Jump to content
Dogomania

joanna83

Members
  • Posts

    2380
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanna83

  1. Ja również cieszę się bardzo, że maluchowi się poprawia. Kamień spadł mi z serca :) [B]Cioteczki może któraś potrafi zrobić Helusiowi banerek?[/B] Leczymy go na kredyt, a utrzymać w DT też trzeba i to pewnie jeszcze dłuuuugo...
  2. [quote name='dianusia921']A to nasze najnowsze taksowe obróżki. Ostatnio robiłam większe zamówienie na obróżki dla psiaków znajomych, taksowe obróżki mają coraz to większe wzięcie ;) ja i moje psy rozpowszechniamy Twoje dzieła u nas w mieście :) [/QUOTE] W Białymstoku "taksówki" są już bardzo dobrze znane od dawna i mają mnóstwo fanów ;)
  3. [quote name='malagos']Miałam podobną sunię na dt znalezioną u ns na wsi, ale była mała, 6 kg. Ta wyglada na większą?...... Jak szczeniaki są starsze, takie 3-4 tygodniowe, to suka je moze zostawić i na pół dnia i szukać jedzenia. Czasem karmiąc sunia tak chudnie, ze wyglada na szkielcik, ta raczej jest nie chuda?...[/QUOTE] Ona waży jakieś 10 kg na moje oko. Nie jest chuda. Wygląda całkiem normalnie. Dlatego podejrzewam, że ktoś ją tam wywiózł.
  4. [quote name='mysza 1']Nie sądzę żeby schron był lepszy, nie wiem jaki jest na tym terenie... Myślę, że warto pozbierać deklaracje a dla takiej malutkiej miejsce się znajdzie bez większego kłopotu. Nawet w którymś z hoteli, z którymi współpracuję by było na pewno tylko nie ma kasy :( na kolejnego psa, zastój adopcyjny. No i martwi mnie temat maluchów- jeśli gdzieś są to skazujemy je na okropną śmierć :( Może ona mieszka w okolicy tylko przychodzi jedzenia szukać? Nie wiem, trudno powiedzieć... Mogę poprosić męża, zeby tam podjechał kiedy będzie w okolicy, bo bywa ale niewiele nam to da :([/QUOTE] Czy sunia mogłaby zostawiać maluchy na cały dzień? W czwartek byłam tam późnym popołudniem, a pracownicy mówili, że sunia kręci się tam od wczesnych godzin rannych. Sama nie wiem. Możliwe, że mieszka gdzieś w okolicy, ale czy kilka km by chodziła za jedzeniem mając gdzieś szczeniaki? Nie wiem już sama. Okropna jest śmierć z głodu i tylko dlatego suka tam została:( Naprawdę najważniejsze jest teraz dotarcie do kogoś z okolic, kto "wybada" sprawę maluchów. Jeśli możesz, to poproś męża, żeby zerknął na ta stację i rozglądała się wzdłuż drogi. Tylko nadal nie będziemy wiedzieć, czy są małe. A może trzeba wybrać mniejsze zło i po prostu sukę zabrać, żeby nie zginęła pod kołami samochodów?
  5. [quote name='melina']Rozumiem, że oni znają twój adres Joanno i mają podjechac, tak? Dobrze, zapytam.:-)[/QUOTE] Znają znają ;) [B]Suśliku[/B] dzięki za pamięć o Helusiu diabełku małym :)
  6. [quote name='mysza 1']Zero pomysłów?[/QUOTE] Niestety nie odezwał się jak dotąd nikt z tamtej okolicy. W piątek mój maż będzie wracał tą trasą, więc na pewno sprawdzi stację i rozejrzy się wokół. Nie mam dla niej miejsca, ale nawet gdyby miała jechać do schronu, to lepsze dla niej niż tułaczka. Ktoś na fb napisał, że widział ją w sobotę w miejscu gdzie nie ma zabudowań kilka km dalej w stronę Białegosotku. Gdzie ona idzie? Szuka małych? A może jedzenia? Straszne jest to, co ta matka musi teraz przeżywać :(
  7. [quote name='melina']Kaszanko, wcześniej Heluś popuszczał i było nasikane po powrocie z pracy... W każdym razie miałam rozmowę niedawno z DT i dziś Heluś nic nie zostawił!!!Nigdzie nie narobił!!pierwszy większy sukces tfu tfu:-) także pieluszki nieruszone w ogóle. Zjada ładnie rano i po południu. Jutro zawożę go do weterynarza jak już wspomniałam.[/QUOTE] Heluś chyba sobie przypomniał zasady dobrego wychowania ;) Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę. Mam dla Helusi karmę od suślik i dreag (dziękuję dziewczyny!). Zapytaj proszę jutro p. Basię, czy po pracy mogą do mnie wpaść i odebrać żarełko. Nie mam chwilowo autka.
