-
Posts
5193 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dada M
-
** Od 25.09 Oluś we wspaniałym domku w Poznaniu! Nareszcie!
Dada M replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Dziś ogłaszam Rufusa od Kai i Azy, jutro lub w poniedziałek zrobię ogłoszenia Olkowi - może zamiast do hotelu pojedzie do DS ;) ? -
Widziałam dziś Szantę na spacerze, a po 16 byłam przy jej boksie, żeby troszkę pomiziać ją przez kraty. Ależ to słodkie suczydło :loveu:
-
[Wrocław] Tragedia ciężarnej - Miszka, owczarek collie - już w DT.
Dada M replied to NaamahsChild's topic in Już w nowym domu
Byłam właśnie u lekarza, do którego mam zaufanie - u dra Sapieżyńskiego z SGGW. Pytałam, czy są jakieś medyczne przeciwwskazania do sterylizacji suczki w bardzo zaawansowanej ciąży. Powiedział, że nie - raczej w tej sytuacji rozważamy bardziej kwestie etyczne. Zdziwił się bardzo, gdy wspomniałam o cenie 700-800 zł. U nich cena takiego zabiegu oscyluje w przedziale 400-500 zł. Bardzo chciałabym poznać nazwisko weterynarza, który zajmuje się Miszką. -
[Wrocław] Tragedia ciężarnej - Miszka, owczarek collie - już w DT.
Dada M replied to NaamahsChild's topic in Już w nowym domu
[quote name='ulvhedinn']Czy wy wogóle traktujecie Miszkę jak czującą, żywą istotę czy jak przedmiot????? :angryy: [/QUOTE] Interesujące - jak wobec tego określić zwlekanie z wykonaniem sterylizacji aborcyjnej, wyśmienite pomysły typu "gdy będą 3 płody, to może pozwólmy jej urodzić", zaplanowanie dla suczki scenariusza: poród, odchowanie szczeniąt, kastracja i co najmniej 2 dodatkowe miesiące spędzone w DT, kiedy sunia jeszcze bardziej przywiąże się do swej tymczasowej opiekunki (w sytuacji gdy wiemy, że będzie musiała ten dom opuścić)? Jak określić doprowadzenie do sytuacji, w której albo suczka będzie miała zabieg w ostatniej chwili, będący istotnym ryzykiem dla niej, i kosztujący 2 razy więcej niż zabieg który można była wykonać 2 tygodnie temu, albo też urodzi szczenięta, które natychmiast zostaną jej odebrane i uśpione (nie oszukujmy się, podstawowa różnica pomiędzy sterylką aborcyjną w późnym okresie ciąży a uśpieniem ślepego miotu polega na ograniczeniu cierpienia suczki - oczywiste jest, że w momencie porodu pojawia się też instynkt macierzyński i odebranie szczeniąt jest dla matki ciosem. Widywałam już wiele suk po sterylizacji aborcyjnej - po takim zabiegu przeprowadzonym w zaawansowanej ciąży jest też moja Masza - i oprócz oczywistego dyskomfortu związanego ze stanem pooperacyjnym, psychicznie nic tym suniom nie dolegało.) Pojawiły się relacje, że sterylka nie mogła być przeprowadzona wcześniej, bo Miszkę trzeba było obserwować i zabieg kosztował 300-400 zł, a szukano tańszej opcji. Moim zdaniem, po wyłapaniu suczki, przeprowadzeniu usg i podaniu preparatu na odrobaczenie, należało następnego dnia wykonać badania krwi - jeśli wyniki byłyby w porządku, suczka nie byłaby chora na babeszjozę i jej 2-dniowa obserwacja nie przyniosłaby niepokojących spostrzeżeń - należało wykonać sterylizację aborcyjną. W takich sytuacjach nie ma czasu na zabawę w 15-dniową kwarantannę. Gdyby na wątku zostało rzucone hasło - brakuje 200 zł na sterylkę aborcyjną, która może być wykonana choćby dziś, a tańsza opcja oznacza ponad tydzień oczekiwania - jestem przekonana, że zgłosiłyby się osoby, które pomogłyby finansowo "na już", nikt nie pragnie narodzin kolejnych szczeniąt. I zaznaczam, że nie wystarczy umieścić w tytule "potrzebna pomoc finansowa", bo takiej pomocy potrzebuje niemal każdy pies z dogo, ale wielkimi literami napisać, że brakuje na sterylizację aborcyjną. Wybaczcie, że swoimi spostrzeżeniami nie podzieliłam się wcześniej, trochę zmyliła mnie optymistyczna wiadomość, że termin sterylki to 4 lutego i nie ma powodu do obaw, bo na tym etapie ciąży ten tydzień nie robi różnicy. Nie mam wystarczającej wiedzy, by ocenić, z jak dużym ryzykiem wiąże się sterylka aborcyjna "w ostatniej chwili". Wiem, że dużo tego typu zabiegów jest wykonywanych w schroniskach i przez fundacje, ale nie znam statystyk. Osobiście boję się o Miszkę. -
Talcott - od Ciebie przelew jeszcze nie dotarł, ale spokojnie, jeśli nie dziś, to w poniedziałek, nic złego w związku z tym się nie stanie. Cerber - gdy tylko będziesz się lepiej czuła, spokojnie możemy poczekać z tą wizytą u weta do poniedziałku czy też innego dnia w przyszłym tygodniu, który Ci pasuje. Ekg + potrzebna recepta na heparegen (nie wiem, czy na essenciale też ?), najlepiej od razu kilka opakowań (jedno kosztuje chyba 12 zł), przelałabym Ci też w następnym tygodniu pieniądze na leki. Zapytaj też proszę swojego weta, czy Megi może mieć usuwany kamień nazębny (to chyba będzie zależeć od stanu jej serca, bo wyniki badania krwi są w miarę dobre - Agnieszka ma mi przesłać zdjęcie tych wyników, poproszę, żeby wysłała też Tobie). Megi musi przyjmować essenciale (50 tabletek - ok. 26 zł) i heparegen (30 tabletek - ok. 12 zł) - taka ilość wystarcza jej na miesiąc. Więc do stałych wydatków należy doliczyć 40 zł miesięcznie.
-
[quote name='APSA']Dada M, orientujesz się, czy ona jest wysterylizowana? Wtedy do szpitala trafiła na sterylkę właśnie?[/QUOTE] Byłoby logiczne, gdyby wówczas została wykastrowana. Ale, jak wszyscy wiemy, schronisko na Paluchu dostarcza nam różnych niespodzianek (napiszę zaraz do Agaty, wiem, że w tym boksie na pewno przebywa teraz niewykastrowany samiec, więc po ostatniej wpadce chyba zadbali już o Szantę).
-
[Wrocław] Tragedia ciężarnej - Miszka, owczarek collie - już w DT.
