-
Posts
245 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by O1us_89
-
[quote name='Gabryjella']Ja mam i małego i większego. Nie mam nic do podbiegających psów o ile po moim proszę zabrać psa pies jest zabierany.[/QUOTE] [quote name='Gabryjella']I tu muszę przyznać, że nie mam problemu z właścicielami yorków, Ci w trybie pilnym na widok jakiegokolwiek psa wciągają na ręce swoje pieski, wolę nie myśleć o stanie kręgosłupów tych psów jak tak kila razy dziennie są wciągane - nie brane na ręce, tylko smycz jest z psem na końcu podciągana do góry.[/QUOTE] O ile nie jesteśmy w trakcie nauki, to jest ok, psy sie pobawią, poszaleją. Najgorzej denerwuja mnie sytuacje, kiedy uczymy się, a na moje wyraźne prośby o zabranie/odwołanie psa jest zerowa reakcja ze strony właściciela...:mad: Wtedy moja praca idzie na marne... A nie mam zamiaru sie szarpać z Bandziorem, a nie powiem bo siły to On trochę ma... W takiej sytuacji staram się ustawic go na siad i skupic na sobie, ale jest to bardzo cieżkie w chwili gdy drugi pies wącha mu tylek... Jak już opanujemy odwoływanie i skupienie w stopniu mnie zadawalającym to ok, nie mam nic przeciwko, o ile pies ma dobre intencje... Ale w tym właśnie jest ambarans, żeby dwoje chciało na raz... A nie tylko właściciel psa "podbiegacza" mający moje prośby głęboko w du**e A z małymi pieskami jest podobnie i u Nas:P Sa wciagane do góry... Ech zro wyobraźni...
-
[quote name='vege*']pisała :lol: jakby ktoś chciał wiedzieć w którym PP czytałam to o komondorach to to był numer z marca 2008 roku[/QUOTE] To pewniw gdzieś bedę miała ten egzemptlarz:lol: Sama też czytałam gdzieś o tym, że w przypadku kapieli dredziarzy, trzeba je dokładnie wysuszyc później, głównie z uwagi na mozliwość gnicia:crazyeye: Więc to co napisali w PP jest całkiem logiczne i wierzę w to...
-
[quote name='an1a']Najrozsądniejsze wyjście. Mój pies ma najczęściej spacery w nocy, bo mogę go spokojnie puścić luzem, porzucać piłkę i wyluzować się.[/QUOTE] My niestety nie możemy sobie pozwolic na nocne spacery:shake: Nawet jak jesteśmy w miejscu potencjalnie wolnym od psów to i tak chodzę zestresowana, bo nigdy nie wiadomo kiedy ktos moze się pojawić. To są właśnie uroki Warszawy... Mało jest takich naprawdę sprawdzonych pod tym kątem miejsc, ale na szczęście mamy rodziców na wsi i dzisiaj się właśnie wybieramy:multi:, ale będzie szleństwo!!!! Tylko znów jeżeli chodzi o wieś to peło wszędzie zdziczałych psów... Czego też się obawiam, ale nie można w końu popadać w paranoję:D Chociaz muszę przyznać, że czasem ręcę mi opadaja, jak widzę ludzką ignorancje i całkowity brak wyobraźni...:shake:
-
My na swoim osiedlu tez mamy problem z sami "podbiegaczami" i dotyczy to zarówno tych małych jak i wiekszych... Nie chodzi o to, że Bandzio (w typie DC) jest agresywny i, że może takiego psa skrzywidzić, bo jest wręcz odwrotnie... Ale od dłuższego czasu pracujemy nad skupianiem się na mnie (bo w główce ma tylko zabawy z psiakami), i nad skutecznym odwoływaniem a trakcie tejże zabawy... W efekcie taka Pani która puści pieska do mnie, w momencie gdy sie uczymy spisuje na straty miesiące mojej pracy i musimy zaczynać wszytsko od początku:mad: Jak zrobimy krok do przodu to dzięki takim wspanałomyślnym ludziom cofamy sie trzy w tył:shake: Nie chce oczywiście izolować Bandziora od innych psów, ale wychodzę z założenia, że coś za coś... Za dobrze wykonaną pracę jest nagroda w postaci np. zabawy... Ale nigdy nie pozwalam na zabawę wtedy, gdy Bandzior "drze morde", bo to mija się z celem...W efekcie unikamy zapsionych miejsc... Przede wszytskim z uwagi na "podbiegacze":mad:
