Jump to content
Dogomania

O1us_89

Members
  • Posts

    245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by O1us_89

  1. Hej mam pytanko, jeżeli mieszkam w Warszawie stałe, ale w dowodzie mam inny adres, to też się załapię, czy raczej odpada?
  2. [quote name='zebra12']Jak widzę te paniusie na szpileczkach z yorkiem pod pachą, to mnie trzęsie. Traktują te psy jak maskotki, a to w końcu psy i na dodatek teriery! Całe życie spędzają na smyczy, z innymi psami się nie bawią. Są upośledzone społecznie przez głupich właścicieli. Na dodatek taki idiota na widok większego psa, podrywa smycz do góry gwałtownym ruchem, unosząc w powietrze dyndającego na obroży psiaka.[/QUOTE] Ja znam tylko takich właścicieli yorków, mam DC i, aż mnie szlag za przeproszeniem trafia jak wychodzę z nim na spacer, a taka jedna z drugą, patrząc się z obrzydzeniem na mojego psa, ciągnie takiego yorczka w górę. Zawsze komentuję to słowami, ze Bandzior już dzisiaj jadł, i zostaje obrzucona jadowitym wzrokiem... Efekt tego jest poxniej taki, że jak ten yorczek zobaczy innego psa, to ucieka w popłochu. straszne, ale prawdziwe...:angryy:
  3. Fakt, jaki będzie naprawdę, bedę mogła powiedzieć za dwa lata. Mówię tylko jak sprawa przedstwia się na ten moment, a psa planuje właśnie za około dwa lata...
  4. moon_light-a po np. drugie dziecko, po co wogóle pies? Otóż posiadanie przeze mnia psa (czyt. w tym momencie Bandziora), było przemyślaną decyzją.Kocham zwierzęta, więc są one i będą nieodzownym elementem mojego życia, każdy ma jakiegoś fioła figbast-tego się właśnie obawiam najbardziej... A mianowicie tego, że dwa psy będą już bardziej pewne siebie i trudniej będzie je opanować, niż jednego. Dlatego, też tą decyzję muszę jeszcze przemyśleć, rozwarzyć wszytskie za i przeciw... Jeśli chodzi o Bandziora to tak jak wspomniałam wyżej, pies-anioł, nie było sytuacji, że zaczepił jakiegoś psa, a gdy sam był tym zaczepionym, schodził z drogi... Było kilka sytacji tego typu, że został "napadnięty" przez innego czworonoga, ale wtedy oczywiście szybka interwencja i po krzyku, zawsze pokazywał w takiej sytacji swoja uległość... pawel_wrl-jest opcja, że będę mieszkała w domu z ogrodem w pobliżu kampinosu i ewentualnie wtedy w grę wchodził, by drugi pies. Nie moge podchodzić do tematu egoistycznie-chcę pieska i koniec, nie ważne, warunki, nie ważnie nic, ma być piesek i koniec-nie, nie, nie. Dlatego właśnie założyłam ten temat, aby poznać wsze zdanie, (czyt. osób, które dwa psy mają). Drugim psem (jeżeli się takowy pojawi nie będzie DC, a Dog Niemiecki). Hmmm... Koszty utrzymania, są spore fakt, nawet przy jednym psie, ale gdybym wiedziała, że finansowo nie podołam to nawet na Bandziora bym sie nie zdecydowała. Karmię go BARF-em, (suchej nie tknie-chociaż kiedyś, żywiłam go w ten sposób i "zmuszałam" do jedzenia kuleczek, czego żałuję, mea culpa), i zauważyłam wyższośc karmienia w naturalny sposób, nad przemysłówką... Bandzior je chetnie, żadnych sensacji, przytył, śierść wzorowa, ząbki przepiękne, ale to nie o tym. Na jedzonko przeznaczam miesięcznie ok 200/250/300zl, zależy jakie mięsko dostanie i w jakiej cenie go kupię, bo niestety są bardzo duże rozbieżności, przy tej najbardziej ekonomicznej wersji (zakupy na bazarkach, w sklepach sprawdzonych pod kątem cen), miesięczne koszty utrzymania to ok.200zl żarcie, 40zl. ochrona przeciw kleszczom. Co nie daje w sumie, aż tak wielkich kosztów:) A i jeszcze chciałam dodać, że jeżeli drugi pies się wogóle pojawi to mogłabym pozwolic sobie na to, żeby zrezygnować z pracy, i wtedy mogłabym zjąć się wychowaniem drugiego psa, i nakierowaniem go na mnie;D I dziekuję za wszytskie odpowiedźi, i przede wszytskim za krytykę:D Aha jeszcze jedno, zadje sobie oczywiście sprawę z tego, że dwa psy=dwa razy więcej pracy i obowiązków, ale też dwa razy, albo i cztery więcej radości, miłości i przyjemności!!! Praca z psem sprawia mi ogromna radość i satysfakcję:)
  5. Hmmm... w dalszym ciagu nie rozumiem skąd te stereotypy..., np. pitbull zabójca itp. mój Bandzior to naprawdę łagodne bydlątko, mimo że to DC, znam go bardzo dobrze i wiem jaki ma charakter, potrafie przewidywac jego zachowania i wogóle... w relacjach z innymi psami nie ma zdnego problemu jest łagodny i potulny jak baranek... jest opcja, że może będę mieszkała w domku z ogrodem i nie bedę musiała pracować, wtedy miałam bym czas na wychowanie drugiego psiaka (jesli sie wogóle takowy pojawi) i na oddzielne spacery. Mieszkanko było by koło kampinosu więc lokalizacja, pod względęm spacerków świtna wręcz...:) mam pytanie czy codziennie jeden oddzielny spacerek wystarczył by na nakierowanie drugiego psiaka na mnie?
