-
Posts
3368 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anawa
-
Jak już nie raz wspominałam, nie stać mnie na hotel. Biorąc pod uwagę długie i, jak dotąd, bezskuteczne poszukiwanie domu stałego, można przypuszczać, że Kumpel musiałby pozostać w hotelu do końca swojego życia. Żadna odpowiedzialna osoba nie podejmie w takiej sytuacji decyzji o umieszczeniu tam psa, dla którego w najbliższej przyszłości nie ma widoków na adopcję. [URL="http://tiny.pl/hhclc"][IMG]http://img188.imageshack.us/img188/5899/kumpel100.jpg[/IMG][/URL]
-
Kumpel czuje się dobrze. Zaprzyjaźnił się ze swoim "współwięźniem", przytulają się do siebie w czasie burzy. Kwarantanna skończy się 31 lipca i wtedy mozna go odbierać ze schroniska a więc nie zaprzestajmy poszukiwań domku dla Kumpla. Wszystkim Pomocnikom jeszcze raz dziekuję. (Przez weekend będę off-line, dopiero w poniedziałek będę miała dostęp do komputera).
-
Super, dziękuję jeszcze raz za pomoc. Z gratką dobrze się złożyło, bo moje ogłoszenie jest na "oddam/przyjmę" a Twoje na "psy/mieszańce". Będę sprawdzać, na których portalach Kumpel już jest i spróbuję wrzucać na inne, ale w pracy nie mam na to niestety zbyt dużo czasu - tym bardziej doceniam i jestem wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam.
-
Może mogłabym podjąć ten temat, gdyby była jakaś nadzieja na adopcję. Jak na razie nie ma odzewu na ogłoszenia. Nie otrzymałam ani jednego telefonu, ani jednego maila. Nie wiem, jak te zbiórki tu funkcjonują ale, jak to się mówi, "Umiesz liczyć? Licz na siebie" a ja nie mam co liczyć, bo na hotel na czas nieokreślony po prostu mnie nie stać.
-
A może znacie kogos, kto tam mieszka, bywa, pracuje........ cokolwiek, żeby złapać kontakt. Mój "podopieczny" trafił tam w czwartek, muszę wiedzieć, co sie z nim dzieje. Dzwoniłam, dostałam nr boxu ale mam złe przeczucia......
-
A czy działają tam wolontariusze?
-
Z Kikou jeszcze nie mialam szansy sie skontaktowac. Dopiero dzis mam dostep do komputera w pracy (bo tel do niej nie bylo w Twoim sms-ie). Tundra nie odpowiedziala ani na maila ani na telefon. Wyslalam juz maila do schroniska, jesli nie odpowiedza to za jakis czas zadzwonie. Mysle, ze bede musiala otworzyc nowy watek na woj. lodzkim bo teraz Kumpel jest na ich terenie. Wtedy poprosze Cie, Majqa, o wklejenie zdjec, bo mnie sie pewnie znow nie uda. Poczekam tylko na info ze schroniska.
-
[quote name='Isadora7']A ja teraz nie wiem robić allegro czy nie. A jak jutro wyląduje w schronie? On ucieknie, z Kutna nie dotrze do anawy, nie dożyje.[/quote] Jak najbardziej, trzeba dać na Allegro. Pokryję wszystkie koszty. Może trzeba tylko trochę zmodyfikować treść ogłoszenia, dodając, że jest już w schronie. Postaram sie dziś wyciągnąć jakieś informacje z Kutna i dam znać. Pozdrawiam.
-
Czy wiecie, jak to jest, kiedy pęka serce? Nie od razu, powoli. Ból przerywany jest krótkotrwałą radością i nadzieją, że może jeszcze zadzwoni telefon........:-(:-(:-(:-(:-( We wtorek Kumpel trafił do Fundacji. Odwożąc go, ryczałam, jak dziecko. Po kilku godzinach był znów u mnie pod bramą. Znów w samochód, z powrotem do Fundacji. Tym razem nie został przyjęty.........więc jednak schron...... Ale to dopiero jutro, może coś się jeszcze wydarzy...... W środę maja go zabrać do Kutna. Uciekam z domu, nie mogę na to patrzeć. Wracam wieczorem - Kumpel jest. Jednak zabiorą go dopiero w czwartek. Znów chwila radości i nadzieja...... W nocy burza, Kumpel bardzo się boi. Śpi w domu, odizolowany od moich zwierzaków. We czwartek zostaje podpisana umowa miedzy gminą a schroniskiem. Zaraz przyjadą odebrać Kumpla. Znów uciekam z domu i gdy, tym razem wracam, Kumpla już nie ma :placz::placz::placz: i serce pękło....... Jest w schronisku "Przyjaciel", Kotliska 13, Kutno. Nie ma strony internetowej ale mam kontakt telefoniczny i mailowy. Dziś spróbuję się czegoś dowiedzieć. Dziewczyny, nie odpuszczajmy. Pomóżcie mi, proszę znaleźć dla niego dom. Taki wspaniały pies nie może się zmarnować. Ja go zawiodłam ale wierzę, że w końcu dobrze trafi.