Kasia77
Members-
Posts
4673 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasia77
-
o boże..... tylko tyle dałam rade wykrztusić na wieści o Amancie...szok! On powinien mieć czysto, bardzo czysto , żeby sie te odleżyny szybko goiły a i tak to nigdy nie jest super szybko, bo te odleżyny to cholerstwo straszne.... A jak ta jego krew wyszła? jakie ma wyniki? , nerki, wątroba? boże, nie wiem nawet co napisać.... musze lecieć, zajrze wieczorem, zamówie ten Galecan w takim razie...
-
[quote name='Beat2010']Pytałam se dziewczyn z innego watku o jakieś rewelacyjne suplemeny,do kupienia w Czechach, gdzie ta dziewczyna jeździ chyba regularnie, dziś mam mieć info, może będą równie dobre a tańsze[/QUOTE] Sprawdziłam ceny GALECAN FAST bo ten jeszcze jest nawet fajny na stawy, ale działa wyłącznie na stawy, więc składnikowo ciężko go równać z tym co Sara bierze, w kazdym razie u nas wychodzi taniej jeśli kupuje sie na Allegro - w fundacji Rotka- oni maja rozważany z 5cio kilowych "wiader" i dlatego wychodzi dobrze cenowo. Ja go kupowałam Zoranowi i nawet fajnie działał na początku, czy podziałałby na Sare- kto wie, trzeba by sprawdzać, ale na pewno potrzebujemy cokolwiek, bo BB Balance się skończył i z dnia na dzień widać jak pogarsza sie kondycja Sary, on jest strasznie drogi- to prawda, ale wzmacnia ją ładnie, dzięki niemu Sara nie dostaje żadnych leków prócz przeciwbólowego, weterynarka była pod wrażeniem, ze tak świetnie BB Balance działa i Sara tak daje rade na tym "proszku" bez żadnych zastrzyków, sterydów itp ,rezultaty są świetne i nie trzeba obciążać wątroby i nerek lekami. Powiedzcie co robimy z tymi preparatami, coś Sara musi brać, jeśli nie ma pieniędzy na BB Balance, to można spróbować tego GALECANU, wyjdzie taniej, będzie działął wyłącznie na stawy, nie będzie wzmacniał i regenerował całego psa tak jak BB który działa kompleksowo, ale można spróbować np. przez m-c, jak cos zdecydujecie, to zamówie jutro, żeby szło już w poniedziałek
-
[quote name='APSA']Zenit i Kłapouch. A poza tym Filon, Szakal, Pimpek, Łatek, Wernyhora, nowy mały, DONka Piotra, Fragles...[/QUOTE] Filon- ten rudy dziadzio? :(:( , on tak mi w głowie siedział...od tak dawna, jeszcze wczoraj po raz kolejny wspominałam go i opowiadałam o nim mężowi....często o nim mówiłam i myślałam , boże....tak niewielu można pomóc:(:( czasu brakuje :(:(
-
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Kasia77 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='brazowa1']a jak reszta Twoich futer Kasiu? Ząbek, Łatka , Jazgotek i Borys w porządku, Misia walczy z rakiem....nie jestem w stanie opisać jak strasznie się boje...żyje nadzieją, że zdarzy się cud... przecież nie da się żyć bez obu dziewczynek, Misia jest teraz całym moim szczęściem... W lutym przyjechała Gaja, rotkowata starsza sunia z palucha(6lat na paluchu), na miejsce zostawione przez Dorotke,w głębi serca chciałam żeby wróciła Dorotka, żeby sunia była taka jak ona... - nie jest, jest zupełnie inna ,Misia i Łatka jej nie akceptują, ale kochana jest Gaja jak wszystkie rotkowe dziewczynki. Przez trzy m- ce mieszkał z Nami Zoran zabrany z ulicy http://www.dogomania.pl/forum/threads/223522-Schorowany-Staruszek-Zoran-Zoranek-za-TM-(-(-( - Zorana tez już nie ma... jest Sara (Sara się hotelikuje), schorowana owczarkowata sunia, którą z wielkim trudem noszą łapy... -
Zoruniu...dziś minął rok odkąd Ciebie nie ma... tak ufnie wpychałaś weterynarce główkę do głaskania... nigdy tego nie zapomnę... nigdy nie zapomnę Twojego odejścia... Na zawsze pozostaniesz dla mnie kimś bardzo wyjątkowym, od Ciebie wszystko się zaczęło.... - pokazałaś mi świat schorowanych staruszków , nauczyłaś mnie patrzeć "inaczej" na psy takie jak Ty - dziękuje Ci za to. Z tych wspólnie spędzonych m-cy najpiękniejszy był maj - czułaś się dobrze, przez chwilę byłaś szczęśliwa... Pozostaniesz na zawsze z nami i między nami, nasza, kochana Zorka, nasza porcelanowa laleczka "...TU Ciebie nie ma, lecz JESTEŚ przecież… I pozostaniesz w jasnym świecie, Jest coś, co mrokom się opiera, Jest PAMIĘĆ. A ona NIE UMIERA..."
