-
Posts
8993 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
99
Everything posted by Mortes
-
Wczoraj była na obiadek kasza z mięskiem i marchewką . Jęduś nie toleruje kaszy :( . Bolał go brzuszek :( Wiem że są psy które własnie nie trawią kaszy . Żaden Białogonek u nas nie ma takiej przypadłości więc czasami ją gotujemy . Jednak przy Jędrusiu zmienimy to danie .
-
Może jakby Białogonki były pojedynczo i nie wszystkie oczywiście to nie byłoby problemu ale cała grupa naraz zmienia się w jakiś dziwny mega hermetyczny twór :( Pojedynczo Jędruś poznał Dupcię i bardzo się polubili :)
-
Na razie się to nie zdarzyło . To bardzo mądry chłopak i nie podchodzi do Białogonków chociaż jak wypuszczam je na podwórko to wystawia głowę i z zaciekawieniem je obserwuje , ale ja ( albo Krzysiu) zawsze stoimy między nim a Białogonkami więc Jędruś czuje się bezpiecznie . Łypie tylko z za moich nóg na tą rozpędzoną Białogońską watahę . Potem jak już Białogonki wrócą do domu i muszę Jędrusia zostawić na korytarzu to godzi się z tym bez marudzenia choć czasami widzę przez szczelinę między drzwiami i futryną że stoi przy drzwiach i nasłuchuje . Szkoda mi go wtedy bardzo bo wiem że chętnie wszedłby dalej ale ... na to już nic nie poradzimy :( W każdym razie Jędruś to typowo domowy psiak . Jęszcze nic nam nie zniszczył , nigdy nie nabrudził . W tym swoim kąciku na korytarzu zachowuje sie wzorowo :) Wiem że to duża zasługa Misia który jest bardzo miłym i grzecznym pieskiem a Jędruś traktuje Misia jak swojego guru ;)
-
Jędruś bardzo szybko nauczył sie że jak Białogonki zaczynają dobijać się do drzwi to czas żeby wyjśc z pokoju i schować się przed nimi za drzwi . To bardzo inteligentny chłopak :) Te któtkie chwile gdy Białogonki są na podwórku Jędruś uwielbia spędzać ze mną i z Misiem w pokoju . Kładziemy się razem z Misiem i Jędrusiem na łóżku i się " kokosimy " albo ja sie kładę z chłopakami na podłodze i bawię się nimi . Zauważyłam że Jędrusiowi zaczyna sprawiać przyjemnośc zabawa ze mną a dziś nawet zaczepił mnie łapką jak przestałam go smerać :) Coraz cześciej też podchodzi do mnie na podwórku ale bardzo ostrożnie i od " dupki strony" W domu nie ma takiego problemu , wręcz nadstawia sie do głasków , no chyba że nagle czegoś sie wystraszy to wtedy ucieka na swoje spanko z podkulonym ogonem ale ja zawsze zaraz go uspokajam i szybko Jędruś zapomina o strachach ;) Niestety w dalszym ciągu nie lubi aparatu :(
-
Szkoda że mamy tak mało czasu na telewizję z Jędrusiem ;) Białogonki teraz w zimę wcale nie chcą długo biegać po podwórku i po chwili dobijają się do drzwi więc my z Jędrusiem zdążamy obejrzeć razem tylko reklamy :(
-
Pięknie dziękujemy Mattilu :) A Jędruś dziś skorzystał że Białogonki były na podwórku i odważył się wejść do pokoju :) Co prawda tylko na chwilę ale to i tak sukces :) Oczywiście wszedł do pokoju za Misiem ... pewnie sam z siebie by się jeszcze nie odważył :(
-
Ostatnio pozdrawiał wszystkich pędzący Jędruś ;) to dziś będzie Jędruś z koleżanką w płatkach śniegu ;)
-
A dziękujemy , dziękujemy Dusiu :) Od nas tez pozdrowienia dla Waszej gromadki ;)
-
Masz Ci babo placek :( Człowiek chciał dobrze ... i przedobrzył ;)
-
Dziś Jędruś był szczepiony na zakaźne . Pan doktor zalecił jeszcze jedno uzupełniające szczepienie za 3 tygodnie . Zapłaciłam 38 zł
-
