Jump to content
Dogomania

joanna83

Members
  • Posts

    2380
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanna83

  1. [quote name='Glutofia']a nie myslałaś kaszanko że kazdy ma prawo wybrać sobie psa jakiego chce? I nie musi się z tego tłumaczyć całemu światu?[/QUOTE] Nie wiem dlaczego się denerwujesz pytaniem kaszanki? Alla pisała, że bardzo chciałaby przygarnąć Nero, szarego synka Sabinki, który był u mnie na DT, ale nie może bo jej pies nie toleruje innych. Stąd pewnie ciekawość kaszanki. [B]Kaszanko[/B] wszystkie dzieci Sabiny mają najwspanialsze domki na świecie i są bardzo szczęśliwe :) Nero ma na imię Diesel i zachwyca swoją urodą wszystkich przechodniów. Serce mnie bolało jak musiała go oddać, bo nigdy jeszcze nie miałam tak cudownego szczeniaka, ale cieszę się, że trafił na swoich ludzi :)
  2. [quote name='dreag']No właśnie pisała, podałam jej swój nr tel., wysłałam smsa, ale cisza, dlatego się martwię...[/QUOTE] Ona widocznie nie odczytała wiadomości, bo już pojechała. I chyba sms nie dotarł, bo przed chwilą z nią rozmawiałam i mówiła, że czeka aż się odezwiesz.
  3. [quote name='monia3a']Joki na FB - [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=201859529846005[/URL][/QUOTE] Dzięki kochana :) Zdradź jeszcze kogo można poprosić o banerek?
  4. [quote name='dreag']Co u Tofisia, powiedz, że lepiej...[/QUOTE] Agnieszka, Roma pisała do Ciebie, bo chciała się poradzić. Nie wiem, czy dostałaś wiadomość. Tofik dziś bardzo źle się czuł:(Roma na sygnale pognała z nim do weta. Maluch dostał zastrzyk (nie pamiętam nazwy leku) i jutro mają przyjść na kontrolę. Trzymaj się maluszku!
  5. [quote name='monia3a']Poproszę o tekst na FB to zrobię mu wydarzenie.[/QUOTE] [FONT=Times New Roman][B][SIZE=3]Joki to około 10 letni pudelek. Do schroniska trafił prawdopodobnie wprost z kanapy i od początku bardzo źle znosił warunki schroniskowe. Dzięki pomocy i zaangażowaniu wielu osób udało nam się zabrać go do domu tymczasowego. Nie potrafiliśmy się jednak pogodzić z tym, że taki radosny, pełen chęci do życia i wiecznie dopraszający się o uwagę psiak nigdy już nie ujrzy świata własnymi oczami. Po wizycie u okulisty, dr Garncarza w Warszawie, okazało się, że Joki ma szansę widzieć na lewe oko! [/SIZE][SIZE=3] Prawe jest już nie do uratowania. Joki ma uszkodzoną nieodwracalnie rogówkę. Jest to uraz mechaniczny, najprawdopodobniej silne uderzenie lub kopnięcie w głowę, gdyż w przypadku potrącenia przez samochód obrażenia byłyby bardziej rozległe. Jestescie w stanie wyobrazić sobie co strasznego musiał zrobić ten łagodny, wiecznie uśmiechnięty 15 kilogramowy piesek, że zasłużył na taką karę? Ja nie dam rady nawet o tym myśleć... Ktoś odebrał Jokiemu wzrok. Jokiś stracił też dom, stracił wszystko... Po co komuś ślepy, niemłody pies? Ale spójrzcie tylko na niego. To nie jest zrezygnowany staruszek. Ten pies wręcz tryska radością, chęcią do życia i tak bezgranicznie ufa człowiekowi... Czy nie zasługuje na swoją szansę? Koszty operacji lewego oczka są bardzo duże, ponad 2000 zł. Nie mamy tyle... ale głęboko wierzymy, że są ludzie, którym los Jokiego nie jest obojętny![/SIZE][SIZE=3] Pomóż nam pomóc Jokiemu. [/SIZE][/B][/FONT][FONT=arial][FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]Nie prosimy. Błagamy!!![/B][/SIZE][/FONT] [/FONT]
  6. Zacznę od zmiany tytułu. Czy ktoś potrafi zrobić Allegro cegiełkowe? Cegiełkami mogą być fotki suni w formie mailowej. Tutaj przykładowe Allegro cegiełkowe Fidżi: [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=1542010182[/url] I bardzo proszę o banerek dla Jokiego.
