-
Posts
4990 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by a.piurek
-
[quote name='filodendron']Pytanie wzięło się stąd, że ubezpieczyciel - na okoliczność renegocjacji sumy, jaka wynikała z tabelki - oczekiwał faktur za leczenie aby udokumentować, że suma z ubezpieczenia nie pokryła kosztów leczenia. Teoretycznie te same faktury mogłyby być podstawą dla sądu dla określenia wysokości roszczenia i - jak rozumiem - nie ma przeszkód prawnych, aby traktować to całkiem odrębnie.[/quote] Jest dokładnie tak jak napisałaś w ostatnim zdaniu. Jedna tylko uwaga - Ubezpieczyciel nie prosi o faktury cytuję: [B]na okoliczność renegocjacji sumy, jaka wynikała z tabelki - oczekiwał faktur za leczenie aby udokumentować, że suma z ubezpieczenia nie pokryła kosztów leczenia.[/B] Prosi o nie by rzetelnie określić u poszkodowanego wielkość poniesionych strat finansowych jak i wielkość odszkodowania (uszczerbku na zdrowiu). Zwróć uwagę na fakt że można się leczyć w ramach ZUS i nie zamyka nam to drogi do odszkodowania, ani go nie ogranicza. Ubezpieczyciel pyta o f-ry dlatego, że coraz częściej wypłata odszkodowania z NNW nie jest na podstawie komisji lekarskiej (dotyczy to szkód drobnych) tylko na podstawie dokumentacji medycznej oraz udokumentowanych fakturami poniesionych wydatków. Ponad to faktury są dokumentami potwierdzającymi fakt poniesionych przez nas kosztów związanych ze szkodą.
-
[quote name='filodendron']A'propos ubezpieczeń, ale innych, miałabym pytanie do prawników/znawców tematu. Załóżmy, że osoba pogryziona jest ubezpieczona od nieszczęśliwych wypadków i polisa obejmuje także pogryzienie przez psa, to jak się ma suma wypłaconego odszkodowania przez ubezpieczyciela do sumy zasądzonej przez sąd? Czy koszty leczenia i inne (np. te nieszczęsne spodnie) są pokrywane przez właściciel psa niezależnie od sumy ubezpieczenia, czy tylko wtedy, gdy przekroczą kwotę wyliczoną przez ubezpieczyciela?[/quote] Ubezpieczenie Następstw Nieszczęśliwych Wypadków zwanych pospolicie NNW to jedno z niewielu ubezpieczeń, które można mieć nawet w kilku Towarzystwach Ubezpieczeń i w gdy dojdzie do jakiegoś wypadku odszkodowanie dostajemy z "każdej polisy". Sprawca, bez względu na to czy mamy ubezpieczenie NNW czy też nie jest jest zobowiązany do zadośćuczynienia w takim samym stopniu (takiej samej wielkości wyrażonej w złotych) . Dzieje się tak dlatego, że polisę NNW opłacamy sobie sami, więc w wypłata odszkodowania w żaden sposób nie ogranicza naszych praw związanych ze złożeniem roszczenia oraz z przyjęciem zadośćuczynienia od sprawcy. Sąd do naszego prywatnego ubezpieczenia nie ma nic, niestety życie czasem to weryfikuje. Chociaż jak wcześniej napisałam są to dwie odrębne rzeczy i sprawy, to bardzo rzadko, (ale jednak) zdarza się że sąd obniża roszczenie poszkodowanego, który odtrzymał wypłatę odszkodowania z NNW, a sprawca jest osobą bardzo ubogą. (Słyszałam tylko o jednej takiej sprawie) Najkrócej jedno z drugim nie ma nic wspólnego i obydwie te rzeczy są od siebie zupełnie niezależne. Mam nadzieję że pomogłam. Poza tym uprzejmie prosze o przeczytanie całego wątku, ponieważ pisałam wcześniej co to jest [B]odszkodowanie[/B] a czym jest [B]zadośćuczynienie[/B]. Są to dwie różne sprawy, choć dotyczą tego samego zdarzenia - w tym przypadku pogryzienia przez psa. A o istnieniu obydwu powinniśmy pamiętać gdy nasz pies kogoś pogryzie.
