Jump to content
Dogomania

Mortes

Members
  • Posts

    8993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    99

Everything posted by Mortes

  1. Ja dziś widziałam jakąs czarną sunię , dałam jej jeśc, bez problemu podeszła. Nie miała obroży ale dziś moja mama opowiadała mi ze wczoraj jakiemuś czarnemu pieskowi zdjęła bardzo mocno zaciśniętą starą obrożę. Być moze ze to ta sama psina, u nas pełno bezdomnych psiaków :( Dziś byłam u Nikusia , jestem zachwycona!!!!!!!!!! Nikuś jest nie do poznania...Przywitał mnie wesoły pies , zaczepiał do zabawy, dał się wygłaskac...SUPER!!! Oczywiście jeszcze kontroluje sytuację i gdy uzna ze za bardzo się spoufaliłam to odchodzi ale zaraz znowu przybiega do głaskania. Miron naprawdę odwalił kawał roboty ;) Jeszcze trochę i na pewno uda się założyć Nikusiowi obroże a wtedy już tylko krok od ucywilizowania :) [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/5434/p1140366u.jpg[/IMG] [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/4494/p1140363c.jpg[/IMG] Pamiętacie tą suńkę z która zabawial się Nikuś ? Nie wiedzieć czemu gdy skończyła jej sie cieczka to została przez swojego "pana" przywiązana do łańcucha :( [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/3069/p1140358j.jpg[/IMG]
  2. Limba a wyobraz sobie że jak go chcieli to powiedzieli ze nigdy pieska by nie oddali...Wręcz byli oburzeni jak mogłyśmy o coś takiego zapytać...!!! Biedny piesio...żadnego telefonu...:(
  3. Sonek666 a ja tak zapytam : ten bazarek to dla jakiego pieska ? czy dobrze pamiętam ze na Dyzia ? ;) Dzwoniłam dziś do hoteliku i chłopaczki maja się coraz lepiej. Dyzio jest mega przytulaśny a Dobcio na początku z lekkimi oporami ale po chwili już pozwala się głaskać. Niestety oba pieski nie akceptują męża pani z hotelu, ale to chyba "przypadłośc" wszystkich świętokrzyskich psów :( Dostałam też wiadomośći od Mirona. Nikuś dziś zachowywał się bardzo ładnie, przychodził na zawołanie do Mirona, zaczepiał go do zabawy, dał się głaskać po brzuchu. Chyba jednak rozdzielenie go z przywódczynią Nuką wyjdzie mu na dobre ;)
  4. Biedny psiak , tak bardzo tęskni i tak bardzo żle znosi hotelik dla psiaków.... Jest od wczoraj ogłoszony na 30 stronach ale do tej chwili ani jednego telefonu...
  5. Miron ja myślę ze Niko sam nie dowierza w to co się wokół niego dzieje. Pewnie myśli : " co jest grane...??? nikt mnie nie przegania, nie rzuca kamieniami ...??? Jakiś człowiek codziennie daje miskę z jedzeniem...Swiat stanąl na głowie... " Pewnie biedak sam jest zdziwiony swoim zachowaniem w tej nowej dla niego rzeczywistości...Pewnie chciałby się poprzytulać do tej Mironowej ręki ale ciągle jeszcze pamięta że człowiek może w każdej chwili zmienić się w potwora...Duuużo pracy jeszcze przed Mironem ale cieszmy się z każdych dobrych informacji o Nikusiu. Ewu nie wiem co Miron na to ale ja myślę ze jeszcze trzeba mu dać dużo czasu. Nie wiem ile , ale tak sobie myślę ze punktem przełomowym będzie dzień kiedy Mironowi uda się założyć Nikusiowi obroże i przypiąc do smyczy no i oczywiście Niko nie wyrwie mu ręki z barku ;) Moze wtedy Niko zrozumie ze pewne podporządkowanie się człowiekowi nie zawsze musi się dla niego żle skończyć.
  6. Marta2810 tez miałam na początku chęći żeby szukać im domu razem ale górę wziął rozsądek bo ile miesięcy Nuka musiałaby czekać w hotelu na to aż Niko będzie gotowy do adopcji...A poza tym Niko przy Nuce to ją właśnie uważał za przewodnika a nie Mirona. A chyba nie o to chodzi. Teraz Nikuś może zawiąze mocniejszą więż z Mironem ... We dwójkę , Nuka z Niko , próbowały zdominować cały hotel...Nuka awanturowała się z innymi suniami a Niko jej w tym towarzyszył. Chociaż ich rozdzielenie moze się wydawać okrutne to jeste pewna ze jest to z korzyścią dla tych zwierząt. Mają szansę zżyć sie z człowiekiem ( bo nie maja nikogo innego) a tak to żyły w swoim hermetycznym świecie nie dopuszczając do niego nikogo... Nuka już teraz funkcjonuje bardzo dobrze, jest bardzo kontaktowa i już nie Nikuś ale jej nowi właściciele sa dla niej najważniejsi. Pilnuje się ich bardzo i jest coraz chętniejsz do zabaw...U Nikusia myślę ze to kwestia czasu, pewnie dłuższego ale na pewno mu się uda. Nie został przecież tam sam...ma 3 śliczne sunie Mirona do towarzystwa ;)
  7. Bela poproszę o zmianę tytułu Ewelinke bo ja ni w ząb :) Dzwoniłam do hotelu do Dyzia i Dobcia i mówiłam ze dla Dobcia byłoby miejsce w fundacji od 28-29 pażdziernika. Pani powiedziała ze będzie ciężko ale da radę. Miron nie dziwię się ze Niko mniej boi sie kobiet. Tam gdzie się błąkał przeganiali go wszyscy "gospodarze" i to często rzucając w niego kamieniami czy kijami.. Nie miał chłopak łatwego życia... Codziennie myślę o Nikusiu i trzymam kciuki zeby jak najszybciej psisko odzyskało zaufanie do ludzi .
  8. Yolanovi Będę jutro rozmawiała w tej sprawie... Dzwoniłam dziś do Nuki (Poli) i jest dużo lepiej . Coraz bardziej akceptuje pana. Chodzą razem na długie spacery, na podwórko wychodzi ale chwilkę pobiega i zaraz wraca. Sama pcha sie do domu :) Uwielbia być w kuchni jak pani cos gotuje...
  9. Ewu żadnej informacji nowej nie mam. Pewnie tutaj dziewczyny coś napiszą ...mam nadzieje...Ostatnie moje info na ten temat to tyle co z tej strony...czyli ze będzie niebawem jakies miejsce dla Dobcia...tymczasowe oczywiście... Ulka, u mojej suni calę szczęście chorobę wykryto wcześnie . Miała mieć zabieg sterylizacji i wetce nie spodobały się jej powiększone węzły chłonne. Przeszła gruntowne badania bo było podejrzenie chłoniaka ale okazało sie że to anaplazma. Całe szczęście nie ma zadnych powikłan ale cały czas jest na lekach i co 2 tyg nowa seria badan. W życiu nie wiedziałam ze takie paskudne choróbsko istnieje...A co wasz wet mówi o ewentualnym nosicielstwie? Czy ona zaraża? U chlopaczków dzis troszeczkę lepiej,,,Dobcio w dalszym ciągu boi sie jak podchodzi się do niego ze smyczą ale widać małe postępy. Zaczyna delikatnie machac ogonkiem...:) Wpłynęła dzis wpłata dla Dyzia za X , IX , XII w kwocie 60 zł od Pani Małgosi z Kiełczowa ( lub Kiełczanowa) przepraszam ale sama po sobie nie mogę sie doczytać ;) Pani Małgosiu ślicznie dziękuję...Na pewno każdy grosik przeznaczę dla Dyzia :) Miron pozdrowienia dla Nikusia...:) Jak tam psisko radzi sobie bez Nuki? Bela Pani nie zabrania Poli chodzić za nią. Myśle ze to bardzo świadomi ludzie...Zadzwonię dziś wieczorem do nich...
  10. Ewu tak jak pisałam chłopaczki przeżywaja to że są w kojcu. Chyba nigdy nie mieli ograniczonej przestrzeni :( Szczególnie żle znosi to Dobcio. Posmutnial i większośc czasu siedzi w budzie. Dobrze ze są to solidne budy z duża ilościa słomy. 2 razy dziennie są wyprowadzane na spacer a jak sie trochę oswoja to będą wypuszczane na wybieg.Ciągle tez rywalizują o jedzenie więc trzeba ich pilnować jak jedzą. Mam nadzieje ze chlopaki szybko sie otrząsną i zaakceptują nowa sytuację. Ciekawe co z tym miejscem dla Dobcia w fundacji...mam nadzieję ze aktualne...
  11. Ulka12 wiem ze doksycyklina ale to już trwa 2 miesiące i co 2 tyg powtarzamy badania i testy a to jest cholernie drogie. Jak długo Ty leczysz juz swoją suni? I jakie są prognozy? Czy z tego pies wychodzi czy już zawsze zostaje nosicielem? Mnie kazdy wet mowi co innego... Dzwoniłam przed chwila do Nuki ( Poli) i jest coraz lepiej. Sunia juz nieśmiało zaczepia łapką państwa do zabawy. Po domu chodzi za pania krok w krok . Jeszcze do końca nie wie co się dzieje i gdzie sie znalazła ale już wie ze nic złego jej nie grozi. Ma jeszcze opory przed wychodzeniem na spacer jakby sie bała ze znowu gdzies sie ja wywozi ale jak juz wyjdzie to jest lepiej i maszeruje z państwem z podniesionym ogonem. Najbezpieczniej jednak czuje sie w domu i bardzo sie cieszy jak do niego wraca. Jestem pewna ze Nuka będzie szczęśliwa :)
  12. Dziś Toja skończyła brac druga serie antybiotyków i niestety musi jeszcze zapobiegawczo wziąc leki w zmniejszonej dawce przez następne 2 tyg. Straszne to choróbsko.... Tomi dalej płacze w hoteliku...Zamówienia na ogloszenia wysłałam...
