Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. Poszła moja deklaracja. Czy myślałaś Kinia by zrobić im wyróżnione ogłoszenie? Wiem, że to kasa, ale może warto, a nuż ktoś ich zobaczy... Mój Szarik po 1,5 roku w hoteliku znalazł dom, jestem szczęśliwa<dom dla psa a ja szczęśliwa:-)> Traciłam nadzieję, załamywałam się, a teraz wierzę, że gdzieś zawsze jest ten człowiek, tylko musi zobaczyć tego psa.
  2. Maluszek [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/790/55541942988814041408195.jpg[/IMG] [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/7105/26939342988791374743726.jpg[/IMG]
  3. Ale się socjalizują, kochane pieseczki. Wcześniej nie miały szansy od losu by uczyć się bycia z człowiekiem..... No Trisia troszkę u Pipi.
  4. Martini wszystko dobrze, masz kota, czyli jednak masz dwie żywe sztuki:-) Nie wiem czemu byłam pewna że masz dwa psy, może na zasadzie przypisywania innym własnych cech czy zachowań, ja mam dwa to pewno i każdy na dogo ma co najmniej dwa:-) A zazdrość Miszy rozumiem, moja Tereska też jest cholernie zazdrosna. Raz na spacerze w parku zaczęła bawić się ze szczeniakiem jamniczka, jak się schyliłam i powiedziałam do niego, że jest fajny i śliczny, natychmiast na niego zawarczała i stał się jej wrogiem.
  5. Chyba telepatycznie coś zadziałało, bo Pan dziś zadzwonił do mnie. Najpierw się przestraszyłam, widząc kto dzwoni, ale zaraz ucieszyłam. Pan chciał się pochwalić że Szarik mu dziś w nocy śpiewał. Wydawał dziwne dźwięki, normalnie jak śpiew. Szarik głosem chciał podziękować Panu za dom, za to że jest jego psem i że ma swojego własnego człowieka. Szarik merda do Pana, przychodzi ze swojego miejsca na głaski. Jak Pan leży i czyta to Szarik np co 15min wstaje, podchodzi, zostanie pogłaskany i wraca na posłanko, chwilami weźmie kilka kuleczek z miski. Ogólnie nie jest już taki spięty, zaczyna się przeciągać, poruszać, ogonek ma w górze. Nie załatwia się koło domu, odchodzi ze 20-30metrów dalej. A jak pójdą kawałeczek dalej na spacer, Szarik z radością wraca do domu. Szarik czyni postępy z dnia na dzień, coraz bardziej się otwiera, ufa. Jak je, to lepiej się czuje gdy Pan nie patrzy. Dziś Pan chciał pokazać mu zabawę patyczkiem, schylił się po patyk a Szarik aż się cofnął. Przestraszył się, być może ktoś czymś w niego rzucał. Pewnie na wsi jak wtedy był, ludzie go odganiali od gospodarstw, rzucali czym popadnie...... Pan miał gości, to Szarik sobie bezpiecznie przeczekał w swoim miejscu. Wychodził na spacer owszem, ale wracał na swoje miejsce, był trochę przestraszony, pewnie bał się że po niego przyjechali i mogą zabrać.....
  6. [URL]http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,13271344,Policja_znalazla_17_kradzionych_psow_w_hodowli__ZDJECIA_.html[/URL] Nie wiem, może rozmnażał czy co.
  7. Odwiedzam Misia.
  8. Martini to Twoje psy nie mogą spać w łóżku??? No tego się nie spodziewałam po cioci na dogo:-) Olena jak Coronaaj pozostawi dla Szarika te 50zł co miały być na następne dwa m-ce to będzie o 50zł mniejszy dług:-) Oczywiście, chciałabym żeby nawet było ponad, żeby pieniądze po nim przeznaczyć na innego potrzebującego, ale jest inaczej....... Ja już nie patrzę na te pieniądze, najważniejsze że ma dom. A najważniejsze żeby było wszystko dobrze. Chyba nie wytrzymam do weekendu i choć maila napiszę jeszcze przed sobotą do Pana. Bo też nie chcę natrętnie wydzwaniać. Trzymajmy kciuki.
  9. Biedne te psy z Raciborza. Tam jest mała sunia, zobaczcie prawie nie widać psa:-( [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/8325/handlerphotoanimalashx.jpg[/IMG]
  10. Wczoraj w tv pokazywali tego gościa u którego znaleźli 17 kradzionych psów. Są u niego nadal, te nieodebrane przez właścicieli. Ale pod kontrolą chyba. I powiedzieli w tej tv, że każdą kradzież psa powinno się zgłosić na policję.