-
[quote=gameta;13078981 A lista jest ważna i potrzebna :)[/quote] O tym jak ważna i potrzebna jest ta wiedza wiem najlepiej, dlatego poruszyłam ten temat.
-
Oki, listę zamieszczę jak dostanę zgodę moda, bo powinni ją znać wszyscy posiadacze psów.Jeżeli u Ciebie jest tak ładna pogoda jak u mnie, to propozycja spaceru jest nadal aktualna, powiem więcej mogę Tobie tylko pozazdrościć takiej możliwości, bo ja niestety jeszcze przez jakiś czas będę w pracy. Niestety ubezpieczyciele kierują się tylko własnymi zasadami, więc prawo zwyczajowe braku obowiązku kagańca nie dotyczy ubezpieczenia. Ale Ty możesz spać spokojnie, Twój Ubezpieczyciel nie ma wyłączenia odpowiedzialności w tej materii.
-
[quote name='Iwona77']moj pies czasem w zabawie kielkami podrapie, musze uwazac by mnie ktos nie zaskarzyl:evil_lol: jezeli bedzie wyrok trzeba sie odwolywac, jak sie ja powluczy po sądach to sie jej odechce. Z doświadczenia wiem, że każde odwołanie obniża kwote, wygrywa sie na czasie itd. podwyzszyc nie moga natomiast, chyba ze ona sie odwola, dlatego trzeba ja ubiec;-) Powodzenia życze[/quote] Ile Ty masz lat? 12? Jeżeli tu weszłaś, bo się nudzisz, to może znajdź sobie ciekawsze zajęcie niż wkurzanie bliźnich. Poza tym podobno z doświadczenia wiesz:"[B]jezeli bedzie wyrok trzeba sie odwolywac, jak sie ja powluczy po sądach to sie jej odechce. Z doświadczenia wiem, że każde odwołanie obniża kwote"[/B] Nawet nie pytam skąd to doświadczenie, bo czytając Twoje wpisy trudno zgadnąć źródło. Poza tym radzę wizytę u prawnika - powie Ci coś zgoła innego. Wiesz, dla mnie zadziwiające jest to, że człowiek (jak sama piszesz z doświadczeniem) może pisać takie posty i podsuwać kolejne "radosne" pomysły. Jednak tym co mnie poraża jest Twoja zawziętość oraz język jakim się posługujesz. To co proponujesz od początku do końca jest nieuczciwe!!! Chyba, że jest to dla Ciebie rozrywką albo jakąś "karmą", to ewentualnie jestem w stanie zrozumieć. Jednak chyba czas Tobie podziękować i pożegnać Cię. Od od tej chwili wszelkie Twoje wpisy będę ignorować.
-
Wiedźmo dasz polatać???? Taka miotła.... A tak serio jak pokonam zapalenie oskrzeli (oby ono mnie nie pokonało) to oczywiście będzie nowa porcja fotek.
-
Iwona77, może nim napiszesz następny post pomyśl:diabloti: Czytając go "zjechała mi szczęka" Zapytam wprost i tylko raz: skąd bierzesz takie pomysły? Przecież to jest żenada od początku do końca i chyba Ci się zapomniało, że sieć już od dawna nie zapewnia anonimowości. Gdybym była poszkodowaną, poszłabym z Tobą do sądu.
-
Argosek mix jagdteriera w nowym domku w Krakowie. Bajko dziękujemy!
a.piurek replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Będziemy mooocno trzymać kciuki i czekać na jakieś info -
Nie tylko G..... wiem tylko o 4 TU, które tego nie wymagają.