-
[quote name='waldi481']P.Danusiu-ma Pani rację tylko za to,że on się tak boi naprawdę ktoś powinien dostać tak serdecznie,z całej siły w nos.Był taki moment,że w momencie kiedy mój TŻ wchodził do mieszkania Rufus dał nura i znalazł się na klatce schodowej i ja się wystraszyłam i krzyknęłam..On się błyskawicznie na grzbiet położył i skomlał.. Nie ukrywam chciało mi sie płakać-jaki on był biedny w tym momencie..Bał się.. E+W+R[/QUOTE] Biedny Ruf, co on musiał przejść przez ostatnie m-ce zanim nie pojechał do nowego domku, że aż tak sie boi :( . Kiedy był jesienią zeszłego roku przez kilka tygodni u mnie, nie pomyślałbym nawet, ze będzie kiedyś w takim stanie, on nie bał sie niczego i nikogo, był ufny, radosny, beztroski, kochał wszystko i wszystkich. Co tez go spotkało biedulkę...Pewnie jak już jego Pan umarł a on został skazany na poniewierkę i spał na wycieraczkach sąsiadów, którzy go przeganiali z tej kawałka szmatki pod swoimi drzwiami- pewnie wtedy posmakował, że nie każdy człowiek ma ręke do głaskania a nogi po to, żeby poszły z psem na spacer...
-
[quote name='Martika@Aischa']Asiu pieniążki już wpisuje w rozliczenie :) ogromne podziękowania dla mamy :loveu: Poczekam jeszcze chwilkę czy jakaś deklaracja wpłynie jeśli nie przelewam na konto hoteliku tyle ile mamy więc na minusie za lipiec będziemy 160 zł a już zaczął się sierpień :( [B]na wątku cisza[/B] ....a Antoni wciąż czeka na swój wymarzony dom :( Cioteczki czy ktoś ma do przekazania jakieś fanty na bazarek ????? musimy jakoś wspomóc chłopaka bo długi będą nam rosły :([/QUOTE] oj cisza, cisza..... już nie ma komu pokazywać Antka .... ja mam tylko ogromną nadzieje, że on po wakacjach znajdzie dom , w każdym razie przed zimą, bo kolejna zima w kojcu to byłby koszmar:(
-
Ciekawe tylko czy Sara będzie sie cieszyła tak jak Wy :evil_lol: Iwonko, w jakiej on jest kondycji?, w jakim stanie ? Czy on teraz mieszka w domu?, pytam bo się boje, ze jak zasmakuje w domowych warunkach a przyjedzie i będzie musiał mieszkać w budzie(niestety zakładam tą gorszą opcje,przynajmniej na początek, bo z Sarą nie pójdzie łatwo....) to będzie dla niego trudne...
