-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jasza
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#993300]Teatrzyk objazdowy ma zaszczyt zaprosić mieszkańców Świętochłowic [/COLOR] [COLOR=#993300]i okolic na przedstawienie!Gramy rano i wieczorem, wstęp wolny![/COLOR]:B-fly: [COLOR=#993300]Sztuka niecodzienna, wzruszy was i rozbawi do łez..[/COLOR]:p [COLOR=#993300]Występują:[/COLOR] [COLOR=#993300]- Amant[/COLOR] [COLOR=#993300]- Pts - w roli drugoplanowej – (pisząca te słowa).[/COLOR] [COLOR=#993300]Oraz:[/COLOR] [COLOR=#993300]- Roztargniona (choć urodziwa), czarna i pulchna suflerka.[/COLOR] [COLOR=#993300]Akt pierwszy.[/COLOR] [COLOR=#993300]Scena pierwsza:[/COLOR] [COLOR=#993300]Ciemno. Uliczka.Latarnia. [/COLOR] [COLOR=#993300]Na ziemi równy, jasny krąg światła.[/COLOR] [COLOR=#993300]W owym kręgu Amant we własnej osobie.[/COLOR] [COLOR=#993300]Wyłania się z ciemności i wypina dupkę.[/COLOR] [COLOR=#993300]Blask latarni pięknie podkreśla rudą fryzurę…[/COLOR] [COLOR=#993300]Pisząca te słowa gmera w kieszeniach w poszukiwaniu woreczka, chusteczki, papierka.[/COLOR] [COLOR=#993300]Widownia – szczątkowa –ale jest.[/COLOR] [COLOR=#993300]Amant – zamiata nóżkami i oddala się.[/COLOR] [COLOR=#993300]Suflerka zapomina tekstu i próbuje się wepchnąć na scenę.[/COLOR] [COLOR=#993300]Pts – czyni swoją powinność.[/COLOR] [COLOR=#993300]Widownia – nieliczna, ale nadal jest.[/COLOR] [COLOR=#993300]Rozlegają się pierwsze oklaski..a, nie, to nie oklaski..[/COLOR]:roll: [COLOR=#993300]Amant – zauważa widownię i wścieka się na brak prywatności.[/COLOR] [COLOR=#993300]Suflerka – przypomina sobie tekst – mamrocze pod nosem, ale nikt nie zwraca na nią uwagi.[/COLOR] [COLOR=#993300]Pts – w panice rozgląda się w poszukiwaniu reżysera..przypomina sobie,że nikogo takiego nie ma…[/COLOR] [COLOR=#993300]Suflerka – wykrzykuje przypomniany sobie przed chwilą tekst coraz głośniej.[/COLOR]:talker: [COLOR=#993300]Amant – doprowadzony do ostateczności zanosi się dyszkantem.[/COLOR] [COLOR=#993300]Kurtyna – nie ma zamiaru opaść.[/COLOR] [COLOR=#993300]Zapraszamy![/COLOR] [COLOR=#993300]Taki spektakl codziennie, tylko u nas w ciemnej uliczce przy kamieniczce.[/COLOR] [COLOR=#993300]Spotkajmy się pod najjaśniej świecącą latarnią..[/COLOR] [COLOR=#993300]P.S Chodzą słuchy, że Amant ma romans z suflerką i domaga się zwolnienia pts.[/COLOR][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/sg168.gif[/IMG] [COLOR=#993300]Nie potwierdzamy. Nie zaprzeczamy.[/COLOR] [COLOR=#8b4513]P.S.2 - Reksio - dzięki![/COLOR][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_confused.gif[/IMG] -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Ja wczoraj,wściekła na Puszczyka :czytaj:- też odłożyłam. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Lubię, bardzo lubię czytać. Nie lubię książek w których "występują" psy. Nie: książek o psach, tylko takich, w których pies ( lub kot) są elementem podobnym do opisów przyrody, tak jakby piszący chciał załatać dziurę pomysłową, uwiarygodnić, urzeczywistnić opisywanego b o h a t e r a.. I tak - czytam "Puszczyka". Książka o pisarzu,który rezygnuje z wielkomiejskiego życia, przenosi się do Rojna, do starej chaty. Jest trochę miłości, trochę zagadek, trochę sielsko-anielskich wiejskich scenek rodzajowych. Jest i Ruben. Pies. Pojawia się w książce na samym początku, a potem raz znika, raz się objawia ponownie - jak się autorowi przypomni. I ja się zawsze wkurzam, bo w historiach dotyczących zapsionego człowieka, to opisy typu – obudził się skoro świt, poszedł do kuchni i smażył jajecznicę, robił zupę z dyni a potem siadł przy komputerze ( wszystko podane ze szczegółami) szukam p s a ..Co to za pies z którym się na spacer rano nie wychodzi??? Jak wyjeżdża na cały dzień...co z p s e m? I zawsze mi się wydaje, że pisał to ktoś kto nigdy nie miał w domu czworonoga… Albo te wszystkie książki typu: trzydziestoletnia s i n g i e l k a w