Jump to content
Dogomania

joanna83

Members
  • Posts

    2380
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanna83

  1. Jak tam Tofiś maluszek się miewa? Czekam na obiecaną foteczkę w sweterku :)
  2. [quote name='kaszanka']ile kosztuje taki zabieg? - tyle co kastracja czy więcej ? Ja mogę finansowo z lekka pomóc.[/QUOTE] Dzięki kaszanko. Nie mam pojęcia ile to będzie kosztowało i czy w ogóle amputacja będzie konieczna, ale z pewnością samo się nie wyleczy. Do weta musi trafić jak najszybciej, tylko co dalej? Nie mamy dla niego kompletnie żadnego miejsca :( Dziewczyny pomóżcie chociaż rozsyłać i podnosić wątek.
  3. [quote name='Alla Chrzanowska']Właśnie wróciłyśmy z lecznicy. Pani doktor, która Sabinki przez tydzień nie widziała - nie poznała jej. Przetoka w zasadzie zagojona. Termin sterylki wyznaczony na 07.03, na 9.30 rano - prosimy o trzymanie kciuków za pomyślny przebiego operacji. [B]Listw mlekowych usuwać nie trzeba!!!![/B][/QUOTE] Czyli wieści bardzo dobre! Cieszę się. Tyle już przeszła biedna dziewczynka. Teraz tylko sterylka i będzie już coraz lepiej. Będę trzymać kciuki :)
  4. Zajrzyjcie proszę do cierpiącego psiaka z siusiakiem na wierzchu, który cała zimę mieszka pod balkonem! [url]http://www.dogomania.pl/threads/203343-pies-z-odmro%C5%BConym-penisem-od-3-miesi%C4%99cy-mieszka-pod-balkonem[/url]
  5. Zajrzyjcie proszę do biedaka z siusiakiem na wierzchu. Pies bardzo cierpi... [url]http://www.dogomania.pl/threads/203343-pies-z-odmro%C5%BConym-penisem-od-3-miesi%C4%99cy-mieszka-pod-balkonem?p=16415921#post16415921[/url]
  6. Rezerwuję na wszelki wypadek...
  7. [COLOR=red][SIZE=3][B]Pilnie potrzebny Dom Tymczasowy!!![/B][/SIZE] [/COLOR] Dostaliśmy taką oto informację: [I][FONT=Arial][FONT=arial]Od mniej więcej 2-3 miesięcy zamieszkał sobie pod blokiem (pod balkonem) czarny kundelek. [B]Pierwszy raz gdy go zobaczyłem były to kości obciągnięte sama skórą, kulejący na 3 nogach i z non-stop odkrytym penisem, przeraźliwie głodny, widok tragiczny! [/B] Jako ze mieszkam a w zasadzie mieszkałem w Bondarach tylko 3 popołudnia w tygodniu (wynajmowałem mieszkanie ze względu na pracę) miałem ograniczone możliwości żeby się psem zająć. Jedyne co mogłem zrobić to dokarmiać go na zapas by jakoś przeżył mrozy; dobra mięsna karma, mięso treściwe itd. Pies na dzień dzisiejszy wygląda jako tako, zaczął chodzić na czterech łapach, jednakże tylna wydaje mi się ze była mocno przetrącona, pewnie przez człowieka, kości jakby inaczej „poskładane” . [B]Problemem jest „siusiak” psa. Nie chowa się do wewnątrz, jest cały czas odkryty mniej więcej z 10 cm i widać że z tego powodu poraniony, przemarznięty, na pewno kundelek z tego powodu cierpi. [/B] Nie znam przyczyny tego stany, czy jest to jakaś choroba, infekcja czy może uszkodzenie mechaniczne spowodowane przez człowieka w wyniku jakiegoś maltretowania hm, nie wiem tego! Za kilka dni wyjeżdżam z Bondar już na stałe, pracuję w delegacji i nie mogę dłużej nawet tak minimalnie opiekować się kundelkiem, zabrać też nie mogę ze względu na charakter pracy. [B]Kundel wydaje mi się młodym psem, chętnym do zabawy, lgnie do człowieka mimo cierpień których w swoim młodym życiu doznał od ludzi, pozytywnie nastawiony do innych psów (do kotów nie wiem), nie jest agresywny, nie jest też tchórzliwy, czasem lubi sobie poszczekać szczególnie gdy widzi kogoś z kijem (np. z laską) ale nie gryzie…sympatyczny, typowy kundelek, czarny, nie duży, wesoły. [/B] Gdyby nie ten odkryty „siusiak” nie zawracałbym państwu głowy, to nie pierwszy bezpański pies ale wydaje mi się że tylko czekać czasu kiedy w te rany na penisie wda się jakaś infekcja i pies zejdzie w męczarniach. [B]Również zauważyłem mieszkańca który odpala petardy żeby psy...chyba odstraszyć czy przegonić w inne miejsce...tu już brak słów-a gdzie one maja iść !!! [/B][/FONT] [/FONT][/I] A oto psiak: [IMG]http://img848.imageshack.us/i/obraz018.jpg/[/IMG][IMG]http://img848.imageshack.us/i/obraz018.jpg/[/IMG][IMG]http://img848.imageshack.us/img848/1808/obraz018.jpg[/IMG] [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/1818/obraz016wg.jpg[/IMG] [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/2466/obraz020ih.jpg[/IMG] Nawet nie dam rady myśleć o tym jaki to musi być ból! Ten pies potrzebuje natychmiastowej opieki weterynarza i pewnie amputacji siusiaka! Gdyby ktoś mógł pomóc proszę o kontakt: Asia 662 187 309 lub Monika 501 453 000
  8. [quote name='kaszanka']Słuchajcie - nie chciałam mówić wcześniej - bo raz już się za wcześnie cieszyłam, ale [CENTER]:multi::multi:[B][COLOR=plum] [COLOR=purple]od niedzieli Sonia jest w nowym domu[/COLOR][/COLOR][/B].:multi::multi:[/CENTER][/QUOTE] Super wieści! Poszczęściło się dziewczynie w końcu :)
  9. Dałam dziś jedno lokalne ogłoszenie maluszka i od rana mam telefon za telefonem, ale jak do tej pory nic sensownego. Pytają, albo chcą na podwórko, albo rzucają słuchawką jak mówię o kastracji :shake: A maluch szaleje, bawi się i rozkochuje mnie w sobie coraz bardziej. Jak ja go mam oddać :placz:
  10. Bardzo mi przykro :( Biegaj piesku po zielonych łąkach...
  11. [quote name='Alla Chrzanowska']Sabina bawi się w najlepsze, bryka, uwielbia male pieski, z Zulą założyła złodziejską spółkę i podwędziły po 2 naleśniki, które co prawda i tak były dla nich zrobione, ale czekały na wystygnięcie. Zwędziły sprawiedliwie po 2 dla każdej. Za chwilę wstawię dzisiejsze zdjęcia przetoki.[/QUOTE] [B] Alla[/B] pokaż nam jeszcze więcej Sabinki, a nie tylko przetoki ;)
  12. [quote name='ula_cz']No wlaśnie co tutaj taka cisza?? może jakieś ogłoszenia Jokiemu zrobić?[/QUOTE] [B]Ula[/B] jak masz wenę to jak najbardziej;) Tylko chyba fotki lepsze by się przydały... [B]Dominika[/B] dostałam dziś paczkę. Dziękuję bardzo. Bazarek będzie na dniach :)
  13. [quote name='dreag']Jak tam:razz:?[/QUOTE] Państwo zrezygnowali :( Nie ma szczęścia ten nasz Borysek :(
  14. [B]Alla[/B] namyślaj się szybko, bo za kilka dni nie wiem czy oddam ;) 3 czy 4 dogi, to już żadna różnica, nawet nie zauważysz zmiany :evil_lol: Nero jest rewelacyjny pod każdym względem! Przylepa niesamowita, ale nie pozwala sobie na tarmoszenie przez moje psy i dzielnie się odgryza :) Ponieważ dostał kategoryczny zakaz spania w łóżku od mojego Tz, zrobiłam mu posłanko na podłodze pod łóżkiem. Oczywiście nie miał zamiaru tam leżeć i piszczał okropnie. Wytrzymałam tak 2 godziny i w końcu wzięłam go do łóżka. Przykryłam kołdrą i zasnął od razu wtulony we mnie. Niunia się obraziła i spała dziś na mojej poduszce, a nie pod kołdrą jak zawsze, a Snup nie zamierzał spać na fotelu skoro wszyscy inni byli w łóżku. W ten sposób spaliśmy jak normalna rodzina wszyscy razem ;) Dobrze, że Ada nie przyszła. A najlepsze jest to, że TZ wstał raniutko i powiedział do mnie tylko "to oni wszyscy z nami spali?" i pokiwał głową :evil_lol: Także szukam Nerusiowi domu z dostępem nie tylko do kanapy, ale też do łóżka nocną porą ;) Można ustawiać się już w kolejce! A gdzie Sabinka będzie operowana? Na Wesołej?