  8. [B]Asiu[/B] dzięki za fb. Ja naprawdę ciemna masa jestem. Wyskrobałam spory tekścik na fb i nie widzę go teraz. Chyba się nie dodał. Mój Tz był dziś w nocy na tej stacji jadąc do Warszawy, ale suni nie wiedziała. Oczywiście nie świadczy to o niczym, bo mogła być, ale gdzieś sobie spała. Spodziewałam się tego, ale pomyślałam, że wykorzystam okazję i poproszę o sprawdzenie. No cóż, nadal szukamy kogoś z okolic Wyszkowa...
  9. [quote name='Asencja']a jakie pieluszki kupujecie dla chłopaka? tzn.rozmiar..[/QUOTE] Teraz dostał 2 , ale jeszcze nie wiem jak się sprawdzą. Dostał kilka na próbę. Asia zajrzyj jeszcze na mój inny wątek. Może Ty coś podpowiesz :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/213743-WYSZK%C3%93W%28TRZCIANKA%29-karmi%C4%85ca-suka-porzucona-na-stacji-benzynowej.-Prosz%C4%99-o-pomoc!PILNE[/url] Dziewczyny kibicujące Helusiowi zajrzyjcie też proszę do tej biednej suni ze stacji benzynowej. Pomysłów brak i nie ma ponoc nikogo z okolicy na dogo. A ona czeka i czeka na tej stacji...
  10. [quote name='psi']Są 2 DS dla SARY plus jeszcze mnóstwo osób co rozpowiadają o niej :D wszystko jest w toku....[/QUOTE] Może jeszcze jakiemuś staruszkowi uda się znaleźć domek. Pamiętaj o Garecie. On też jest staruszkiem już niestety :(
  11. I ja wreszcie trafiłam do Saruni. Trzymam mocno kciuki, żeby się malutkiej udało. Tyle już przeszła. Prawie całe życie w schronisku... :(
  12. Jadąc dziś z Warszawy do Białegosotku zatrzymalismy się z mężem na stacji benzynowej w miejscowości Trzcianka, jakieś 3-5 kg za końcem obwodnicy Wyszkowa po prawej stronie. Stacja nazywa się Aran. Spotkaliśmy tam sunię z ogromnymi cycuchami. Suczka śliczna, biszkoptowa z czekoladowym noskiem i orzechowymi bardzo smutnymi oczami. :( Ewidentnie karmiła szczeniaki, bo cyce nabrzmiałe od mleka. Zrobiłam wywiad wśród pracowników i dowiedziałam się, że pojawiła się z rana i cały dzień tam jest. Podejrzewają, że została wywieziona, bo nigdy wcześniej jej tam nie widzieli. Sunia waży na oko około 10 kg. Głową sięga do kolana, albo trochę poniżej. Jest dosyć mocno wystraszona, chociaż wzięła ode mnie jedzenie z ręki i pozwoliła się dotknąć. Trochę za nią chodziłam mając nadzieję, że gdzieś są jej szczenięta i mnie do nich zaprowadzi, ale ona kręciła się wokół stacji. Niestety nie boi się samochodów :( Nie zabrałam jej, bo obwiałam się, że szczeniory umrą z głodu (jeśli tam są). Może być tak, że ktoś zlikwidował miot i sukę wywiózł. Nie wierzę, że matka zostawiłaby maluchy na cały dzień, ale pewności nie mam, że nie żyją. Czy ktoś mógłby pomóc tej suni? Może jest na dogo ktoś z okolicy, kto mógłby podjechać i sprawdzić, czy nadal tam jest i poszukać szczylków? Bardzo proszę... Zobaczcie jaka to biedulka kochana :( [IMG]http://img585.imageshack.us/img585/3323/zdjcie0012a.jpg[/IMG] [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/1121/zdjcie0015e.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/2940/zdjcie0013z.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/1833/zdjcie0010n.jpg[/IMG] [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/5127/zdjcie0014p.jpg[/IMG] Podaję kontakt do siebie: 662 187 309 Asia
