Jump to content
Dogomania

anawa

Members
  • Posts

    3368
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anawa

  1. Na razie nic, cisza.............. Czekam i z biciem serca odbieram każdy telefon. Oczywiście będę na bieżąco informować o rozwoju sytuacji. Kumpel wygląda coraz lepiej: jest już odżywiony (nie rzuca się na jedzenie), sierść coraz ładniejsza i uśmiech na pyszczku coraz większy. :Dog_run:
  2. Dzięki, Isadora. Ja dodałam jeszcze na: [URL="http://www.e-zwierzak.pl"]www.e-zwierzak.pl[/URL] [URL="http://www.ogłoszenia.aleokazja.pl"]www.ogłoszenia.aleokazja.pl[/URL] [URL="http://www.petworld.pl"]www.petworld.pl[/URL] [URL="http://www.vetmozga.com"]www.vetmozga.com[/URL] [URL="http://www.rozgłos.net"]www.rozgłos.net[/URL] [URL="http://www.morusek.pl"]www.morusek.pl[/URL] [URL="http://www.adpedia.pl"]www.adpedia.pl[/URL] ..... i jestem z siebie dumna :multi: Pozdrawiam.
  3. Majqa piekny tekst. Ja się wzruszyłam, mam nadzieje, że potencjalny odbiorca zrobi to samo :-(
  4. Jesteście kochane:multi: Bardzo dziękuję za pomoc. Przyznam, że dla mnie komputer jest wciąż wielką tajemnicą i nie poruszam się po tych portalach z taką swobodą, jak Wy. Cóż, w moim wieku to i tak dobrze, że w ogóle coś umiem. Mnie udało się umieścić ogłoszenia na: [URL="http://www.zaginionepsy.waw.pl"]www.zaginionepsy.waw.pl[/URL] [URL="http://www.adopcjepsów.org"]www.adopcjepsów.org[/URL] [URL="http://www.kupiępsa.pl"]www.kupiępsa.pl[/URL] [URL="http://www.adopcje.org"]www.adopcje.org[/URL] Wiem, że to mały procent tego, co Wy dla mnie zrobiłyście ale ostatnio częściej mam wyłączony komputer ze względu na silne burze. Na wsi to niestety konieczność. Grzmi - wszystko wyłączam z kontaktów. A grzmi codziennie :-o Teraz, przed kolejną burzą zabieram sie do roboty. Allegro zostawiam dla Isadora. Pozdrawiam i dziękuję.
  5. Ojej, nawet nie przypuszczałam, że tyle tego..... Pies, oprócz strony gminy, figuruje również na: [URL="http://www.zaginionepsy.waw.pl"]www.zaginionepsy.waw.pl[/URL] oraz [URL="http://www.adopcjepsów.org"]www.adopcjepsów.org[/URL]. Czy mogę liczyć na pomoc w ogłoszeniach? Chyba nie dam rady na wszystkich. Które strony mają największe powodzenie? Pewnie masz już jakieś doświadczenia.
  6. Od kilku tygodni nic innego nie robię tylko szukam i szukam. Na ogłoszenia nie ma odpowiedzi. Wciąż nie tracę nadziei, może w końcu znajdzie się osoba z sercem.
  7. [quote name='gagata']Gdzieś się stracił mój wczorajszy post....[/quote] To powtórz, proszę.
  8. To nie jest rozwiązanie sprawy. Stać mnie na to, żeby mu dać jeść ale pod moją bramą, przy akompaniamencie szczekających psów to żaden dt. Chciałabym mu znaleźć prawdziwy dom. Jeśli go zabiorą do schroniska to chyba mi serce pęknie:placz:
  9. Tak, to mój pies stanowi problem a nie "znajdek" (nazwałam go Kumpel). Kumpel nie zaczyna awantur. Ma pozytywne nastawienie do psów. Natomiast z kotami gorzej. Mam dwa i kiedy Kumpel je widzi, skacze na siatkę i szczeka. To dwie przyczyny, dlaczego nie może zostać u mnie.
  10. To prawda, umowy ze schroniskiem gmina nie ma. Mój pies to owczarek niemiecki i jak to ON-ki, nie akceptuje innych czworonogów. Każdy kontakt kończy się awanturą. A próbuje znaleźć mu nowy dom już od kilku tygodni i nic, beznadziejna sprawa.