  15. [quote name='monia3a']J Dziś miałam jeden telefon w jego sprawie ze Szczecinka ale Pani jak dowiedziała się o wizycie przed adopcyjnej to zrezygnowała :D[/QUOTE] A ja z Białegostoku. Jutro zapoznanie...
  16. [quote name='Alla Chrzanowska']Monia! Ile on waży??? Co lubi jeść??? Jak znosi rozstanie z rodzeństem??? Jaki jest baehawioralnie (kontaktowy? lękliwy? wycowafny? ciekawski? itp.)?[/QUOTE] [B]Allu[/B] maluch jest u mnie, ale niewiele jeszcze mogę powiedzieć (oprócz tego, że mój nieugięty Tz wsiąkł już niesamowicie :crazyeye:). Chłopak nie będzie typowym dogiem, będzie mniejszy. Wydaje mi się, że one są młodsze niż 3 miesiące. Sama nie wiem jak to się stało, że miałam tylko przewieźć te dzieci od Ani do Moniki, a wróciłam do domu z mini dożkiem pod pachą :razz: Dobrze Allu, że zdecydowałaś się wziąć Sabinkę, bo plan był taki, że zamieszka chwilowo w mojej łazience. Już sobie wyobrażam moich sąsiadów :shake: Widziałam wszystkie maluchy i dziewczynka kudłata Ani jest według mnie najfajniejsza, taka nietypowa. Sunia u Moniki będzie chyba najdrobniejsza. Mój chłopak, czyli Nero zapowiada się na takiego średniaka, pewnie takie samego lub trochę większego niż mój Snup, czyli jakieś 45 kg. Jak do tej pory zachowuje się grzecznie i spokojnie, nie piszczy. W tej chwili śpi z moim TZtem (który całe popołudnie mi tłumaczył, że mały ma spać na posłaniu) na kanapie przytulony do jego twarzy ;) Dog niemiecki to moje niespełnione dotąd marzenie. Te psy są po prostu wyjątkowe i kiedyś będę miała prawdziwego doga (chociaż pewnie z odzysku;)), a teraz chwilowo cieszę się Nerusiem, który pewnie długo z nami nie pomieszka, bo jest tak słodki, że zaraz ktoś się w nim zakocha.
  17. [quote name='kaszanka']jeśli już to jest choroba psychiczna z objawami zewnętrznymi. Jeżeli 16 latka nie je, na siłę wymiotuje, nie niwdzi że z geby jej jedzie lepeij niż psu po surowym mięsie a nadal koniecznie chce przegonić najcieńsze modelki świata - to wybacz żeby użalać się nad ich losem i zwalać na chorobę. To jest głupota. Więc najpier sa głupie a potem z tego powodu chorują a nawet umierają.[/QUOTE] Choroba psychiczna też jest chorobą! Tak samo jak alkoholizm, narkomania itp.. Polecam uzupełnić wiedzę w temacie, a później wypowiadać takie głupie sądy. I trochę więcej szacunku do ludzi! Twoje teksty mnie po prostu szokują. Jak można w ten sposób mówić o kimkolwiek. Czy wszystkich ludzi tak traktujesz? :angryy: [B]Alla,[/B] Natasza jest zdecydowanie bardziej masywna od Borysa i pomijając to, że jest w odrobinę lepszej kondycji (chociaż miała gorączkę), to docelowo będzie ważyła więcej niż Borys. On teraz ma 45 kg i myślę, że będzie jakieś 65 maksymalnie 70 ważył. Niewielkie to pocieszenie, bo oba psy wyglądają na żywo dużo gorzej niż w reportażu :placz: Drugą noc z rzędu śnił mi się Borys zwinięty w kłębek na tylnym siedzeniu naszego samochodu. Warczał na każdego, kto się do niego odezwał. Chciał tylko, aby zostawiono go w spokoju, żeby mógł odpocząć w cieple... Chyba nigdy nie zapomnę już tego widoku :( Zrobiło to duże wrażenie nawet na moim TZcie, który z reguły nie rozczula się nad takimi sprawami...
