-
Posts
11562 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Awit
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
Awit replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dostałam pw, jednorazowo 10zł prześlę, tylko poproszę o konto. Kurcze, biedny Franio, tyle czasu w 1 miejscu...I takie zmiany.... -
Śliczna jest i malusia taka:-) Jak uważasz, że do małych dzieciaczków nie bardzo, to lepiej nie ryzykować.
-
Dobrze Zenobiusz, daj mi znać po niedzieli to możemy na kawkę się umówić. Chętnie Was poznam!! Jak nie masz mojego numeru, napisz. Betbet to po przeprowadzce będziesz miała więcej miejsca:-)
-
O raju 10 psiaków w domu..:-) Moja kuzynka na wsi ma 5 czy 6. Oczywiście łażą luzem po podwórku. Uwielbiam jak mnie obsiądą, tulą się, przeciskają między sobą, by dostać głaska czy dać buzi:-) Mari ja też bardzo się cieszę, że Azor nie będzie już wydreptywał dalej te ścieżki. I że będzie żył szczęśliwie. A bezpłatny hotel, opłata tylko za leczenie i zabiegi, to naprawdę coś wspaniałego dla tego psiaka!!
-
bezdomna, w ciąży i jeszcze z przeukliną- potrzebna pomoc dla Angeliny
Awit replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Na ten bazar nie zajrzę nawet, ni kumałabym nie po polsku:-) -
Malutka niewidoma Gałeczka ma już swój własny dom :))
Awit replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Czyli ten streptpcoccus w moczu to flora naturalna? -
No to trzeba szukać na śląsku tymczasu dla tymczasa:-) Ile to miałoby być tygodni?
-
Myślałam Azorku o Tobie, zdrowiej maleńki!! Ja już 5 lat jestem po odejściu mojej miłości, śpiewać nie śpiewała ale drugiej takiej wyjątkowej, już nie będę miała. Mam dwie inne, kocham..., a za Sonią nadal płaczę:-(
-
Jedną dobę mnie nie było a czytania jak z kilku dni. Szaleństwo ciotek:-) Bez sumienia kobity:-) Rozumiem Zenobiusz, że do początku lipca jesteś w w-wie. Czyli jest kilka tygodni na badania i diagnozę. Mam nadzieję, że stan Poli spowodowany jest niedożywieniem, niewłaściwym karmieniem, warunkami życia. Koszty obecnie ponosisz sama, tak zostanie nadal...? Jeśli Zenobiusz wyrazisz chęć spotkania, oczywiście nie miałabym nic przeciwko, nawet gdyby to miała być ławka w parku:-) Uważam, że jeśli znajdzie się dobry dom stały, to Polę można oddać jak będzie zdiagnozowana, żeby ludzie mieli świadomość czego się spodziewać, żeby nie wróciła po pół roku, z powodu zbyt dużych kosztów itp. I oczywiście powinna być oddana wysterylizowana. Tak, wiem, mam obsesję na punkcie sterylki:-)
-
[quote name='Nutusia']Bardzo nas cieszy, że Pola ma się dobrze, ale prosimy o KONKRETY, tzn. do kiedy Pola może spać z Wami w łóżku, być karmiona indywidualnie oraz mieć ciągle domową opiekę. Czy można zobaczyć zdjęcia Poli? Czy można się umówić i zobaczyć Polę?...[/QUOTE] No właśnie, zenobiusz co z badaniami, czy po badaniach, jeśli będzie wszystko ok, jesteś wstępnie umówiona na zabieg? Czy myślałaś o zrobieniu jej usg? I co z jej byciem na dt u Ciebie?
-
To jest okropne, ludzie są tacy podli. Koty by powymierały i pozamarzały, to pewnie byłoby dla niej naturalne. A sama to żarła zimą smakołyki i siedziała w ciepłej chałupie. Skąd się bierze taka oziębłość uczuciowa....
-
Dzielny dziadzio Fado.. biega za TM ['] :( pozostał dług..