  11. Szarik ma dom a ja jestem szczęśliwa, że ma dom! Wczoraj weszłam na konto a tam pieniądze dla Szarika, za które bardzo bardzo dziękuje!! 25.01 od MalgorzatyD przyszło 200zł. Pytałam czy mam zwrócić, skoro Szarik w domku, ale Malgorzata pozostawia na spłacenie długu Szarikowego:-) Dziękuję! 28.01 przyszło 100zł. od Ani Shirley Od Ani na smyczkę, obróżkę, przysmaki i czipa!!! Ania dziękuję!!!:-) I jeszcze 20zł od jednej cioci deklaracja, też spytałam czy mam oddać, albo na którego pieska przelać, ale jeszcze nie dostałam odpowiedzi, to nie piszę na razie. Chcę podziękować każdej osobie która była na wątku, która wstąpiła na wątek, która chociaż przez chwilę pomyślała o Szariku, każdemu kto pomógł małym nawet słowem, każdemu kto wspomógł nas finansowo czy to jednorazową kwotą, czy stałą, czy malutką czy większą. Gdyby nie Wy, dobrzy ludzie, sama bym nie dała rady. A przecież przez kilka m-cy za hotelik przelewałam i za Szarika i za Mundzię. Wszystko dzięki Wam, psy żyły dzięki Wam. Mundzia poszła do domu, a dobre ciocie przyszły do Szarika z pomocą:-) BARDZO dziękuję wszystkim ogólnie i każdej cioci osobno!!!! Edit: Podliczyłam tak na szybko, Szarik jest na minusie tylko 169zł. Jeszcze do coronaaj napiszę, bo zostało jej 50zł, co mam z tym zrobić. Aha i jeszcze coś. Szarik wyjechał z hoteliku 6 dni przed końcem miesiąca, który był cały opłacony. Uznałam, że nie chcę już rozliczać tych 6 dni. Szarik miał bardzo dobrą opiekę, więcej czasu spędził w kojcu sam, a pojedynczy kojec jest jednak droższy niż dzielony z psem. I jak był sam, Pani Małgosia nie podwyższała stawki. Do tego zniszczył szelki na początku. I bywało, że Pani Małgosia dodawała mu troszkę puszki do karmy, jak nie chciał jeść samego suchego. I ogólnie miał bardzo dobrą opiekę. I teraz chcę głośno podziękować Pani Małgosi za wszystko co zrobiła dla Szarika. Za jej cierpliwość, spokój, dawanie mu poczucia bezpieczeństwa, za budowanie w nim zaufania do człowieka, za pomoc Szarikowi w przetrwaniu trudnego czasu, za pomoc w wyjściu z wycofania i lęku i doprowadzenie Szarika do takiego stanu psiej duszy z jaką opuścił hotelik. Pani Małgosiu bardzo dziękuję!!
  12. A ona bierze wymiary piesków i szyje pod wymiar?
  13. To musiała być kradzież. Gdyby uważali, że ją znaleźli, w okolicy zawiesili by choć parę ogłoszeń. Sbd może trzeba było zgłosić to na policję?
  14. Fajna kurteczka, też bym moim kupiła takie kurtałki.
  15. A mnie się udało i Romuś jest na małopolsce:-) Jest wyróżnione do 7 czy 8 lutego. Bardzo bym chciała żeby ktoś go zobaczył.
  16. Dzwoniłam dzwoniłam:-) Musiałam:-) Szarik zamerdał wczoraj leciutko, ogonek ma jeszcze schowany, ale jest coraz lepiej. Spacerują, rozmawiają. Szarik jest czyściutki, w domku czyściutki i Pan potwierdził, że pachnie:-) Szarik chciał wejść na łóżko...... Usłyszał "nie" i zszedł. Ma swoje miejsce w jednym miejscu na podłodze takie ulubione:-) Ja jestem zwolenniczką spania w łóżku z psem, i jak słyszę że ktoś jest tego przeciwnikiem, to coś się we mnie buntuje/wało zawsze. Ale w przypadku Szarika i jego Pana zupełnie to rozumiem i nawet popieram Pana:-) To jest wspaniały mądry człowiek, w pełni da psu miłość, a zgoda na łóżko nie świadczy o uczuciu do psa. Bardzo się cieszę, że dzięki Szarikowi mogłam poznać tak wyjątkowego człowieka. Człowieka. Mam nadzieję, że któregoś dnia wkleję jakieś zdjęcie:-)
  17. Ponieważ mój Szarik poszedł do domu, zostało do 8 lutego ogłoszenie wyróżnione na gumtree i chciałam zamienić zawartość na Romusia. Olena zamieniłam, ale za nic nie umiem zmienić na małopolskę, napisałam do nich chyba ze 4 razy i na razie cisza. Po 1 razie mi odpisali, ale nie dało się. Więc na teraz Romuś ma wyróżnienie na mazowieckim, jak się zainteresują moim problemem to zmienię na małopolskę.