Oj jest ogrom pracy , jest ... tylko czasu niestety brak :( No i Jędruś chętnie uczy się ... tylko nie tego co potrzeba . Na przykład wspaniale pojął naukę że dużo fajniej jest być karmionym z ręki niż samemu schylać się miski ;) Tak więc jak micha staje przed Jędrusiem to Jędruś staje przy misce , zadziera głowę i ...czeka aż się go pokarmi z ręki , szczególnie jak ja jestem :( Krzysiu mu nie ustępuje więc Jędruś postoi trochę i w końcu zrezygnowany zaczyna jeść ... bez entuzjazmu niestety :(
-
Dziękujemy Ciociom za ciepłe myśli :) We wtorek Jędrzejek będzie szczepiony na zakaźne. Nie wiem czy nie będzie musiał mieć powtórzonych szczepień z racji że młodziak z niego . Porozmawiam o tym z lekarzem Dziś pięknie prezentuje się pędzący Jędruś ;)
-
Dusiu , współczuję Twoim Opiekunom , wiem że bardzo przeżyli to rozstanie :( Ale też cieszę się bardzo że To Ty akurat dostąpiłaś tego zaszczytu i wypełniłaś tą bolącą pustkę . Chyba wiedziałaś Dusiu droga że gdy zakotwiczysz pod wiejską szkołą to Cię wypatrzę i skontaktuję z Twoimi Opiekunami ;) Ps. Podobieństwo ogromne ...
-
Z pamiętnika Jędrusiowego :) : Najlepiej , najfajniej i najciekawiej spędza Jędruś czas na brykaniu ze swoimi kumplami :) Nie lubi się uczyć i jest mało zdyscyplinowany ...czyli jak każdy nastolatek ;)
-
Oj Dusiu .... takich domów niema :( Ale u Jędrusia kolejna zmiana :) Teraz Jędruś tak się zadomowił na korytarzu że cięzko go z domu wyciągnąc . Jędruś już w ogóle nie siedzi w kojcu , śpi w nocy w domu . Już nie sapie , więc chyba juz trochę dostosował sie do nowej znacznie wyższej temperatury :) Teraz wcale nie chce tak długo biegać po podwórku i jak tylko Misiu - jego najlepszy kumpel idzie do domu to Jędruś też wraca . Jest bardzo grzeczny , nic nie niszczy i nawet nauczył sie że nie podchodzi się do Białogonków jak te wybiegają na podwórko . Myślę że najlepszym dla Jędrusia nauczycielem jest Misiu , który jest bardzo mądry i posłuszny . Jędruś chodzi za Misiem cały czas i widzę że korzystniej się zachowuje przy Misiu .
-
U Jędrusia dziś spory przełom :) Do domku co prawda nie możemy go wziać ale na korytarz udało mi się z pewnymi oporami wciągnać Jędrusia . Na początku trochę się zestresował ale zobaczył swojego ulubionego kumpla Misia i się uspokoił :) Potem zainteresował się Krzysiowymi kotkami i obserwował jej z zaciekawieniem Potem chłopaki leżeli trochę razem Następnie Jędruś zjadł obiadek i troszkę podrzemał Niestety było mu u nas gorąco i nie czuł się dobrze więc go wypuściłam ale gdy po raz drugi chciałam go wziąć na korytarz to już tak się nie opierał . Wszedł na trochę , chwilę posiedział i poszedł na podwórko . Myslę że częściej będę zapraszała Jędusia na korytarz , choć na chwilę . Zauważyłam że po takich wizytach jest troszkę śmielszy do mnie :)
-
Grażynko to musi być niesamowite uczucie...:) Gratuluję :)
-
Dzięki Istar :) Pieniazki przydadzą się Jędrusiowi bo chłopak na minusie a przed nami wydatki . Zaraz przeslę Ci konto . A w życiu ...różnie bywa ...nie tłumacz się proszę :) W każdym razie Jędruś nieświadomy naszych rozterek bryka ile wlezie :) No i nie wiem czy to juz pisałam ale Jędruś bardzo boi sie jak się kuca lub schyla po coś :( W panice ucieka też jak jakiś smakołych nawet nie tyle rzucam co upuszczam na ziemię . Pędzi wtedy do swojej budki :( . Wygląda mi na to że ktoś musiał czymś w niego rzucać :(
-
Za dwa tygodnie u nas zaczynaja się ferie . Postaram się mieć wtedy więcej czasu dla Jędrusia i może jakoś urozmaicić mu czas