-
Iwonko , 03go sierpnia wpłynęły pieniążki w tym 110zł za leki, czyli przeciwbólowy mamy rozliczony. Badanie krwi wrzuce w bazarek, więc też jest juz rozliczone i nic juz nie musisz dopłacać ;) Preparat BB Balance zamawiany 13go lipca w piątek, doszedł 16go w poniedziałek, dawkowanie na 18dni, więc juz go powinniśmy nie mieć...., ale mamy jeszcze resztkę, bo odrobinę zmniejszam Sarze dawki i zamiast dwóch pełnych miarek daje nieco mniej- w ten sposób starczy na dłużej a dla Sary nie stanowi to różnicy bo i kondycja i wyniki są bez zmian:) , w tej chwili mamy go jeszcze góra na trzy dni ...
-
[quote name='Kasia77'] U Antoniego wszystko w porządku:) wesołe, szalone, miziaste ADHD :) Największą udręką są doły, ja zakopuje, on kopie nowe - korzenie drzew na wierzchu, w kojcu wykopał sobie basen, mam gdzieś chyba jakies zdjęcia, jutro powklejam ;)[/QUOTE] Tutaj dół w kojcu, już zasypany... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1486/452c36232dad19d5.jpg[/IMG][/URL] Tutaj inny dołeczek, jak widać nie wykopany na darmo, Gaja korzysta- schowała się przed upałem [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1708/e407daa01bbe7997.jpg[/IMG][/URL] Dziś rozkopał grób Zorana, szłam z duszą na ramieniu w strone tej dziury, bo nie wiedziałam jak głęboko sie dokopał....na szczescie nie zdążył dokopać się dośc głęboko... Myśle że on tych dołów kopał nie będzie, pod warunkiem, ze będzie miał więcej poświęconego czasu i skupionej na sobie uwagi, czyli , to o czym wszyscy wiedzą - Antkowi potrzebny jest dom...
-
[quote name='Beat2010']a może skombinować dla Sary wózeczek na spacery? choć z drugiej strony jak nie ma wózka to musi wysilać mięsnie tylnich łapek Obawiam się,że wózek nic nie pomoże, u nas nie ma na tyle równej powierzchni żeby psina sobie poradziła, a Sara przednich łap już też nie ma super mocnych , sił w nich raczej za mało żeby ciągnąć całą reszte. Wczoraj był straszny dzień, koszmarnie gorący, Sara ledwo trzymała sie na łapach, nawet wieczorem, kiedy zwykle drepcze w tą i z powrotem, po dwóch krokach nie miała siły nawet stać,dziś było odrobine chłodniej i siły też nieco więcej, mam nadzieję,że to wszystko to tylko kwestia pogody i łapy jeszcze będą chciały nosić Sare długi czas... Tutaj do schorowanych łap dochodzi wiek, stary pies jak stary człowiek - pogoda wykańcza i wysysa siły skutecznie. Wyniki Sara ma idealne, poprawić nie mamy co, a wieku cofnąć się nieda....
-
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
Kasia77 replied to ana666's topic in Już w nowym domu
[quote name='anica']cicho... cichutko!....[/QUOTE] Przepraszam, nie było mnie jakiś czas na dogomani U Ząbka wszystko w porządku, nie licząc tego, że małpa jedna podnosi nogę do sikania wszędzie gdzie stanie.... był okres, ze nie podsikiwał w mieszkaniu ale znowu od jakiegoś czasu sika, i tak sprytnie się z tym kryje, że nie łatwo go złapać na gorącym uczynku Jutro wkleje trochę zdjęć ;) -
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Kasia77 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie mogłam nic napisać...nie było mnie tu przez jakiś czas, ale dla mnie każdy dzień jest taki sam królewno, taki sam trudny bez Ciebie i tak samo Ciebie pełny... wiesz o tym Pinesiu ..... -
[quote name='Martika@Aischa'] Kasiu czyli 25 zł szczepienia + 20 zł transport ? ( przelane 50 zł ) czyli zostało 5 zł nadwyżki do hoteliku w lipcu ???[/QUOTE] zgadza się :) Przepraszam, ze sie ostatnio w ogóle nie odzywam, ale jakiś czas byłam bez komputera a potem brak czasu... U Antoniego wszystko w porządku:) wesołe, szalone, miziaste ADHD :) Największą udręką są doły, ja zakopuje, on kopie nowe - korzenie drzew na wierzchu, w kojcu wykopał sobie basen, mam gdzieś chyba jakies zdjęcia, jutro powklejam ;)
-
Ja dziś tylko na chwilkę, głównie z informacjami na wątek Sarci... O Amancie myślałam...nic nowego nie wymyśliłam - Antek powinien iść najpierw do adopcji, ale nie ma już czasu na czekanie...,więc chyba musimy "wcisnąć" dziadka do stada. Nasza Sarcia to zaborcza kobietka ,marne szanse żeby spodobało jej sie towarzystwo, w końcu do jej domu nikt nie ma prawa wstępu;) , w razie "dramatu" mamy cały czas wolną budke , tą którą pokazywałam kiedy miała przyjechać Sara, tylko czy on w razie czego da rade mieszkać w budce?
