-
Posts
3727 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Handzia55
-
CHARTY z "akcji 33" - 28 chartów już w DOMACH - dziekujemy ;)
Handzia55 replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='eliza_sk']Biorąc pod uwagę tempo w jakim sprawę sąd oddał prokuraturze to ciężko wyczuć ;)[/QUOTE] Młyny sprawiedliwości mielą powoli...:mad::angryy::mad: Tam się nikomu nie śpieszy... -
Kup paralizator. Podobno już sam dżwięk i światło odstrasza psa.
-
Wspaniały Pulpecik adoptowany! Teraz to szczęśliwy Maxio! :)
Handzia55 replied to Paulaabp's topic in Już w nowym domu
A jaki on jest duży, ile może ważyć? Bo jak to jest mały psiak, to może go na wątek mikropiesków dać. -
Mój poprzedni pies {*] tak uwielbiał śnieg.:-( Chociaż to był bokser, krótkowłosy przecież, szalał na śniegu jak pijany zając:lol: Ciężko go było do domu zagonić. Nigdy nie zapomnę tego widoku Lorda szalejącego na śniegu:placz: Już był ciężko chory, nie mógł biegać ale łapał śnieg otwartą paszczą i taki był szczęśliwy:-( A to małe kudłate, śnieg traktuje jak dopust boży i karę za grzechy:mad:
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Handzia55 replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='wegielkowa'][B] Ja!! Ja!!![/B][/QUOTE] Węgielkowa na ochotnika:multi::multi::multi: -
U nas rano było -10 stopni mrozu:cool3: Mój, chociaż kudłaty, spacer zaliczył w ekspresowym tempie:shake: Zrobił, co musiał, gnał do domu w takim tempie, że ledwo mogłam nadążyć:lol: A jak śmiesznie podskakiwał na trzech łapach:evil_lol: Oj nie lubi zimy mój Filuś, nie lubi:shake: Może mu jakie buty sprawić, czy cóś..:lol:
-
MIJA-mikrutka 6 tyg. SZCZENIORKA porzucona na mróz MA DOM
Handzia55 replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
To się cieszę:lol: bądż szczęśliwa maleńka:loveu: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Handzia55 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Też przeżyłam taką przygodę.:shake: Na podwórko wlazł kompletnie pijany facet, widząc dwa szalejące psy za bramą.:angryy: Kiedy dobiegłam, obydwa skakały po nim.:shake: Podniosłam moczymordę, obejrzałam starannie ale nic mu nie było, tylko koszulę miał dokładnie podartą.:angryy: Na pijakami opatrzność czuwa:mad: -
[quote name='AMIGA']Uważamy, uważamy. Musze z nimi chodzić pojedyńczo, bo zabaw na takiej ślizgawicy ja bym na pewno nie przeżyła. Melduję posłusznie, że wreszcie odebralam dzisiaj przesyłke z kubraczkami dla gapiszona. Dzięki wielkie :-) Przed spacerkiem wieczornym będe mierzyć :-) Tzn Glucior będzie mierzyc[/QUOTE] A dokumentacja fotograficzna z tej rewii mody będzie?:lol:;) Ja chcę wystrojonego Glutosława zobaczyć!
-
MIJA-mikrutka 6 tyg. SZCZENIORKA porzucona na mróz MA DOM
Handzia55 replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Ludzka głupota nie zna granic ni kordonów:angryy::mad: Kilka lat temu odebrałam dzieciom taką żywą zabaweczkę:angryy: Była potężna awantura z mamusią dzieciątek:mad: ale pies żyje do dziś i ma się dobrze, w innym domu, rzecz jasna:lol: -
RAMBO-MISIO u irenas-najcudowniejszy DS!!!
Handzia55 replied to wegielkowa's topic in Już w nowym domu
Czytam z przyjemnością ten wątek:loveu: Życzę Misiowi i jego pańci wszystkiego co najlepsze:loveu: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Handzia55 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja zawsze noszę gaz. Użyłam go, gdy dość duży, latający luzem pies zaatakował mojego. Swojego zdążyłam złapać na ręce ale tamten nie odpuszczał, więc psiknęłam na niego. Uciekł błyskawicznie. Co ciekawe, zapamiętał sobie to, bo teraz omija nas z daleka. Kiedyś szłam ulicą, a ten agresor atakował innego psa. Jak mnie zobaczył to uciekł, mimo, że gazu nie miałam, bo szłam sama bez psa. Co na to właściciel, nie wiem, bo to pies, który sam się wyprowadza. -
MIJA-mikrutka 6 tyg. SZCZENIORKA porzucona na mróz MA DOM
Handzia55 replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Witaj malutka:loveu: -
PEPSI & KOLA - wybuchowy SIOSTRZANY duet - już w NOWYCH DOMACH !
Handzia55 replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Bo Eliza same geniusze i psie ideały sprzedaje:diabloti: Ja mam psi ideal:bigcool: -
Mój poprzedni pies sypiał ze mną, przytulony do moich nóg. Tak sypialiśmy ponad 10 lat. Po jego śmierci, jeszcze długo, długo odruchowo zginałam nogi, aby Lord mógł wtulić się pod kolana:-( tak jak lubił:-( Teraz mam Filusia, słodkiego, kochanego psiaczka, który leży ze mną w łóżku, jak czytam i pali się lampka:shake: Gaszę światło, a on odmaszerowuje na swoją kanapkę.:lol: Nie uczyłam go tego, sam z siebie wprowadził taki rytuał. :crazyeye: Rano, kiedy tylko się obudzę, wskakuje do mnie na łóżko i tak sobie leżymy, miziamy, przytulamy:loveu: czasem jeszcze troszkę się zdrzemniemy i dopiero potem wstajemy. Bardzo lubię te poranne pieszczoszki i przytulki:loveu: