-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jasza
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Brrr.:no-no-no::no-no-no: -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Biała biel ukoiła moje nerwy :p Dużo chodzimy, tarzamy się w śniegu ( Misia), wypatrujemy wydeptanych ścieżek ( Reksio) i łapiemy zające ( ja)... -
Dziewczyny,poprosiłam na wątku Hepiego o pomoc dla Daszki - Hepi ma już Dom dzięki Dogses. Dogses rodzieliła pieniądze które zostały po maluchu i prawdopodobnie Daszce pomoże::loveu: http://www.dogomania.pl/forum/threads/237245-Hepi-chodz%C4%85ce-nieszcz%C4%99%C5%9Bcie-ju%C5%BC-w-wymarzonym-domu-%29/page15
-
Hepi - chodzące nieszczęście - już w wymarzonym domu :)
Jasza replied to dogses's topic in Już w nowym domu
Dogses - :loveu: -
Taka bieżnia? Widziałam kiedyś filmiki z psem na takiej taśmie. A czemu nie zdążycie jej zabrać?Będzie cały dzień bez wychodzenia?
-
Nie wiem Patmol. Jak do nas trafiła jej życie się zmieniło w ciągu praktycznie jednego dnia o180 stopni. I od tamtej chwili zaczęła żyć inaczej,uczyć się nowych rzeczy...to się stało samo..chyba. Na początku chciałam żeby była ile tylko można na dworze. W mieszkaniu oddychała ciężko, nie wiedziałam czy jej za ciepło, bo miała inne, "dzikie" futro i była przyzwyczajona do życia na dworze. A być może to był stres, lęk. Wychodziłam z nią ciągle i bez względu na pogodę. Chodziliśmy ( Reksio oczywiście z nami) po polach, czy deszcz,czy zimno, bo wydawało mi się,że Misia tego potrzebuje, że nie mogę dzikiego pieska zamknąć w czterech ścianach i zafundować mu takie "miejskie" życie. Że jestem jej to winna,skoro ją wybrałam, złapałam, zabrałam...Żyłam ciągle taką presją, że Misia musi być codziennie wiele godzin wybiegana. Zabij - nie wiem czy to moje przekonanie, czy jej rzeczywiste potrzeby. Potem się to powolutku z biegiem czasu wyrównywało, ale do tej pory jak dwa dni z rzędu nie możemy iść na długi spacer, to mam wyrzuty sumienia i mnie nosi. Kupuję wtedy śmierdziele, bawimy się twisterem, chcę im ( jej) to jakoś wynagrodzić. Nie wiem czy wiesz o co mi chodzi.
-
Misia. Taka była,albo ja ją tak traktowałam....
-
Pamiętam takie spacery. I cieszę się, że teraz tylko o nich czytam ;-)
-
Tak, bez dwóch zdań, to jednak psy są mistrzami w barłożeniu :ylsuper:
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jak podobna do "Smażonych.."to na pewno. Zapytam w bibliotece. -
Aaaa, piękne, piękne zdjęcia. :loveu: [COLOR=#696969]Nie mam weny na wzruszające filmy. Osiągnęłam stan nerwowości,kiedy wkurza nawet sycząca, pękająca piana w wannie podczas kąpieli...:roll:[/COLOR]
-
Aaa...mówisz o Neli i Szirce, czy o .... :evil_lol:
-
Szybko się Kacperek nauczył trudnej sztuki barłożenia :cool3:
-
Hepi - chodzące nieszczęście - już w wymarzonym domu :)
Jasza replied to dogses's topic in Już w nowym domu
Jeśli zostało trochę pieniędzy,to zbieramy na podróż Daszki do hoteliku.. (konto podane jest w pierwszym poście) :oops: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/235894-Sunia-szkielet-z-krowim-łańcuchem-na-szyi-!!!-Pomocy[/URL]!!! [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/7977/pb168303.jpg[/IMG] -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Nie, nie czytałam, polecasz? -
To właśnie jak nasz osiedlowy Piracik.:p
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Reksio i bałwany,to, że tak powiem..dwa bieguny :p