  11. Ogłoszenia powyklejane w Żabiej Woli, Skierniewicach, Żyrardowie. Pies figuruje również w dwóch innych, psich portalach oraz w kąciku adopcyjnym na oficjalnej stronie gminy ([URL="http://www.zabiawola.pl"]www.zabiawola.pl[/URL]). i.......... wciąż nic, brak zainteresowania. :placz: Już nie wiem, co mam robić. Dane kontaktowe: [EMAIL="ankawapl@wp.pl"]ankawapl@wp.pl[/EMAIL] ; tel. 0-607 186 333. Dzięki i pozdrawiam.
  12. jego dni są policzone. Dłużej nie może mieszkać pod moją bramą. Karmię go i opiekuję się nim ale mój pies i psy sąsiadów bardzo mu dokuczają. Nie ma gdzie się schować przed deszczem i burzą. Porzucony w okolicy Żabiej Woli. Mieszaniec, tricolor, duży, młody (1-2lata), uroczy. Łagodny w stosunku do ludzi i zwierząt. Bardzo lubi dzieci. Jest odrobaczony, odpchlony. Błaga o miłość i schronienie. W przypadku adopcji możliwe szczepienia na koszt gminy. Zdjęcia mogę wysłać na maila. Pomóżcie, proszę. Jeśli trafi do schroniska, zapewne juz nigdy go nie opusci, bo to przecież kundelek, jak tysiące innych :placz: Tekst ogłoszenia nr1: [CENTER][B]Skąd pech tak zjawiskowo pięknego psa? Pomocy![/B][/CENTER] [CENTER]Prześladuje go nie tylko widmo wspomnień nieciekawej przeszłości. [B]Jego głównym wrogiem jest pech! Obecnie stawia mu czoło w schroniskowej rzeczywistości, w prawdziwej szkole przetrwania.[/B] Jeszcze nie tak dawno zdawało się, że znalazł upragnionego człowieka, że jeśli usiądzie pod jego bramą, temu, wcześniej, czy później zmięknie serce i wpuści go do swego życia. Tak się nie stało ale ów człowiek tu nie zawinił. Zresztą, w tym przypadku nikomu nie da się przypisać winy. Ten piękny, o niesamowitym umaszczeniu pies nie został zaakceptowany przez psa - rezydenta. Był przez niego wręcz prześladowany. ([B]Cóż, to oczywiste, że każdy, bez wyjątku, człowiek, zwierzę, broni swego raju.[/B]) Inne, luźno biegające czterołapki również starały się "umilić mu czas", a on się nie bronił. Sytuacja iście patowa. [B]Błagamy o pomoc dla tego bezdomnego cuda! [/B]Tak, tak cuda!!! [B]Biedak z jednej strony[/B], [B]z drugiej posiadacz wszelkich atutów[/B], które powinny okazać się kołem ratunkowym i przełożyć na szybkie znalezienie mu domu. [B]Młody (1-2 lata)[/B], [B]pełen życia[/B], [B]zdrowy[/B] (w ramach udzielonej pomocy - odżywiony, odrobaczony i odpchlony), o[B] wdzięcznym sposobie bycia[/B],[B] niezwykle łagodny[/B], [B]uległy wobec ludzi i okazujący prawdziwą radość[/B], [B]płynącą z kontaktów z dziećmi[/B]. Czy ten pakiet startowy można uznać za wystarczający? Owszem, istnieją ku temu pewne przesłanki, jednakże... Jakie to dziwne, że ludzie, do których tak się garnął mijali go obojętnie, przyspieszali, jakby bojąc się wyrażenia cienia zainteresowania. [B]Lepiej nie widzieć, nie wiedzieć, nie zmuszać się do myślenia i uruchomienia drzemiących gdzieś głęboko pokładów wrażliwości i współczucia? [/B]Czy naprawdę wszyscy jesteśmy tacy sami? A może rzeczywiście nad opisanym psem, który nie ma nic, nie ma niczego na własność, nawet imienia, wisi jakieś fatum i na swojej drodze, choć spotykał człowieka, żaden nie okazał się być tym właściwym? [B]Błagamy o litość dla tego uroczego stworzenia! [/B][B]Jeszcze jest czas zareagować i znaleźć w sercu odrobinę miejsca dla niego! Słowo "jeszcze" nie znaczy zawsze, a przewrotny los pokazuje, że czasami można się spóźnić o przysłowiową sekundę. Ta sekunda zmienia wtedy wszystko, co gorsza bezpowrotnie. [/B][/CENTER] [LEFT][B][I]Osoby zainteresowane ślicznym trikolorkiem proszone [/I][/B][/LEFT] [B][I]są o kontakt z numerem tel.607 186 333[/I][/B]
×
×
  • Create New...