Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. Pamiętacie Kukułkę, córkę grabarza? [URL]http://www.digart.pl/zoom/7184698/Kukulka_Corka_grabarza.html[/URL] Nadal żyje... [IMG]http://images43.fotosik.pl/1637/6071fa5910f5273d.jpg[/IMG]
  2. Pięknie, oby taka pogoda chciała się utrzymać jak najdłużej. Caillou ma ogon ja wymyty w Coccolino ;-)
  3. Mogę edytować tylko posty w których nie ma zdjęć..nawet po kliknięciu zaawansowanej edycji.
  4. Nie mogę edytować postów. :roll: Oby taka pogoda była jak najdłuzej :loveu:
  5. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c1c22d113bb2376e.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/671/c1c22d113bb2376egen.jpg[/IMG][/URL]
  6. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/230ab34bd05454f2.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1858/230ab34bd05454f2gen.jpg[/IMG][/URL]
  7. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d77a79ebe17a3166.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1858/d77a79ebe17a3166gen.jpg[/IMG][/URL]
  8. Na zdjęciach nóżki Franki nie wyglądają źle. Kompletnie się na tym nie znam, ale nie są chudsze niż przednie, nie są też zniekształcone. Wygląda jakby stała pewnie :crazyeye: Wierzę, że rehabilitacja i wózek ( oraz oczywiście taka opieka jaką ma do tej pory) zdziałają cuda. Dziękuje za potwierdzenie wpłat bazarkowych.
  9. Pomysłów nie mam, ale i tak ja bym się nie zdawała na to co mi przyjdzie do głowy, tylko na to co powie weterynarz...:-( Może taki brak apetytu jest "normalny" w czasie trwania choroby?
  10. Magdola. Ja tradycyjnie nie wiem co napisać. Współczuję z całego serca. Każdy z nas przeżył i będzie przeżywać hen, kiedyś tam - pożegnanie z przyjacielem. I to zawsze będzie nie do opisania i nie do pomyślenia. Zawsze będzie boleć. Zawsze będzie nie do wytłumaczenia. Byłyście szczęściarami - bo miałyście siebie.
  11. Dostałam bazarkowy prezent - gumową, zieloną bransoletkę z napisem PRZYJACIEL ZWIERZĄT. Dałam ją Mamie. Nosi. Tata patrzy i uśmiecha się kpiąco robiąc kreseczkę z ust. Kręci głową. Byliśmy dzisiaj prawie cały dzień na działce. Nagrabione liście upchane i dociśnięte zajęły dwa wielkie plecione worki. Mama przekładając je przez siatkę, ugina się pod ich ciężarem, zaczepia swetrem o druty gdzieś pod pachami.. Tata nie może się powstrzymać: -Ratunku, [B]p[B]rzyjaciel [/B]zwierząt [/B]wisi na płocie! :diabloti: Wiem, to okropne, ale śmieję się jeszcze długo po tym, jak mama się wyplątuje.:oops:
  12. Różnie nazywam swoje psy. Różnie do nich i o nich mówię i piszę. Upsa, Kula, Czarny Grubas, Mysz.. Czasami zdarzyło mi się nie wiedzieć czemu, że przezwałam Misię tobołkiem albo tłumoczkiem - może z racji obłego kształtu.. Potem na spacerze wołałam machajac smyczami "Chodźcie tobołki!". A dzisiaj siedząc w wannie przeczytałam coś ciekawego BINKERL. Słowo niemieckie, choć znane praktycznie tylko w Austrii, na dodatek dzisiaj już chyba zapomniane, chyba raczej gwarowe. Oznacza TOBOŁEK. Dawniej, kiedy nie było jeszcze plecaków, kobiety pakowały swoim synom, mężom, opuszczającym dom, pasterzom - jedzenie, w kawałek materiału związany sznurkiem. W TOBOŁKI, czyli BINKERL[I]. [/I]Człowiek, który niósł takie zawiniątko, strzegł go w szczególny sposób, to było coś najwazniejszego, wszystko co miał. Stąd powstało określenie HERZBINKERL, co znaczy : jesteś moim skarbem, noszę cię w sercu. Są słowa, które brzmią dobrze. Których lubię używać. Litery dopasowują się do siebie jak klocki. Słychać w nich to co znaczą. Takie słowa jak chrupiący, jak pastuszek, filiżanka, konsjerżka, petitka, jabłkowity, fistaszek.. I tobołek. Choć brzmiał do tej pory jakoś pociesznie, teraz dodatkowo będzie też bardzo, bardzo serdecznie.:loveu: Pozdrawiamy. Jasza i Tobołki.
  13. Ale malusieństwo..... Zapisuję.
  14. Zapisuję. Wrócę.
  15. Ja też proszę o potwierdzenia wpłat bazarkowych.:oops:
  16. Jasza

    Metamorfozy

    Ladyahia....:loveu::loveu::loveu::loveu:
  17. Patmol, jeszcze miesiąc i troszkę i zacznie się dzień wydlużać ( podobno od Wigilii Bożego Narodzenia). Zreszta, pewnie niedługo będzie śnieg i biało, wtedy spacery są prawie tak jasne, jak w ciagu dnia. (Sama siebie tak pocieszam..)
  18. Też pamiętasz gdzie leżą dzicze kupy???:diabloti:
  19. [IMG]http://images50.fotosik.pl/1752/f734837b14b7fc5egen.jpg[/IMG]
  20. Cześć Bjuta. :p Pegaza - na pewno nie ja :evil_lol: No niestety.
  21. Lubię pisać. Nie ukrywam. Kiedyś pisałam milowe listy, pamiętniki, sekretniki, wierszyki, opowiadania, teraz piszę tutaj, choć nie zawsze z ładem-składem. Nie potrafię wytłumaczyć po co ten wątek - dla kogo? Dla siebie? Dla tych którzy czytają? "Ku pamięci"? Może najbardziej to ostatnie. Żeby łapać fajne chwile, gdzieś coś zanotować, jak się kiedyś notowało na marginesie... Jak będę stara i dam radę ogarnąć komputerowo-internetowy świat, to może sobie poczytam o Misiowym szczekaniu i o łańcuszku, który Talcott kupiła "dla Misi" i o wyprawach naszych na "wrzosowiska" ( może nie będę pamiętała że takie miejsce kiedyś tam istniało, było, szumiało i kusiło ogony mysimi zapachami...). I wiecie co - niesamowita sprawa. Kiedyś byłam na działce u rodziców. Dostałam smsa. Od nieznanej mi osoby, dziewczyny, kobiety - że czyta wątek Misi i pozdrawia razem ze swoimi zwierzętami. Dziwne uczucie. Wszystkich,którzy czytają w cichości pozdrawiamy i przybijamy piąstko-łapkę.:hand:
  22. Cześć Franka, jutro piątek i mam wielką nadzieję - że dobre wieści!
  23. Jakie walki, toż to taniec!:diabloti: [IMG]http://imageshack.us/a/img24/7757/p1270527.jpg[/IMG] ...pełna synchronizacja :evil_lol:
  24. Cześć Javena! :loveu::loveu: Przytrafiło, przytrafiło.:p
×
×
  • Create New...