Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. [quote name='Kenzo']Heh...ale tak naprawde na jakiej podstawie stwierdzono, że Miła nie nadaje się do Pani z Poznania?Jakieś szczegóły?[/QUOTE] nie było mnie trochę tutaj, ale z Małgosią z Poznania mam kontakt - z tego, co zrozumiałam, to Małgosia wizytująca jej tak wytłumaczyła... a ta z Poznania stara się to przyjąć, płacząc oczywiście, bo wrażliwa to bardzo osoba...
  2. [quote name='wieso'][IMG]http://picmirror.de/bild.php/48691_x57rn-kopie-2.jpg[/IMG] oj, tak, cudna !!!!!!!!!
  3. serce pęka.... ile jeszcze???? :-(:-(:-(:-(:-(:-(
  4. no niestety, okazało się, że "właściciel" wraca dopiero mocno po 21.00 i nie dało się dzisiaj małej zabrać (ostatni raz napisałam coś przed finałem - zapeszyłam - teraz będę pisać dopiero PO ADOPCJI ) oczywiście to się tylko odwlecze, ale domek czeka i transport też jutro jedzie... mam nadzieje, że się uda tym razem...
  5. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Z tych oczu emanuje dobro :) Jesteś śliczna Kenzo.A TZ baaardzo sympatyczny :D[/QUOTE] Tak, śliczna bardzo !!! a właściwie to jest za "małe" słowo... lepszego nie znam jednak... dobro i piękno - oto, co widzę na tym zdjęciu! ... oboje - super! troje, bo pies też!!! :)
  6. i już po wizycie w Poznaniu.... pani Małgosia porozmawiała z Małgosią.... ta druga wciąż płacze, ale zrozumiała tę pierwszą i wie, że nie będzie odpowiednim domkiem dla Miłej..... tego się obawiałam i tak czułam - delikatność i wrażliwość Małgosi jest ogromna, ale dobro psa jest dla niej najważniejsze, ona postara się z tym "oswoić"... i przestać płakać... myślę, że ostateczną decyzję podejmiecie po konsultacji z wizytującą, jednak z relacji Małgosi - tej z Poznania -wnioskuję, że ten domek odpada.... ...i żeby nikt nie czuł się źle - nie ma mowy o pretensjach, rozgoryczeniu czy podobnych "humorach" ! dobro Miłej - to się liczy, Małgosia to przyjęła, zrozumiała i spróbuje wytłumaczyć to swojemu sercu...
  7. [quote name='xmartix']dzwonię do CZerdy ale nie wiem jak ona ma na nazwisko!!!! ktoś ma kom do niej? wziąć ją mogę ale co dalej? bo dt nie mogę dać..[/QUOTE] dane czerdy i telefon mogę podać, ale chyba w tej akurat sprawie już nie trzeba... my dwie to już prawie dwuosobowa firma ratunkowa :) ...(no, trzy, bo jejszcze Jej Wspaniały TZ) sunia nie tylko będzie dzisiaj zabrana, ale też ma DS... 3 km ode mnie, uzgodniłam z nimi, że będę "doglądać" małej, no i sterylizacja oczywiście to rodzina z 2 dzieci, mieszkają na wsi, w 4-rodzinnym budynku z dużym podwórkiem
  8. [quote name='Agnieszka(Visenna)']No, mój Gustaw jest kastratem,więc z sikaniem mam luzy :) Na szczęście.Jak wychodziłam z nieżyjącym już niestety Pałkiem Ulvhedinn to myślałam, że mnie krew zaleje. Każdy kawałek trawki, wszystkie drzewka, krzaczki napotkane po drodze musiały być oznaczone.[/QUOTE] u mnie oprócz Hektorka i TZ :evil_lol:- wszyscy panowie po kastracji... przy moim zapsieniu to raczej konieczność była, no i łajdakowi Miskowi pewnie uratowałam przez to życie - jak tylko cieczkę wyczuł w okolicy - uciekał z domu i pogryziony potem zadzior mały wracał...:shake:
  9. jakby nie było gdzie jej umieścić, to i u mnie mogłaby trochę pobyć, ale pojechać po nią nie mogę... do niedzieli jestem "uziemiona" totalnie (praca) może ktoś mógłby przywieźć ją pociągiem (tylko u mnie już szóstka mieszka - psiaki łagodne, sunia nie wiem, jak do innych psów:)) ale z moimi psiakami raczej się dogada, bo one przyjazne do wszelkiego stworzenia, niejedno już "przygarnęły" zanim domek znalazło...