Dada M replied to NaamahsChild's topic in Już w nowym domu
[quote name='ulvhedinn']Niestety argument o zabieraniu domów to broń śliska... równie dobrze można powiedzieć, że ładne psy zabierają domy brzydkim, (albo brzydkie ładnym) stare młodym, trudniejsze- bezprobelmowym.QUOTE] Przykro mi, ale ten argument jest poparty bardzo prostym równaniem matematycznym - 6 psów więcej = 6 domów więcej, które trzeba dla nich znaleźć. Nie sądziałam, że będę musiała to rozkładać na czynniki pierwsze: Liczba osób zainteresowanych adopcją psa jest znacznie mniejsza niż ilość psów czekających na adopcję. Liczba naprawdę dobrych DS, którym z czystym sumieniem można powierzyć psa, też jest ograniczona. Spośród tysięcy psów tylko jakiś procent znajdzie DS. To są fakty, które wszyscy znamy. Teraz kwestia moich obserwacji - jakie psy najczęściej znajdują DS: - psy rasowe lub w typie - często idą do adopcji pomimo kalectwa, zaawansowanego wieku, chorób lub problemów behawioralnych - psy ładne lub charakterystyczne (brzydota to kwestia względna, a wielu osobom bardzo brzydkie psy po prostu się podobają) - psy młode, ze wskazaniem na szczenięta Statystycznie największym przegranym jest przeciętny bury mieszaniec w wieku 6-12 lat, w miarę zdrowy, posiadający wszystkie kończyny, bez żadnych cech charakterystycznych. Skupmy się tylko i wyłącznie na grupie osób zdecydowanych na adopcję szczenięcia - wyobraźmy sobie, że znaleźliśmy 6 DS. Pomyślmy, jakie szanse na adopcję ma 6 wypięlegnowanych szczeniąt w typie collie po tak pięknej suczce jak Miszka, a jakie 6 burych kundelkówi po nieznanych rodzicach, znalezionych jako zapchlone, brudne i wynędzniałe w kartonie pozostawionym w lesie. Stawiałabym na 5:1 - bo prawdopodobnie choć jednej osobie zrobi się żal tych drugich. Próby odwracania kota ogonem i twierdzenie, że szczenięta Miszki nie zabiorą domów innym - to hipokryzja. Drugą kwestią jest fakt, że Miszka przebywa w DT 14 dni - nawet jeśli założymy, że urodzi szczenięta dziś, to w momencie zabrania jej z ulicy była w 46-48 dniu ciąży - wówczas większość weterynarzy wykonuje sterylizacje aborcyjne, chyba że suka jest w tragicznym stanie - Miszka w takim stanie nie była. Przyjrzyjmy się całej sprawie od początku: 23.01. [quote name='NaamahsChild']Ja chciałam zrobić aborcyjną, ale decyzja należy do dziewczyn, które pilotują jej sprawę. Możemy też zrobić USG i określić przypuszczalną liczbę płodów. Jeśli około 3 to możemy pozwolić jej urodzić.. .[/QUOTE] Od kiedy decyzja o sterylce aborcyjnej bezdomnej suczki uzależniona jest od ilości płodów ? 26.01. [quote name='NaamahsChild'] Sterylka umówiona na 4 lutego[/B], rozmawiałam z wetem, mówił, że ten tydzień przy obecnym zaawansowaniu ciąży nie robi już różnicy i żadna krzywda się Miszce nie stanie:)[/QUOTE] 1.02. [quote name='NaamahsChild']Ciotki, rozmawiałam z innymi wetami i kochaną Ulv. Mam coraz większe wątpliwości. Jutro chciałabym zrobić USG i RTG, policzyć płody. I zadecydować.[/QUOTE] 3.02 pojawiła się informacja, że sunia nie kwalifikuje się już do zabiegu. [quote name='eneda']Naama nie rozumiem jednej rzeczy? Dlaczego tyle zwlekałaś z zabiegiem?? Kiedy wyłapałyśmy Miszkę i miała robione usg, lekarz powiedział, że śmiało możemy ciachać....[/QUOTE] Przykro mi, ale po dokładnym przejrzeniu wątku, od początku podejście do sprawy jest dość niepoważne. -
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W 1 poście faktycznie nie było wpłat od Mamamuminka i Cajus JB, a doskonale pamiętam, że je wpisywałam :roll: To już kolejny wątek, gdzie tak się dzieje, przy pierwszym pomyślałam, że przez nieuwagę nie wpisałam, ale teraz widzę, że dogo musiało tego dnia strajkować. Napiszę jeszcze raz do moda z prośbą o zmianę osoby prowadzącej wątek, bo wiadomość mogła do niego nie dotrzeć. -
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak, wpisałam, zaraz wpiszę kolejne wpłaty. Musimy zamówić karmę dla Grubcia (pani Asia mówiła, że bardzo mu smakuje ta karma, którą ma teraz, czyli Brit dla seniorów). Znalazłam na allegro taką ofertę: http://www.allegro.pl/item903079135_brit_light_senior_2x15kg_dostawa.html Miałby już na 2 miesiące. Chyba że kupujemy Trovet, ale aktualnie nie można go zamówić przez allegro: http://www.krakvet.pl/trovet-highly-digestible-liverprotecting-diet-psów-125kg-p-13745.html Niestety nie stać nas, by co miesiąc kupować mu Trovet. Myślicie, że karma dla seniorów + leki wystarczą ? -
ZuziaM - dotarła już do Ciebie umowa ? Czytałam na wątku Buby, że Chojrak szaleje z Kasią :) Tak się cieszę, że w końcu jest szczęśliwy, w schronisku był chyba najsmutniejszym psem z moich podopiecznych.