-
Witajcie:) w końcu dotarłam na dogomanie ..... Nasza Sara.... - bywają dni lepsze i gorsze, najtrudniejsze są dni upalne, zdrowe psy ledwo zipią , więc takie babcie jak Sara, ledwo dają rade... Dziś był najgorszy ze wszystkich dotychczasowych dni:-(, chociaż wcale nie taki wyjątkowo gorący - Sarunia jak zwykle wieczorem wyszła podreptać (niezmiennie późnymi wieczorami w Sarze "włącza się chodzik" i nadrabia niekończącym się dreptaniem cały dzień ) , ale tylne łapy kompletnie odmawiały jej posłuszeństwa, szły tylko przednie a tylne próbowała ciągnąć za sobą :-(... chciała iść a nie mogła Wczoraj byliśmy u weterynarza- chciałam sprawdzic wyniki, bo było nie było Sara długie tygodnie dostaje przeciwbólowy lek a to mogło mieć różny wpływ na wątrobę , ale wyniki okazały sie idealne, poniżej wklejam skan. Pani weterynarz mówi, że Sara bardzo sie poprawiła, wygląda ładnie, nie jak schorowany pies a jak zwykła psia babcia :) - tylko jak się cieszyć tym wszystkim, kiedy łapy wysiadają... Weter. pooglądała dzikie mięsa, które sie Sarze czasem paprzą- sączą i fragmentami odrywają, ale weter.mówi, że nie mają one znamion rakowych, wyglądają jak typowe starcze narośle. Ja je dotychczas traktowałam zasypką-alantanem, żeby przysychały , natomiast weter. polecił nam wysuszający Vagothyl, akurat nie było go w aptekach w których byłam, przy okazji poszukam w innych. Kupiłam w klinice kolejną dużą zawiesinę porzeciwbólową, co by zapas był : paragon za badanie krwi gdzieś mi mąż zapodział, bo to on niósł krew do laboratorium, ale tu są wyniki: NZOZ Laboratorium Sigma ul. Wileńska 30 76-200 Słupsk 059 8424031, 059 8403800 Wynik finalny Data rej. zlecenia 2012-07-31 11:44:35 Płeć K Numer dzienny 99 Badanie Wynik JM Wart. ref. Morfologia 18-to parametrowa WBC/ P Krwinki białe 7.7 x 10^9 / L 6.0 - 16.5 RBC/ P Krwinki czerwone 6.80 x 10^12/ L 5.50 - 8.00 HGB/ P Hemoglobina 16.7 g/dL 12.0 - 18.0 HCT/ P Hematokryt 47.3 % 37.0 - 55.0 MCV/ P Śr. objętość krwinki czerwonej 69.6 fL 60.0 - 77.0 MCH/ P Śr. masa hemoglobiny 24.6 pg 19.0 - 24.0 MCHC/ P Śr. stężenie hemoglobiny 35.3 g/dL 32.0 - 36.0 PLT/ P Płytki krwi 232 x 10^9 / L 200 - 580 LYMPH%P LYMPH% - % 12.0 - 30.0 MXD%W MXD% - % 0.0 - 20.0 NEUT%W NEUT% - % LYMPH#P LYMPH# - x 10^9 / L 0.7 - 5.0 MXD#W MXD# - x 10^9 / L 0.0 - 4.0 NEUT#P NEUT# - x 10^9 / L 3.6 - 12.8 RDW-CV/ W Wsp. liczbowy anizocytozy 12.2 % 11.0 - 15.0 PDW/ W Szerokość rozkładu PLT 12.8 fL 7.0 - 17.0 MPV/ W Śr. objętość krwinki płytkowej 10.4 fL 8.0 - 12.0 P-LCR/ W Udział dużych płytek 28.5 % 13.0 - 43.0 Glukoza GLUKOZA/P Glukoza 