-
Dokładnie nie wiem czy mozna wierzyc tej ksiażce, ale to wydaje mi się nawet logiczne, w końcu taka kupa kudłów jak nasiaknie, to wagę swoją ma, a we wzorcu jest, że Puli waży 11-16 kg. Czyli malutko, więc całkiem prawdopodobne jest, że te kudełki mogą go pociągnąć na dno... Druga sprawa z suszeniem ale o tym juz pisał/a??? vege*;)
-
[quote name='boksereczkaa']O1us haha myślę, że ich sierść jest tak skonstruowana ;), że nie utopią się wchodząc do wody, ale rozbawił mnie Twój post ;)[/QUOTE] Hehe, bo mi się tak jakoś wydawało, a zreszta czytałam o tym w jakiejś książce, może zacytuje, chodzi o Puli: "Wczasie pływania w otwartych akwenach nasiąknieta wodą sierść może pociągnąć psa na dno":crazyeye:
-
[quote name='vege*']no bo taki śliczny ten twój psiak :loveu:[/QUOTE] Wiem, bo mój w końcu;) Hahaha:D A jeżeli chodzi o psy dredziaste to mi też sie nie szczególnie podobają, takie dziwne są:) skołtunione:D haha, i nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy taki psiak sie miał, by kapąc, przecież jak te "kudły" nasiąkną to strasznie ciężki się robi i może sie utopić, oczywiście mam na mysli otwarte akweny:-o
-
vege* co jest???;)
-
Poprawka nie z Dogo Canario tylko zkundlem, bo papiera nie mam:diablotin:
-
Przyłączam się do dykusji;) Sama mam dużego psa-DC i zauważam bardzo DUŻĄ różnicę w traktowaniu właścicieli dużych i małych psów, na niekorzyść tych pierwszych oczywiście...:mad: Ostatnio taka sytuacja: wybierałam się z Bandziorem i TZ-tem do rodziców, a że nie jesteśmy zmotoryzowani to czekała nas podróż PKS-em. Jesteśmy już na stadionie (dodam, że jakaś godzinka drogi), i chcę wchodzić a facet do mnie, że z tym psem nie pojadę (miał oczywiście kaganiec i był na smyczy), ja sie obużyłam TZ też, mówię, że nie ma prawa mnie nie wpuśćić pies ma kaganiec itp. więc co chodzi??? Zarządał ode mnie zaświadczenia o szczepieniu, które zostawiłam w domu. Trudno wkurzyłam się i tyle, przepisy to przepisy, ale najciekawsze jest to, że za mną stała babka z joreckiem na rąsiach i ona weszła!!!!:mad: Chociaż pies nie miał kagańca:mad::-o. mówię, zaraz, zaraz ja nie mogłam a ta pani to co przepraszam, pies to pies!!!! I dzieki mnie babka też nie wsiadła:diabloti: Myślałam, że zjem tego kierowcę... Dajcie spokój....:shake:
-
Mój Bandzior tez nosi skórzaną i inic sie nie dzieje, jest dosyć luźno zapięta. Nie zdejmuje mu obroży, bo przypięty identyfikator, więc nawet w domu w niej jest. A tak na marginesie ja jestem wegetarianką, a skórzaną obrożę pies nosi:D i karmię go BARF-em:) haha
-
He, jak zabrzmiał mój poprzedni post, "wolałabym go przymierzyć"-hahaha;p:D Dzięki bardzo, za adresy:D
-
Aha, dzięki, chyba ten rottweiler suka będzie dobry, a jest gdzieś w Warszawie sklep, gdzie można dostać kagańce tej firmy? Jednak wolałabym przymierzyć go najpierw.
-
Hmmm... A jak mam go pomierzyć???:p
-
Hej:P Zastanawiam sie nad zakupem kagańca fizjologicznego chopo. Jaki będzie dobry dla Dogo Canario-pies? Taki jak dla rottweiler'a???
