-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
Fistaszek - pełen energii, przyjacielski rudzielec ZNALAZŁ DOM
soboz4 replied to aeriel's topic in Już w nowym domu
świetny domek mu się trafił! -
Pufi już po zabiegu! Ma być przewieziony do schroniska. Wyszedł juz na pierwszy spacer na własnych łapkach, ostrożnie i bardzo wolno ale staje na tylną łapę. Zdjęć niestety nadal nie mam, może nasza Ania Nizioł podskoczy do schroniska wówczas jakieś zrobi!
-
ARES- mądry, spokojny, czarny pies- wciąż szuka...
soboz4 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Asia, ale ona nie robi ogłoszeń, nic nie pisze, dobrze by było zrobić mu wydarzenie na FB, na stronie schroniska jest jako pies z 2012 roku a przecież w domu był parę godzin i tak naprawdę jest od 2009 -
Libra po 2 latach za kratami znalazła DT! Szukamy domu stałego!
soboz4 replied to Ojcik's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewes']mogę się tym zająć. mam nadzieję, że dam radę ogarnąć ;)[/QUOTE] dziękuję, wysłałam wszystko na maila -
Libra po 2 latach za kratami znalazła DT! Szukamy domu stałego!
soboz4 replied to Ojcik's topic in Już w nowym domu
czy ktoś mógłby zrobić Librze zakładkę w "Cierpieniem pisane"??? Podam hasło dostępu, szkic wstępu napisałam, mogę przesłać, trzeba tylko dopracować! i dodać zdjęcia [URL]http://www.przystanekschronisko.org/cierpieniem-pisane[/URL] Libra trafiła do schroniska w Katowicach … r. Jej historia niczym się nie różni od tysięcy psich losów w schroniskach. Może tym, że mijały dni, miesiące, lata i Librą nikt się nie interesował. Przez kolejne pory roku, zmieniali się opiekunowie/wolontariusze a Libra wciąż siedziała w boksie i nie znała życia poza kratami. Niestety im była dłużej, tym trudniej było jej znaleźć dom. Sunia wychodząc z boksu dysponowała nieokiełznaną energia, wskakiwała na stolik przy biurze, reagowała warkotem na inne psy. Niestety zachowanie suczki pogarszało się, warunki schroniskowe powodują automatyczną „walkę” o swój byt, to nie wynikało z charakteru psa, jedynie z warunków w jakich się znalazła. Libra był szczeniakiem jak do nas trafiła, los zabrał jej dzieciństwo i możliwość zabaw z innymi psami, socjalizację z człowiek i poznanie świata, dając w zamian konieczność walki o przywództwo, o siebie, o to by skupić na sobie czyjąś uwagę. Widząc jak długo Libra przebywa w schronisku nasz „psi anioł” w postaci …. zdecydował się oferować suni dom tymczasowy by nauczyć ją zasad dobrego wychowania. … 2012 r. Libra wyruszyła w podróż, której metą ma być dom stały. Dom, który nie zawiedzie naszej psinki, dom który przymknie czasami oczy na niektóre jej uczynki, który pokocha ją razem z jej lękami i całym dobytkiem odziedziczonym po długim pobycie w schronisku. Libra od chwili wyjazdu wiele się nauczyła. Obecnie to …. Niestety cały czas czeka na DOM, dom z wielkich liter i z wielkim sercem. Kontakt w sprawie adopcji: … -
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No pewnie, że może! Bardzo Ci dziękuję! Będę "urabiać" mamę na pobyt Misi u niej w czasie pobytu w Paroślach, ale gdyby się nie zgodziła i nikt się nie znalazł do pomocy top jest to wspaniała opcja! Podobno już droga jest przejezdna i woda powoli opada więc mam nadzieję, że pojedziemy... Co prawda jeszcze chodzą jakieś plotki o ponownym spuszczeniu zbiornika retencyjnego na Ukrainie 5 maja, ale mam nadzieję, że to tylko "strachy na lachy", bo nie chciałabym zostać z naszym psio - kocim dobytkiem na "wyspie". Od 120 lat tamte tereny nie były tak zalane, ale jakoś nikt nie chce ogłosić tam stanu powodzi tylko podtopienia bo to wiąże się z ubezpieczeniem ze strony państwa, ale w każdym razie naszej chatki nie zalało, jest na górce i była jako ta wyspa na wodzie. Ale na spacery można tylko jeździć i to byle dalej od Bugu... -
