Jump to content
Dogomania

O1us_89

Members
  • Posts

    245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by O1us_89

  1. Qrcze, ja w tą sobotę pracuje do 17, także chyba też nie za bardzo, bo wraz nic to nie zmienia...
  2. Hej:D w swoim poście nie będę pewnie zbyt oryginalna- nie podobają mi się wszytskie miniatury i te psy z których człowiek zrobił kaleki (pekińczyk, chihuahua), niektóre teriery (bedlington terier, wheaten terier, cairn terier, norwich terier, west, border terier, terier szkocki)-ale wszytskie w typie bull już tak:) generalnie jestem zakochana w moloosach (dogi niemieckie,kanaryjskie,argentyńskie, cane corso itp.) Sama jestem posiadaczką DC...:D Ogólnie pies musi być duuuży!:D Im większy tym lepszy haha:D żart, mnie też denerwuje fakt, że jak czasem spuszcze Bandziora ze smyczy (bozkonfliktowy, odwoływalny) to zaraz krzyk, panika, Boże jak ja mogę TAKIEGO psa wogole mieć!!! Ale jak te wszytskie małe szczekające i rzucające sie szczurki (be urazy) lataja i zaczepiają mojego psine to już jest ok, tak??? Albo dzisiaj sytuacja ide z Bandziorem (na smyczy) on grzecznie przy nodze, nagle z krzaków jakiś jamnik wściekły wybiega i się drze w niebogłosy,(Bandzior zero reakcji) i jeszcze właścicielka do mnie z tekstem, że dlaczego mój pies kagańca nie ma...!!!!! Och prawie babę zjadłam!!! Wrrrr...
  3. A mi się właśnie przypomniało, że jak na gg miałam opis "Najbardziej na świecie Kocham wyraz jego oczu-KOCHAM Cię Bandziorku!!!<3" to mój chłopak zmienił mi na "Najbardziej na świcie Kocham wyraz jego oczu-KOCHAM Cię Dawidku<3!!!":roflt:
  4. Ok, myślę, że w piątek możemy przyjechać:D będę wolna ok 16, czyli na 17 mogę być na miejscu. Bandzior generalnie boji się psów, które np warkną czy coś, zaraz ucieka, bądź zchodzi z drogi, jeżeli Bras da mu sygnał, że raczej zabawy nie będzie to ok, będzie szedł grzecznie i napewno go nie zaczepi:D Pod tym względem jest ok, bo nawet jeżeli któryś pies pierwszy go zaatakuje/obszczeka/warknie to on zchodzi grzecznie z drogi:D
  5. Dodam jeszcze , że było kilka takich sytuacji, że nie miałam kasy, w lodówce pusto, ale te ostatnie pieniądze wydałam na jedzenie dla Bandyty, bo wiadomo, ja mogę wytrzymać, ale psiak nie jest niczemu winien i On nie zrozumie, że Pani ma kryzys i oczywiście nie może na tym cierpieć On... Ale jestem pewna, że pod tym względem nie stanowię wyjątku, bo na pewno każdy z Was mając do wyboru ja albo Pies wybierze.... PSA!:D
  6. Ale mnie pocieszyliście swoimi wypowiedziami!!! Myślałam, że tylko ja jestem taka nie normalna:) hehe Moj Bandziorek jest 11 mies Dogo Canario (raczej mocno, mocno w typie bo papiera nie mam), jest ze schroniska. Razem ze mna jest od 3 mies. życia. Zakochałam sie w nim na zabój, świata poza nim nie widzę!!! Normalnie dmucham na niego i chucham, żeby przypadkiem nic mu się nie stało, i wogóle jestem przewrażliwiona na jego punkcie. Bandzior jest moim synkiem Kocham go nad życie. Mysle o nim w pracy w szkole, wszędzie po prostu. Mój chłopak czasem ma pretensje bo wg. niego pies jest ważniejszy dla mnie, i czasem bywa zazdrosny, że więcej uwagi poświęcam właśnie Bandziorowi. Oczywiście śpimy we trójkę, Bandzior trzyma głowę na podusi i sie wtula w Pancię:D Czasem wchodzę na TM i czytam o ludziach którzy stracili swoje psiaki, i wtedy wyje jak głupia, bo nie wyobrażam sobie, że ja swojego Bandziork amoge stracić:( Ostatnio jak jechałałam autobusem to wyobrazłam sobie, że mój Bandzior mógłby umrzeć i sie poryczałałam... Ludzie patrzyli się jak na wariatkę... potem jak powiedziałałam to swojemu chłopakowi to stwierdził, że ja jednak normalna nie jestem:D hehe Rozamawiam z moją bestią na spacerkach, reakcja ludzi mnie rozbraja normalnle:D Przytulamy się często, bo Bandyta to staraaaaszny miziak, i czasem takie rozbrykane 50 kg ląduje mi na kolanach:) heh Pozdrawiam wszytskich "nienormalnych"!!!