-
No niestety, wszystkie aktualne fotki przepadły przy awarii kompa, i razem z aparatem:( Wtedy był malutki, teraz jest 5 razy taki:D haha, jak cos wykombinuje to wstawię aktualne zdjęcia:p
-
Ok nie wiem czy mi sie uda, bo nie umiem fotek wstawiać ale proszę Fotka troche nie na czasie bo Bandyta miał wtedy 3 m-ce (a teraz ma 12), ale ukradli mi aparat ukradli i fotki szl*g trafił, a komp miał awarie i jestem bez zdjeć:( [img]http://photos.nasza-klasa.pl/19450337/8/other/std/88372f6a2c.jpeg[/img] U Pani na kolankach:loveu: [img]http://photos.nasza-klasa.pl/19450337/6/other/std/5ee73ed1e8.jpeg[/img]
-
[quote name='paulaa88']no to jestes moj ziom he he :eviltong::cool1: ja niestety moge podziwiac te piekne psy tylko na zdjeciach:( w Poznaniu jest wystawa 8.11 miedzynarodowa CACIB wiec w koncu zobacze je na żywo ;p bedziesz moze? wrzuc zdjecia jakies twojego pupila :) Ps.po jakich rodzicach jest i z jakiej hodowli pochodzi pozdrawiam:)[/QUOTE] Ha, widzę, że mamy podobne gusta:D Na wystawę bym sie chętnie wybrała, ale z moim Bandziorkiem to... niemozłiwe:razz: Psiak jest ze schronu, także rodowodu ni ma:cool3: Może wprowadziłam Was w błąd tym Dogo Canario... No niech będzie napiszę to Pies mocno w typie rasy:)echh.. ciężko, jakoś to dziwnie tak brzmi "w typie rasy", ale taka jest prawda:p Dla mnie to jest DC i wizualnie różnicy nie widać:) Charakterek też ma bestyja, ale całe szczęście w pozytywnym tego słowa znaczeniu:D
-
[quote name='paulaa88']:loveu:ja ogólnie to zakochana jestem w molosach :loveu: - Dog Canario[/QUOTE] Popieram!!!:multi: Też jestem zakochana właśnie w molosach:) I jestem szczęśliwą właścicielką jednego rozpieszczonego DC:loveu: Dogi Kanaryjskie od zawsze mnie intrygowały, i posiadanie takiego psa było moim cichym marzeniem:D Udało się je spełnić i nie żałuję swojej decyzji. Za żadne skarby świata nie zamieniłabym Bandziora na innego. Fakt rasa jest wymagająca, ale ja lubie wyzwania, zresztą mi sie trafił wyjatkowo układny osobnik:p DC podoba mi się nie tylko pod wzgledem wyglądu, ale i charakteru. Są to psy bardzo silne psychicznie. No i najbardziej Kocham je za to opanowanie i harmonie:) Drugim moim marzeniem jest Dog Niemiecki, wogóle uwielbiam duże i masywne psy. Podobają mi się husky i malamuty, ale wiem, że to pies nie dla mnie, więc zostaje mi podziwianie i zachwycanie się na spacerach. Akita Amerykańska:loveu:, ale przy mojej skłonności do rozpieszczania psów, raczej nie widzę Akity u siebie, zdecydowanie za trudny i zbyt niezależny charakter, a aż tak silnej ręki to ja nie mam chyba:) I wszytskie TTB:razz: zarówno wygląd jak i charakter;p Zakochana też jestem w Nowofunlandach, Owczarkach Podhalańsakich i Owaczarkach Środkowo-Azjatyckich, ale raczej żadnego z tych psów w kawalerce nie widzę:shake: To narazie chyba na tyle, jak coś sobie przypomnę to uzupełnie:p
-
Ranking: Najpopularniejsza rasa na Dogo...
O1us_89 replied to michal95pl's topic in Wszystko o psach
Dogo Canario -
Konkurs na najbardziej ,,oryginalne" imię dla pesa:)
O1us_89 replied to e.m.i.l.@'s topic in Wszystko o psach
z pieskow (Azor, Nala, Dżeki, Dżery, Rambo, Łatka, Skoczek, Sonia, i aktualnie Bandzior):) fakt mało oryginalne, miałam też chomika Stefana, wszytskie moje świnki morskie nazywały się Latawiec, a kotka rodziców nazywa się Pan.:D -
Jakie spotykają Was trudności w życiu z psem?