Ile jest warte życie psa… Wycena zdrowia czy życia ludzkiego należy do firm ubezpieczeniowych, ale czy można przeliczyć na złotówki takie dobra jak zdrowie czy życie? Wątpię! Więc na ile można wycenić życie „kundla”? Czy jego zdrowie albo sprawność to koszt jego operacji? A może jak sądzi część osób nic nie jest warte? Że jest tyle psów, że jeden więcej czy mniej nie czyni różnicy… Na pewno jego życie nic nie było warte dla rodziny z która przebywał do tej pory. Nasz Pufi (bo to jego wydarzenie) został znaleziony na ulicy, opierał się tylko na przednich łapkach, tylne powłóczył za sobą. By chodził potrzebna jest operacja usunięcia główki kości biodrowej, podobna jak wykonuje się przy dysplazji. Nie wiemy jak się tam znalazł, ale przypuszczamy, że nie był ukochanym członkiem rodziny skoro został porzucony w najgorszym momencie swojego życia. Nie dość, że cierpiał fizycznie to jeszcze doszła tęsknota za byłymi opiekunami. Co chwilę na forach wybucha dyskusja jak można zapobiec posiadaniu psów przez osoby, które nie chcą lub nie mogą sobie pozwolić na leczenie psa. Ale czy jest jakiś sposób na to??? Nie chcę nawet myśleć jak czuje się wówczas pies, który nie dość że cierpi z powodu choroby to na dodatek tęskni i nie rozumie odtrącenia i wyrzucenia, on kocha bezwarunkowo, niezależnie od tego co zrobi jego „właściciel”. Nasz Pufi też tak „skończył”. A może wcześniej był hołubiony i rozpieszczany do momentu wypadku… Wcześniej na pewno był słodkim szczeniaczkiem, o prześlicznym kudłatym futerku, taka przytulanka do zabawy, ale ten „misio” niestety potrzebował kosztownej operacji. My, wolontariusze będziemy się teraz starali by już nigdy nie znalazł się w takiej sytuacji, ale przede wszystkim żeby pewnie stanął na łapki. Niestety bez waszej pomocy nie jesteśmy wiele w stanie zrobić, prosimy więc w imieniu Pufiego o pomoc! Na dzień dzisiejszy nikt się nie zgłosił by oferować Pufiemu dom tymczasowy. Termin operacji przełożono na dziś 23-04-2013 r. i jutro po zabiegu Pufi wraca do schroniska, Teraz na razie wszyscy trzymamy kciuki by operacja przebiegła zgodnie z planem i Pufi w lepszej formie wrócił do nas. Pufi na czas rekonwalescencji będzie potrzebował lepszej karmy, lekkostrawnej i wzbogaconej dodatkową dawką wapna i witamin. Powiedziano nam, że Pufi ma szansę na życie bez bólu i sprawność. Mamy nadzieję, że przed nim już tylko „słoneczne” dni i kochający dom. Powinnam jeszcze napisać, jaki jest Pufi, ale w związku z chorobą na razie niewiele o nim potrafimy powiedzieć. Nie otrzymałam tez na razie jego zdjęć. Wiemy, że ma około 1-2 lata, że jest kudłaty, mocno kudłaty, przypomina owczarka nizinnego, że ma sierść biało - szarą i jest średniej wielkości. Nie chodził i cierpiał, więc nie wiemy czy jest wesoły, energiczny, czy lubi zabawę, ale mamy nadzieję, że się dowiemy! Stopniowo będziemy uzupełniać informacje o Pufim. Co potrzebuje Pufi? dom tymczasowy lub stały dobrą, lekkostrawną i wzbogaconą wapnem karmę pieniądze na operację i rehabilitację Prosimy POMÓŻ! Numer konta bankowego: Fundacja "PRZYSTANEK SCHRONISKO" UL.RYMERA 1A LOK.26, 43-190 MIKOŁÓW 67 1050 1243 1000 0090 3014 0421 z dopiskiem na leczenie Pufiego Zdjęcia wkrótce! [SIZE=4][B] [URL]http://www.facebook.com/events/131107063745882/[/URL][/B][/SIZE]
-
Klusia - jamniczka spragniona kontaktu z człowiekiem ma dom
soboz4 replied to olka9628's topic in Już w nowym domu
Klusia ma już domek stały, tylko transport się szykuje! -
Klusia - jamniczka spragniona kontaktu z człowiekiem ma dom
soboz4 replied to olka9628's topic in Już w nowym domu
Na moją prośbę Klusię przejęły Jamniki Niczyje, ma na dniach być zabrana do domu tymczasowego we Wrocławiu z dwoma kotami, ma tez już na horyzoncie dom stały -
Niuf, niuf, stęk, stęk- to ja Nana W NOWYM DOMU!