  7. Właśnie dlatego też takiej poważnej decyzji nie chce podejmować pochopnie, bo wziąść psiaka to nie problem, ale później odpowiednio się nim zająć, wychować itp. to już problem się robi i to nie mały:D ja z Bandziorem mam tyyyle pracy i nie sposób się nudzić, jest bardzo absorbująym psem, więc narazie też muszę odpuścić, bo czasu nie starczy#shake Oj ja pamiętam jak jeszcze nie dawno swoje bydlątko na rekach nosiłam, a teraz?! Waży więcej ode mnie:D hahaha i właśnie chciałam go wykąpać, bo mi się w lesie wymazał cały, ale do wanny to sama nie dam rady go wstawic:) hehe
  8. W wiekoszości przypadków jest tak, że gdzie pojawi się patyk lub piła to jest awantura, dlatego na większe psie spotkania piłki ze soba nie zabieram. Pozatym Bandzior łapie wtedy piłkę w paszczę i zapomnij, że odda:D zaraz jakieś poburkiwania, wrarczenie co różnie może się skończyć, ogólnie wielka rywalizacja:D I w sumie jak ma piłkę to woli się bawić ze mną o dziwo... Mamy jeszcze problem z prawidłowym aportem, bo bestia łapię piłkę chętnie, ale nie zawsze oddaje, z reguły kładzie sie z nia jakieś 5 m ode mnie, mamla w pysku i czeka, aż ja podejdę i ja wezmę, czasem zdarzy mu sie uciec... ćwiczymy ten nieszczęsny aport na line, zle jak narazie niestety bez większych rezlutatów:( Oj to Ci powiem, że ten srylek wcale nie taki mały:D haha, rośnie psina szybcituko, tylko, żeby równie szybko domek znalazła!!!:D Będę trzymała kciuki:) Szczerze ja zastanawiałam się nad drugim psem, ale to jeszcze odległa przyszłość raczej, jeszcze duuużo pracy przede mną i Bandziorem, a dopiero potem pomyślimy:)
  9. No to super, czyli wstepnie widzimy się w niedziele, tak??? A to srylek u Ciebie na tymczasie jest, tak???
  10. A czy my też możemy się przyłączyć do spacerku wzdłuż Wisły???:) Obiecujemy, że będziemy grzeczni hahaha:D
  11. Rozumiem, ale w takim razie moze po prostu taki integracyjny spacerek??? Pocwiczymy sobie razem z psiakami, ja wzme linke i potrenujemy odwolanie w towarzystwie innych psow, bo nadal mamy z tym maly problem, oraz wogole skupianie uwagi na mnie///:)
  12. A Pamietamy Kacpra!!!:) I Srylka tez!!!:) moze jeszcze umowimy sie ktoregos dnia na spacerek, my na marymonckiej mieszkamy:D
  13. Pewnie,ze rozumiem z tym, ze konkretnie mialam na mysli znajomych psirzy z osiedla, ktorzy to nie pozwalaja na zabawe swoim psom z czystego lenistwa, jest to zazwyczaj rundka wokol bloku i to na tyle... ja oczywiscie tez nie puszczam swojego Bandyty w miejsach nie znanych nam, raz ze po prostu pies musi byc na smyczy bo nie jestem do konca w stanie przwidziec jak sie zachowa, a dwa, ze nie wszytskie psy sa przyjaznie nastawione... piszac poprzedni post mialam na mysli ludzi z osiedla ktorym sie najzwyczajniej w swiecie nie chce i tyle...