  6. Hej!!!:D A nas nie było...:( Buuu..., ale żałuję, bo szykowała się fajna zabawa, a tu lipa... Musiałam jechać na wieś do rodziców... Tam trochę poszasaliśmy po lesie... Kiedy bedzie nastepny spacerek??? A wiesz ja tez byłam dzisiaj w tym parku koło mnie co wtedy byłśmy razem i dooopa nie było nikogo, tylko jakieś małolaty z piwami, to sie zmyliśmy...
  7. Najbardziej obawiam się właśnie ewentualnej agresji... Bandzior chociaż to DC, jest bardzooo pokojowo nastawiany do psów (wszytskich bez wyjątku), oczywiście to jeszcze sryl, ale nie jest typem dominanta, zna swoje miejsce w "stadzie", wie, że ja jestem najwyżej w hierarchii... troszke inne ma podejście do mojego TZ-ta, ale to jest spowodowane tym, że między nimi nie ma praktycznie więźi... W sumie to olewka raczej... Ale również i jego nigdy nie próbował "ustawiać"... Wiem jakie są predyspozycje rasowe DC i cały czas trzymam rekę na pulsie, bacznie obserwuję, ale narazie nie zauważyłam nic nie pokojącego... Jeżeli chodzi o Dogi Niemieckie jest to moje marzenie z dzieciństwa, chociaż pierwszy był w sumie DC właśnie:D, przede wszystkim chodzi o charakter Dogów, mimo, iż są to poteżne i silne psy, to w dobrze wychowanym i zsocjalizowanym Dogu nie powinno być cienia agresji... Zarowno w stosunku do ludzi jak i do pobratymców... Ewentualnie jeżeli nie Dog Niemiecki to jaką rasę byście mi polecili (ja myślałam jeszcze nad owczrkiem francuskim), dodam, że pies musi byc duży, oraz mieć miłe usposobienie... Rozważałam też sukę DC, ale wtedy to naprawdę nie wiadomo jakby mogło być... Dodam, że bardziej myślałam nad suką, ponieważ boję się starć, bądź tego, że Bandzior będzie np. "stłamszony" przez innego samca...
  8. A jeszcze zapomnialam dodać, że wieczorem krótki spacer na siusiu ok 15-20 min.
  9. Więc, moja kawalerka to 40m, Bandzior nie jest zapasiony, ma sylwetkę atlety, nie wygląda na nieszczęśliwego, ponieważ codziennie ma zapewnione bardzo dużo ruchu:D rano ok 1 godz spaceru+ćwiczenia umysłowe, południe 1.5 godz spaceru, biegania, zabawy ze mną, aportowanie+ćwiczenia, czasem zabawa z psiakami, lecz osobiście uważam, że nie ma nic za darmo i zabawa to nagroda za posłuszeństwo:D Generalnie dużo ćwiczymy i bawimy się razem:) Drugi pies to jeszcze jakies 2 latka, cały czas się zastanawiam. Martens jeżeli chodzi o osobne spacery to nie da rady... Doba ma niestety tylko 24 h:( Wokół mnie jest duzo fajnych terenów, lasy, pola, nawet kanałek(jeziorko jakby) jest:D Zdaję sobię sprawę, że dwa psy to już stado i inaczej będą reagować, nawet nie śniłam o tym, żenby wyprowadzać je wiecznie w kagańcu i na smyczy!!! Toż to barbarzyństwo!!! Ja stawiam głównie na wychowanie, praca, praca i jeszcze raz praca to mój sposób na wszelkie problemy:D Wbrew pozorom duże psy nie męczą się w bloku(przy odpowiedniej dawce ruchu), nie są tak żywiołowe jak ich mniejsi koledzy:D A wg bardziej będzie szczęśliwy pies w kawalerce, razem z kochającą panią, z długimi spacerkami, niż pies który będzie miał i 1000 ha , bez kontaktu z człowiekiem, bez spacerów... A często tak jest, że jak ogród to po co spacer??? Duuuży błąd...
