoiła się trochę z nowym miejscem.
-
[quote name='feliksik'][B]Dada M[/B] - zostałaś naszą nadzieją[/QUOTE] Wiem, wiem ;) Jedyny problem jest taki, że dopadło mnie jakieś paskudztwo i choruję od wczoraj, ale już obiecałam, że za jakieś 2 godziny pozbieram się, otulę się w kilka warstw i podrepczę na Skrzetuskiego. Pamiętajcie, że nie mam prawa jazdy, więc jeśli jest coś pilnego co wymaga natychmiastowego podjechania w jakieś miejsce, to na mnie średnio można pod tym względem liczyć.
-
Towarzysz Megi zmarł wczoraj :shake: Boję się, jak sunia zniesie podróż z 3 innymi psami, opiekunka mówi, że Megi jest bardzo delikatna. Dopiero teraz zauważyłam propozycję transportu agat21 - dziękuję :cool3: Pomyślałam, że to może jest dobry pomysł - by z Megi pojechała jej wolotariuszka. Pati-c w sobotę ma dużo miejsc do odwiedzenia i raczej nie może zabrać pasażera.
-
Ludzie zrobili bardzo dobre wrażenie na 3 opiekunkach, mają już kota i psa z Palucha. Specjalnie wybrali starszego psa, nikt ich do tego nie namawiał. Byli informowani o stanie zdrowia psa nie tylko przez lekarza, ale i przez opiekunki - zresztą na pierwszy rzut oka widać, że pies ma problemy z poruszaniem się. Gdy my 2 miesiące temu zabieraliśmy starszego mix ON, pies w ogóle nie chodził. Ma spondylozę i ogólnie kręgosłup w fatalnym stanie. Dziś biega. Moim zdaniem po miesiącu spędzonym w domu i dobrze dobranym leczeniu, Uzik by skakał - w schronisku to on niedługo przestanie chodzić :( Ellig - jestem bardzo dumna z Lennona, że tak szybko się zaadaptował. Pani Basia bardzo dobrze sobie z nim radzi :) Ciepła nigdy za wiele, więc w tej kwestii nie wolno mu niczego żałować :) Chciałabym, żeby znalazł tak dobry DS.
-
Nie ma problemu ;) Ech, dziewczęta ... i Wy niby wiecie coś o psach :eviltong: Nic dziwnego, że nikt go nie adoptował, skoro Chojrak wywołuje takie pierwsze wrażenie :roll:
-
Polubek - czekam do piątku, żeby wiedzieć, czy Lennon ma zdrowe serce. Jeśli tak, w ogłoszeniach z radością będziemy pisać, iż Lennon jest zdrowym psem i że przeprowadzono większość niezbędnych badań. Zawsze wychodziłam z założenia, że jeśli ktoś zabiera do siebie psa, o którego problemach zdrowotnych jest poinformowany, to wie, co czyni i co ma robić dalej. Dziś zwątpiłam - kilka dni temu cieszyliśmy się z adopcji staruszka ON Uzika, który miał już spore problemy ze stawami i potrzebne mu było domowe ciepło, opieka i porządna diagnostyka. Wybrano go ze względu na wiek, pani była świadoma, jakie problemy zdrowotne ma ten pies, chciała adoptować właśnie starszego psa ON. W niedzielę do Morisowej, która była przy adopcji, zadzwoniła nowa pani Uzika - z płaczem, że pies ma problemy ze wstawaniem. Morisowa poleciła wizytę u dobrego weta, wykonanie rtg i cierpliwość, bo wiadomo, że starsze psy po pobycie w schronisku zawsze mają gorszy pierwszy tydzień w nowym domu, potem jest lepiej. W rozmowach telefonicznych nowi opiekunowie Uzika zapewniali - będą diagnozować, będą leczyć. Wczoraj oddali psa do schroniska po 5 dniach od adopcji - powód: pies ma problemy ze wstawaniem. Że pani Basia stara się dbać o Lennona najlepiej jak to możliwe - to wiem :) Mówiłam, żeby zanadto go nie rozpieszczała, bo głównie o to się obawiam ;) Szkoda, że schody wykluczają dłuższy pobyt Lennona w tym DT - gdy byłam u pani Basi w sobotę, widać było, że Lennon jest tam szczęśliwy.