-
[quote name='puli']Warunki znam, o szczegóły dopytywałam przed podpisaniem umowy. (Szczególnie o kaganiec w kontekście przepisów lokalnych) A jeden z punktów "mojej" umowy brzmi: [I]Ochroną ubezpieczeniową objęte są także szkody wyrządzone w wyniku rażącego niedbalstwa ubezpieczonego. [/I][/quote] Pozwolę sobie zacytować wstęp do ubezpieczeń (dotyczy OC): [B][FONT="]Warunkiem przyjęcia odpowiedzialności przez ubezpieczycieli, wszystkich, niezależnie od tego, czy jest stosowny zapis w ogólnych warunkach ubezpieczeń czy też nie, jest aby pies posiadał stosowne szczepienia, wyprowadzany był poza mieszkanie w kagańcu i na smyczy.[/FONT] [/B] Dlatego nie zapytam o Towarzystwo Ubezpieczeń, jednak gdybym je znała potwierdziłabym Twój spokój, albo być może zdziwiłabym Cię. Niestety klauzula rażącego niedbalstwa w ubezpieczeniach wcale nie musi odnosić się do psa bez kagańca:diabloti: Poproszę moda o pozwolenie wypisania Towarzystw ubezpieczeniowych (nie wiem czy wolno mi) w których ochrony za psa bez kagańca na 100% nie ma!
-
Puli, nigdy nie miałam maleńkiego psa, więc nie mam wiedzy co do kagańców (dlatego mogę w tym błądzić), wiem natomiast jak to wygląda od strony ubezpieczeń. Dlatego nie zarzucaj mi nieprawdy tylko sprawdź tak zwane Ogólne Warunki Ubezpieczenia OC ze zwróceniem uwagi na rozdział wyłączenia.tego co napisałam jestem pewna, to moja praca! (Na priva jakby co udzielę szczegółowych informacji, które konkretnie Towarzystwa mają takie obwarowania) Niby nie ma obowiązku kagańca w prawie polskim, ale jeżeli chodzi o odpowiedzialnośc w ubezpieczeniu OC obowiązek generalnie jest. Prawo polskie jest w tej kwestii bardzo ubogie i; żeby nie było gołosłownie cytuję: "Posiadanie psa wiąże się z poważnymi obowiązkami jakie nakłada prawo na właściciela czworonoga. Smycz i kaganiec posiada niemal każdy właściciel psa. Ale kiedy ich obowiązkowo używać większość właścicieli już nie. Nic dziwnego, bowiem w Polsce nie ma jednolitych przepisów nakazujących prowadzenia psa na smyczy i w kagańcu. Obecna regulacja – skąpa i w wielu miejscach niepełna – sprowadza się do dwóch aktów prawnych powszechnie obowiązujących: - ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt - ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń Jednak ani Ustawa o ochronie zwierząt ani Kodeks Wykroczeń nie precyzuje, w jakim stopniu musimy kontrolować swojego psa udając się z nim w miejsca ogólnie dostępne. Brak jest jednoznacznego przepisu nakładającego na właściciela obowiązek wyprowadzania na smyczy czy w kagańcu. Nie oznacz to jednak, że właściciel może wypuścić swojego czworonoga jak mu się tylko podoba. Obowiązek szczególnej ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia nakłada bowiem na właściciela art. 77 kodeksu wykroczeń: Art. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany. Wykroczenia tego może dopuścić się każdy, kto trzyma psa – nie tylko właściciel (Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 29 kwietnia 2003 r. III KK 26/2003). Przez trzymanie psa należy rozumieć natomiast zarówno jego chów jak i typowy spacer. [B]Dla przyjęcia odpowiedzialności za to wykroczenie obojętne pozostaje czy posiadacz psa nie zachował należytej ostrożności z winy umyślnej czy nieumyślnej.[/B] Zwykła ostrożność obejmuje przeciętne środki ostrożności związane z trzymaniem danego zwierzęcia, przy czym będą one zróżnicowane w zależności od gatunku zwierzęcia i przede wszystkim od stopnia niebezpieczeństwa, jakie zwierzę może stwarzać. Dlatego też wyraźny obowiązek wyprowadzania psa na smyczy lub w kagańcu częściej znajdziemy w stosownej uchwale Rady Miasta, w którym mieszkamy. Nakazy co do sposobu trzymania psa na smyczy lub w kagańcu może ponadto wynikać z regulaminów wewnętrznych przewoźników (dotyczy to np. większości komunikacji miejskich i zbiorowych), obiektów sportowych czy centrów handlowych. Regulamin taki może przewidywać własną sankcję finansową za nieprzestrzeganie jego postanowień , ale wykluczone jest, aby na podstawie takiego regulaminu karać posiadacza psa mandatem karnym czy grzywną"
-
suuuper...