  14. Hej:D Jakby co to my z Bandziorkiem sie na wszytskie spacery piszemy!!! Zauwazylam, ze jakos ludzie nie chetnie puszczaja/dopuszczaja swoje pieski do zabawy:( Nie wiem sama dlaczego czasami widze psiaki ktore wyrywaja sie na smyczach do Bandziora zeby sie pobawic, ale wlasciciele sa nie ublagani i zabawy nie ma:9 Dziwne podejscie, naprawde... nie rozumiem tego... Albo czesto tez widujemy taki oto obrazek: pani/pan ida sobie z malym pieskiem a Bandziorek w tym czasie np. biega luzem, jak podejdzie sie przywitac do psiaka to zaraz panika... Boshe... a pozniej efekt jest taki, ze jak maly psiak zobazcy wiekszego to az caly sie trzesie ze strachu a wszytsko przez "kochajaca"pancie/pancia, bo tak naprawde tai psiak nigdy z wiekszym nie mial kontaktu, bo wlasciciele mu to skutecznie uniemozliwiaja... smutne to ale prawdziwe niestety...
  15. A wlasnie, nastepny weekend mam caly wolny, takze ja tez sie pisze na jakas dluuzsza wyprawe:D powiedzmy, ze nawet na caly dzien!!
  16. Aaricia, cala przyjemnosc po naszej stronie:D Bandzior taki padniety do domu wrocil, ze moj luby sie pytal co mu zrobilam:D hahaha, ale jak waiadomo zmeczony pies=szczesliwy pies, a przy tym baaardzo grzeczny, takze mamy nadzieje, ze to nie ostatni wspolny spacerek:D Taki fajny teren bardzo blisko nas, a my nic nie wiedzielismy:D Podrawiamy:D O ja tez chce avatara!!!
  17. Ok czyli ostateczna wersja to róg perzynskiego i staffa:) spoko:)
  18. Ok, nie ma problema, moze byc i na przystanku:) nam wszytsko jedno w sumie:D moj tel 511-467-315:) Ola, no to do zobaczyska w niedziele!
  19. No tak bo ja na słodowcu mieszkam:) na Marymonckiej wiec rzut beretem mamy:) Bandyta taki sporasny, ale nie wiekszy od malamuta wiec nie ma stracha:D Lagodna psina z niego i wogole, a psica jak sie z czaji ze sryl, to mysle ze ok bedzie:D najwyzej go ustawi troche i tyle:D wiec wstepnie umawiamy sie na niedziele ok 17-18 tak? Jezeli mamy oblukac ten park, to moze spotkajmy sie przy stacji metra Słodowiec?
  20. A i mam pytanie, czy bierzesz ze soba dwa psiaki czy jednego? Ciekawe jak nasze psice sie dogadaja?:) heh, jesli chodzi o mojego Bandziora, to cos mu sie zaczyna za przeproszeniem w tylku przestawiac, bo juz nie jest taki ufny (11 mies.)... Sam awantur nie wszczyna, sprowokowac sie go nie da, bo ucieka (nie zdaje sobie jeszcze chlopak sprawy ze swojej sily-i dobrze), ale jednak juz taki inny:) ciezko to opisac:d he, ale mimo wszystko, chcialabym, zeby juz zawsze uciekal nawt przed ratlerkiem niz byl agresorem... Pozdrawiamy!!!