-
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Grubcio mieszka teraz ze staruszkiem Burajem. Przywiązał się bardzo do swojego pokoiku. Razem z Burajem śpią przytuleni na jednym materacu ;) Jest bardzo łakomy, w dalszym ciągu trzeba uważać na palce, gdy podaje mu się smakołyki ;) Schudł już trochę, chętnie biega z resztą stada w ogrodzie. Na razie czuje się dobrze. Ma trochę problemy z podnoszeniem się. Clo - wysłałaś może dla niego ten preparat wzmacniający stawy ? Najbliższa klinika, gdzie można wykonać ekg, znajduje się w Tarnowie. Niedługo trzeba będzie go tam zabrać (pod koniec marca będę zawozić do pani Asi Lennona, więc może przy okazji zabiorę Grubcia do Tarnowa). Ogólnie psiak jest bardzo szczęśliwy :) -
Feliksik - nie dotarły od mnie jeszcze plakaty, niestety. Marlenka - dziewczyny zostawiły u mnie ostatnio kilkadziesiąt kolorowych plakatów, możesz je ode mnie odebrać, mieszkam w Zalesiu Dolnym obok kościoła, ul. Orzechowa 16a (nad bankiem Skok). Mój nr tel - 790023511. Słomę można zostawić u mnie, przypomniałam sobie, że ta Pani, która dokarmia Misia, ma jakiś poważny zatarg z ludźmi mieszkającymi na tej samej działce (na tyle zaogniony, że zdarzało im się rzucać kamieniami w jej psa), więc na pewno tę słomę złośliwie wyniosą do jakiegoś lasu.
-
Wiem, gdzie dokładnie mieszka ta Pani. To staruszka, na pewno chciała dla Misia jak najlepiej. Jeśli ktoś może jej dostarczyć słomę dla psa, ja mogę mu raz w tygodniu ją wymieniać - ta Pani jest już wiekowa, nie chciałabym, aby jeszcze tym musiała się zajmować. Ktoś dostarcza jej mięso dla Misia, sąsiadka kilka razy zapłaciła za odrobaczenie (choć gdyby ktoś podarował obrożę przeciwkleszczową na wiosnę i środki na odrobaczenie byłoby super). Misiek nie jest szczepiony, wet, który mieszka tuż obok ronda, boi się. Tak jak wam mówiłam, bez np. sedalinu, złapać Misia nie sposób (choć mi pozwala się głaskać i cieszy się na moj widok, a Panią Elę wprost uwielbia). Kochana Ellig podarowała 2 worki karmy - część można przeznaczyć na poczet poszukiwań Anioła, część dla Misia i Azy z Grójca, zabranej z metrowego łańcucha przywiązanego do beczki.
-
Wyniki krwi są całkiem niezłe, na razie znamy tylko ogólne sugestie weta, jutro Agnieszka odbierze wydruk. Megi ma być na lekkostrawnej diecie, trzeba ograniczyć jej spożycie białka. Ma dostawać 2 tabletki essenciale na dzień (czyli tak jak dotychczas), zmiana nastąpiła w dawkowaniu heparegenu - ma otrzymywać 2 razy po pół tabletki, czyli jedną tabletkę dziennie. Jutro więcej szczegółów.