wielkim mieście. Też czasem ma psa. Spędza 12 godzin w pracy a resztę na imprezie z przerwą na sen. Pies się pojawia jak piszącemu się przypomni, lub ma do opisania „ scenę domową. „. Kolejna książka. Jakaś tam bohaterka drugiego planu. Nieważne. Ma kilka kotów, tak się piszącemu spodobało, takją opisał, tak napomknął. I potem nieszczęsna kobieta ginie. Ja nie pamiętam jak ma na imię, czy jest ruda, co powiedziała na 234 stronie ( a to było nie bez znaczenia! ) – pamiętam tylko, że węszą potem, myszkują po jej mieszkaniu –a o kotach nie ma mowy. Co się z nimi stało? Zaopiekowała się nimi sąsiadka? I już w głowie tworzę swoją historię, zastanawiam się nie nad tym kto „zabił lokaja” tylko co do cholery z tymi kotami??? I książka Tokarczuk ( którą nota bene bardzo lubię). Pierwsze kilka zdań. Kobieta jedzie samochodem.Zima.Sypie.Biało. Na poboczu leży pies. Mija go i jedzie. Opisane tak…nie wiem jak, brakuje mi słowa, że czytam w wannie bez wytchnienia, ze świętym przekonaniem, że cała historia zmierza ku temu,by ona tam wróciła i stwierdziła, że pies żyje i go uratowała… Oczywiście tak się nie dzieje. I ta scena w mojej głowie zostaje..taka bez zakończenia.A z książki nic nie wiem,nic nie rozumiem z całej historii, bo była dla mnie jedynie nic nie znaczącym wstępem do nie pojawiającego się happy endu. I konkluzji nie będzie, bo nie wiem jak ją ubrać w słowa. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Pod napisem: Stanowisko Ornitologiczne ( na drugiej stronie tabliczki, bo na tej, którą widać na zdjęciu napis jest niedokończony) też dodano: NIE NISZCZYĆ.. Chyba również nie dla ptaków...:cool3: Na razie nikt tam nic nie zniszczył i mam nadzieję, że tak zostanie. -
Będzie dobrze, Alf ma na pewno świetną opiekę, czeka na niego dobry DOM, Święta może spędzi już wśród bliskich.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
W butli ziarna, słonecznik i jakieś inne niezidentyfikowane - i napis: NIE KRADNIJ ;-) -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Tobołki węszą.. [IMG]http://images43.fotosik.pl/1649/1b1412bc1eef4a91gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1768/6b329738fc1e8c84gen.jpg[/IMG] ..udało nam się spotkać trzy sarenki z białymi pupami. Psów nie zapięłam, bo gracje bezpiecznie spacerowały na drugim brzegu.. Pozdrawiamy. Ogony podsypiają, już po ostatnim spacerze.. Któryś z nich próbuje nas zagazować, ale obydwa wyglądają niewinnie jak aniołki i podejrzanego nie ma :p -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images37.fotosik.pl/1877/429c7c383924f3c3gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/1877/a447f4af658c916fgen.jpg[/IMG] ..chatka... [IMG]http://images37.fotosik.pl/1877/bc193cccbd7bcf28gen.jpg[/IMG] -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Wspomniane wyżej zjęcze bobki ;-) [IMG]http://images48.fotosik.pl/510/c7a115e6c68036d2gen.jpg[/IMG] ...i stanowisko ornitologiczne... [IMG]http://images38.fotosik.pl/1862/4feeeddcd0fe5a60gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/510/f8736c8fe5d56fc2gen.jpg[/IMG] -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jest brzozowo. Liście spadły i teraz gdzie spojrzę tam białe pnie odbijają swiatło. [IMG]http://images44.fotosik.pl/511/06d2040eae88b675gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/511/34731726c511a0bagen.jpg[/IMG] ..nawet o tej porze roku jest pięknie, wcale nie szaro. Ziemia ma różne kolory i odcienie, gałęzie strzelają w niebo... [IMG]http://images37.fotosik.pl/1877/0755a8cee9893a5egen.jpg[/IMG] -
Oby te dwa tygodnie zleciały jak najszybciej i żeby czuł się już z każdym dniem lepiej...
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jestem w niedoczasie. Okna umyte. Dzień uciekł. Zdjęcia będą. -
Czy coś już wiadomo?
-
Faktycznie, bardzo podobny:crazyeye: bardziej męski.
-
Nie spodziewałam się tego... Kilka tygodni leczenia - w klinice? Czy leczenie może być kontynuowane w Domu?
-
Czekamy na wieści.