  10. Dziękuję, Kenzo !!! a oto ta, której pilnie trzeba pomóc: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/177499-Trzeba-zabraAE-SUNIE-od-tyrana-Natychmiast-10-miesieczna"]http://www.dogomania.pl/threads/1774...-10-miesieczna[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/243/172738e6ae96a810med.jpg[/IMG][/URL]
  11. oczka suni wyglądają na wystraszone... chyba trzeba jej szybko DT szukać... to skopiowane z GG: Wyjaśnię dokładnie jak to wygląda. > > > Kiedyś wynajmowałem pokój jednemu chłopakowi - Damianowi. > > > Bardzo fajny koleś, ale wyprowadził się już jakiś czas temu bo wyjeżdżał > > > za granicę. > > > Kontakt jednak został. > > > > > > Pewnego dnia otrzymuję wiadomość od niego na GG, że jego kolega znęca > > > się nad psem > > > i nie może na to patrzeć. Prosił rozpaczliwie aby znaleźć kogoś kto > > > mógłby wziąć psa. > > > Prosiłem go o adres do tego dupka, ale nie chciał podać bo to mimo > > > wszystko jego kolega > > > i nie chce mu robić kłopotów. > > > Z tego co mi mówił, chodzi tam i wyprowadza psa, ale nie zawsze ma na to > > > czas. > > > Jak dla mnie jakaś chora sytuacja, ale to prawda - wierzę mu że tego psa > > > trzeba stamtąd zabrać. > > > Powiedział mi że on weźmie tego psa i da temu kto będzie chciał wziąć. > > > > > > Oto jedna z rozmów na GG z Damianem: > > > > > > Ja (5-01-2010 18:00) > > > hej i co z psinką? > > > Damian (5-01-2010 18:01) > > > czesc > > > Ja (5-01-2010 18:02) > > > no napisz > > > Damian (5-01-2010 18:02) > > > no nic dalej sie tam meczy, ja juz nie mam czasu sie nia zajmowac, wiec > > > pewnie nie wychodzi na dwor bo jego caly dzien w chavcie nie ma i > > > pozniej dostaje w******* za to ze nalala albo cos, jescv jej koles daje > > > i pod innymi wzgledami dba o nia ale z tym pierwszym jest problem, po prostu > > > Damian (5-01-2010 18:02) > > > nie przemyslal koles tego ze nie ma czasu dla psa
  12. jak szanowne dogo pozwoli... :evil_lol: ................................................................ edycja- lipiec 2010- wklejam zdjęcia aktualne - po zabraniu z drugiego domu, w oczekiwaniu na transport do hoteliku [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/301/7b25412c113099bemed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/297/39c0af31eb6669d0med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/301/5914b1b0226d9384med.jpg[/IMG][/URL] i smutne pożegnanie w hoteliku: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/301/4825551766ca91fcmed.jpg[/IMG][/URL] :-(:-(:-(:-( _____________________________________________________ pomoc finansową dla Misi można kierować na konto: Stowarzyszenie Help Animals ul.Sienkiewicza 10A 55-320 Malczyce konto w BS Środa Śląska nr: 85 9589 0003 0007 2023 2000 0010 [URL="http://www.fotosik.pl"] [/URL]
  13. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Mari, moze pokazesz p.Małgosi jeszcze inne propozycje adopcyjne?[/QUOTE] Własnie dostałam informację o 10-miesięcznej suni bardzo xle traktowanej przez właściciela - już chce ją oddać nawet... sęk w tym, że ona spojrzała na fotkę... i zakochała się w Miłej... znam ją trochę (z naszej-klasy:)), jest wrażliwa bardzo, kocha zwierzęta, zwłaszcza psy, ma maleńkie mieszkanie, więc większy pies raczej odpada... dzisiaj dopiero przyznała się, że myślała o "moim" Charlim, ale ona jest sama, a pies stary, chory, ślepy, no i spory całkiem... najbardziej jednak obawia się, że finansowo nie podoła leczeniu go... dochody ma stałe, ale skromne, wiecie, jak płacą pielęgniarkom :) - odradziłam jej zdecydowanie... ...może zaproponować jej na DT (lub DS) jakieś starsze, spokojne maleństwo z pomocą finansową na ewentualne leczenie, badania itp. ale najpierw trzeba pomyśleć, co z Miłą...