  10. Dobra to 16:D
  11. 511-467-315 Ola. Mi pasuje też każda godzinka w niedziele, ale musimy się dostosować do Moniki:) Więc 17, tak? Ja sobie wskoczę na marymoncie w 510:D
  12. Ojej pare godzin nie zaglądałam a tu tyle postów:D haha, mi jak najbardziej pasuje ta niedziela, godzina tak samo:) Widzimy sie na pętli Nowodwory tak? Aaricia coś nie tak z moim nickiem???:P Hahah, wszędzie mam natki sam, na molosach, na nk, łatwiej jest zapamietać, dlatego też i na dogo:) hehe
  13. Wiecie, sama jestem w trudnej sytuacji, ale może jakieś 20 zł się znajdzie, wiem, że to kropla w morzu potrzeb, ale w tej chwili naprawdę nie mogę więcej...
  14. Martens-dziekuję za wyczerpujacą odpowiedź:) Doskonale zdaję sobie sprawę, że mój Bandziorek nie będzie już zawsze taki potulny i wogóle, w końcu to jeszcze sryl, jego psychika w dalszym ciągu się kształtuje i nie mogę przewidzieć czy jako dorosły samiec też będzie miał takie nastawienie jak w tej chwili. Jeżeli chodzi o obowiązki to wszytsko bedzie na mojej głowie bo TZ długooo pracujr (naprawdę bardzo długo) i nie mógłby mi pomóc, dlatego też taką decyzję muszę jeszcze dokładnie przemyśleć-wszytskie za i przeciwa, bo to nie jest tak hop-siup, biorę pieska i koniec... A co potem? Myślę, że jeszcze ze dwa latka muszę mpoczekać, wychować odpowiednio Bandziora, i wtedy będziemy działac. Jeżli chodzi o psiaka ze schronu, to mam Bandziora:D A od zawsze marzę o Dogu Niemieckim (dwa dogi będę miała:D haha) i bardzo to marzenie chciałabym spełnić:) Rozmawiałam nawet z TZ-em dzisiaj o tym i też doszedł do wniosku, że najpierw samochód, potem pomyślimy:) No i musiałabym odłożyć sporo kasy na psiaka, na wyprawkę i weta, więc to też nie jest tak od razu... No i zobaczymy jak to będzie z fonansami, bo nie długo mam w planach zacząć studia dzienne, (weterynarię), a wtedy nie pogodzę pracy z nauką, i wszytsko będzie na głowie TZ-ta, więc jeszcze sporo do przemyslenia jest:) Bo przecież jak nie będę na 100% gotowa (finansowo) to temat odpada, nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy moje psy będą np. głodne, albo nie będę miała na weta....
  15. Sorry, że tak trochę off topic, ale jak przeczytałam temat, to aż krew mnie zalewa... Padło hasełko, że są yorczki do adopcji i normalnie szał!!! Niektórzy gotowi się i pobić o te sunie... Zewsząd propozycje, a to DS, a to DT... Tyle chętnych... Ale jak padła propozycja, żeby może jakiegoś kundelka przyjąć, chociaż na DS to ciiiiiszaaa... A tyle nieszczęścia jest, można znaleźć naprawdę śliczne psiaki, przy odrobinie miłości i pięlęgnacji te wszystkie schronickowe bidy o wspaniałych charakterach pieknieją w oczach!!! Przepraszam, ale musiałam to napisać, bo, aż się nie dobrze robi... I mało kto zdaje sobie sprawę, że york to nie maskotka, to terier!!! Bardzo żywiołowy, temperamentny piesek, z charakterem!!! I absolutnie nie polecany do domów z małymi dziećmi... To wszystko z mojej strony... Smutne to wszytsko:(
  16. O1us_89

    Aspol

    A mam pytanie, gdzie można kupić mięsko tej firmy???