  7. [quote name='wtatara']czy pieniążki doszły[/QUOTE] Tak, doszły :) Uzupełniła już w drugim poście. Dziękujemy ślicznie!
  8. Dziewczyny ja czytam i nie wierzę w to co widzę?:crazyeye: Chcecie wysterylizować sukę i ją wypuścić??!!! Czy Wy zupełnie oszalałyście? To nie jest malutki zabieg obcięcia pazurków, tylko ważna operacja. Wiecie co się może stać jak szwy zostaną rozliczane?! Pipi dziwię się bardzo, że zrobiłaś coś takiego! :crazyeye:I to przy - 20 stopniach. Nie pisz tego na forum, bo jeszcze mniej doświadczone osoby wezmą przykład i będzie tragedia. Nawet starylizując zupełnie dzikie kotki i robiąc boczne cięcie (w razie rozerwania szwów nie ma ryzyka, że wnętrzności wypadną) przetrzymuje się kotkę co najmniej 5 dni. Owszem działajmy w celu zapobiegania bezdomności, ale nie bezmyślnie. Wypuszczanie suki od razu po zabiegu, czy sterylizowanie 4 miesięcznych szczeniąt to już przesada.
  9. [quote name='balbna R']Już minął tydzień i leki na prostatę sie skończyły więc na razie nie będzie dostawał . Idę jutro po te dodatkowe leki na serce brał je tydzień i chyba było lepiej vetmedin, tak się nazywa.oby tak dalej to nie jest źle.Mój pieścioch pozdrawia wszystkich gorąco :) [img]http://img694.imageshack.us/img694/2664/beztytuuhgr.jpg[/img] [IMG]http://img560.imageshack.us/i/beztytuurt.jpg/[/IMG][/QUOTE] Tofisiowi tylko irokez został z poprzedniego życia :)
  10. [quote name='jaanna019']Asiu opróżnij skrzynkę;) Czyli Joki może odzyskać wzrok w jednym oku?[/QUOTE] Opróżniłam, a Ty poszłaś spać... Tka Joki ma szansę widzieć!
  11. [quote name='coronaaj']sa wiadomosci cytuje DT. "....jesteśmy po wizycie u dr Garncarza. Wiadomości mam mieszane, i dobre, i złe. Najpierw moje odczucie dotyczące samego doktora. To jest absolutnie fantastyczny człowiek. Za dwa psiaki policzył nam 45 złotych, a wizyta, to koszt 90 złotych dla jednego psa. Poza wszystkim ma fantastyczne podejście do zwierząt. Joki, wariat, oczywiście chciał gryźć, a na koniec stwierdził, że obsika ścianę. Dzięki Bogu, zauważyliśmy jego zakusy, bo miał zamiar nasikać na gniazdko;) Pepe, oczywiście był ogromnie zdegustowany, że ktoś obcy śmie mu ruszać pyszczek i też próbował kąsać...Na szczęście doktor cierpliwy i nie wyrzucił nas z chłopakami:) I tak: [B]Pepe: [/B]można mu polepszyć komfort życia przez operacje usunięcia zaćmy. Koszt operacji to [B]1200-1500 złotych na jedno oko. [/B]Pred operacja można stwierdzić, czy operacja ma sens przez [B]diagnozę w Grudziądzu[/B]. Koszt takiej diagnozy to [B]300 pln.[/B] [B]Joki: prawe oko jest nie do uratowania.[/B] Joki ma uszkodzoną [B]nieodwracalnie rogówkę[/B]. Jest to uraz mechaniczny spowodowany przez silne uderzenie w głowę. Bardzo prawdopodobne, że Joki dostał cios lub kopa. Uraz nie jest nowy, więc oczywiście mówię tu o poprzednim życiu psiaka. Raczej nie jest prawdopodobne, żeby sam mógł uderzyć w coś łebkiem i tak się stało. Aż się we mnie gotuje, że ktoś mógł mu to zrobić. Koszt operacji, tak, jak u [B]Pepe+ opcja wszczepienia sztucznej soczewki-koszt 120-150€ (ok. 600 złotych po dzisiejszym kursie euro).[/B] [B]Przed operacja konieczne są badania krwi i kardiologiczne, oraz tygodniowe przygotowanie w postaci podawania kropli do oczu i zastrzyków.[/B] Czekam na wskazówki, co robimy. ..." [B][COLOR=red]Moje zdanie...robic bedziemy zbierac na operacje bo sama nie dam rady wszystkiego pokryc...ciotki prosze o pomoc![/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Kwestia kto pierwszy, Pepe koniecznie na diagnoze do Grudziaca zeby na 100% bylo wiadomo czy robic..[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Co myslicie? [/COLOR][/B][/QUOTE] A czy usunięcie zaćmy u Pepe pozwoli mu przywrócić wzrok? Strasznie ciężka sprawa. Koszt operacji Jokiego to ponad 2000 zł :( BAAArdzo dużo :-( Nie mogę uwierzyć, że to od urazu mechanicznego. Nie ma więcej śladów obrażeń, więc spotkanie z samochodem można wykluczyć. Co za sk... mu to zrobił?! Przecież to taki łagodny psiak!