  18. Dziewczyny psy są już w DT i są [B]razem[/B] (nie wiem skąd Kaszanko ta informacja, że miały być rozdzielone?). W samochodzie jechały grzecznie, ale za nic nie chciały z niego wysiąść pod lecznicą. Z sunią poszło łatwiej, ale chłopak uparł się i koniec. Na szczęście jakoś się udało i jego dostarczyć do pani doktor. O wynikach nie piszę, bo nie wiem, czy mogę zdradzać szczegóły. Zaraz pewnie pojawi się Ania, albo Monika, to uzupełnią. W każdym razie już są [B]bezpieczne[/B]!
  19. JEST NAKAZ! Jadę po psy!
  20. Dziewczyny niedawno dopiero dojechały do Bielska. Rozmawiałam z nimi przez tel, to mówiły, że bez psów dziś nie wrócą!Kciuki bardzo potrzebne!!!
  21. [quote name='Guerreira']Dzięki Kaszanko za propozycję ale kombinowałam, kombinowałam i udało się :) Od Was jedziemy od razu do Poznania więc spędzicie miły, piątkowy rodzinny wieczór razem :) Pomysł jakiś tam mam: jak tylko zajedziemy, udajemy się na rzeczone boisko szkolne (po całym dniu w podróży będzie chłopak marzył, żeby trochę poszaleć). Jeśli nie ma tam potłuczonego szkła, resztek jedzenia ani ludzkich odchodów to tam spuszczam Franka ze smyczy i... usuwam się w cień. A dalej niech się dzieje co chce :) Bo wiem, że mój na smyczy + drugi samiec = problemy. [B]Wtedy Ty możesz spuścić Rufusa, jeśli nie masz strachu, że ucieknie lub możesz podejść z nim na smyczy - to już nie ma wielkiego znaczenia[/B]. Ważne, żeby Franuś był bez uprzęży. I to da nam cały obraz ich relacji - obecnych i przyszłych. Przynajmniej mi, bo znam już swojego psa na tyle, żeby po jego pierwszym zachowaniu ocenić czy cokolwiek z tego będzie czy nie... Czasami wysyła tak subtelne sygnały - czy to ostrzegawcze czy uspokajające - że rzadko kto je zauważa, więc nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko mi zaufać :) Do zobaczenia jutro zatem :) A na tym boisku dużo psów się kręci?[/QUOTE] Jeśli Rufus reaguje agresją na psy będąc na smyczy, to ma ogromne znaczenie. Najlepiej byłoby go puścić luzem, albo na długiej lince. Inaczej niczego się nie dowiecie. Chociaż i tak nie sądzę, aby jedno spotkanie o czymś przesądziło...
  22. [quote name='coronaaj']Chyba Anity telefon nic nie pisala....JUlkita tez sie nie odzywa ...weekend...[/QUOTE] W Allegro jest podany mój nr i mój mail, ale nikt się nie odzywał. Czekam na fotki z DT, bo te są takie sobie. I na potwierdzenie wieku Jokiego przez weta (nasz ocenił go na około 8 lat).
  23. Dziewczyny możecie przestać trzymać kciuki. Borys nadal szuka domu. Państwo się wycofali, poinformowali mnie o tym smsem :angryy:
  24. Tofiś pozdrawia wielbicieli :) Zobaczcie jaki z niego teraz przystojniak [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/9820/dscf0008n.jpg[/IMG] A tutaj Tofiś ze swoją przyjaciółką :) [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/7871/20110219010.jpg[/IMG]
  25. [quote name='swagnieszka']może są zaczipowane - trzymam kciuki... Ja nadal nie mogę uwierzyć, że takich pięknych psów nikt nie szuka![/QUOTE] Na pewno ktoś ich szuka. Trzeba sprawdzić czipy i dobrze je poogłaszać. Nie wierzę, że ktoś je wyrzucił! P.S jutro roześlę wątek do wszystkich ogłoszeń, które znajdę w sieci na temat zaginionych onków/donków.
×
×
  • Create New...