soboz4 replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Mocno trzymamy! Może i Zuzię uda się wyadoptować??? -
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Serdecznie dziękujemy za wpłatę 4 zł od nick: Ewa Gonzales - bazarek na Misię! U Misi bez zmian, na ogłoszenie w gazecie na razie nikt nie odpowiedział. Ma zarezerwowane miejsce w hoteliku, ale cały czas się łudzę, że może mam zabierze ją na 3 tygodnie. Niestety brat bardzo często wyjeżdża, jest już Gaja - dog argentyński, są dwa koty i boję się, że mama nie da rady. Zastanawiam się nad opcją pomocy jakiegoś wolontariusza przynajmniej w kwestii spaceru raz dziennie z Misią. Może mama wówczas by się zgodziła? Oczywiście Misia nie może napadać na koty i zgodzić się z Gają. Mama mieszka na Sienkiewicza w Katowicach, może ktoś by się zobowiązał??? -
Nie tylko ty marzysz o emeryturze Gosiu... W razie czego Darma ma zagwarantowane miejsce w hoteliku przy schronisku, zawsze warunki lepsze i gwarancja wybiegu 3 razy dziennie. Bardzo tylko żałuję, że wcześniej nie przyszło mi do głowy zaszczepić ją na kaszel kenlowy, sama radziłam to opiekunom innego psa, za zapomniałam o Darmie... Niestety przejście kaszlu wcześniej nic nie gwarantuje, można na niego chorować co pół roku...
-
ARES- mądry, spokojny, czarny pies- wciąż szuka...
soboz4 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Co z Aresem??? Jakoś wcale nie słychać o nim, a on tyle już czeka na swój dom! -
Na pewno znajdzie, to niemożliwe żeby taki piękny pies nie budził zainteresowania, szczególnie że tyle potrafi. Magda świetnie ćwiczyła na agility, może jak będzie jak błyskawica śmigać po torze to ktoś go wypatrzy? On jest bardzo posłuszny i masz z nim świetny kontakt, nadaje się na tor ćwiczeń, Magda na pewno Ci pomoże!
-
Niuf, niuf, stęk, stęk- to ja Nana W NOWYM DOMU!
soboz4 replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
brzmi naprawdę świetnie!!! -
Niuf, niuf, stęk, stęk- to ja Nana W NOWYM DOMU!
soboz4 replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
świetnie, że szukasz dla niej domku, który pokocha ja na całego. Bardzo Ci jestem za to wdzięczna! Nana też na pewno będzie Ci dozgonnie wdzięczna! -
maleństwo zajmuje Ci całkiem spory kawałek kanapy!
-
ALARM!!!! Trafił do nas piesek - ma około 2 lat, musi mieć natychmiast wykonaną operację, trzeba mu usunąć główkę kości biodrowej. Szacunkowy koszt operacji 360 zł! Jeszcze dziś będzie miał wykonaną operację. Wieczorem powinnam mieć jego zdjęcia z kliniki. Powiedziano mi, że piesek jest średniej wielkości, ma kudłate futerko i umaszczenie biało - szare, taki kudłacz podobny nieco do owczarka nizinnego,. Wstępnie nazwaliśmy go PUFI (379/13) POSZUKUJĘ DLA NIEGO DOMU TYMCZASOWEGO, na razie po operacji trafi do hoteliku przy schronisku, ale w domu na pewno szybciej dojdzie do siebie. Oferujemy dla niego suchą karmę i pokrywamy koszt jego leczenia i rehabilitacji, dom tymczasowy daje miłość, swój czas i miejsce w domu. Jeżeli ktoś może pomóc Pufiemu proszę o kontakt: 503-364-290 Bardzo prosimy o wsparcie finansowe! Pufi ma szansę wrócić do całkowitej sprawności, ale będzie potrzebował rehabilitacji! Jeśli możesz - pomóż! Numer konta bankowego: Fundacja "PRZYSTANEK SCHRONISKO" UL.RYMERA 1A LOK.26, 43-190 MIKOŁÓW 67 1050 1243 1000 0090 3014 0421 z dopiskiem "darowizna na psa PUFI"
-
Biała Lajza znaleziona w Katowicach na Paderewskiego - szuka domu.
