Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. jest wpłata dla Argo: 50,- Aldrumka (28.XII.) minus - 189,19 zł stan konta Argo dn. 28.12.2021r U progu Nowego 2022 Roku chciałabym podziękować Wam wszystkim - Argusiowym Aniołom DZIĘKUJĘ !!! Życzę Wam na kolejny rok i wiele następnych zdrowia i pogody ducha, niech dawane najsłabszym dobro powróci do Was po tysiąckroć !!!
  2. mam "problem" :) :) :) nie wiem, gdzie kończy się Lumi, a zaczyna Marcelek Cudowne wieści i cudowne fotki a Marcel, to jedyny przypadek, gdzie bezstresowe wychowanie jest usprawiedliwione
  3. Podpisuję się, zwłaszcza pod pierwszym zdaniem! Poproszę o nr konta, wiele to nie będzie, ale choć trochę wesprę maleństwo na starcie w lepsze życie :)
  4. niestety kubraczki, które mam są sporo mniejsze a szkoda, bo największy to ciepły polarek - kurteczka z futerkiem i kapturem, napy na brzuszku, niestety długość na grzbiecie od końca do szwu przy kapturze - 32 cm. Będąc ostatnio z Kajtusiem w średzkiej lecznicy dostałam prezenty w postaci suplementów, którym nie tak dawno skończyła się data ważności, można je podawać bez szkody dla piesków, ale do sprzedaży już się nie kwalifikują, więc dostały moje pieski....Cymuś też "mój", bo nasz mogę wysłać
  5. szczęśliwy, więc szalony :) w ogromnej części właśnie dzięki Tobie a było tak: to już 15 strona wątku, więc fotka z pierwszej niech będzie z serii: "znajdź 10 różnic"... i uciesz swoje serce jeszcze bardziej :)
  6. umaszczenie ma "groźne", wielu osobom tak się kojarzy :) W moim domu rodzinnym przez pomad 12 lat był pręgowany amstaff, łagodny, jak dziecko, poczciwy i dobroduszny (siostrzeniec kupił gdzieś na targu szczeniaka), na jego grzebiecie spały koty i malutkie pisklaki indycze, ludzie się go bali, na podwórko nikt nie wszedł. A on nawet nie szczekał, tylko stał i patrzył - "czy ten ktoś wreszcie mnie pomizia?"
  7. trudno w takiej pięknej, zimowej scenerii nie poczuć się młodo :) :) piękne fotki zimowego Franusia
  8. Ja też ciągle tu zaglądam, do Wrocławia mam "tylko" 45 km, więc Ponguś nie tylko blisko mojego serca jest i ciągle patrzę na szczęśliwe fotki z domku...
  9. Spora "bateria", nie wszystkie znam, każdy weterynarz ma swoje metody i "ulubione" leki, podobnie jak i "ludzcy" lekarze. Są tam i trzustkowe, i wątrobowe, i probiotyk, i przeciwgrzybicza Nystatyna. Jeżeli trzustka źle pracuje, kupki będą luźne i oby tylko luźne... Przez te wszystkie lata przekonałam się, że im mniejsza ingerencja w organizm staruszka, tym dłużej on sobie jakoś "w miarę" radzi, a włączenie intensywnego leczenia jakby "rozregulowuje" organizm i niestety szybko się "sypie". Ale ja nie miałam pieska z Cushingiem. Sama, choć nie młodziutka, ale jeszcze nie staruszka mam podobny "staruszkowy", zmęczony leczeniem organizm, od dzieciństwa choruję, ale jakoś wszystko "działa", mimo, że mizernie, takie "pochyłe drzewo" ze mnie... Nigdy nie zapomnę Charlisia[*], który przestał chodzić, dostawał Nivalin...trochę pomogło, ale na bardzo krótko....za to biedny przez ten Nivalin umarł na wątrobę, noszony przeze mnie do ostatniego dnia.... W tej "baterii" nie ma leków tak "ciężkich", jak ów Nivalin na szczęście. Dużo zdrowia Wam zyczę - pieskom i Ludziom
  10. Tego Kamusi na Nowy Rok życzymy....choć ona pewnie życzy sobie zostać u kochanej malagos
  11. Śliczne fotki :) psiaczki nie zmarzły na pewno w tych kubraczkach :)
  12. może mu w schronisku jakiś pan nieźle dokuczył i teraz piesio panów się boi, skąd ma wiedzieć, że ten akurat to dobry człowiek może z czasem przestanie się bać i dziabać....no chyba, że to z zazdrości o Kasię, bo te całuśne zdjęcia jednoznacznie wskazują, że bardzo Kasię kocha nasz Bonus
  13. nie da się...próbowałam guzy tylko są na głowie, "rozumu" nie przybywa :) sory za głupawkę, kardiolog mi dzisiaj Kubunia "uzdrowił", plus Edek opuści schronisko... niewiele trzeba i z radości głupawkę mam....żadna deska nie pomoże
  14. To już sobie daruj, już na wątku Winterka napisałam, że my tu wszystkie i bez desek "walnięte" jesteśmy zdaniem tych "normalnych" :)
  15. My tu wszystkie bez desek "walnięte" jesteśmy....tak przynajmniej o nas mówią ci "normalni"
  16. W nocy przez sen "Edek !" nie wołaj, bo naprawdę Cię wyrzuci podpisuję się pod tym !!!!! "zadeklarowana" jestem po uszy, ale zaraz też deski poszukam dyszkę daję "w ciemno" dla Edka
×
×
  • Create New...