  17. 6. W autobusie wolno przewozić psa, jeżeli jest on trzymany na smyczy i ma nałożony kaganiec, nie dotyczy to małych psów trzymanych na kolanach. Dla przewożonego psa podróżny obowiązany jest posiadać odpowiednie świadectwo wymagane przez organa sanitarne. Niedopuszczalne jest trzymanie psa na miejscu siedzącym.-z wyciągu
  18. A ostatnio facet jak zobaczył, że stoję na przystanku z psem to się wogóle nie zatrzymał... Wrrr... Albo jak zobaczyl mojego psa jak chcieliśmy wsiąść to powiedział, że tego psa nie weźmie... ale powiedziałam mu, że mam do tego prawo, pies ma smycz+kaganiec+zaświadczenie, więc o co chodzi? Mówię, że chcę numer do przełożonego i, że jak mnie nie wpuści to napiszę pisemną skargę.. To nie miał wyjścia, potem mi kasuje bilet za psa, normalny taki jak dla człowieka (pies liczony jako bagaż) powiedziałam, że nie zapłacę tyle i dał mi prawidłowy bilet... Czasem trzeba ostro i trzeba postawić na swoim, warto mieć jakąś podpórkę, typu znajomość przepisów/swoich praw... Pozdrawiam!!!
  19. Hej:) Mam ten sam problem, nie stac mnie na razie na samochód, często podróżuję z moim DC wlaśnie PKS-em... I ta sama sytuacja, niektórzy są mili, zero problemu, a z niektórymi muszę się kłócić, wiem, że z prywatnymi przewoźnikami jest ciężko, bo mają oddzielne przepisy, ale jeżeli chodzi o PKS-y państwowe, to jeżeli pies ma kaganiec, smycz i aktualne szczepienie przeciw wściekliźnie to MUSI Cię wpuścić i łaski nie robi... Nie mam teraz wyciągu przed oczami, ale jest napisane coś w tym stylu, że pasażer ma prawo do przwożenia psa pod warunkiem, że jest właśnie smycz, kaganiec, zaświadczenie i, że pies nie jest agresywny i nie uciążliwy...
  20. Dzięki za podpowiedź:D wstępnie myslełam na Dogiem Niemieckim jestem zakochana w molosach:) Ale to jeszcze decyzja odległa jakiś rok może dwa, ale wiem że drugi pies będzie, najpier muszę dorobić się tylko samochodu, bo często wyjeżdżam na wieś, jeżdzimy z Bandziorem PKS-em, a z jednym psem i tak niechętnie "biorą", a co dopiero dwa molsy??!:P Tylko, że tutaj w grę wchdzę tylko ja mój TZ mi w spacerach na pewno by nie pomógł stąd te rozterki, bo nie wiem jak to technicznie wygląda... Słyszałam też opinnie, że jak są dwa psy to ciężko jest wytworzyć taką więź jak z jednym, bo psy są bardziej zorientowane na siebie, to prawda???
  21. Witam:) Mam kilka wątpliwości i proszę Was o radę, bo w tej sytuacji jesteście osobami postronnymi, a właśnie zależy mi na podpowiedzi od kogoś takiego:) Otóż, mieszkam w bloku jest to kawalerka (spora) razem ze mną już prawie roczny DC(Dogo Canario), a raczej pies mocno, mocno w typie (nie mam papiera-jest ze schronu). bandzior jest ze mną od szczeniaka (2/3 mies.), mamy ze sobą świetny kontakt, jest moim oczkiem w głowie, ma zapewnione codzienne długie spacerki. pracujemy sporo nad posłuszeństwem w dalszym ciągu, ale ogólnie mogę go uznać za posłuszne stworzenie. Od pewnego czasu zastanawiam sie nad drugim psiakiem (decyzja i tak jeszcze odległa), po prostu, na razie muszę wychować odpowiednio Bandziora i wzmacniać z nim więź:) I moje pytanie, czy ktoś z Was ma dwa psy w bloku, którymi opiekuje się tylko On? Jak to technicznie wygląda, jak spacery??? Jeżeli już to myślę o szczeniaczku z hodowli, rasa jeszcze dokładnie nie sprecyzowana... Czy wyprowadzacie swoje psy na raz, czy osobno? W razie jak będę szczeniucha uczyć to swojego Bandziorka mam gdzieś przywiązać, żeby się patrzył? Pomóżcie, a wogóle może to zły pomysł z drugim psem???
  22. Ha;D właśnie przed chwila na to wpadłam, nie ma to jak wrodzona błyskotliwość:D hehe, dobra nie zaśmiecam wiecej:)
  23. Aha:D Juz kumam, no spoko, myślę, że możemy tak zrobić:)
  24. Ale w niedzielę, umówiłyśmy się przecież z Monią i Hexą:D
  25. Hej! Może trochę off topic za co przeprasam, ale od dłużeszgo czasu zastanawiam się co zanczy skrót TZ i nie mogę nic do tego dopasować. Z kontekstu postów domyślam się, że chodzi o drugą połówkę, ale jakie jest rozwinięcie tego skrótu? Z góry dziękuje:D
×
×
  • Create New...