  13. Dziś rano dostałam sms-a od rodzinki Nuki która teraz nazywa się Pola. Noc minęła spokojnie ale Nuka ( Pola) jest jeszcze bardzo wystraszona. Państwo zastanawiają sie co też ci śwoętokrzyscy mieszkańcy wsi musieli jej zrobić ze tak bardzo boi sie mężczyzn... Dzwoniłam do hoteliku gdzie są chłopaczki i jest mała poprawa ale w dalszym ciągu, szczególnie Dobcio przeżywa kojec :( Ewelinka ja oczywiscie jestm za Twoim pomysłem bo i tak się na tym nie znam i na pewno lepiej bym tego nie zrobiła ;)
  14. Swietnie!!!Wreszcie sie chłpakowi poszczęściło...należało mu sie...Tyle razy już był tak blisko adopcji ...az wreszcie sie doczekal. Zeby jeszcze Tomi biedaczek przestał tak płakac w hotelu... Państwo podobno oddali go bez zmrużenia oka a on biedak tak tęskni...
  15. Ręce opadają do tych ludziów....Niektórych to spakować i na księżyc...
  16. Chciałam wczoraj kupić Nuce adresówkę ale nie tą zakręcana bo te są do kitu, niestety w Kielcach zdobycie adresóki do wygrawerowania jest niemożliwe. Kupiłam jej zatem kolejna juz obrożę skórzana i wypisałam wodoodpornym markerem tel do państwa. Nuka juz w tej obroży pojechała. Dziewczyny czy macie jakies doświadczenia z chorobą u psów - ANAPLAZMA ? Jedna sunia ktorą mam w hotelu jest już chora od kilku tygodni a badania, testy i leki pochłonęły juz fortunę... Dziś też wróciło z adopcji szczenię które wyadoptowałam 2 miesiące temu. Zgadnijcie jaki powód...wiadomo - uczulenie...Już pół Polski mamy uczulonę na sierśc zwierząt...Biedny piesio , strasznie tęskni w hotelu ( oczywiście państwo nie zostawili złamanego grosza na hotel !!! )
  17. Państwo tak na 99% byli pewni ze zostanie imię NUKA :) Jutro będę do nich dzwonić jak idą postępy...Oby w nocy była grzeczna... Dobcio bardzo boi się mężczyzn :( w ogole posmutnial coś i nie za bardzo znosi kojec...Martwię się o niego...
  18. Niko nie miał zadnych śladów po obroży. Tak sobie teraz myślę czy ten strach przed obroża to przypadkiem nie moja wina...??? W końcu to ja ganiałam za nim z pętlą ze smyczy i to ja próbowałam zakładać mu obrożę...Tak to jest jak w hycla zabawia się zakręcona baba... ;) Niko na pewno przeżył traumę jak już udało mi się go złapać na pętlę...przecież prawie urwałam mu głowę...To wszystko pewnie teraz procentuje w postaci strachu Niko przed wszelkimi paskami...Biedactwo... Dzwoniła pani z Bytomia od Nuki i już szczęśliwie dojechali . Nuce raz zrobiło sie niedobrze ale to w końcu kawał drogi....Nuka zjadła już półtorej miseczki smacznego jedzonka ale cały czas jest zestresowana. Boi się męża pani i jej dorosłego syna , więc panowie będą musieli trochę popracować nad Nuką. Na razie chodzi po domu i wszystko obserwuje...Oby szybko się psina zaklimatyzowała...
