Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. Biedna w zakładzie pracy nie miała dzieci, a serce nie sługa! Instynkt macierzyński się w niej obudził...
  2. wysłałam pani pieski, zobaczymy, o ile żaden się nie spodoba to podeślę jej Gapcię pani ma małe dzieci, sunia musi lubić dzieci
  3. Piszę w związku z agility, Ania Muszyńska już kiedyś proponowała żeby do niej na zajęcia (ma szkołę agility) przychodziły 2 osoby i uczyły się jak zostać trenerem agility, zgłosiła się Ewelina i Kamil, ale szkółka jest w godzinach jego zajęć, więc odpada, czy ktoś jest chętny??? Warunkiem chodzenia na zajęcia do szkoły Ani jest potem uczenie psów w schronisku. Szkółka jest niedaleko schroniska, Ania mówiła, że o rzut beretem. Taka wiedza pozwoli pomóc naszym schroniskowym pieskom, ale też i wyszkolić własnego. Ale musi to być osoba rzetelna, która będzie regularnie chodziła na zajęcia Ani i portem ćwiczyła z innymi psami jako trener.
  4. Bardzo dziękujemy za wsparcie! Jest w domu tymczasowym od 27 grudnia 2012, jej stan był ciężki w momencie zabrania, na dodatek na początku grudnia była sterylizowana, miała usunięte guzy sutków i zrobioną przepuklinę, niby to dobrze, ale przed zabiegiem nie był zdrowa i jej stan uległ gwałtownemu pogorszeniu pomimo antybiotyków. A potem była huśtawka, początkowo było lepiej, zaczęła nawet normalnie spać, bo tak tylko na siedząco z wyciągniętą szyją, a potem jakby antybiotyk przestał działać i było znowu coraz gorzej. Po tygodniu od pogorszenia zaczęła brać leki na grzybicze zapalanie płuc i znowu przez 2 tygodnie było coraz lepiej, aż po 4 tygodniach nadszedł kryzys i Misia jechała na eutanazję... Tam jedna zobaczono światełko w tunelu i zaczęto ją leczyć na eozynofilne zapalenie płuc (czyli alergiczne) i jak na razie od tamtego momentu jest lepiej. Niestety jest to okupione dużą dawką sterydów, które musi brać minimum przez jeszcze 3 miesiące. Ale Misia teraz czuje się bardzo dobrze, zmiany w płucach ustępują, biega i bardzo mało kaszle, odzyskała apetyt, bo przy kryzysie nie chciała jeść. Teraz ma się nawet biedna odchudzać! Misia jest słodka, uwielbia dzieci, mizianie, jest bardzo grzeczna i przybiega za pierwszym zawołaniem, lubi bawić się piłeczką, ale chyba najbardziej obecnie lubi jeść, nawet ogórki kiszone... Mieszka tymczasowo w Tychach, ale na razie nikt nie dzwonił o to by dać Misi domek do końca życia...
  5. Daleko jedzie maleństwo, my na razie nie mamy żadnego planowanego transportu
  6. Tak, Pani była chyba mocno zainteresowana Kidą, ale mieszka na I piętrze, i Kida przynajmniej 3 razy dziennie musiałaby chodzić po schodach, obawiam się, że nie dałaby rady.
  7. zapraszam na bazarek dla Misi, który zrobiła Ewa Gonzales! [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241516-Dla-cudownej-Misi-ktora-walczy-o-zycie-zapraszam-sercem-kochani-od26-03-4-03-g-22-00[/url]
  8. Ewuniu! Bardzo, bardzo dziękujemy!
  9. będą niespłacone, mam nadzieję że na akcji pokazowej na Dolinie Trzech Stawów coś zbierzemy, psów na "zero" mamy bardzo mało, większość jest na minusie, stąd bazarki i zbiórki.
  10. [quote name='Raczyna']czyli co, Lenka też ma swój domek jedyny?[/QUOTE] Też! U Basi!!!
  11. Mam dwie wiadomości do zakomunikowania. Tristan od soboty jest w nowym domu, ma dom z ogrodem i pomimo, ze zaczął znajomość od obsikania kanapy to bardzo go polubili. Nowi opiekunowie wpłacili tez na fundację 40 zł. Na razie bardzo się dziwią, że Tristan jest taki grzeczny, oby było tak dalej! Bo gdy Lenka miała cieczkę to Tristan zbyt grzeczny nie był, ale może to było związane z instynktem i bez Lenki znowu zachowuje się jak dawniej. Druga mniej mnie cieszy, ale serce nie sługa... Basia i jej rodzina zakochali się w Lence i nie chcą jej oddać nikomu. Lenka na każdym kroku okazuje im swoją miłość i pewnie to spowodowało, że zupełnie dla niej stracili głowę! Martwi mnie, że tak wspaniały dom tym tymczasowy jest teraz tak mocno zapsiony, ale rozumiem, bo sama Viki nie oddałbym nikomu... Basia też wpłaciła na Lenkę - czyli na leczenie psów fundacyjnych...
  12. Każdy szczęśliwy pies cieszy i to bardzo!!!
  13. Po raz pierwszy w życiu jest na "swoim"!
  14. To bardzo szybko, przecież ktoś na pewno go szuka, czy miał zrobione ogłoszenia, że zaginął??? Ale na pewno dobrze, że ma się gdzie podziać, jestem pewna że ktoś za nim płacze, ale opiekunów Viki cały czas szukałam i nic...
  15. Tak, już dotarły! Bardzo dziękujemy opiekunom Alfy!
  16. Na FB zmieniłam. Na leczenie Alfy wpłynęło 50 zł od Patrycji Dybała z Katowic, bardzo dziękujemy!
  17. super, bardzo się cieszę!
  18. teraz czas na Omegę! Fajnie by było gdyby siostrzyczka też znalazła dom!
  19. nie zapomnijcie zabrać aparatu! Chętnie obejrzymy zdjęcia szczęśliwego pycholka Alfy
  20. domieszka ras jest ważna, ale najważniejsze że wiemy jakiego domu szukać, na co kłaść nacisk. Tola chyba tylko do stróżowania, bo przecież w domu miała zachowania agresywne, które dopiero na dworze się nieco zmniejszyły, poza tym z takim futerkiem to w mieszkaniu by się mogła męczyć.
  21. Wielka szkoda, ale zrobiłaś co mogłaś! Teraz wiemy przynajmniej co mogło być powodem porzucenia i będziemy starć się od om, który zechce psa trzymanego mocną ręką i bez dzieci.
  22. Słyszałam od Ani, że Elvis jest naszym schroniskowym mistrzem agility! Gratulacje Ala!
×
×
  • Create New...