Awit replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Faduniu a Ty nadal szukasz...... -
Opisałam zachowanie Paczka co do mojej osoby. Nie sądzę, abym tym poniżyła Paczka. Nie nazwałam, nie oceniałam, napisałam jak było. Jeśli są sformułowania urągające godności niech mi ktoś pokaże. Mówię szczerze, nie miałam na celu poniżania Paczka ani kogokolwiek. A teraz napiszę co rozbudziło moje emocje. Pisałam, że są mili, że przyjemnie nam się rozmawiało. Zostaliśmy poczęstowani obiadem. Wypiliśmy po dwie herbaty. Było naprawdę sympatycznie. Widzę, a raczej czytam, że Paczek wypomina co dał Zenobiusz, i uważam iż to zachowanie typowe dla wieku dziecięcego. Takie wypominanie. Ale uprzedzę Paczka i napiszę co ja otrzymałam, czego nie chciałam przyjąć ale nie mogłam nie przyjąć, gdyż nie dałam rady odmówić, a Paczkowie bardzo chcieli się odwdzięczyć za zabranie Azora: - dwie małe kury - pudełko jajek - dwie piłki siatkowe + mała pompeczka - maleńki wazonik z ziarnkami, po zalaniu wodą wyrośnie mi roślinka Chciał nas obdarować również faksem, ale urządzenia elektrycznego absolutnie przyjąć nie mogłam. Jajka były cudne, jedno tak maleńkie jakiego w życiu nie widziałam, zachwycałam się szczerze. Widok takiej ilości kociąt mnie zaskoczył, pytałam skąd i co dalej z nimi będzie. Zostały podrzucone. Szczury. Uwielbiam zwierzaki futerkowe, Ewa od razu wsadziła mi szczura w rękaw, czyli nie bała się że ucieknę z krzykiem. Zachwycałam się nimi, nawet ogonkami, przytulałam. Mówili, że to szczury z interwencji, z labaratorium. Są całkowicie oswojone, dwa chyba nawet nie siedzą w klatce tylko w gniazdkach. Szczur po udarze, który leży sparaliżowany mnie rozwalił, jak ruszył główką, popłakałam się z żoną Paczka nad nim. Później zaczęłam myśleć, że ja bym nie pozwoliła mu tak się męczyć, wybrałabym humanitarne odejście. Ale to jest moje podejście. Informacja od Paczka o tragicznej śmierci suni, z powodu zadeptania przez konia, którym się opiekują, mną wstrząsnęła:-( Wiem, zdarzają się wypadki. Opisałam jakie przeżywałam emocje w związku ze zwierzakami będąc u Paczka. Oni mają serce, to widać i czuć. Ale jest w tym coś dla mnie niepokojącego. Uważam, że Pola nie powinna tam już wrócić. To zbyt maleńki pieseczek. Uważam, że jeśli Pola kwalifikuje się do zabiegu, powinna pójść na sterylkę z normalnego domku i do domku do normalnych warunków wrócić. Człowiek, łożeczko, to powinno na nią czekać po zabiegu. U sądzę, że jeśli Pola znajdzie dom stały, to Paczek nie powinien znać kontaktu do tego ds. Po prostu obawiam się, po moich doświadczeniach z telefonami Paczka, że będzie dręczył telefonami nowy jej dom. Najlepiej jakby ktoś inny wziął na siebie sprawy formalne i otrzymywał wiadomości z domu stałego. Może jakaś fundacja? Może ktoś kto da Poli dom tymczasowy po Zenobiusz. Zenobiusz jak się Pola czuje, co u weta, co z pobraniem krwi? I wiecie, przyszło mi do głowy <tfu> jeśli Pola jakiś czas była bezdomna, a może ona miała cieczkę i jest w ciąży? Może powinna mieć usg wykonane?
-
Słuchajcie a czy na tym Sggw był pies z hotelu Tattoi? Bo jeśli był na Dniach Ziemi psiak którego Nina znała od tattoi, choć króciutko tam była, to może on dawał jej poczucie bezpieczeństwa? A na Sggw może była sama i dlatego taka niespokojna była. A kiedy te dni Sggw były? W zeszłym roku miałam na Dniach Ziemi psiaka z kojca i póki nie przyjechała z dziewczyną suka z kojca obok, nie dałam rady wejść do ludzi z psiakiem. Tylko siedziałam pod drzewem, na początku parku a ludzie łazili dalej. Agnieszka czy te wpłaty dopisać do 1 postu?