-
Transport Megi przewidywany jest wstępnie na piątek lub sobotę, ale wygląda na to, że mogą być problemy z adopcją. Jeśli chodzi o wątek Gucia - nie może być tak, że jedna osoba zakłada i prowadzi wszystkie wątki - bardzo bym chciała mieć na to czas, ale nie mam. Rozwiązania są dwa: założę wątek i poproszę moderatora o zmianę prowadzącego na clo, albo po prostu nauczę clo zakładać wątek, przy czym to drugie wydaje mi się rozsądniejsze. Wiem o Guciu tyle samo co Wy, mianowicie, że jest w schronisku 10 lat - opis i zdjęcia przesłała mi jego wolontariuszka. Clo, za 15 min prześlę Ci na PW instrukcję.
-
Zapisuję...
-
O 8.30 Lennon jest już na pewno po pierwszym spacerze, jeśli nie po dwóch ;) Pani Basia jest niesamowita. Psy to dzielne stworzenia. Co nie zmienia faktu, że martwię się o te co delikatniejsze, które zostały w schronisku i każdego dnia cieszę się, że staruchy Tytus, Grubio, Lennon, Chojrak i Buba są już bezpieczne. Tytus po takiej zimie spędzonej na łańcuchu chyba nie wstałby na tylne łapy.
-
Magdyska25 - dzięki, że zajrzałaś do Lennona :) Myślę, że został zabrany w ostatniej chwili - jeśli nie przeniesiono by go do geriatrium, to nie wiem, jak by sobie poradził w te mrozy. Jutro lub w środę pojadę na Paluch, zobaczę, czy wszystko ok z naszymi podopiecznymi. Ellig - przeprosiny dotyczyły właśnie tego, iż zrozumiałam, że będziecie w miarę możliwości wspierać Lennona karmą tak długo, jak to będzie konieczne, niezależnie od tego, czy będzie w DT czy w hoteliku. Oczywiście nie traktowałam tego sztywno - "w miarę możliwości" oznacza dla mnie, że w chwili, gdy Wasze możliwości pod tym względem się kończą, szukamy dalej pomocy. Początkowo ustaliłyśmy z panią Basią, że jeśli wszystko będzie ok, Lennon zostanie u niej do czasu znalezienia DS. Teraz już wiemy, że Lennona męczą schody - dziś rozmawiałam o tym z panią Basią :shake: W piątek wizyta u dra Niziołka, zobaczymy, w jakim stanie jest serducho Lennona. Bądźmy dobrej myśli - liczę na to, że Lennon znajdzie wkrótce osobę, która będzie chciała się nim zaopiekować. Ostatnio tak wiele staruszków znalazło dobre domy. Lennon szybko opanował kwestię czystości w mieszkaniu, może mieszkać zarówno w domu z ogrodem, jak i w mieszkaniu w budynku, gdzie jest winda. To pojętny i bardzo kochany pies. Żałuję, że, póki co, ja nie mogę go adoptować.
-
W schronisku porozumiewał się z nami głównie oczami, poza tym był raczej powściągliwy ;) Groosia - wpłaty dla Chojraka idą na moje konto, ale skoro zapłaciłaś za wizytę, to już mi nic nie wpłacaj w tym miesiącu, ok ? Teraz jest tak, jakbyś wpłaciła 80 zł deklaracji stałej i 20 zł deklaracji jednorazowej. A z Guciem trzeba poczekać na jego wątek ;)
-
Buba - kochana 'czarna czekolada' odeszła ...
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O tak ..... ;) -
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ok, wpisuję wpłatę do 1 postu. Że wygodniej, to oczywiste ;) nie byłam pewna, czy będziesz chciała. Napiszę dziś do moderatora. -
Gibon, ofiara Szydłowca - odszedł za Tęczowy Most...
Dada M replied to koosiek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[*] .......... -
ZuziaM - dzięki :)