  19. Waldek dzięki za ciepłe słowa ale jak dzis przy okazji wydawania Nuki odwiedziłam Niko to doszłam do wniosku ze jego ktoś musiał bardzo skrzywdzić...On naprawdę bardzo boi sie ludzi i robi postępy bardzo małymi kroczkami...chociaż widziałam ze u Mirona czuje sie bezpiecznie i Miron robi co może żeby sie chłopak otworzył... Niestety może to trochę potrwac...Niko na pewno nie nadaje się jeszcze do adopcji, nawet nie możemy z nim jechać do szczepienia bo on panicznie boi sie obroży... Po przemyśleniach i konsultacjach muszę niestety usunąc nr mojego konta. W dalszym ciągu proszę jednak o pomoc dla Dyzia, Dobcia i Nikusia. Będę wdzięczna za każdy grosik...Konto podam na pw
  20. Prawda... Foksia widocznie Twoja interwencja sprawia ze same się samochody naprawiają...;) hi hi hi
  21. Nuka właśnie jedzie do Bytomia. Rodzinka która adoptowała Nukę jest bardzo świadoma i bardzo sympatyczna. Nuka była trochę przerażona ilością osób które nagle się nią interesują ale państwo mieli dla niej "łapówki" i Nuka rozłożyła się przed nimi do góry brzuchem :) Zaliczyła też pierwszy krótki spacer z panem , chociaż bardziej kręcili ósemki niż szli prosto ;) To taki typ ludzi którzy do dzisiaj noszą zdjęcia swoich zmarłych suczek w portfelu i co roku przeznaczaja 1% podatku na schronisko pod psim aniołem. Zasilili też kwotą 100 zł Nikusia za co bardzo im dziękuję :) Jestem pewna ze Nuka będzie u nich szczęśliwa. Państwo obiecali zdjęcia z nowego domu.... A to zdjęcia z dzisiejszej adopcji : [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/866/p1140344c.jpg[/IMG] Nuka była trochę zestresowana... [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/2104/p1140352.jpg[/IMG] Ale przekupiona smakołykami pokazywała brzusio do głaskania :) [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/1891/p1140353.jpg[/IMG]
  22. Dziś wrócił z adopcji Tomi :( Państwo stwierdzili ze ich wnuczki nie mogą ich odwiedzać bo są uczulone :( Jak tylko będę miała zdjęcia to zaraz wysyłam zamówienie na ogłoszenia...Tomi trafił do hoteliku...
  23. Savahna Dyzio jest taki średnio-mniejszy :) , w zasadzie to trudno go zakwalifikować...;) Ewu bardzo dziękuję za paczkę na bazarki. Ja nawet nie wiedziałabym jak się za to zabrać ;) Waldi - Niko podoba się wszystkim ale co z tego jak to jeszcze dzikus :( Nawet go jeszcze nie ogłaszamy... Bela ja juz fiksuje ;) Zeby tylko Nuka ładnie przywitała swoją nową rodzinkę...Jak będzie niegrzeczna to ja uduszę ;) Dostałam wiadomośc ze nie powinnam podawać swojego konta publicznie tylko na pw...Dziewczyny co o tym sądzicie? Może mam wykasować...? Nie wiem co o tym sądzić...
  24. Właśnie przed chwilą zadzwonili Państwo z Bytomia. Przyjeżdzają po Nukę jutro ok 13. Państwo trochę się stresuja czy Nuka ich zaakceptuje ale myśle ze będzie dobrze. Dobrze ze Nuka idzie już do domu bo razem z Nikusiem próbują zdominować wszystkie psiaki Mirona. Niko bez Nuki trochę się wyciszy i jak nie będzie już w pobliżu Nuki którą uważa za przewodnika to może wreszcie podporządkuje się Mironowi. Na razie ta parka próbuje pokazywać różki i faktycznie chyba osobno będą posłuszniejsze Trzymajmy kciuki za Nukę i jej nowy dom...
  25. Dziś u Chłopaczków była gabrysia2424, zawiozła im nowe obroże i wyprowadziła chlopaków na spacer... [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/880/p1140306r.jpg[/IMG] [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/3514/p1140330.jpg[/IMG] [IMG]http://img810.imageshack.us/img810/300/p1140326.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/9323/p1140340.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/9561/p1140338.jpg[/IMG] Dyzio na pewno nigdy nie chodził na smyczy ale pod koniec długiego spaceru już prawie dobrze mu szło. Dobcio też na pewno nigdy nie byl prowadzany na smyczy , bał się też obroży ale po pół godzinie spaceru też sobie nieżle radził. Trochę ciągnie ale ładnie reaguje na swoje imię i na komendę "siad" , potem oczywiście przysmak i porcja głasków i dalej spacer...Chłopaczki mają duze apetyty ale bardzo smutnieja jak muszą wracać do boksu. Są już odrobaczone i odpchlone. Trwają prace nad kudełkami Dyzia . Ma pęłno wkręconych rzepów w ogon. [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/3555/p1140317.jpg[/IMG] [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/876/p1140321.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/9513/p1140335.jpg[/IMG] [IMG]http://img825.imageshack.us/img825/9701/p1140334q.jpg[/IMG] Gabrysia2424 zauważyła ze Dobcio ma sporą bliznę na boczku i przygryzione ucho. Biedactwo chyba musiało stoczyć jakąs walkę... Czekam na telefon od Pańsywa z Bytomia którzy na 90% jutro przyjeżdzają po Nukę...
×
×
  • Create New...