  12. Wizyta dopiero dziś. Właśnie trwa. Czekam na telefon po zakończeniu wizyty.
  13. Karina, to nie do końca tak wygląda. Wczoraj Monika była przerażona jak do mnie dzwoniła, bo Fidżi wręcz wyła jak tylko dotknęła do czegoś tą stroną, gdzie jest chore oko. Powieki jej się domykały zawsze, więc nie po tym należy oceniać poprawę. Nie widziałam jej od zabiegu, ale od razu po nim jedno oko było rzeczywiście mniejsze, a to drugie może odrobinę, ale nadal potwornie czerwone i bolesne (nawet nie wybudzona jeszcze całkiem z narkozy piszczała przy delikatnym dotyku). Dziś jedziemy do lecznice na powtórkę zabiegu, bo cały czas ją boli (pomimo iż dostała wczoraj odwadniającą kroplówkę i leki przeciwbólowe). Inez wiemy, że dr Garncarz jest dobrym specjalistą. Borysa do niego woziliśmy, ale problemem jest jak zwykle transport do Warszawy. Na innym naszym wątku jest nawet sponsorka, która zwróci koszty paliwa, ale nie ma kto pojechać. Ja na taką trasę się nie wybiorę, bo nie jestem na tyle pewnym kierowcą niestety:(
  14. No i niestety z Fidżi nie najlepiej :( Dziś wizyta u weta.
  15. [quote name='doris66']Podałam namiar na Joanne i na sunię oliszkową, ale czy sie spodoba sunia i warunki adopcyjne to nie wiem. Ale bede te sprawe nadzorować i sie odezwe. Jak nie tamta sunia to może innyasunia lub piesek. Tylko musi urosnąc malutko. To bezwzgledny warunek.[/QUOTE] Jeszcze nie dzwoniła do mnie pani, ale czekam cierpliwie :)
  16. Malutka trzymaj się. Biedna ta nasza Fidżi. Nacierpiała się tyle w swoim krótkim życiu. Mam nadzieję, że oczko zostanie... Monika, to nie Twoja wina. Będę Ci dozgonnie wdzięczna za to, że ją wzięłaś (chociaż wiem, że w pewien sposób Cię do tego zmusiłam ;)) Zastanawiam się tylko czy jednak leczenie w Białymstoku było dobrym wyborem :(
  17. [quote name='doris66']Dziś dostałam telefon od osoby z mojej pracy, że ta pani poszukuje małego pieska albo suczki,, kundelka, ale musi urosnąć mały, bo na dużego nie może sobie pozwolić. Chce dać ciepły domek dla takiego pieska. Monia mówiłaś coś o jakichs szczeniakach oliszkowych. Może są malutkie to jeden z nich miałby szczęście znaleźć domek . To poważna i odpowiedzilna osoba jest. Można jej zaufać i oddać szczeniaka. Te moje znajdy są dla tej pani niestety za duże. Może ktoś inny z nas ma takiego małego pieska na dt.? Czekam na odpowiedzi.[/QUOTE] [B]doris[/B] najmniejsza sunia z Oliszek jest u mnie na tymczasie. Będzie małym pieskiem. Waży teraz 90 dkg. Mamusia jest niewielka. Dwie siostrzyczki są odrobinkę większe, ale też będą niewielkimi pieskami. Może któraś spodoba się pani? Tutaj zdjęcie mojej pchełki: [IMG]http://img541.imageshack.us/img541/4737/zmniejszone4.jpg[/IMG] i siostrzyczek: [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/6015/zmniejszone2.jpg[/IMG] kontakt: 662 187 309 lub 501 453 000
  18. Cioteczki super, że jesteście :) [B]Kana[/B] czy tekst z Allegro może być? [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1542010182[/URL] [B]Anula42, wtatara[/B] Monika podeśle PW z numerem konta jak wejdzie na dogo. Dziękuję!!!