63.0 mg/dL 70.0 - 120.0 Mocznik w surowicy UREA/P Mocznik 34.2 mg/dL 20.0 - 45.0 Kreatynina KREAT/P Kreatynina 1.11 mg/dL 1.00 - 1.70 Bilirubina całkowita BILI/P Bilirubina T 0.02 mg/dL 0.00 - 0.60 ASPAT AST/P AST 31.0 U/L 1.0 - 37.0 ALAT ALT/P ALT 36.0 U/L 3.0 - 50.0 Fosfataza alkaliczna ALP/P FALK 46.0 U/L 20.0 - 155.0 I kilka zdjęć: Jade do weterynarza: wysiadłam przed kliniką a tu mi ktoś za plecami zdjęcia pstryka:cool3: Wróciłam do domu, zmęczyłam sie tą wyprawą bardzo, klinika to dla mnie ogromny stres.... A to sprzed kilku chwil, jestem już ułożona do snu.... [SIZE=4]DOBRANOC ........
-
[quote name='iwna5702']Faktycznie, przepraszam bardzo i od razu prosba - sprawdzaj prosze jednak bo mnie sie zdarzaja czasem takie wpadki. Na razie skorygowalam wpis i przeleje Ci brakujaca kwote (60,- zl + 21 za przesylke leku - bo na razie przelalam rowno 200,- zl) Nic sie nie stało ;) A teraz Sara i jej ulubione zajęcie - czyli szczekam sobie, ale tylko tak troszkę, bo jak mnie nagrywają to nie chce pokazać co potrafie i jaka ze mnie złośnica http://youtu.be/z_pTVJ_ILGQ http://youtu.be/TMD9oql0xAk preparat BB Balance - zamawiany 13go, doszedł w poniedziałek - Sara dostaje od poniedziałku Zrobiła się Sarze ostatnio jakby duża krosta/narośl : , wygląda jak od przygryzania zębami, nie boli, nie przeszkadza, ale dziś pękła , troszkę wyleciało krwi , niby zniknęła, ale trzeba obserwować czy nic nie odrasta, bo Sara ma te narośle takie brzydkie....- te dzikie mięso na głowie tez sie troche paprze, zebrałam wokół niego sporo mazi, takiej co to psu z usyfionego ucha się wyciąga, zabiore Sare do weterynarza w najbliższych dniach, niech to wszystko poogląda...
-
[quote name='iwna5702']Kasiu - dzięki za wiesci, dzis przelalam na razie 360 zl za hotelik.[/QUOTE] Iwonko, a za lipiec Sara nie miała przelane 300zł? , ja rzadko zaglądam na konto, ale wczoraj że opłaty miałam do zrobienia, to przejrzałam wpływy i dla Saruni 04 lipca za hotelikowanie wpłynęło 300zł. Nad Amantem pomyślę...w domku byłoby ciężko też o tyle, że Sare akceptują wszystkie psy ale Amant i Atos, który ciągle u mnie siedzi... - z Atosem różnie bywa...
-
Troszkę formalnosci, coby porządek był :):) [quote name='Kasia77'] Za ten Meloxidyl 100ml (co to za niego musze wkleić paragon:) ) dozbieram brakujące 50zł na bazarku ,więc nie musicie nic dosyłać. miałam wkleić paragon, dawno temu....i znaleźć go nie moge:cool3:, dlatego wklejam zdjęcie tego Meloxidylu 100ml (- to tak dla formalności, lek jest uregulowany-60zł które przesłane było na zapas a 50zł dołozyłam z bazarku)