-
Posts
3368 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anawa
-
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
anawa replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy ktoś przeglądał ten wątek? http://www.dogomania.pl/threads/191868-BEZPŁATNY-Dom-Tymczasowy-wątek-zgłoszeniowy-Hotele-NIEMILE-widziane Nie dam rady wszystkiego przeczytać bo każda strona Dogo otwiera mi się dziś bardzo długo. Czy Wy macie to samo? Jeśli komputery Wam śmigają, to zajrzyjcie tam. Wiele się nie spodziewam ale może jednak cos się znajdzie.... -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
anawa replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ponieważ w inny sposób nie mogę pomóc (głowa mi paruje od myślenia gdzie Kubusia umieścić) to wpłacę 50 zł. Poproszę o nr konta. Apeluję do innych osób na wątku o pomoc finansową! Samym lamentowaniem psu nie pomożemy............. :shake: -
IRYS - starszy ONek do adopcji, odzyskał nadzieję - MA DOM!
anawa replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paula03']Teraz powinno być już dobrze :)[/QUOTE] A nie mówiłam, że to fajne zdjęcie? Wreszcie zobaczyłam - dzięki Paula03. Muszę dodać do ogłoszeń. -
[quote name='Szarotka']Ania dostalas ode mnie pw ????????????????????????????????????????????[/QUOTE] Wysłałam do Ciebie maila. [quote name='Akrum']czyżby Welsh zaczął znów psocić, że dota się nie odzywa??[/QUOTE] Może zjadł komputer? Jutro zadzwonię do Doty. Zaczynam sie denerwować. Aha, dostałam pieniążki dla Welsha od Szarotki :) Wielkie dzięki :Rose:
-
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
anawa replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Paulina, wielki szacunek dla Ciebie. Pamietasz, tego się obawiałyśmy........... Ktoś tu zgodził się zbierać pieniążki. Nie ma na co czekać, trzeba robić zrzutkę na hotel. Mam nadzieję, że coś wymyślimy przez te dwa dni albo stanie sie jakiś cud..... -
No i co słychać? Czy brak wieści jest dobrą wiadomością?
-
Mam namiar na następnego behawiorystę. Dota, jak tam?
-
IRYS - starszy ONek do adopcji, odzyskał nadzieję - MA DOM!
anawa replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Nic nie pomaga...........Widzę tylko uszy ;) -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
anawa replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Paulina78 - wielkie dzięki :calus: -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
anawa replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na razie zrobiłam pieskowi na szybko ogłoszenia na cafeanimal i gratce: http://ale.gratka.pl/ogloszenie/7878447_po_prostu_pies.html Kontakt podałam do siebie ale jakby co, to będę się z Tobą, rescal, kontaktować. A sprawdzałaś tu?: http://www.dogomania.pl/threads/191868-BEZPŁATNY-Dom-Tymczasowy-wątek-zgłoszeniowy-Hotele-NIEMILE-widziane -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
anawa replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O, dzięki! Rescal, Kikou, o ile pamiętam, też jest daleko ale Astaroth niedaleko W-wy. Jest jeszcze Renata....... 42...... ? Obraczus, ratuj, jakaś amnezja mnie dopadła....... -
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
anawa replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przeczytałam wszystko. Do mariamc kawał drogi - mamy chyba więcej hotelików pod Warszaw Teraz przychodzi mi do głowy megi, astaroth, jamor oczywiście. Obraczus, jest taka dziewczyna na Dogo, która specjalizuje się w staruszkach...... Nie pamiętam nicka. Może Ty wiesz...... Kurcze, zdenerwowałam się i wszystko zapomniałam..... -
IRYS - starszy ONek do adopcji, odzyskał nadzieję - MA DOM!
anawa replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Pierwsze zdjęcie z powyższego postu nie chce się otworzyć do końca a coś mi mówi, że to dobre zdjęcie...... Spróbujcie może zmniejszyć wagę a wtedy się otworzy..... To co, można skopiować do ogłoszenia? Urzedzam, że robię tylko gratkę i cafeanimal bo w setki innych portali po prostu nie wierzę. -
[quote name='piechcia15']Dota przecież Agnieszka proponowała ci pomoc w behawiorze??[/QUOTE] No właśnie, a kto ? Tak mi się zdawało, że ktoś proponował pomoc........ W piątek dostałam namiary na "zoopsychologa". Pani jest również lekarzem weterynarii. Mieszka w W-wie i dojeżdża do klienta. Dota, co robimy? Chcesz namiary ode mnie czy może już się z kimś umawiałaś na pw? Doszła wpłata od magda222. Bardzo dziękujemy :)
-
KUBA wyrwany z rak sadysty, odszedł:( Żegnaj Piesku [*]
anawa replied to rescal's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
IVV mnie zaprosiła więc jestem. Zaraz poczytam..... -
IRYS - starszy ONek do adopcji, odzyskał nadzieję - MA DOM!
anawa replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Poczekaj, aż sprawa będzie sfinalizowana. Jestem przesądna. I dzięki za pomoc Welshowi :calus: -
IRYS - starszy ONek do adopcji, odzyskał nadzieję - MA DOM!
