Jump to content
Dogomania

O1us_89

Members
  • Posts

    245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by O1us_89

  1. Oj sporo było takich sytuacji... Bandyta rozśmiesza mnie codziennie... Ale mam kilka takich, które szczególnie zapadły mi w pamięć: 1. Jak chciałm położyć się do łóżka, a Bamdzior na siusiał mi w prześcieradło, i przykrył to wszytsko kołdrą (nie wiem czy to była premedytacja, czy przypadek):D 2. Dostał ode mnie kawał szponderka i nogę świńską, chyba mały miał dosyć i próbował to wszystko gdzieś zakopać (mieszkaliśmy w kawalerce), bidylek biegał z tym w pysku i próbował po koleji w łóżku, fotelu, posłąniu:D hehe miałam nieżły ubaw z niego 3. Jak byliśmy z TZ-tem na spacerku (była plucha) i rozpędzone 50 kg wpadło w TZ-ta i przeciągnęło go po błocie haha:P (mi tez pare razy taki numer odwalił) Narazie tyle pamiętam, jak coś sobie przypomnę to dopiszę:loveu:
  2. Witam, dawno mnie nie było na forum... Otóż wg. mnie psy w mieście są lepiej traktowane od tych wiejskich.. Tak się składa, że mieszkałam z moim Bandytą ponad rok w Warszawie i dostrzegam znaczącą różnicę (mam rodziców na wsi)... Jakiś tydzień temu wyprowadziłam się z Bandziorkiem właśnie do rodziców (tak się nieszczęśliwie ułożyło, a może szczęśliwie?). Bandzior jest w niebowzięty wielki teren do hasania, super miejsca spacerowe... Fakt Bandyta przebywa w domku, spi ze mną w łóżeczku rzecz jasna, a na spacery chodzimy razem, bo boję się zostawiać go samego w ogrodzie, a zresztą co miałby tam sam robić? Nie chcę też, żeby zrobił się z niego "szczekacz przysiatkowy"... Ale niestety w "mojej" wsi tylko ja tak zajmuję się psem... Mam małe spięcia z rodzicami, bo wg. nich pies musi byc na dworze, bo w domu się męczy... I na nic tłumaczenia, że on nie będzie biegał sam bez żadnego konkretnego celu, ech... I druga sprawa tego typu, że podobno brudzi im w domu... No i ta mentalność odnośnie żywienia...Bandzior jest na BARF-ie (od wszystkiego innego ma sranie), cały czas walcze o to żeby mu nie dawać nic innego, ale to i tak nie pomaga...
  3. A wg mnie najpiękniejsze na świecie są Dogi Kanaryjskie:loveu: Mmmm... Po prostu cudeńka!!! Sama mam takiego potwora w domku i jestem w nim zakochana:P
  4. To jak potrzebny będzie jeszcze ten DT?
  5. [B]lik_a[/B] Ale Ty nie karmisz BARF-em??? Czy karmisz... Bo z tego co zrozumiałam to dajesz psinie szkielety z kurczaka (korpusy, porcje rosołowe), a BARF ma być jak najbardziej zróżnicowany... Zasadą jest jak największa różnorodość..;)
  6. Na poslizg najlepsze są kefirki, jogurty naturalne, serek biały;D tak co dwa, trzy dni mały kubeczek, jogurciku albo kefirku, możesz smiało dawać:) A jeśli chodzi o łączenie BARF-a z gotowanym to wydaję mi się, że jeżeli psicom takie połączenie odpowaida i żadnych rewolucji nie ma to jest ok. Niektórzy łączą BARF-a z suchym np. i nic psom nie dolega... Przestrzegając oczywiście zasady, że są to oddzielne posiłki, a nie taki misz-masz, bo takie jedzonko jest trawione w róznym czasie... A jakie części kuraka i indyka dajesz? Myślę karmić szczeniuchę małą gotowanym, bo takiej kruszynie boję się dawać surowiznę, a do granulatów jakoś zaufania nie mam...
  7. Coś mi się maleńka rozsikała dzisiaj:oops:
  8. w sumie mala jest ogłoszona na ok 50-ciu portalach ogłoszeniowych... Jak myslicie czy rozklejanie ogłoszeńna przystankach ma sens???
  9. Dobra nie ma sprawy:) Pamiętam, tylko najgorsze jest to, że tą małą uratujemy, ale księżulek sobie pewnie następnego psiaka sprawi... echh... Mam nadzieje, że to się wszystko dobrze dla małej skończy... Myślę, że dobrą decyzję podjęłam...
  10. Więc tak zdjęcie z avatarka nie aktualne na nim miał 3 m-ce:D A jutro będzie miał 13 m-cy:) Tak samo jak Gapulcio to jeszcze szczniuch i ma kiełbie we łbie:P no i urosło się psince i przytyło:) hehe Szczeniucha zostaje u mnie nie oddam jej żadnemu księżulkowi... Na kiedy DT potrzebny? Będę mogła tak z 10 zl przesłać... Wiem, że marnie i, aż wstyd to publicznie pisać, ale sama teraz leżę...