  13. [quote name='melina']Aha, to w takim razie weterynarz się tym zajmie, dziękuję za informację:-) Poza tym właśnie sprawdziłam konto i pragnę podziękować za wpłaty dla Helusia, które doszły (tu się chyba nie wymienia nazwisk, prawda? jak coś to mnie poprawcie bo nie wiem czy dobrze to robię :-): 1)PSI SALON URSZULA ANNA T. - 30 zł:-) 2) IZABELA ELŻBIETA J. vel ELIZA71 - 100 zł:-) Ślicznie dziękuję w imieniu kawalera. Na pewno się przyda, dzięwczyny z TOZ-u już zdecydują na co i napiszą, a ja będę zbierać rachunki i pokazywać wam. Mam już pierwszy za pieluszki, to prześlę pani Asi.[/QUOTE] Dzięki za rozliczenie. Wstawiam do pierwszego postu. Po czwartku dopiszę wydatki na leczenie. Dobre wieści z DT, że Heluś nie skonsumował już niczego w małym domku ;) Pewnie Luna i Julka go ustawiły :)
  14. Czy widzicie "diabliki" w oczach Helusia na pierwszej fotce? :)
  15. [quote name='melina']Jutro p.Asia ma iść do lecznicy rozmawiać, to może coś więcej będzie wiadomo. A piesek jest przefajny i ma dużo energii, trochę nabierze sił i będzie jeszcze śmigał mam takie przeczucie:-) Kaszanko:-) pani Asia się zaoferowała, że wstawi sama te fotki, które jej przesłałam Helusia:-)[/QUOTE] Już wstawiam foteczki. A na forum wszyscy jesteśmy na Ty ;) Oto Heluś :) [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/3613/dsc01579g.jpg[/IMG] [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/9180/dsc01567e.jpg[/IMG] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/6516/dsc01575xm.jpg[/IMG] [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/1419/dsc01576zu.jpg[/IMG] A to z lecznicy: [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/5254/dsc01561wu.jpg[/IMG]
  16. [quote name='melina']czy ktoś mi moze powidzieć jak mam załączyć zdjęcie z koputeru tutaj?bo ja nie wiem...[/QUOTE] Musisz najpierw wrzucić na jakis darmowy hosting np imageshack i skopiować link bezpośredni do zdjęcia.
  17. [B]Melina[/B] witamy na forum :) Ja jestem dobrej myśli w sprawie zdrówka Helusia, ale nadal potrzebujemy wsparcia na leczenie i opiekę nad maluchem. Jutro będę rozmawiać z wetem czy można podać Helusiowi lek na obniżenie popędu i jeszcze dodatkowo Nivalin lub inny lek. Trzymajcie kciuki... [B]Zachary[/B] nie pozbawiaj mnie nadziei :( [B]Kaszanko[/B] pisałam już wcześniej jak wygląda poruszanie się Helusia. Nie jest to zupełny bezwład. On porusza się na przednich łapkach ciągnąc za sobą albo obydwie tylne, albo tylko lewe biodro podpierając się odrobinę na prawej tylnej łapce.
  18. [quote name='zachary']Oooo, Heluś ma rzeczywiście duże problemy ze zdrowiem.....I jeszcze "porządnie" rozrabia w dt.....Oby dt nie zrezygnował, bo będzie straszna bieda.To już wszystko wiadomo, dlaczego Helusia ktoś porzucił w samym centrum miasta.....[/QUOTE] Ja cały czas mam nadzieję, że jednak Heluś zapędził się gdzie daleko od domu w pogoni za suczkami i nie potrafił wrócić...