  21. Hej Aaricia:) Sorry, ze ten weekend nie wypalil, ale mysle, ze to nic starconego... Moglybysmy ustawic sie w ta sobote/niedziele, z tym, ze sytuacja podobna jak u Ciebie, od ok. 17 jestem wolna... Jesli chodzi o park olszyna, to fajnie sie sklada, bo mieszkam w poblizu:):):) czekam na odpowiedź:D
  22. Hmmm... Z terenami jest gorzej, znam jeden lasek na bemowie, ale to jest krotka trasa jakies 2-3 km. najwyzej i las sie konczy? Kampinos? Ale tam psow chyba wogole prowadzac nie mozana, nawet na smyczy... nie wiem dokladnie? Co do takich dluuugasnych tras to nie moge Ci pomoc:( Hmmm...:) jezelo chodzi o ten weekend, to mysle, ze niedziele bede miala wolna:) ale nie moge na 100% obiecać:D ale tez sie ciesze, ze zalozylas ten temat!!!:)
  23. Witam!!!:D My co prawda mieszkamy na Żoliborzu, ale bylibysmy zainteresowani takim dluzszym spcerkiem w wolny dzień:) My to znacy sie Ja:) i moja 11 mies psina w mocno w typie Dogo Canario (Bandzior). Jest przelagodny i uwielbia towarzystwo innych psiakow i ludzi.Nie raz myslalam o takiej colodziennej wycieczce, ale nie zawsze jest ktos chetny, bo moj chlopak pracuje do pozna, i raczej nie ma pozniej ochoty na wycieczki, ale My jak najbardziej:D
  24. Witam, mam do oddania ok. 7 paczek lumianlu. U mojego Bandziora (11 mies.) jakies pol roku temu nie kompetentna Pani wet. zdiagnozowala padaczke, cale szczescie byl to falszywy alarm ale ja spanikowalam na poczatku i od razu pobiegalam do apteki po leki (wydalam wtedy ok 180 zl.) Potem zaraz skonsultowalam sie z bardzo dobrym wetem, ktory polecil aby poczekac jeszcze z tym lekiem bo jest on bardzo silny, i skonsultowac sie z nim jesli atak sie powtorzy, minelo ok pol roku pies jest w 100% zrowy, leki zostaly praktycznie nie tkniete, wiec chetnie podziele sie z jakims potrzebujacym psiakiem:) pisac na [email]dyziek87@gmail.com[/email] Pozdrawiam!!!:D
  25. O1us_89

    Barf

    Witam wszystkich barfujacych:) od dluzszego czsu sledze ten watek, jak i wszytskie pozostale zwiazane z barfem... Postanowilam swojego 11 mies. Dogo Canario karmic surowizna:) jak narazie radosc z jedzenia jeszcze nigdy nie byla taka wielka!:D wczoraj dostal szyje indycza i 1kg porcji rosolowych. Dzisiaj jakies 0,3 kg porcji, szponder wolowy, a na wieczor mam zoladki gesie i watrobke z kurczaka i papke... Super wygladal z ta szyja:D hehe, z 10 min sie zabieral i nie wiedzial jak:) Balam sie ze moze sie zadlawic jak za szybko zje i wogole, ale ku mojemu zaskoczeniu wszystko bylo super dokladnie pogryzione, tak samo porcje:) teraz meczy sie ze szpondrem, ale jakos sobie radzi:) Na jutro jest kosc schabowa i szyja z indyka:) Mam pytanie gdzie mozna kupic tanio miesko w Warszawie, dzis bylam pod hala marymoncka (mieszkam w poblizu), ale ceny nie sa jakies super... Szponder 14zl/kg, zoladki gesie 12zl/kg, szyjki indycze 7zl/kg, lapki kurze 3,90zl/kg, watroba z kurczaka 7zl/kg... wg mnie to nie jest tanio, ale fakt nigdy wczesniej nie kupowalam takich rzeczy i kompletnie sie nie znam, moglibyscie polecic mi jakies sprawdzone miejsce? Bandzior dostaje jakies 2 kg zarelka dziennie, tak mi wyszlo z obliczen, chce karmic go barfem, bo widze jaka radosc z jedzenia, a moj lobuz to typ niejadka, czesto byly rozne sensacje, a teraz? Wszystko ok, nie pamietam kiedy byl taki zadowolony, ale przy takich cenach to moj budzet bardzo ucierpi...
×
×
  • Create New...