  18. Nie wiem z którego ogłoszenia, pytałam, pan nie pamięta. Wpisał w wyszukiwarkę "psy do adopcji mazowieckie". A Szarik miał bardzo często wyróżniane ogłoszenia. Ostatnio mu za 50zł na m-c wyróżniłam na gumtree I to jest korzystniejsze niż za 20zł na tydzień.
  19. Czorcik, pewnie, wiosną pojedziemy! Kurcze, zobaczcie taki zwykły bezpański kundel, uwiązany do drzewa, uwolniony, biegający po polach, chudy, głodny, bojący się ludzi, trafił do gospodarza na podwórko, potem dwa razy do sołtysa w "dobre warunki", dwa razy przełaził przez główną szosę żeby wrócić na podwórko na którym go nie chcieli, cud że go auto nie zabiło<tfu>. Potem hotelik, oswajanie, ufanie, i teraz własny domek. Niesamowite........ I ten pies doprowadza nas do łez, stare baby się wzruszają losem jakiegoś psa. Ktoś go chce, Ktoś go pokocha, dla Kogoś będzie jedyny, najpiękniejszy, dla Kogoś będzie żył. Dla Kogoś rozwinie się, rozkwitnie, pokaże jaki jest mądry i wspaniały. I ten Ktoś będzie dla niego Jedyny i Najważniejszy w jego psim życiu. Wczoraj czułam jego psi zapach, jakże odmienny od zapachu moich dziewczyn. Nigdy nie kąpany, mieszkał w kojcu, a pachniał ładnie. Czułam jak bije mu serce, trzymałam czasem dłoń pod klatką i co jakiś czas serduszko mu szybciej i mocniej zabiło. Zawsze się zastanawiam co taki pies sobie myśli w takich przełomowych chwilach, co czuje, co dzieje się w takiej psiej główce. I bardzo jestem szczęśliwa, że mogę doświadczać bliskich kontaktów z psami, że mogę czuć zapach, czuć bicie serca, z bliska widzieć psi pysk, obserwować reakcje i co najważniejsze jestem szczęśliwa że los dał mi możliwość wczuwania się w emocje, przeżycia zwierzaków. Nie wyobrażam sobie, że można żyć i nie interesować się zwierzętami, że ich los może być obojętny. Ja ślimaki z chodnika podnoszę jak leżą, żeby nie zostały rozdeptane, bo mi szkoda stworzenia. A dziesiątki ludzi przejdą i nawet nie zauważą, że depczą po żywym.
  20. Pan obiecał dom innemu psu, ale jak zobaczył dodatkowe zdjęcia Szarika które wysłałam, nie mógł o Szariku przestać myśleć. I spytał mnie, co ja na to gdyby miał dwa psy. Wiadomo co ja na to mogłam powiedzieć:-) Dwa psy świetnie mieć, ale to i podwójne wydatki itd. Za tydzień prawdopodobnie do nich przyjeżdża tamten piesek. Mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze, Szarik psy bardzo lubi.
  21. Szarik rano Pana obudził, chciał spacerku:-) Pan wczuwa się w emocje Szarika, rozumie co on czuje, obaj przyzwyczajają się do siebie. Są tylko we dwóch, p.Wojtek ma z kim w końcu porozmawiać:-) A Szarik ma w końcu własnego człowieka tylko dla siebie:-) EDit Czorcik, dla mnie widok Szarika na smyczy ze swoim Panem był niesamowity. Ciemno dookoła, biały śnieg, cisza i człowiek wracający do domu z psem na smyczy..........
  22. Przyszłam się pochwalić, że mój Szarik znalazł dom!!:-) Zawsze jak wchodziłam to narzekałam, że nie ma i nie ma, a teraz ma dom. Polcia też znajdzie:-) Szarik czekał 1,5 roku.
  23. Dobrze, że dziadeczek wrócił do domu, niech go pilnują. Nie ma nic gorszego niż na stare ślepe lata wylądować w schronie albo na ulicy.
×
×
  • Create New...