  19. Dzisiejsze wieści z DT nie są najlepsze. Po pierwszy Heluś zdemolował domek gościnny, gdzie został sam w ciągu dnia. Pogryzł dosłownie wszystko co się da :( Nie to jest jednak najgorsze, bo DT ma anielską cierpliwość (mam nadzieję, że na długo...). Heluś może mieć problemy z nietrzymaniem moczu, bo posikuje po mieszkaniu. Ogólnie robiąc siusiu nie stoi w miejscu, a chodzi zostawiając szlaczek. Musimy pomóc DT. Myślimy o zakupie dla Helusia klatki metalowej, żeby opiekunowie mogli poznać mieszkanie po powrocie. A może ktoś mógłby taką klatkę nam pożyczyć? Dodatkowo maluch będzie też potrzebował pieluszek. Jutro porozmawiam z wetem o leku na obniżenie popędu i o ewentualnym leczeniu pęcherza moczowego. [B]Anita[/B] mogłabyś dopytać znajomą jakie zastrzyki dostawał jej pies? Nie sądzę, żeby nas było stać na lasery dla Helusia. Wiem, że to dosyć kosztowna sprawa, bo mój pies kilka lat temu leczony był w ten sposób i bardzo dużo to kosztowało. Teraz pewnie jeszcze drożej. Mam już numer konta, na który będziemy zbierać pieniążki dla Helusia. [B]W tej chwili potrzeba: -klatki metalowej -pieluch -pieniędzy na leczenie i rehabilitację[/B] Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc dla Helusia. Proszę też o rozsyłanie wątku. edit: Czy numer konta mogę podać w pierwszym poście?
  20. Agresja obronna? Czyli pies czuje się zagrożony i dlatego atakuje? Jesteśmy już jakiś czas po szkoleniu, rozmawialiśmy też z polecaną behawiorystką. Generalnie otrzymaliśmy poradę "to nie przywiązujcie go". Pies nie jest wyszkolony jak robocik, ale jest karny, słucha nas i wykonuje polecenia. Jednak to jest silniejsze od niego. Atakuje i kuli się, bo wie, że źle robi. W normalnych, domowych warunkach nie musimy go przywiązywać i wtedy o problemie zapominany. Natomiast latem wraca. Białystok nie obfituje w wybitnych szkoleniowców niestety. Dostałam jednak namiary na pana, który być może będzie w stanie jakoś nam pomóc. Nie bardzo w to wierzę, ale myślę, że warto spróbować.
  21. [quote name='anita_happy']adres DT by sie przydał!! [URL="http://www.facebook.com/profile.php?id=100000922774984"]Anna J[/URL] Kochane jak juz helus dojedzie do DT dajcie adres i jaka karme ...zamowie i posle ;)....cudownie ;)[/QUOTE] [B]Anita[/B] wysyłam Ci na PW adres DT. Bardzo dziękuję za chęć pomocy z tym, że Helusiowi przydałaby się jakaś drobna karma taka bardzo treściwa, bo on jest bardzo chudy i musi dostawać malutkie porcyjki, a łyka jak kaczka i duże granulki mu nie służą. [B]Kaszanko[/B] pieska trzeba najpierw odkarmić. To jest w tej chwili priorytet. Mięśnie tylnych łap ma w zaniku. Częściowo też z zagłodzenia. Kiedy trochę nabierze ciałka mięśnie powinny się wzmocnić. Jest teraz masowany. Wet zalecił też pływanie, ale opiekunowie nie mają wanny, więc nie bardzo jest jak to zorganizować. Helusiowi buzują za to hormony. Trzeba go jak najszybciej wykastrować, bo ciężko z nim wytrzymać. Skacze na nogi, na suki rezydentki i generalnie cały czas jest pobudzony. W związku z tym nie załatwia się na spacerach (nie ma czasu, tylko chodzi i wącha) i siusia w domu.
  22. Bardzo się cieszę, że jest dla niej DT. Ja obiecałam mężowi, że dam mu ze 2 tygodnie odpocząć po oddaniu ostatniej tymczasowiczki, ale jakby była pilna potrzeba...
  23. Czy malutka jest dorosła, czy to szczeniorka? Ma uszkodzoną łapkę tylko, czy miednicę też? Czy ona chodzi? Czego w tej chwili jej potrzeba? Szukacie DT, DS, czy zbieracie pieniążki na leczenie i czekacie?
  24. Zobaczcie! [url]http://www.dogomania.pl/threads/177341-TERIER-NIEMIECKI-%28mix%29-po-NOS%C3%93WCE-z-objawami-neurologicznymi-MA-DOM[/url] Piesek z identyczny problemem jak Heluś i to trochę większy. Znalazł dom!!!! Poprosiłam cioteczki, że przyszły na wątek i coś doradziły w sprawie Helusia.
×
×
  • Create New...