-
A oto pw jakie o godzinie 23,02 przyszło do mnie od Paczka. Cytuję całość: "Cieszę się że wreszcie jasno postawiłaś sprawę rozumiem że ja też nie muszę być lojalny wobec Ciebie i śmiało mogę pisać gdzie pracujesz. Pozdrawiam i serdecznie Ci współczuje." Koniec cytatu. Będąc u Paczków rozmawialiśmy sobie zwyczajnie jak ludzie i powiedziałam czym zajmuję się zawodowo. Prosząc by zostało to między nami. Bardzo rzadko kto z nas dogomaniaków pisze na ogóle gdzie pracuje, w sumie mnie nie interesuje gdzie pracuje zenobiusz, mari23, i inni. I jeśli ktoś wie gdzie ja pracuję, to nie upoważniam nikogo do udzielania informacji o miejscu mojej pracy. Tak jak nie upoważniam nikogo do podawania mojego numeru na ogóle, mojego nazwiska jeśli ktoś zna, wielkości mojego mieszkania itd. To są moje sprawy, którymi dzielę się z kim chcę i kiedy chcę. Teraz widzicie jaką postawę Paczek reprezentuje. To taka mała zemsta Paczka za to, że nie rozmawiałam z Paczkiem w piątek, bo przecież JEGO telefon wg NIEGO był ważniejszy niż to co ja w danej chwili robię. I to taki dalszy ciąg zemsty Paczka za to, że nie stworzyłam koalicji przeciwko Zenobiuszowi. Że nie zrobiłam wszystkiego by siłą wyrwać Polę z rąk Zenobiusza. Że zdradziłam tajemnice Paczka dotyczącą ilości kociaków. Niestety, nie pochwalam bezmyślnego rozmnażania zwierząt i nie przyklasnę nikomu kto pod pozorem pomocy, doprowadza do przyjścia na świat i życia niewinne stworzenia, które za kilka m-cy będą albo same bezdomne, albo/i również rozmnożone.
-
Ja też uważam, że dobro psa jest najważniejsze. Ale działanie na rzecz psa, nie upoważnia nikogo do słownego znieważania innej osoby, przez telefon. Gdzie jest pies, co się z nim dzieje, jak się miewa, tej odpowiedzi może udzielić zenobiusz, bo z tego co wiemy to Zenobiusz ma Polę. Piszesz, że zenobiusz Ciebie słownie atakowała. Nie wiem, nie było mnie przy tym. Nie mnie się wypowiadać o danej sytuacji. Wiem natomiast, jak zachowywałeś się rozmawiając ze mną. A dobro Poli jest najważniejsze. Ale wiecie. Zastanawia mnie dlaczego Paczkowi tak bardzo zależy by Pola jak najszybciej trafiła do Tattoi? Czy chodzi o zabieg? Żeby był jak najszybciej wykonany? A dlaczego Paczek ma kilkanaście maleńkich kociaków, dlaczego dopuścił by kotka/kotki się okociły? Paczek pomógł przyjść na świat kilkunastu kociakom, a Polę tak bardzo chce wysterylizować? Nie rozumiem. Nie pochwalam rozmnażania bo bezdomnych zwierzaków jest cała masa. Jestem za sterylizacją, kastracją, sterylizacją aborcyjną, usypianiem ślepych miotów. To moje zdanie. I dodam, że nie zamierzam z nikim się kłócić. Napisałam co myślę, opisałam fakty z jakimi miałam do czynienia.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Awit replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Pani Jolu czy w sobotę młodzież mogłaby przyjechać? I czy nie znalazła Pani gdzieś w swojej okolicy kluczy od mieszkania? -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Awit replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Oni są tacy kochani. Kinia a po co Jarkowi szeleczki, chodzi tam na smyczy? Czy zrobił coś z obróżką? -
Aha, nie znam zenobiusz, nie wiem jak Pola u niej ma, tak samo jak ktoś kto mnie nie zna, nie wie jak moje psy mają u mnie. Z tego co czytam, wnioskuję, że Pola jest pod dobrą opieką, jest bezpieczna, ma zapewnioną opiekę weterynaryjną i opiekę człowieka. Nie podejrzewam, żeby zenobiusz krzywdziła Polę.