  19. Już po zabiegu. Fidżi wróciła do siebie. Jest jeszcze trochę "śnięta" i chwieje się na łapkach. Jedno oczko znacznie się zmniejszyło. Drugie, to zaczerwienione nadal jest spore, ale tez trochę mniejsze niż przedtem. Może być tak, że zabieg trzeba będzie powtórzyć. Za 10 dni kontrola. Monika zaraz pewnie napisze więcej. Dziękujemy za wpłaty:)
  20. Za godzinkę jedziemy do weta. Trzymajcie bardzo mocno kciuki, żeby oczko udało się uratować! Strasznie się denerwuję :(
  21. [quote name='piove']Dziewczyny, nie chcę przeglądać całego wątku - wpłacam co miesiąc grosik na Gareta i Sonię z tego wątku. Coś mi ta Sonia uciekła...Mam wpłacać nadal na oba??:) Czy Sonia znalazła swoje miejsce??:][/QUOTE] Sonia ma już swój dom. Garet nadal jest w hoteliku.
  22. [quote name='anecik60']ja tez niestety nie moge wziac ich na dt, nie mam warunkow i pozatym reszta domownikow w zyciu sie nie zgodzi, moze spotkajmy sie, sprobujemy zdjac ta obroze dla tego pieska i pokazesz mi szczeniaki, chociaz codziennie nie dam rady wozic im jedzonka, kiedy Ci pasuje? ja mam teraz lekkie ograniczenia ale postaram sie dostosowac.[/QUOTE] [B]Anecik[/B] zróbcie koniecznie fotki szczeniakom i temu colakowi!
  23. [quote name='monia3a']Zapraszam na FB [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=189984967711448[/URL][/QUOTE] Później spróbuję się zalogować i zobaczę :)
  24. [quote name='Selenga']Z tekstem sobie poradzę :)[/QUOTE] Wytworzyłam coś takiego na szybko. Może użyjesz chociaż części. "Wyobraźcie sobie ciągły przeszywający ból…ból i ciemność… Tego właśnie doświadcza od wielu miesięcy niewidoma Fiona. Suczka cierpi na poważną chorobę oczu. Ciśnienie w gałkach ocznych jest tak duże, że są one kilkakrotnie większe niż normalnie. To bardzo boli! Suczka w takim stanie spędziła rok w schronisku. Rok cierpienia i strachu w jej zaledwie 1,5 rocznym życiu… Co czuła możemy się tylko domyślać… W tej chwili Fiona mieszka w domu tymczasowym, który otoczył ją troskliwą opieką. Jednak jej choroba jest poważna i wymaga skomplikowanego leczenia. Suczka dostaje leki przeciwbólowe, ale czeka ją operacja oczu. Nigdy już nie odzyska wzroku, ale ma szansę na zachowanie gałek ocznych. Pomóż nam uratować oczy Fiony! Dla Ciebie to tylko (?) zł, a dla niej szansa na normalne życie! Szukamy także domu stałego dla suni. Jest przyjaznym psiakiem, który bezgranicznie ufa człowiekowi, pomimo tego, że człowiek poprzez swoje zaniedbanie doprowadził ją do takiego stanu. Fiona jest bardzo uległa do innych psów, akceptuje koty."
  25. [quote name='Inez de Villaro']A czy ktoś z Was mógłby wstawić wydarzenie na FB? Czy allegro cegiełkowe wchodzi w grę? Macie konto stowarzyszenia/fundacji?[/QUOTE] Ja nie potrafię się po facebooku poruszać, ale może Bakteria mogłaby to zrobić. Konta fundacji chyba też możemy użyć (Aniu, Monia?). [B]Inez[/B] możesz dać wskazówki jak zrobić allegro cegiełkowe?
×
×
  • Create New...