-
Posts
2380 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joanna83
-
Odwiedzam Prymuska na zaproszenie cioci Randy :) Dogomaniaczko super, że go wzięłaś do siebie. Trzymam mocno kciuki za dobry domek!
-
JUŻ NIE TRZYMAĆ KCIUKÓW, BRASZKA ma super DS!!
joanna83 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Poker fajnie, że ją wzięłaś. Mnie też te oczęta urzekły :) Mam nadzieję, że malutka Braszka w końcu poczuje się pewnie i przestanie tkwić w kąciku. P.S. Radysy są koło białej Piskiej nie Pisza ;) -
Golden retriever - o imieniu Lewis ma swoją nową rodzinę
joanna83 replied to asika5's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Leviska. Asia swoją drogą super imię mu dałaś:) Kasia-gołdap niemalże każdy człowiek pracuje te 8 godzin w ciągu dnia, więc psy zwykle spędzają ten czas w samotności i nic im nie jest. Cieszy mnie natomiast, że o tym myślisz ;) -
Heluś ma dom pełen miłości w Aleksandrowie Łódzkim :)
joanna83 replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Tak mocno trzymam kciuki! A powiedz mi skad jest p.Beata? -
Eee tam każdy pies jest w 100% odwołalny. Tylko niektóre dają się odwołać dopiero za 10 razem, jak moje;) Chociaż są uczone od małego, po kursie i dodatkowo pies nie ma jajek ;) Bywają różne sytuacje i z reguły pies melduje się u sekundę, gdy go wołam, ale nie zawsze. Pies to pies nie można mu zupełnie zaufać (tak samo jak małemu dziecku) i to głownie dla jego bezpieczeństwa.
-
Golden retriever - o imieniu Lewis ma swoją nową rodzinę
joanna83 replied to asika5's topic in Już w nowym domu
Śliczny z niego chłopak. Tak sobie myśle, że to może przez to oko ktoś się go pozbył? -
Heluś ma dom pełen miłości w Aleksandrowie Łódzkim :)
joanna83 replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Nasz Heluś jest gwiazdą medialną :) Żeby tylko jakiś dobry domek się odezwał... [B]Może ktoś ma chwilkę, żeby poogłaszać chłopaka? [/B] -
[quote name='Poker']Malutka jest już u nas dzięki miłym państwu spod Suwałk, którzy jechali do Wrocławia na wystawę i przywieźli ,małą szczoteczkę.[/QUOTE] Poker pokaż nowe foteczki :)
-
Golden retriever - o imieniu Lewis ma swoją nową rodzinę
joanna83 replied to asika5's topic in Już w nowym domu
Asia, a gdzie on został znaleziony? Oby się po prostu komuś zgubił... -
[quote name='Andzike'][B]Joanna, czemu nie odpisujesz Pani Barbarze A. na maile w sprawie Tisy? Nie dość, że na maile nic, na telefony nic, na smsy z pytaniem kiedy można zadzwonić - też nic :( W taki sposób próbujecie znaleźć jej dom ? Trochę to niepoważne :( [/B][/QUOTE] Andzike opanuj się trochę ze swoimi pretensjami. Na smsy w sprawie psów nie odpisuję, bo moim zdaniem piszą je niepoważni ludzie. Pani Barbara nie dzwoniła do mnie, tylko wysłała smsa, więc go olałam, tak jak olewam każde smsowe zapytanie o psa. Na maila odpisałam tego samego dnia i jestem z tą panią w kontakcie mailowym. Wybacz nie każdy ma czas siedzieć cały dzień przed komputerem.
-
Heluś ma dom pełen miłości w Aleksandrowie Łódzkim :)
joanna83 replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
[quote name='melina']Kupiłam wczoraj Helusiowi smycz łańcuszkową za 14 zł i ektopar za 9,20 zł na kleszcze i pchły, bo coś dużo chłopak zbiera ostatnio tak jak rezydentki z DT, także postaram sięjutro pani Basi zanieśćdo pracy. W sumei wydałam 23,20zł. Heluś poza tym w porządku, już nie załatwia się jak państwo są w pracy i jest ok. CZekamy na kastrację.[/QUOTE] Już wstawiam do pierwszego posta. Mamy też obiecany kolejny artykulik o Helusiu ;) P.S. Milena gdzie udało Ci się tak tanio Ektopar dostać? -
[quote name='mshume']Asiu, jak wiesz mam sunię która 8 lat spędziła w hodowli kennelowej i załatwiała się 'na szmaty', po roku u mnie ma sporadyczne wpadki. Sprzątam i tyle. Nie uważam jednak, aby należało celebrować sikanie po katach. Chorego psiaczka można przecież na ręku wynieść na trawę.[/QUOTE] [B]Mshume[/B] mówiłam o chorym niechodzącym w ogóle, bardzo słabym itp. Każdy pies przeciez jest w stanie nauczyć się załatwiać na zewnątrz. Zresztą Tobie chyba nie muszę tego tłumaczyć, sama wiesz najlepiej ;)
-
Moja suka waży 4 kg, więc też ogromna nie jest, ale ja nie wyobrażam sobie, żeby sikała w domu. Jak do mnie trafiła (też po przejściach), to wyprowadzałam ją na tyle psacerów ile potrzebowała. Teraz chodzimy 3 razy tak samo jak z duzym psem )który zresztą do 9 miesiąca wychodził też w nocy, bo nie wytrzymywał). Obydwa są gładkowłose i marznące, obydwa mają ubranka na ostre mrozy. Pies to pies. Nieważne, czy waży 2 czy 40 kg. U nas też zdarzy się czasem wpadka i to cześciej własnie temu dużemu, ale kuwety mu nie postawię. Sprzatnę i tyle. A tak nawiasem mówiąc jak do mnie ktoś dzwoni o mikruska i mówi, że mu kuwetę w domu postawi, to od razu skreslam taki dom. Pies musi mieć jasne zasady. Chce wyjść-prosi na spacer i tyle.
