-
Posts
11562 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Awit
-
Postanowiłam w końcu zabrać głos. Nie będę dłużej czekała. Wiem dlaczego nikt nic nie pisze. Dlatego, że prawdopodobnie Paczek dzwoni a raczej wydzwania do kogo może i prosi by nikt nic się nie odzywał. Opiszę w miarę skrótowo. Tydzień temu w niedzielę byłam u Paczka z mężem by zabrać Azora do Tattoi. Nie będę teraz opisywała, bo to co mogłabym napisać to jest osobny temat. Owszem, mili, gościnni Paczkowie.................I na tym chwilowo poprzestanę. Oczywiście kilka razy słyszałam o Poli, historia, wątek, który znam. Od momentu pozostawienia Azorka u Tattoi, Paczek zaczął traktować mnie jak swoją osobę na telefon. W samą niedzielę już po ze dwa razy rozmawialiśmy, ale ok, cała podróż, Azor itd, rozumiem i normalne. Zawsze po zawiezieniu psiaka czy przewiezieniu jakiś kontakt się utrzymuje. Ale to co działo się potem przechodzi wszelką normalność. Poniedziałek, w ciągu dnia, dodam dnia mojej pracy też, kilka telefonów od Paczka. Podstawowy temat to Pola, wątek, zenobiusz. Jakbym żyła tylko na dogo, z dogo i dzięki dogo. Wtorek, jestem na konferencji, godziny południowe, telefon, dzwoni Paczek. Po południu dzwoni Paczek. Środa, czwartek, dzień w dzień dzwoni Paczek po parę razy dziennie. Czuję się jak osaczona, jak jakaś niewolnica, zaczynam czuć się jakby coś dziwnego się działo, zastanawiam się, kto tu jest nienormalny, czy ja, że mi coś nie pasuje, czy Paczek, że tak wydzwania, czy zenobiusz, która nie chce oddać psa??? Zaczyna do mnie docierać, że może z zenobiusz Paczek wyprawiał takie hece, wydzwaniał i żyć jej nie dawał. Przeprasza, że dzwoni, ale czy byłam na wątku, czy będę, to żebym weszła i zobaczyła, i żebym nic nie pisała, tylko żebym nic nie pisała, bo zobaczymy co ta i tu zaczynały się epitety:k.........., szm........., dz.......... Co ona zrobiła z psem, co ona robi, o co jej chodzi, trzeba wyrwać jej psa, jak ona żywi psa, przecież pies nie może jeść suchego, ma chory brzuch itd. Itd. Miałam dość telefonów, Paczka, Dogo. W piątek zarobiona w pracy jestem, dzwoni Paczek. Odebrałam i poprosiłam o telefon po 15,30, po godzinach mojej pracy, dobrze, dobrze usłyszałam i to była nasza ostatnia rozmowa. Po 30min dałam Paczkowi sygnał, bo miałam chwilę, nie oddzwonił, zadzwoniłam, to mnie odrzucił. Po pracy daję sygnał, potem dzwonię bo nie zadzwonił, telefon wyłączony z sieci, dzwonię na drugi numer, telefon również wyłączony z sieci. W ten sposób zakończyła się moja kilkudniowa telefoniczna udręka. Powiem Wam ciotki, jeśli Zenobiusz była gnębiona nieustannymi telefonami, nie dziwi mnie, że ich współpraca przestała się układać. To moje zdanie. Żaden normalny człowiek, mający swoje życie, rodzinę, swoje sprawy nie jest w stanie być na każde telefoniczne wezwanie nikogo, w tym moim przypadku na wezwanie Paczka. Dzień w dzień po ileś razy dziennie dzwonił, nie bacząc na to, czy mogę rozmawiać, czy jestem w pracy, czy zajęta. Za każdym razem pobudzony, zdenerwowany, z chwili na chwilę pobudzony coraz bardziej, bluzgający, nazywający Zenobiusz tak jak opisałam wyżej. Ja do niego cierpliwie, „ale spokojnie, poczekajmy, zobaczymy co będzie” . Miałam dosyć wysłuchiwania wyzwisk. Czy to jest normalne, że człowiek z dogo dzwoni, wyzywa, usiłuje kierować moją osobą, bym wchodziła dany na wątek, bym pisała bądź nie pisała, bym dzwoniła do Tattoi, wypytywała czy kontaktowała się z zenobiusz, bym koniecznie jej powiedziała żeby zadzwoniła do zenobiusz, że proponuje byśmy podstawili kogoś za Tattoi w celu odebrania Poli...? Ludzie cały poprzedni tydzień to jakiś chory tydzień!!! I jeden raz gdy nie mogę rozmawiać Paczek się obraża i zaprzestaje kontaktów ze mną?? Dobrze się stało, bo miałam dosyć.