O1us_89 replied to lilia1983's topic in Wszystko o psach
I jeszcze osiedlowe typy mnie denerwuja... laza ze swoimi "amsztafami" (moze ich rodzice kolo amstafa stali), i proponuja sparingi, a mi sie w kieszenie noz otwiera... Albo znajomy do mnie ostatnio, a wiesz moj kumpel ma takiego rottweiler'a, ze bandzior napewno by sobie nie poradzil...:( nawet nie chcialo mi sie komentowac...Boshee co za kraj...wiecie na początku jak miałam psa to starałam się uświadamiać zaściankowych ludzi, ale teraz to zwyczajnie nie mam siły... ręce mi opadają jak niektórych słucham, a już to starsze pkolenie jest całkiem nie reformowalne... Boli mnie to, że wiekszość "psiarzy" tak naprawdę ma zerową wiedzę na temat psów... niektórzy nawet nie znają rasy swojego psa... Ot taka mała dygresja... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
O1us_89 replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
O ostatnio mi sie przypomniało jak szłam z moim bandziorem na spacer, byl ze mna mój 3-letni brat i zobaczył dalmatyńczyka, a że jeszcze nie umiał dobrze mówić to ,owi do mnie tak: Oja źobaćchińczyk idzie!!! Ja sie tak na niego patrzę i się pytam, mateuszku jaki chińczyk? A on na psa mi pokazuje:DxD hahahaha, nie umiał wypowiedzieć dalmatyńczyk:)Myślałam, że padnę:D -
Jakie spotykają Was trudności w życiu z psem?
O1us_89 replied to lilia1983's topic in Wszystko o psach
Dla mnie najgorsze są spacery w zimne i deszczowe dni... druga sprawa to, że doba ma tylko 24h, i, że nie zawsze mogę wybiegać Bandziora... Wkurzają mnie też krzywe spojrzenia ludzi na mojego Bandziora...(DC-stereotyp mordercy)... Pancie z joreckami... I to, że nie mam samochodu i muszę się użerać z kierowcami PKS... Druga sprawa czasami brak kasy, ale z tym idzie sobie jakoś poradzić... Znajomi, którzy przychodzą do mnie i psuja mi psa i komendy... Oraz to, że niektórzy twierdzą, że mój pies to darmozjad, bo nie jest agresywny... Echhh... I jeszcze to, że Bandzior nie jest jeszcze w na 100% odwoływalny, ale pracujemy nad tym... Trudno mi także z moim TZ-tem (chociaz już zdążyłam go uświadomić we wszytskich psich sprawach), wg. niego Bandzior jest dla mnie ważniejszy i wogóle sprawia wrażenie jakby był o niego zazdrosny... Ale widziały gały co brały... Kocham zwierzęta i już, nie zamierzam sie dla nikogo zmieniać... -
[quote name='wiska'] Tez mieszkam w bloku ,ale moje sunie sa mniejsze od twojego Bandziorka,mimo tego uwazam,ze 2gi pies nie stanowi tu problemu. Dom ma byc miejscem gdzie psy tylko wypoczywaja, wiec jego wielkosc nie powinna miec znaczenia. A dwa psiaki o wiele lepiej sie czuja i sa szczesliwsze![/QUOTE] Tez jestem tego zdania:) Mój bandzior wychował się w trzy pokjowym mieszkaniu, ale musiałam zmienić loku i też zastanawiałam sie czy bedzie szczęśliwy w kawalerce... Na podstawie moich obserwacji wynika, że nie ważne gdzie, ważne, że Pani jest blisko. I jestem przekonana, że jest szczęśliwy. Codziennie ma długie spacerki, w domku zwykle śpi, albo bawi się ze mną. Znalazłam na molosach wątek Soczi-rodowodowa DC i zastanawiam się nad adpocją, najważniejsze jest dobro psa, więc muszę dokładnie przemysleć czy podołam, od zawsze marzylam o rasowcu, Bandzior też miał być rasowcem, ale doszłam do wniosku, że taki rasowy pies zawsze (przeważnie) znajdzie pana, a taka bida już nie koniecznie i dlatego zdecydowalam sie na psa ze schronu:) Za dużo jest psiego nieszczęścia na świecie...:shake: