Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. [URL]http://www.oborniki-slaskie.pl/ogloszenia/dodaj.html[/URL] na tej stronie można dodawać ogłoszenia, to nowa strona i właśnie tam, gdzie Czarli teraz jest - Oborniki Śląskie na innym wątku widziałam wpis, że Laps już tam ma ogłoszenie, a nie znalazłam.... przekazuję link mądrzejszym ode mnie - nie mam doświadczenia w ogłoszeniach:oops:
  2. [quote name='Poker']wygląda na to ,że muszę wpłacić. Jak się wpłaca na kilka psiaków psiaków w różnych terminach, to się można pogubić.Przynajmniej ja , stara głuchawa i ślepawa.[/QUOTE] ja mam na to sposób-:cool3: zrobiłam zlecenia stałe na wszystkie moje pieski, a niemało ich jest... samo się płaci, bo na mojej pamięci to ja już wolę nie polegać....:shake::-(:evil_lol:
  3. ja zaglądam, ale nie mogę pomóc za bardzo, więc nic nie piszę.... smutno mi, że Rex wciąż nie ma domu, dodałam jego zdjęcie na n-k, dużo osób pisało komentarze, niestety ani jednego takiego, o jaki mi chodziło - ani jednego chętnego do adopcji....
  4. Laps ma w hoteliku przyjaciela - pięknego owczarka Czarliego, bardzo się polubili obaj [url]http://www.dogomania.pl/threads/178586-Stary-ON-CZARLI-CHORE-%C5%81APY-WYGRYZA-SI%C4%98-ZN%C3%93W-ZBIERAMY-NA-HOTE-CZARLI-STRACI%C5%81-DS-!/page52[/url]
  5. dobrze, że zajęte przez takiego biedaka - szkoda, żeby się miejsce "marnowało", u Misia jest nie najlepiej, ale nie tragicznie - raz dziennie jest odwiedzany i karmiony przez "właścicieli", biega luzem po ogrodzie, a i sąsiadki podkarmiają nocą.... szkoda mi go, bo samotny bardzo, może kiedy się te majątkowe sprawy rozwiążą to ktoś z nim zamieszka... jesli nie - spróbuję dotrzeć do tych ludzi jeszcze raz przez znajomą lekarkę (była tam kilka razy - nikogo nie zastała, oprócz psa oczywiście) jak tylko coś się ruszy - oczywiście dam znać, DZIĘKUJĘ !!!
  6. [quote name='gonia66']A moze Ty jednak kochana cioteczko, juz nie spotykaj nic "przypadkiem", bo niebawem pojdziesz mieszkac pod most:) LAtem fajnie..ale zima...to moze byc masakra;):D[/QUOTE] jak ostatnio zawiozłam do weta znalezionego na jezdni potrąconego kotka, to doktor do mnie mówi: pani to powinna już teraz z zamkniętymi oczami jeździć".... - no, jechałam tak właśnie i kotka potrąciłam - odpowiedziałam....:evil_lol: a wiesz, kto na fotce karmi swoją kolacją tę liczną gromadkę w kuchni? mój wściekły na ilość psów w domu TZ :crazyeye::evil_lol: one go wkoło otoczyły, ale nie dało się tego sfotografować w całości, a szkoda...
  7. [quote name='GoskaGoska']przepraszam ale napisze prosto z mostu cyt; [I]ona musi opuścić dom i nie może do małego mieszkania zabrać ogromnego podhalana- [/I]dla mnie totalna bzdura pies przed wszystkim przywiązuje się do człowieka a nie domu i to , ze go zostawia, bo idzie mieszkać do 15- 20m dla jego dobra to dla mnie głupota, albo wykręt tej kobiety, a co na spacery z nim nie może chodzić? Takie pitolenie trochę[/QUOTE] kobietę rodzina zmarłego męża wyrzuciła z domu, bo uważają, że im się wszystko należy, psa też nie chcą oddać, bo ich "własność" i im się należy, ich domu ma pilnować.... z nimi dyskutować się nie da - wiem, bo próbowałam...:angryy: ona zamieszkała u córki - małe mieszkanie i małe dziecko.... jednak to i tak nie usprawiedliwia faktu, że nie skontaktowała się ze mną, żeby Misia stamtąd w bezpieczne, lepsze miejsce zabrać...:shake: nie wiem, co robić, jak mu pomóc - SAMA, bez niej, to już teraz wiem....:-(
  8. [quote name='Borówka16']A czy ktoś kto umie pisać ładne ,wzruszające teksty mógłby napisać Czarliemu ? Ja mogę go ogłosić.[/QUOTE] nie jestem specjalistką od wyciskaczy łez, no i nie wiem za wiele o Czarlim, ale z braku "odzewu" napisałam coś takiego::oops: Piękny, duży, rasowy owczarek niemiecki – marzenie niejednego człowieka…. Dobry pan, kochający do końca, opiekun na dobre i złe dni – marzenie każdego psa…. Czarli ma tatuaż w uchu, kupiono go więc z hodowli, zapewne drogo, wydawałoby się, że marzenia spełniły się dla niego i jego pana…. …jednak dla psa 11 lat to dużo – zestarzał się, pojawiły się zdrowotne kłopoty z łapami, trafił więc na ulicę i do schroniska…. Cierpiał bardzo, opuszczony i smutny, rozchorował się…..ale po prawie roku znalazł się ktoś, kto obiecał mu miłość i opiekę, zabrał ze schroniska i dał nadzieję, pies odzyskał radość życia, spacery i zabawy z nowym panem przywróciły mu młodość….. Niestety, także i ten człowiek zawiódł cierpiące psie serce, oddał Czarliego tłumacząc swą decyzję zachowaniem psa, nawet nie spróbował pomóc…. Lęk separacyjny spowodowany tęsknotą, samotnością w schronisku sprawia, że Czarli nie potrafi zostać w domu i spokojnie czekać na powrót pana, szczeka, wyje, wygryza sobie łapę – ten stan jest winą CZŁOWIEKA – dlaczego karę ponosi PIES ? Ten stan MOŻNA zmienić, poprawić ! Dobry i cierpliwy człowiek oraz poczucie bezpieczeństwa – to jedyne lekarstwo na tę „chorobę”….. Porzucony po raz drugi Czarli przebywa w hotelu dla zwierząt, jest przyjazny,łagodny, jednak bardzo smutny…. Wciąż jest pięknym, dużym, rasowym owczarkiem, o jakim wielu marzy…. czy to, że ma 12 lat przekreśla jego szansę na szczęście u boku człowieka??? Szukamy dla Czarliego domu ze stałą obecnością człowieka, także inny pies byłby miłym dla niego towarzyszem…. Czy jest gdzieś dom dla tego cudownego psa? ________________________________________________ praw autorskich ;)nie zastrzegam, można zmieniać, skracać zależnie od ogłoszenia, dodawać lub wycinać co trzeba, byle tylko skutek był i domek dla Czarlisia na allegro teksty są zazwyczaj dłuższe, do gazety oczywiście króciutkie piękne teksty pisze marysia55, bjuta i jeszcze parę cioteczek, ja tylko taki....:oops:
  9. [quote name='zuziaM']Ach..... Gabcia posunela sie bardzo przez ten ostatni rok. Nie pisalam jeszcze, ze jej oczka juz bardzo zmetnialy .... biale sie juz prawie zrobily. Gabunia widzi, ale jak sie bliziutko podejdzie do niej. Ze sluchem tez juz duzo gorzej. Kiedys od razu reagowala, jak tylko sie do niej zblizalo, teraz czasem krzycze do niej, a nie reaguje. Kupilam chusteczki nasaczone aloesem i lawenda i czyszcze uszka psiakom. Gami zupelnie nic przy sobie nie daje zrobic. Rzuca sie jak ryba w sieci od razu. Ale musze chocby na sile. Najgorzej, ze ona pod siebie robi juz , bo nie ma sily sie podnosic ( jak juz wstanie, to wtedy tupta przed siebie ). I mam problem z jej umyciem. Okropnie tego nie lubi i strasznie sie rzuca.[/QUOTE] u mnie od roku jest staruszek Charlie i mam z nim podobne problemy przy pielęgnacji (jest długowłosy), myślę, że to lęk pieska nie widzącego - nie wie, co się za chwilę stanie i boi się, nie widzi dobrze i każdy dotyk odbiera ze strachem - Charlisio jest w tochę lepszej kondycji niż Gabi, ale ma chore serduszko (straszny problem jest z podawaniem mu Vetmedinu) a dla Gabi ten ostatni rok to spokój i szczęście u Twojego boku - szkoda, że tak pogarsza się jej stan...
  10. [quote name='Bjuta']Dziękujemy Czerdzie :loveu:za 50 na czerwiec i Małgosi z Brzegu Dolnego:loveu: za 20 na czerwiec i lipiec (Małgosiu - b. przepraszam, dopiero doklejając w tym miesiącu Twoje wpłaty zauważyłam, że Cię przeoczyłam w maju...:oops:) Masz więc spokój do lipca ;)[/QUOTE] Małgosia z Brzegu Dolnego to moja znajoma z n-k, boi się zalogować na dogo... :)
  11. jeszcze inny Czarli złamał mi serce....spotkalam go przypadkiem.... http://www.dogomania.pl/threads/178586-Stary-ON-CZARLI-CHORE-%C5%81APY-WYGRYZA-SI%C4%98-ZN%C3%93W-ZBIERAMY-NA-HOTE-CZARLI-STRACI%C5%81-DS-!
  12. gromadka wesoła liczy już.... 7 piesków, no i kot trójłapek (widać go na fotce) gdyby Charliś był dziewczynką - zrobiłabym mu kucyki przy uszach - ma tak długie włoski za uszami, wogóle jest długowłosy, kruczoczarny (z wyjątkiem "przedniego zakończenia" czyli siwej mordeczki), tłuścioch zjada swoja porcję i wyjada maluchom jeszcze :) tak myślałam, że nowy post Cię przestraszy,Goniu kochana, muszę chyba pisać częściej, ale skoro Charlie pomocy nie potrzebuje - częściej zaglądam do innych, jednak i tu czasem trzeba wszystkim przekazać dobre wieści od dziadzia Charliego a co do straszenia..... ile razy przerażona podbiegam do niego, kiedy śpi.... on taki czarny, że nie widać, jak oddycha.... zawał to mnie chyba czeka, nie jego....
  13. mogę jednorazowo wpłacić 20 zł - tak na "pierwsze wydatki", deklaracji stałych mam już tak dużo, że nie podołam kolejnej.... tyle tych nieszczęść psich.... serce pęka...:-( Bruno śliczny, mam nadzieję, że domek szybko znajdzie... proszę o nr konta na PW - zrobię przelew
  14. Charlisio miewa się dobrze, choć chodzi troszkę "sztywno" i w upały leży cały dzień w najchłodniejszym miejscu domu... ale w zimniejsze dni to biega z młodszymi nawet.... one 5 kółek wokół domu, on jedno w tym czasie, ale "biegiem":evil_lol: właśnie mija rok, jak u mnie zamieszkał.....:loveu: a oto wczorajszy widok w kuchni - pan domu szykuje sobie kolację.... :shake:nie pojadł za wiele z takimi "wspólnikami":evil_lol::evil_lol::evil_lol: nie wszystkich tu widać - po lewej za TZ jest jeszcze jeden rudzielec - Misiek :cool3:
  15. od pani Axelka dostałam na naszej-klasie pozdrowienia dla Kasi i taką wiadomość: ____________________________________ witam serdecznie przesyłam coś o axelku sandruni samancie i martusi właśnie ukończyli edukację dla psiaków axelek otrzymal gratulacje od debi pani dyrektor proszę przesłać pani kasi jaki nasz axelek zdolny i pilny, zdał maturę ________________________________________ no, dziadeczek nasz na starość jeszcze maturzystą został!:evil_lol: wspaniałą panią ma nasz Axelek!!!! miał naprawdę szczęście! a ten pan, który wtedy zrezygnował z adopcji Axelka jest bardzo poważnie chory, więc dobrze się stało, że go nie wziął.... psiak straciłby pana i znów szukał domu....
  16. [quote name='madcat1981']OK, mari23:) Może właśnie dobrze by było coś zmienić w tytule (czy kwocie:)), by system nie potraktował tego jak zlecenia. Swoją drogą, jeżeli to rzeczywiście tak działa, to masz bardzo mądry bank, chroni Cię przed dodatkowymi wydatkami :lol:;)[/QUOTE] ponieważ w tabelce wciąż kropki czerwone u mnie widzę, wyjaśniam dokładnie: III, IV, V, VI - po 15 zł to są deklaracje stałe, a w czerwcu druga wpłata 20 zł - to na leczenie (według mądrej rady zmieniłam kwotę, żeby nie była taka sama, jak zlecenie stałe i jest już widzę tam, gdzie trzeba :)) Gabusi życzę zdrowia i sił, lato (upały) to trudny czas dla staruszków, mój chory na serce Charlie też w gorące dni leży tylko dzień cały....
  17. [quote name='cyranka']Kochani, nie mogę pojąć dlaczego rozdziela się długoletnich przyjaciół, jak to miało miejsce w przypadku Cykorka ? To tak samo jakby rozdzielać rodzeństwo z domu dziecka - jedno i drugie jest niemoralne! A może ta osoba , która zabrała ze schroniska towarzyszkę Cykorka , mogłaby zdobyć się na szlachetny uczynek i zabrać też jego ? Wiem, że jestem za bardzo marzycielska ale tylko taki cud miałby prawdziwe dobre zakończenie cierpienia jakie odczuwa Cykorek ! Proszę , odpowiedzcie mi , czy nie ma takiej możliwości ? Może ta osoba , u której przebywa suczka Tina / dawna towarzyszka Cykorka/ wzięłaby go za uzbierane deklaracje na hotelik ? Cykorek byłby szczęśliwy ! Warto spróbować mimo, że to jest trudne do załatwienia. Wielka szkoda, że pozwolono na rozdzielenie Cykorka z Tiną - tak nie powinno się robić ! :([/QUOTE] znam przypadek rozdzielenia rodzeństwa..... a kto by sie psem przejmował - w schronisku to rutyna (nie w każdym oczywiście) ale Tina umarła, więc Cykorek został sam... a może do kikou.... u niej staruszki mają raj za życia
  18. [quote name='asiulek-85']Czy ktokolwiek wie jak się ma Czarli? Nic nie wiadomo???[/QUOTE] Czarli ma się dobrze, biega razem z innymi psami po ogrodzie, nawet adoruje starą sunię z objawami ruji :) :) Jesli chodzi o łapę - zagoiła mu się i było już ok, ale od dwóch dni to niejsce jest mokre (pies liże, może nawet zaczyna gryźć) jemu pilnie potrzebny jest domek, ale taki ze stałym kontaktem z człowiekiem, najlepiej (tak myślę) - ktoś nie pracujący, lubiący spacery i zabawy z psem.... te wiadomości to od doktora Stefana, ja widziałam Czarliego tylko 4 czerwca, ale ciagle o nim myślę i pytam różnych ludzi..... chciałabym tam pojechać w najbliższych dniach - mam nadzieję, że się uda....
  19. [quote name='kikou']matko.... "zabiłyście" mnie tą fotką drugiej brody... chyba teraz przez następne dwa lata ze wstydu nie zaloguję sie na dogo:oops::oops::oops:[/QUOTE] jakiej "drugiej brody"?:loveu: jedna Twoja, a druga Kapslika, tak?:cool3::lol:
  20. [quote name='Monika z Katowic']Oj! Oj! Misio ma taki łobuzerski wyraz pyszczka. :):)[/QUOTE] Misie chyba tak mają.... też mam jednego Misia - i też starszy, łobuziak, ale kochany... a Kapslik.... nic dziwnego, że pokochał kikou - wszyscy tak mają, że Kasię kochają.... i pieski, i ludzie.....
  21. [url]http://nk.pl/profile/25521947/gallery/album/2/210[/url] może chociaż tak pomogę....
  22. [quote name='zuziaM']Pisze tu, bo swego czasu tak duzo chetnych bylo na te malutkie [B]dobrocinskie cziłki[/B]. A teraz w schronisku w Dluzynie kolo Zgorzelca jest taka kruszynka. Moze ktos sie ulituje ???? lp 390 - mały, rudy, długi włos, zbyt przerażony, aby podejść[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/110849-Schronisko-Dłużyna-Górna-pod-Zgorzelcem-wątek-ogólny-psy-na-1-2-3-4-stronie/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] starszy pan, drobinka straszna [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9d0bc335c1cf5724.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/336/9d0bc335c1cf5724med.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] udało mi się znaleźć wątek schronu i już wszystko wiem - to sunia w wieku około 16 lat - ma już domek w Niemczech u osoby dobrze znanej wolontariuszkom - a więc wspaniała wiadomość i dlatego się nią dzielę
  23. [quote name='magda z.']On trafił do znajomej osoby, zostanie tam dożywotnio - to w ogóle suczka jest, Mariola mi mówiła, ze ma 16 lat.[/QUOTE] to wspaniale, że tak się udało malutkiej! najstarszy z moich biedaków - Charlie (z wrocławskiego schronu) też ma tyle latek - chory na serce, ale ma się dobrze... najbardziej mi żal właśnie staruszków - nie napiszę, co myślę i czego życzę tym, którzy oddają czy wyrzucają stare psy - gdybym napisała.... oj....:angryy::mad::angryy::mad::angryy::mad:.............
  24. [quote name='kasia310']nie ma go, pojechał do Niemiec.[/QUOTE] chciałam pomóc maleństwu, cieszę się, że ma domek... ja nie dlatego pytałam, żeby mi brakowało psiaków (takie malizny rude mam 3, no i jeszcze 4 większe, kota bez łapki nie licząc :cool3: - wszystko przygarnięte i albo stare, albo chore - ale każde bez wyjątku - :loveu:ukochane!!!!)
  25. [quote name='zuziaM']Czy ten maluszek jeszcze jest ???? [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9d0bc335c1cf5724.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/336/9d0bc335c1cf5724med.jpg[/IMG][/URL] Bo napisala[I] mari23[/I]: nie brak u mnie takich właśnie maluchów, ale..... jak nie ma chętnych, wezmę chociaż na tymczas,(bezpłatny, bezterminowy) wciąż mam przed oczami "sunię nr 12" z Dobrocina czy jakiś transport, choćby do Legnicy da się zorganizować... nie mogę jeździć na dalsze trasy... Tu na watku napisala : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179244-Zdążyć-na-czas...!-Pseudoschronisko-Umieralnia-w-Dobrocinie!-Ponad-100psów-czeka..!?p=14901996#post14901996[/URL][/QUOTE] czy ten maluszek jeszcze jest?
×
×
  • Create New...