  14. [quote name='wieso']sledze watek ( mam do jutra urlop i czas :evil_lol:) i z opisu widze ze mala, jezeli pojdzie gdziekolwiek musi byc dobrze wychowana. Tu przyznaje Kenzo racje....jezeli gdziekolwiek pojdzie, musi to byc dom taki sam w jakim sie obecnie znajduje...odpowiedzialny....a najlepiej jestem za Kenzo !!![/QUOTE] "wywołana" odpowiadam - Małgosia jest gotowa wziąć urlop, ale potem musi iść do pracy, to 8 godzin aż... mieszka sama, mieszkanie jest maleńkie, 17-metrowe tylko, a charakter Małgosi mojemu podobny - bardziej łagodny niż konsekwentny... Kenzo - podam Ci telefon do Małgosi - ona bardzo to wszystko przeżywa, z jednej strony bardzo chciałaby Miłą, zakochała się w niej od pierwszego wejrzenia, z drugiej - martwi się, czy podoła i będzie odpowiednią osobą dla niej (a to już skutek przesłanych jej skopiowanych informacji) tak sobie myślę, że chyba naprawdę najlepszym domkiem dla małej jest Kenzo...
  15. [quote name='xmartix']co znaczy że jest w dołku? tzn że nie może na dogo wejść i napisać w tytule- wątek do zamknięcia? bo tak się zamyka wątki, potem mod zlikwiduje go[/QUOTE] jeżeli lekarz psychiatra pisze, że " jest w dołku"... to ja bym nie liczyła na razie na tę osobę... pewnie to coś poważnego...
  16. [quote name='Kenzo']Mam nadzieje, ze przyszli wlasciciele to przeczytaja albo sie o tym dowiedza. Jeżeli komuś te nawyki nie przeszkadzaja, to spoko...ja w każdym razie pracuje nad sunia i ją szkole po swojemu. Spac na fotelu moze, ale w łóżku już nie a wskakuje na nie-ale konsekwentnie nie pozwalam!!i ona łapie coraz lepiej. Kurcze, i ludzie z Koła mogliby to przeczytać wszystko...ja nie chce za dwa dni telefonu, ze Miła chodzi po stole i oni jej nie chca!! Albo jej na to pozwola albo beda ja szkolic pod siebie, ja jak napisałam-tepie te nawyki,szkoleniem, jak tylko moge.[/QUOTE] skopiowałam i wysłałam do Poznania, natychmiast zadzwoniła zaniepokojona Małgosia.... czy może nie chcemy, żeby ona wzięła psinkę... wytłumaczyłam jej, że najważniejsze jest dla nas dobro psa, że psy mają nawyki, które trzeba albo zaakceptowac, albo długo eliminować.... ona tylko szczekania się boi, bo mieszka w bloku.... wiadomo - sąsiedzi... i nie ma stołu, tylko ławę w pokoju;) ustaliłyśmy, że wizyta przedadopcyjna będzie decydująca... powiedziała : "z cierpliwością i pokorą będę czekała".... to zdanie wycisnęło mi z oczu łzy, przez które piszę... a mamy niewielką 10-miesięczną sunię do oddania (chcą ludzie oddać, ale nie do schronu - nie znam szczegółów, czerda wie więcej) może przy tylu domkach dla jednej Miłej i druga się gdzieś "załapie"...
