Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. może lepiej nie pytaj.... ( Borys u Jaagi po przyjeździe zwymiotował całe parówki w folii, a Feniks (*) u mnie - kawał folii od mortadeli z metalowym zaciskiem na końcu
  2. może się Michu do michy dopchać nie mógł wynędzniały biedak prawie, jak Feniks...
  3. poproszę cegiełkę za 10 zł dla tego cudnego pycholka...te oczęta patrzą prosto w serce
  4. Trzymamy się tego mocno :) właśnie mu zamówiłam puszeczki RC Urinary, tak na razie, zanim badanie moczu rozstrzygnie czy struwity to, czy szczawiany "zalęgły się" w Kajtusiowym pęcherzu...
  5. dokładnie tak samo zareagowałam na to zdjęcie :) :) :)
  6. Obie jesteście WSPANIAŁE OSOBY !!!! Na bajkowym kapuśniak się właśnie gotuje, tylko nie wiadomo jeszcze czy z cebulka, czy z koprem....
  7. dotarła w poniedziałek :) dziękuje wpłaty: 20,- GatoNegro22 (20.12.) 50,- mari23 (21.12.) minus - 239,19 zł stan konta Argo dn. 21.12.2021r
  8. A ja dziękuję stokroć za cudną podkładeczkę - mam już w domu i jestem ogromnie zaskoczona jej wielkością, wykonaniem...myślałam kupując, że to malutka szydełkowa podkładka z włóczki, a to piękne, duże, sznurkowe arcydzieło !
  9. Kajtuś już po badaniach, był dzielny i grzeczny, choć 3 razy ukłuty do pobrania krwi, chyba przez te krzywe łapki ciężko było doktorowi żyłę znaleźć... z wielką ulgą wracaliśmy do domu. Morfologia ok, w biochemii jeden enzym wątrobowy wysoki, ale to nie musi być koniecznie wątroba, może to być też efekt przewlekłego bólu, wieku oczywiście, procesu nowotworowego.... będą zrobione dodatkowe badania pod kątem tego enzymu. W usg - wątroba, pęcherzyk żółciowy, jelita- wszystko w normie, niestety w pęcherzu moczowym 4 spore kamyczki dość blisko ujścia, trzeba zdiagnozować jakie to kamyki i próbować rozpuszczać zanim dostaną się do cewki moczowej, bo będzie źle... Kajtusiowe chudnięcie to prawdopodobnie nie tyle utrata wagi, co spowodowany małą ilością ruchu i wiekiem powolny zanik mięśni...bolą go łapinki, mało chodzi dziadunio...(waży 11,5 kg, wg lekarza wygląda "w sam raz" ) Ogólnie nie jest źle czyli kolejny raz usłyszałabym, że jestem nadopiekuńcza, gdyby to była wizyta u miejscowej wetki :) Bardzo się cieszę, że Kajtunio nie jest ciężko chory, nie napiszę nawet, jakiej diagnozy się obawiałam...
  10. młodziutka, to domek pewnie szybko znajdzie...oby jej tylko jakiś myśliwy nie wypatrzył...
  11. byłam i zapraszam wszystkich! "dinozaury nie czytały i wymarły" - właśnie przeczytałam taki tekst na taśmie oklejającej paczkę z książkami odebraną z paczkomatu.... poczytałam bajkę rozi i "wciągnęło mnie", książki z paczki odkładam na święta :)
  12. szkoda....zwłaszcza jeśli są jak perły....tzn. takie rzadkie :) jak widać na dogo nie ma rzeczy niemożliwych :)
  13. Pręguska nadal nie widać?
  14. Przesyłka już u mnie, dziękuję !!! skarpetki cuuuudnneeee !!!!!!!!!!!!
  15. A ja trzymam kciuki za Ciebie... za Was !!! hmmm... 2 zł mówisz? muszę wystawić rachunek za moją "nocną zmianę" tylko komu... a z drugiej strony - jak widać na zdjęciach - sama tego nie robiłam, miałam pomocników :) Ja za to płaczę, ale robię pomimo bolącego kręgosłupa i drętwiejących rąk.... właśnie "dla tradycji", ale gdyby był bazarek, to i po 2 złote za sztukę warto kupić by było - korzyść podwójna - dla rodziny i dla psiaków :) mamy rok na znalezienie "wykonawcy" takiego bazarku :)
  16. mnie ta sama myśl siedzi w głowie i w sercu.... i pręgus
  17. Kubunio z chomisiem wczoraj dostali ostatnie, dłużej działające zastrzyki, na początku stycznia powtórzymy Kubusiowi badania. Chomiczek okazał się być dziewczynką, a od imienia dobrze wetce znanej "hodowczyni" na imię ma teraz Beatka, a raczej "Becia" Juro o godz. 12.00 w Środzie Śląskiej badania i USG będzie miał Kajtuś. Zabieram go aż tam, bo marnieje mi w oczach piesio, a w średzkiej przychodni przy usg jest aż trzech lekarzy, jest też na miejscu RTG w razie potrzeby, no i może znajdą przyczynę Kajtusiowych dolegliwości. Poniższe zdjęcia zrobiłam koło północy, kończyłam świąteczne uszka i pierogi, wszyscy już spali twardym snem, a dwóch "najstarszych staruszków" wciąż niezmordowanie dbało, by żaden spadający okruszek się nie zmarnował... Kubunio w końcu "padł"
×
×
  • Create New...