-
[quote name='Basia Z.']W przypadku tej suni nauka sikania na dworze chyba nie jest priorytetową sprawą. Moja Tosia jest pełnosprawna a mimo to ma na stałe zrobiony kącik do siusiania w domu. Na podłodze kładzie sie ceratkę albo folię i dwie połówki starego ręcznika wystarczą na zmianę - jedna się suszy po przepraniu a druga sucha i czysta leży na ceratce. Jesli trzeba - mozna poświęcić więcej ręczników. Moja mała jest bardzo dzielna i nie nadużywa tego miejsca, bo nawet przy gorszej pogodzie i jak jest zimno woli wychodzić na siusiu i kupkę na dwór (jak jest chłodno oczywiście ubrana w wygodne mieciutkie ubranko, które nigdzie jej nie ciśnie i nie piłuje). Gdyby nie chciała wychodzić na pewno bym jej do tego nie zmuszała. Nie każdy pies nadaje się do spacerów bez względu na pogode i stan zdrowia.[/QUOTE] A mnie to bardzo zdziwiło. Zdrowy pies, który sika w domu, chociaż potrafi wytrzymac do spaceru. Wszystko rozumiem, że szczeniak, że chory, niepełnosprawny...
-
[quote name='kkasiiiar']A jak Megan z innymi psami? Toleruje?[/QUOTE] Ona przez całe życie mieszkała z innymi psami. Jest bardzo uległa. Z moimi dwoma (dużym psem i małą suką) nie było problemów. Na spacerach trochę powarkuje, ale to ze strachu. Ona ogólnie jest jeszcze bardzo przestaszona, ale z dnia na dzień się otwiera :) Aha i nie przestaje machać ogonem :)
-
Proszę o wstawienie naszej Tisy. [FONT=Arial Black]Imię: TIsa[/FONT] [FONT=Arial Black]Plec: suczka[/FONT] [FONT=Arial Black]Wiek: 1 rok[/FONT] [FONT=Arial Black]Waga: 4,5 kg[/FONT] [FONT=Arial Black]Miejsce: DT w Białymstoku[/FONT] [FONT=Arial Black]Sterylizacja: wkrótce[/FONT] [FONT=Arial Black]Stosunek do dzieci: pozytywny[/FONT] [FONT=Arial Black]Stosunek do innych psow: bardzo pozytywny[/FONT] [FONT=Arial Black]Stosunek do kotow: pozytywny[/FONT] [FONT=Arial Black]Dodatkowe informacje: Tisa została pradowopodobnie wywieziona za miasto i wyrzucona z samochodu. Jest bardzo ufna do wszystkich ludzi. Doskonale dogaduje się z innymi psami (dużymi i małymi) oraz kotam. Lubi dzieci. Potrafi zachować w domu czystość, chodzić na smyczy. Bardzo kontaktowa, typowa przytulanka.[/FONT] [FONT=Arial Black]Kontakt: 662 187 309, dafney@wp.pl[/FONT]
-
Może być? [B] Megan to jeszcze psie dziecko ,które w swoim kilkumiesięcznym życiu doświdczyło już bardzo wiele złego. Jak to najczęściej bywa - zawinił człowiek, jego bezmyślność i okrucieństwo... Megan została odebrana "włascicielom" w stanie skrajnego wychudzenia. Ważyła o połowę mniej niż powinna i nie była w stanie stać o własnych siłach. Teraz dochodzi już do siebie pod troskliwą opieką wolontariuszki. Jest cudownym psem, pełnym wiary w człowieka, chociaż jeszcze trochę nieufnym. Jest niezwykle łagodna i cierpliwa. Mieszka w domu z maleńkim kociakiem i kilkuletnim chłopcem. Doskonale się z nimi dogaduje, nie ma w niej cienia agresji. Megan zna też zasady dobrego wychowania. Potrafi zachować czystość w mieszkaniu, ładnie chodzi na smyczy, nie jest hałaśliwa i nie niszczy, gdy zostaje sama w domu. Jest średniej wielkości pieskiem, glową sięga do kolana. Ma zaledwie 8 miesięcy. Spójrz w jej cudne oczy. One mówią wszystko. Mówią jakim jest delikatnym stworzeniem, jak bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem, jaka jest mądra, jaka będzie wdzięczna za okazane jej serce... Megan można opisać w dwóch słowach - psia księżniczka. Dokładnie taka jest! Szukamy jej najlepszego domu pod słońcem. Nie zostanie wydana do budy. kontakt: [/B] Słyszałam, że Meganka ma się znacznie lepiej. Bardzo mne to cieszy. Wyobraźcie sobie, że ten pies,który nigdy wcześniej nie był w domu i całe swoje życie spędził w szopie załatwiając się pod siebie [B]potrafi zachować w domu czystość[/B]!