soboz4 replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
[quote name='maciaszek']Dodałam Łajzę na stronę schroniska i na fundacyjną (choć nie wiem czy tam powinnam, bo nie jest pod opieką Fundacji Przystanek Schronisko, soboz powinnam?!). Jak znajdzie dom, proszę o info, zdejmę ją.[/QUOTE] nie jest pod naszą opieka, ale jeżeli ma to pomóc jej znaleźć dom to oczywiści, można najwyżej napisać na dole, że pies jest pod opieką osoby prywatnej np. Joli i numer telefonu -
Niuf, niuf, stęk, stęk- to ja Nana W NOWYM DOMU!
soboz4 replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pysia'] Powiem ludziom o tej wpłacie. Dlaczego przy Pysi o tym nie wspominałaś? Umowę wydrukuję jutro. Tak czy siak najpierw wizyty u mnie, potem przedadopcyjne w domach a potem dopiero umowy. Jeszcze troszkę to potrwa w nerwach i nieświadomości ;) Ale wiesz, że byle gdzie jej nie oddam - prawda? Zreszta jak kazdego psa.... [/QUOTE] Wiem, całkowicie Ci ufam. Przy Pysi nie mieliśmy żadnego wydatku, a Nana kosztowała juz nas 198 zł i na koncie leczenia psów zaczyna być bardzo cienko, szczególnie że jakby się wszystkie na raz zmówiły i "chorują ile wlezie...". Nie mieliśmy na szczęście jeszcze ani razu z tym problemu. Wcześniej prosiłam ludzi przy adopcji psa o wpłatę na konto, czy wiesz że z tylu adopcji ani jedna osoba nie wpłaciła. Mocno mnie to zbulwersowało, szczególnie, ze były to czasmi psy w typie rasy, wysterylizowane i zaszczepione. Ale nie ja wpadłam na ten genialny pomysł, zapytałam 1 wolontariuszkę, która zawsze ma nasze psy w dt, jak ona robi że ludzie biorąc od niej psy zawsze wpłacają nam minimum 40 zł i to ona zapoczątkowała. Uważam też, że jeżeli ktoś "zapłaci" za psa to jest większa szansa, że w przyszłości będzie go stać na jego leczenie. Ale mamy od tej zasady wyjątki, nie jest to absolutnie przymus, jeżeli dom jest świetny a nie chce wpłacić to na umowie piszemy kreseczkę w tym miejscu. Co do Pysi to ludzie przyjechali aż z Warszawy po Pysię, jeżeli chciało im się wydać kasę na podróż to na pewno zabezpieczą przyszłość Pysi. Na pewno jeżeli do kogoś wieziemy psa to musi wpłacić przynajmniej minimalną kwotę -
Niuf, niuf, stęk, stęk- to ja Nana W NOWYM DOMU!
soboz4 replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że Zmorka będzie zdrowa! Kaszel kenlowy jest zaraźliwy, ale natychmiast następuje zarażenie, jak przyniosłam do domu w ciągu 2 dni zapadły na kaszel kenelowy wszystkie moje psy i psy brata i mamy, po 24 godzinach były pierwsze objawy. Praktykujemy przy adopcjach psów, które nas sporo kosztowały dobrowolną wpłatę minimalną w wysokości opłaty w schronisku - czyli 40 zł [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-nR2Wky7pNWM/UXRC4Co_KjI/AAAAAAAC4jY/xcyHb4ivHCI/s576/umowa%20o%20dom%20sta%C5%82y%20dla%20Nany-1.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-2mM-Dx7-XgU/UXRC4A6ECvI/AAAAAAAC4jY/kiKJn1tHzhQ/s576/umowa%20o%20dom%20sta%C5%82y%20dla%20Nany-2.jpg[/IMG] -
muszę przyznać, że Bambi był bardzo grzeczny na Dolinie, to bardzo ładny pies, aż dziwne że tak długo nie potrafi się doczekać na własne lokum
-
Pełnoletnie osoby zainteresowane wolontariatem zapraszam do schroniska od 11 maja, co sobotę na godzinę 10:00. Prosimy oczywiście o przemyślane decyzje, bo to nie jest łatwa praca, a zwierzaki bardzo szybko przyzwyczajają się do opiekunów. Przyjmujemy osoby wyłącznie pełnoletnie! Konieczne przy zapisie dokumenty są do ściągnięcia na naszej stronie fundacyjnej. Prosimy również o przyniesienie zdjęcia legitymacyjnego i zapoznanie się na stronie na czym polega praca wolontariusza w schronisku. [url]http://www.przystanekschronisko.org/jestem-wolontariuszem[/url]