-
Szczeniaki zabrane z trasy- Coco i Foksik już we wspólnym domu ;))
Awit replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
To zdjęcie z główeczką podniesioną do góry, gdzie widać dolne usteczka to cud-miód:-) Jestem fanką Coco!! -
Malutka niewidoma Gałeczka ma już swój własny dom :))
Awit replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Haha, ale wredota, chciała się pokazać z jak najgorszej strony. Żeby jej czasem ludzie nie chcieli na zawsze:-) -
bezdomna, w ciąży i jeszcze z przeukliną- potrzebna pomoc dla Angeliny
Awit replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Ja zaglądam, i trzymam kciuki by było wszystko dobrze!! -
Żeby nie było, że się czepiam:-) Ale wykreśliłabym "nie sprawia żadnych problemów wychowawczych" Ludzka psychika jest tak skonstruowana, że człowiek pomyśli, aha nie sprawia, teraz, czyli sprawiała wcześniej... A tak jak tam wymieniane są same jej zalety, to niech będą do końca, bez przerywania ich ciągłości zdaniem, że nie sprawia żadnych problemów wychowawczych. A zamiast tego można wpisać, np Ninka jest młodziutka i już pełna zalet. [B]Nina ma ok. 6 miesięcy, zimą jako szczenię błąkała się samotnie po cmentarzu - teraz bezpieczna z utęsknieniem wypatruje własnego kochającego człowieka. Jest bardzo mądrą sunią, szybko się uczy, bardzo grzeczna, wesoła, przyjacielska i spragniona kontaktu z człowiekiem-chce być głaskana i przytulana. Ninka jest młodziutka i już pełna zalet: załatwia się tylko na spacerach, umie chodzić na smyczy, grzecznie jeździ samochodem, bardzo lubi dzieci, świetnie dogaduje się z innymi psami - jest zupełnie bezkonfliktowa. Ma w wyglądzie coś z huskiego i owczarka niemieckiego, jednak jest psem niedużym - wielkość w kłębie do kolana:smile: Nina [/B][B]jest odrobaczona i zaszczepiona, niedługo zostanie wysterylizowana. [/B]
-
No widzę, że u Azorka pusteczki. Pewnie ciepły weekend jest tego przyczyną:-) To spytam przy okazji, aczkolwiek może to nie moja sprawa, ale co z opłatą za Azorka u Tattoi? Czy będą zbierane jakieś deklaracje?
-
Azorku życzę Tobie miłego weekendu:-) Bardzo proszę osoby dzwoniące do mnie gdy jestem w pracy, gdzie zgodnie z regulaminem, obowiązuje zakaz używania komórek, o zrozumienie, że w godzinach pracy jestem do dyspozycji pracodawcy. A obrażanie się i usiłowanie wzbudzenia we mnie poczucia winy, nic nie da. Bo to ja mam rację. Nie leżę we własnej firmie, tylko ciężko pracuję mając kierowników i ludzi dookoła.