  11. [B]Energy[/B] Dzieki za priv'a... Słuchajcie juz podjełam decyzję... Księżulek niech mnie wyklnie, ludzie "we wsi niech se gadajo", w doopie to mam, ksiądz szczeniuchy nie dostanie....!!! Nie skażę jej świadomie na taki los... A jestem prawie pewna, że sytuacja, by sie nie zmieniła... Rozumiem, że można życ nie świadomym pewnych rzeczy, ale do chole** ten pies był zaniedbany, a chyba nawet największy laik wie, że o psa trzeba jako tako dbać... Nie mam zamairu z nim gadać i tyle... Rodzice zawsze mogą powiedzieć, że mi mówili, niech będzie na mnie, a co mi tam? A z reszta rodzice mają podobny stosunek do kościoła i do księży jak ja więc będzie ok mam nadzieje, ale psa na pewno nie oddam! Ona zasługuje na dobry, kochający dom a nie na poniewierkę i rodzenie szczeniorów co cieczkę... Jakby co ja nic nie wiem... Ja mam doumenty, jakby co pies jest mój... Ksiądz nie ma żadnych... [B]Karolina_g_k[/B] Bierzemy się za adopcję Niuni po świętach roznosze ogłoszenia gdzie się da... Jak mozesz to zadziałaj tam w szkołach i przedszkolach:) Was tez proszę o pomoc:) I dziękuję wszytskim za rady;p
  12. Jak sprawa się ze szczeniuchą wyjaśni to biorę Gapulcia na przetrzymanie do siebie, i zaopiekuję się chłopakiem, serduszko mam pojemne:)
  13. Macie rację... Naprawdę jestem w patowej sytuacji... Tylko, że pewnie mnie ktos na wsi z tą szczeniucha widział... Może jechać bez psa i zaproponawć księdzu, że ja się nią zajme, że ona ma już domek (tak ściemnie), że juz jest ktoś chętny na małą...
  14. Ja tez mam problem z księdzem szczegóły w tym wątku !!!Pomocy, mała kudłatata sunia!!! 3-mies. psie dziecko prosi o domek!!!(FOTKI) - Strona 3 - Dogomania Forum Jestem osoa nie wierzącą, mam prośbe jakie sensowne argumenty przedstawić księdzu??? Chcę się dorze przygotować do tej rozmowy... Pomóżcie...
  15. [B]*Monia*[/B], a tak z ciekawości jakie mięsko gotujesz psicom??? Ja bym sobie rękę dała uciąć, że BARF-ujecie:D I bym w taki razie ręki nie miała:roll:
  16. [B]uzytkownik[/B] A nie myslałeś może o BARF-ie???
  17. Sprawa sie pokomplikowała z moją szczeniuchą echh.. szczegoły tu (na końcu) [url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13405361#post13405361]!!!Pomocy, mała kudłatata sunia!!! 3-mies. psie dziecko prosi o domek!!!(FOTKI) - Strona 3 - Dogomania Forum[/url]
  18. Zastanawiam się cały czas co robić, czy olać księżulka i udać, że o niczym i wiem i szukać psince super domku, czy jechać tam z nią i nagadać mu... Opcja pierwsza byłaby ok, gdyby tam moi rodzice nie mieszkali... Wiecie jak to na wsi, zaraz będzie, że księdzu psa ukradłam (jakbym swojego nie miała)... A jeżeli chodzi o drugą opcję to obawiam się, że bedzie to tak: Wariant 1: Ksiądz przytaknie, przyzna mi rację (w co mimo wszytsko wątpię), i obieca, że będzie dbał o szczeniuchę... Tylko, że to może być takie gadanie na odczepnego... Wariant 2: Ksiądz nałoży na mnie ekskomunikę, uzna że jestem nawidzona (przecież to tylko pies...), każe mi zostawic niunie i wyjść... POMÓŻCIE, CO ROBIĆ???
  19. Ksiądz jest podobno zbulwersowany tym, że wziełam "jego" psa... Echh... co robić? Co robić? Pogadać, uświadomić, tylko czy to coś da??:shake:
  20. Ksiądz jest podobno zbulwersowany tym, że wziełam "jego" psa... Echh... co robić? Co robić? Pogadać, uświadomić, tylko czy to coś da??
  21. Dobra propozycja, zeby psiaki się najpierw zapozaly... Jedyna moja obawa jes taka, ze psiak jednak bedzie troche do siebie dochodzil i jest mu potrzebny spokoj, a Bandzior jest bardzo żywiołowy, więc nawet niechcący mógłby go uraźić... trzba najpierw psy zapoznac, ewentualnie Gapulka przyprowadzić do mnie do domu i zobaczymy jak psy beda sie zachowywac wobec siebie;)
  22. Nie martwcie się nie oddam jej tak łatwo, mam dowody na to, że pies był zaniedbany, a ksiądz nie ma żadnego dokumentu. który by potwierdził, że to jego pies... Oj porozmawiamy sobie z księżulkiem...
  23. Okazało się, że sunia należy do księdza z pobliskiej parafii... Nie ma co świetnie się psiakiem zajął:angryy: Sunia biegała bez obroży, żadnej adresówki, kompletnie nic, w dodatku była zarobaczona, zapchlona i zaniedbana... Dam sobie rękę uciąć, że szczepień żadnych też nie ma:mad: Wspomne, że malutka biegała przy ruchliwej ulicy... Ech... I gdzie jest to pożal się boże miłosierdzie??? Poszanowaie żywej istoty???!!!:angryy: Dostałam dziś telefo od taty, który mi to wszytsko przekazał, ksiądz jest podobno zbulwersowany całą sytuacją... Już ja sobie z nim porozmawiam...!!!
  24. Słuchajcie jutro odstawiam moją szczeniuche z tymczasu do domku... Juz mi jest bardzo smutno, bo przez te kilka dni zdarzylam sie przyzwyczaic do psiaka....;( Gdyby byl potrzebny tymczas to ja sie pisze, chociaz w ten sposob bede mogla jakos pomoc, bo finansowo to sama leże... Z tym za jak widac w avatarku mam juz psa Dogo Canario... Jest lagodny, ale przy tym bardzo zywiolowy... Zastanówcie się cioteczki!!!
×
×
  • Create New...