anawa replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Romka, nie przeceniaj mnie.......... ;) -
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
anawa replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Cantadorra']Dog193, myślę, że Anawie nie o to chodziło. Mnie też zadziwia zjawisko wchłaniania przez Niemców psów nie rokujących adopcji. Czemu tak jest? Skąd to się bierze? Może odpowiedź jest prosta. Może tam tak jest zmniejszona populacja psów, że lepszy rydz niż nic. Ale też chciałabym znać odpowiedź na to pytanie. Bez obrazy Niemców. Populacja okrutników na pewno rozkłada się w miarę normalnie na całym świecie.[/QUOTE] Dokładnie tak........... Nie wygląda na to, żeby Niemcy cierpieli na niedomiar psów. Ogólnie kultura wyższa, traktowanie zwierząt też ale skąd ta troska o nasze bidy? Dog193 - po prostu słyszałam o okropnych praktykach wzbogacania się na nieszczęściu naszych psów. Wiele z nas o tym słyszało. Właśnie w Niemczech i w Austrii. Dlatego po prostu jestem ostrożna. -
Dota, wpłacę Ci na konto 71,80 za wizyty u weta i lekarstwo. Właśnie szukam karmy dla Welsha - dziś lub jutro zamówię i podam Ci szczegóły dostawy. Mam kolejne wpłaty od Aniołów Stróżów Welsha: Agmarka z Mamą i Romki. Bardzo dziękujemy :Rose: A teraz szukamy specjalisty od psiej psychiki. Li1, czy Ty nie wspominałaś o kimś z Warszawy? A kolega Jamora to treser czy behawiorysta? Bo chyba raczej behawiorysty nam potrzeba. W Warszawie.
-
IRYS - starszy ONek do adopcji, odzyskał nadzieję - MA DOM!
anawa replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, zróbcie Irysowi piękne zdjęcia przy okazji następnego spacerku. Trzeba mu szybko znaleźć dom a wiadomo: reklama dźwignią handlu :) -
[quote name='magda222'] Akrum dużo szczęścia i wszystkiego dobrego na nowej drodze życia :Rose: [SIZE=1]Już Ci składałam na innym wątku, ale tu również nie odmówię sobie tej przyjemności ;)[/SIZE][/QUOTE] Ja, jak zwykle, dowiaduję się o wszystkim ostatnia..... Akrum, co znaczą te życzenia od magda222??? Domyślam się, że wyszłaś za mąż............... Gratuluję i życzę dużo radości i samych pięknych dni :cool2: :calus: [quote name='Romka']Wysłałam dziś drobny grosik dla pieska,20zł...[/QUOTE] Bardzo dziękujemy :Rose: [quote name='magda222']Przelałam 20 zł dla naszego aniołka :diabloti:[/QUOTE] Bardzo dziękujemy :Rose:
-
[quote name='Kaja10014']Świetnie! Dom w okolicach Kłodzka to ten dom od Anawy?[/QUOTE] Tak, to ten dom. Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze poszło :) A tak dla wyjaśnienia: zwyczajna sytuacja - zrobiłam Porto ogłoszenie na alegratce (nawiasem mówiąc tylko gratce wierzę i stamtąd mam odpowiedzi na ogłoszenia) i wyróżniałam od czasu do czasu, żeby Porto nie spadł z pierwszych stron. Domek z Kłodzka jest właśnie odpowiedzią na to ogłoszenie :)
-
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
anawa replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Bjuta']Nam w Zabrzu też się bardzo udało kilka niemieckich adopcji. I to takich psiaków bez szans. Wydaje mi się, że zawsze warto sprawdzić i najwyżej odmówić.[/QUOTE] Może ja jestem przewrażliwiona ale czy nie wydaje Wam sie dziwne, że do Niemiec trafiają właśnie takie "psiaki bez szans"? Czy to znaczy, że Niemcy mają jakieś wyjątkowe serca do psów i właśnie tym ślepym, chorym i starym z Polski muszą przychylać nieba? Znam Niemców i.................. sorry ale w cuda nie wierzę............ -
Nie pozostaje nic innego jak czekać i przekonać się, co się wydarzy. Niemniej jednak sięgamy po pomoc psiego specjalisty. Przemyślałam sobie wszystko i wniosek jest taki: umieszczenie Welsha w hotelu ulżyłoby Docie, to fakt ale Welsh bardzo by przeżył rozstanie z nią i prawdopodobnie zaprzepaścilibyśmy wszystko, co do tej pory Dota osiągnęła. Welsh nie jest juz tak spanikowany, można z nim normalnie wyjść na spacer, nie kładzie się plackiem i nie opiera przed ruszeniem z miejsca. Uwierzył, że nie każdy człowiek jest bestią. Poza tym hotel to nie dom - gdyby doszło do adopcji i pies znalazłby sie w domu - scenariusz z pewnością by się powtórzył i Welsh mógłby zostać oddany. Dom i behawiorysta to chyba dla niego jedyna szansa na stanie się "adopcyjnym". Dziękuję Ci Dota za Twoją determinację.........
-
To jak koń z klapkami na oczach..............Zakłada się, żeby ograniczyć pole widzenia i uspokoić.............