-
3,7 drobiażdżek:-) Jak się utuczy to maksymalnie podejrzewam do 4,5. Super dziewunia:-)
-
Jak lekarz twierdzi, że jest ok, to pewnie jest ok. Ale jak to ja zawsze mówię, małe badanko w niedalekiej przyszłości nie zaszkodzi. Zdrowi też powinni się badać:-) Cioteczki, już się kończy bazarek Ninki, jak możecie zerknijcie, Agnieszka tak go pięknie ubarwiła, że aż oczom i duszy miło. A i jakby ktoś choć kawałeczek dnia Nince kupił byłoby cudownie, ale choć popatrzcie na te kolorki [url]http://www.dogomania.pl/threads/207385-***-sprzedajemy-szcz%C4%99%C5%9Bliwe-dni-***-bazarek-na-szczeniaczka-z-cmentarza-do-21.05[/url]
-
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Awit replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
A ja tak nieśmiało chcę przypomnieć, że śliczny bazareczek Niny już się pomalutku kończy, a kto nie był a wejdzie zobaczy cudne kolorki takie pozytywne bardzo, takie milusie... [url]http://www.dogomania.pl/threads/207385-***-sprzedajemy-szcz%C4%99%C5%9Bliwe-dni-***-bazarek-na-szczeniaczka-z-cmentarza-do-21.05[/url] -
Pola jest taka maleńka a ci chłopcy tacy wielcy i hałaśliwi strasznie. Moja Fredzia też jest bardzo wrażliwa na hałas, nawet jak ktoś dywan trzepie to reaguje niemal jak na petardy i leci do łazienki, a na dworze mało smyczy nie urwie tak pędzi do domu. Przy okazji cioteczki, ja wiem, że z kasą każdy ma krucho, ale jest taki maleńki śliczny bazareczek, kto może niech zajrzy, dobrze? Dziękuję bardzo. [url]http://www.dogomania.pl/threads/207385-***-sprzedajemy-szcz%C4%99%C5%9Bliwe-dni-***-bazarek-na-szczeniaczka-z-cmentarza-do-21.05[/url]
-
Karen - mikro psia prababcia - za TM [*]
Awit replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Teraz tu weszłam, przecudowna jest Karen. Powiedzcie mi skąd taki cud natury stał się bezdomny?? -
Nasz Bakuś, a teraz Bax - już w swoim wspaniałym DS! Dziękuję ! ! !
Awit replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Bakusiu zaglądam, a Ty nadal szukasz... -
[quote name='pumcia02']Perła wczoraj pojechała do domu!!! Ludzie fantastyczni. Chcieli jej bardzo pomóc. Mieli świadomość, że Perła za dużych szans adopcyjnych nie ma. No i stalo się! Fundacja dalej będzie opłacać koszty leczenia Perły, ale najważniejsze , że ma SWOICH LUDZI![/QUOTE] Cudownie, że chcieli taką starowinkę, że sunia czuje się im potrzebna.
-
Ludzie do wakacji się szykują a o psach nie myślą.
-
Szczeniaki zabrane z trasy- Coco i Foksik już we wspólnym domu ;))
Awit replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Moja Tereska od sterylki utyła prawie dwa kilo. Szkoda żeby Coco też była jak baleron. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Awit replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Kolejny biedny psiunek:-( Serce mnie boli. -
Malutka niewidoma Gałeczka ma już swój własny dom :))
Awit replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ronja']Gałeczka ma się dobrze. Rozkręciła się już na dobre, ciągle walczy z zabawkami. Wczoraj miała ją oglądać pani, która się umówiła i oczywiście nie przyjechała ani nie zadzwoniła[/QUOTE] Matko co za potwór z tej Pani. A czy jak ktoś przyjedzie i się Gałeczka spodoba to od razu pójdzie do nowego domku, czy domek jeszcze zostanie odwiedzony zanim Gałeczkę weźmie? -
Poluniu przepraszam, kilka dni nie zaglądałam do Ciebie... Zenobiusz i co z Tattoi, masz już adres? A może Pola już u Tattoi:-) Jestem bardzo ciekawa ile Pola waży. Dziś widziałam cudo ważące 3kg:-) I nie żaden tam york.
-
Azorku w klateczce dobry wieczór!! Ciotki on jest naprawdę przekochany:-) A co z jego półdupeczkiem i co z ząbeczkiem dalej będzie?
-
[quote name='Agnieszka_K']nikogo dzisiaj nie było u Nineczki ?:( cioteczka anula42 wysłała maleńkiej dzisiaj 100zł! :loveu::loveu::loveu: może po zakończeniu allegro cegiełkowo-ogłoszeniowego wystawimy jej mega wyróżnione wypasione?:D i pakiecik by się przydał... i ciągle liczę, że uda nam się z metrem... może jutro?:)[/QUOTE] Ja byłam wczoraj na chwilkę, ale pomilczałam. Ninka ma bogatą ciotkę Anulę42:-)