  17. na razie niestety tak, mam już dużo stałych deklaracji, o mini-schronisku w domu nie wspomnę... może któryś z "moich" psiaków znajdzie dom....
  18. Informacje Kenzo mogłabym skopiowac i przekazać Małgosi z Poznania... jeśli takie będzie Wasze "zalecenie", bo nie mam doswiadczenia takiego, jak Wy, kochane dziewczyny... w Poznaniu wizyta dopiero będzie, więc i podczas wizyty można opowiedzieć o suni, albo teraz juz przekazać - żeby był czas na przemyślenie... wizyta w Kole już była... a co do intencji DS z Poznania - to nie z litości! po prostu kobieta zobaczyła to zdjęcie... i pokochała sunię - nazwała to miłością od pierwszego wejrzenia... myślę, że wizyta przedadopcyjna sprawdzi całą resztę...
  19. [quote name='Monika z Katowic']Czyżby spotkanie księgowych? :) :) :)[/QUOTE] ... jest nas tu więcej... :) pozdrawiam księgowych... i naszego Staszka!
  20. miałam telefon od osoby, która wie, że zajmuję się adopcjami... chce psa, obojętnie jakiego... ma dzieci... pomyślałam o Apaczu albo Kazanie... ale to niezbyt odpowiedzialna osoba, więc chyba nie damy jej zadnego (pytałam kogoś, kto ich zna)
  21. [quote name='Kenzo']Pani z Poznania i Państwo z Koła maja pierszeństwo:)[/QUOTE] głosauję na panią z Poznania!!! i była pierwsza... Małgosia już pokochała malutką, ona ma bardzo wrażliwe serce!
  22. właśnie weszłam tu po to, żeby o wielkość Maxa zapytać... a tu odpowiedź już mam... no i panią, którą zapytam - to samotna kobieta, wdowa - chciała moją "tymczasowiczkę" Lusię, ale mała ma już domek, może Max sie "załapie"... tylko ona małego psiaka chyba chciala... spróbuję jednak...
  23. biedak Kazan coś nie ma szczęścia, nikt nie dzwoni, nikt nie pyta, nikt go nie chce... ... czerda zarezerwowała mu miejsce u Zuzi - od lutego... chyba przyszła pora na deklaracje dla Kazana - oby sie nie przydały, ale jednak trzeba i o tym pomysleć... czy ktos pomoże Kazanowi? my z czerdą oczywiście też będziemy wpłacać !
  24. dzwoniła Małgosia... placząc pytała, czy to nie za duży stres dla malutkiej suni, że najpierw śmierć pana, potem schronisko i rozdzielenie psiaków, a teraz sterylizacja... czy nic jej sie nie stanie... mówiłam, że bardzo wrazliwa...:cool3: uspokoiłam ją trochę, ale płakać pewnie jeszcze będzie, kochana Małgosia... a "wizycie przedadopcyjnej" polecam jej kolekcję Aniołów... pewnie nie da się nie zauważyć w malutkim mieszkaniu :) jak sobie przypomnę moją pierwszą (całkiem niedawno) wizytę na dogomanii... gdyby nie kikou, do dzisiaj pewnie bałabym się nawet komputer włączyć... tak było przez tydzień...:shake:
  25. ja dokładnie tak samo... :) widzę już nawet moją wpłatę odnotowaną, teraz zrobię zlecenie stałe, żebym przypadkiem nie zapomniała... no i bardzo się cieszę, że Uszatek lepiej ma w życiu i lepiej się czuje (czasem to nie leki są choremu potrzebne, ale trochę uczucia i ciepła)
×
×
  • Create New...