-
[Wrocław] Tragedia ciężarnej - Miszka, owczarek collie - już w DT.
Dada M replied to NaamahsChild's topic in Już w nowym domu
Hmm .... uśpienie ślepego miotu to bardzo trudna decyzja, ale w tej sytuacji najrozsądniejsza. Widzę, że zadecydowałyście inaczej, ale mimo wszystko wyrażę swoją opinię. W schroniskach jest wiele szczeniąt czekających na adopcję. W schronisku na Paluchu mam 2 podopiecznych, którzy trafili do schroniska jako rozkoszne maluchy i nie mieli tyle szczęścia, co inne szczenięta (a takich psów jest znacznie więcej, a przecież na Paluchu szczenięta bardzo szybko znajdują domy). W wielu innych schroniskach procent szczeniąt dorastających w zamknięciu jest ogromny. Bardzo smutne jest obserwowanie, jak delikatny maluch musi przyzwyczaić się do trudnej egzystencji w schronisku. Najważniejszy okres swego życia - gdy powinien mieć kontakt z jak największą ilością bodźców - spędza zamknięty w boksie, jeśli ma dużo szczęścia, z przyjaznymi psami (nie muszę dodawać, co się dzieje z tymi, które tego szczęścia nie mają). Od 3 miesięcy mam w DT szczeniaka - został zabrany wraz z rodzeństwem i matką z podwarszawskiej wsi, przebywał w okropnych warunkach - trafił do mnie 8-tygodniowy, zapchlony, zawszony, zarobaczony, dziki maluch, który tak bardzo bał się ludzi, że spędził pierwszy tydzień schowany w szparze pomiędzy ścianą a łóżkiem. Dziś to już normalny, wesoły psiak. W dalszym ciągu bez DS. Jest zwykłym kundelkiem, nawet niezbyt ładnym. Nie ma żadnych szans przy tak dużej ilości szczeniąt do adopcji. Gdy go ogłaszałam, na każdym portalu natrafiałam na tysiące ogłoszeń adopcyjnych szczeniąt. Wiadomo, że największe szanse mają te najmłodsze, najładniejsze i w typie rasy. Jestem przekonana, że dzieci Miszki szybko znajdą dobre domy - w końcu będą mieszańcami collie. Ale zabiorą domy innym - i tym trochę starszym, i tym mniej rasowym, tym, które już w DT czekają na nowych opiekunów i tym, które gasną w schronach. Nie mówiąc o tym, że tak ogromna ilość szczeniąt sprawia, że nawet roczny czy 2-letni pies jest już "za stary". Psy w średnim wieku czy staruszki stoją na przegranej pozycji. Przy tak dużej ilości osób bezmyślnie rozmnażających zwierzęta i tych, którzy nie zabezpieczają swych zwierząt przed posiadaniem potomstwa, przy dramatycznie przepełnionych schroniskach i ponurej egzystencji zwierząt bezdomnych, bardziej świadome osoby powinny zachować rozsądek i najpierw pomyśleć o losie tych zwierząt, które już istnieją i cierpią, a nie swymi decyzjami przyczyniać się do zwiększenia ich ilości. -
Dzwoniłam przed chwilą do Luizy - Megi jest grzeczna, bezproblemowa, nie piszczy, nie wyje, nie niszczy, zostawiona sama w domu jest spokojna, dużo śpi. W kilku słowach - staruszka zyskała bezpieczną przystań :) Czekam na informację od Agnieszki co do wyników badań krwi, w najbliższym czasie Megi będzie mieć też badanie ekg.
-
Dotarły wpłaty od Marudy666 - 20 zł (za styczeń) i od malibo57 - 50 zł (za luty). Dziękuję :) Ależ Chojrak ma ładne zdjęcia :) Chyba już trochę przytył ? ZuziaM - jak Chojrak reaguje na koty ?