-
Posts
20040 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
53
Everything posted by mari23
-
Babuleńka ze schronu po operacji guzów pojedzie do kikou
mari23 replied to ewu's topic in Już w nowym domu
-
jest wpłata dla Argo: 50,- Aldrumka (28.XII.) minus - 189,19 zł stan konta Argo dn. 28.12.2021r U progu Nowego 2022 Roku chciałabym podziękować Wam wszystkim - Argusiowym Aniołom DZIĘKUJĘ !!! Życzę Wam na kolejny rok i wiele następnych zdrowia i pogody ducha, niech dawane najsłabszym dobro powróci do Was po tysiąckroć !!!
-
ADA w DS, kolejna niechciana suczka ze wsi.
mari23 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Podpisuję się, zwłaszcza pod pierwszym zdaniem! Poproszę o nr konta, wiele to nie będzie, ale choć trochę wesprę maleństwo na starcie w lepsze życie :) -
Udało się Cymuniek ma super Opiekunów. Cymek z krzywym zgryzem wygląda, jakby cały czas sie śmiał, ale wcale nie jest mu do śmiechu :( Z taka urodą zostanie w schronie do końca swoich dni, jeśli mu nie pomożemy! Ale my mu pomożemy, bo jak nie my to kto?
mari23 replied to elik's topic in Już w nowym domu
niestety kubraczki, które mam są sporo mniejsze a szkoda, bo największy to ciepły polarek - kurteczka z futerkiem i kapturem, napy na brzuszku, niestety długość na grzbiecie od końca do szwu przy kapturze - 32 cm. Będąc ostatnio z Kajtusiem w średzkiej lecznicy dostałam prezenty w postaci suplementów, którym nie tak dawno skończyła się data ważności, można je podawać bez szkody dla piesków, ale do sprzedaży już się nie kwalifikują, więc dostały moje pieski....Cymuś też "mój", bo nasz mogę wysłać -
umaszczenie ma "groźne", wielu osobom tak się kojarzy :) W moim domu rodzinnym przez pomad 12 lat był pręgowany amstaff, łagodny, jak dziecko, poczciwy i dobroduszny (siostrzeniec kupił gdzieś na targu szczeniaka), na jego grzebiecie spały koty i malutkie pisklaki indycze, ludzie się go bali, na podwórko nikt nie wszedł. A on nawet nie szczekał, tylko stał i patrzył - "czy ten ktoś wreszcie mnie pomizia?"
- 1565 replies
-
- 2
-
-
Spora "bateria", nie wszystkie znam, każdy weterynarz ma swoje metody i "ulubione" leki, podobnie jak i "ludzcy" lekarze. Są tam i trzustkowe, i wątrobowe, i probiotyk, i przeciwgrzybicza Nystatyna. Jeżeli trzustka źle pracuje, kupki będą luźne i oby tylko luźne... Przez te wszystkie lata przekonałam się, że im mniejsza ingerencja w organizm staruszka, tym dłużej on sobie jakoś "w miarę" radzi, a włączenie intensywnego leczenia jakby "rozregulowuje" organizm i niestety szybko się "sypie". Ale ja nie miałam pieska z Cushingiem. Sama, choć nie młodziutka, ale jeszcze nie staruszka mam podobny "staruszkowy", zmęczony leczeniem organizm, od dzieciństwa choruję, ale jakoś wszystko "działa", mimo, że mizernie, takie "pochyłe drzewo" ze mnie... Nigdy nie zapomnę Charlisia[*], który przestał chodzić, dostawał Nivalin...trochę pomogło, ale na bardzo krótko....za to biedny przez ten Nivalin umarł na wątrobę, noszony przeze mnie do ostatniego dnia.... W tej "baterii" nie ma leków tak "ciężkich", jak ów Nivalin na szczęście. Dużo zdrowia Wam zyczę - pieskom i Ludziom
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
jaki to koszt tak w przybliżeniu? Jeśli trzeba będzie, poproszę o pomoc Staruszkowa Skarpetę. Makary chyba nie korzystał dotąd z tej pomocy. -
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Tego Kamusi na Nowy Rok życzymy....choć ona pewnie życzy sobie zostać u kochanej malagos -
Udało się Cymuniek ma super Opiekunów. Cymek z krzywym zgryzem wygląda, jakby cały czas sie śmiał, ale wcale nie jest mu do śmiechu :( Z taka urodą zostanie w schronie do końca swoich dni, jeśli mu nie pomożemy! Ale my mu pomożemy, bo jak nie my to kto?
mari23 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Patrząc na zdjęcia i czytając opis pani Kasi ja też się popłakałam. -
może mu w schronisku jakiś pan nieźle dokuczył i teraz piesio panów się boi, skąd ma wiedzieć, że ten akurat to dobry człowiek może z czasem przestanie się bać i dziabać....no chyba, że to z zazdrości o Kasię, bo te całuśne zdjęcia jednoznacznie wskazują, że bardzo Kasię kocha nasz Bonus
- 1565 replies
-
- 1
-