-
Argosek mix jagdteriera w nowym domku w Krakowie. Bajko dziękujemy!
a.piurek replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Ja mam proszę o priv bajka na inetrewencji zgubiła fon -
Pies bez względu na to jakie to miasto, jaka rasa i jaka wielkość winien być w miejscu publicznym w kagańcu, chyba że za jego brakiem przemawiaja jakieś ważne przesłanki, lub jest to po prostu niemożliwe ( np. chyba nie ma kagańców dla chihuahua[SIZE=2] lub innych ras miniaturowych poniżej 5 kg).[/SIZE] Powiem więcej, większość Towarzystw Ubezpieczeniowych w ubezpieczeniu od odpowiedzialności cywilnej ma obwarowanie wyłączenia odpowiedzialności za psa, jeżeli ten nie jest w kagańcu. (To znaczy że nie ma odpowiedzialności i sprawca płaci z własnej kieszeni) I prawo tzw. miejskie nie będzie w takiej sytuacji miało zastosowania. Kolejny raz proszę wszystkich: przestańcie poszkodowaną nazywać naciągaczką i oszustką. Wielokrotnie o tym pisałam, Pani dopomina się tylko o to co jej gwarantuje Kodeks Cywilny. I bez względu na to co o tym myślimy Pani ma prawo do dwóch rzeczy: odszkodowania i zadośćuczynienia. Więc może przestańmy ją obrażać, bo Dorobella odpowiadała za psa i pies ugryzł. Pisałam też wcześniej, że próba obrony polegająca na powoływaniu się na art78KW jest tu nieporozumieniem i żeby tego inaczej nie nazwać jest "radosna", ponieważ w żaden sposób nie można udowodnić że przekładanie reklamówki, choćby gwałtowne jest celowym i świadomym straszeniem psa. Co robić kiedy mój pies ugryzie napiszę (wszystko krok po kroku) kiedy skończy się ta sprawa i opadną emocje. Bo chwilami mi ręce opadają. Podobną instrukcję napiszę, co zrobić kiedy mnie cudzy pies ugryzie, bo ludzie nie dzielą się na dogomaniaków (przyzwoitych) i resztę. Dlatego warto też wiedzieć jak się zachować w sytuacji kiedy to nas pogryzie jakiś pies. I juz na koniec jeszcze jedna prośba: rady typu oszukuj, znajdź fałszywych świadków byle byś uwolnił sie od odpowiedzialności są naprawdę nie na miejscu, więcej nie dodam, bo musiałabym obrazić autora tego postu.
-
Kleks anioł nie pies W DT DO 20 GRUDNIA. MA DOM
a.piurek replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Kleksiku trzymam kciuki -
Ja obejrzałam, więc to chyba jednak wymagania techniczne stanowią przeszkodę
-
Kleks anioł nie pies W DT DO 20 GRUDNIA. MA DOM
a.piurek replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
No dobra jestem, stała deklaracja na razie 20zł, tylko prosze osobę prowadząca o przypominanie ( bo powoli nie ogarniam) -
Czyżbyś Kochana Wiedźmo była z nami u weta i z ukrycia zrobiła to zdjęcie Emiśkowi??? Okrutnik jesteś:loveu:
-
Witam, Emisiowi rzeczywiście się odrobinkę przytyło, takie maleńkie drobne pięć kilogramów:evil_lol: (Bajko Ty to masz wzrok) Jak pisałam wcześniej Emiś jest ogromniastym przytulaskiem. Potrafi wstać w środku nocy i przyjść poprzytulać się, choćby przez chwilę. Niestesty, od Kici nabrał "radosnej" maniery i jak biegnie na dwór to szczeka już w domu. Nadal też zdarza mu się przynieść z kuchni, albo z dworu w zębach miskę z wodą. No i u weta w drzwiach wejściowych strzela osiołka (mam wrażenie że zapiera się w nich nawet ogonem:diabloti:), a kiedy stamtąd wychodzimy to można by nam zmierzyć czas. Sierść na łapce w tym najbardziej chorym miejscu na razie nie odrasta, ale patrząc na to jak biega, można by pomyśleć, że z łapkami nigdy nic złego się nie działo. Serdeczne pozdrowienia dla ukochanego weta Emisia i Lunki-Cziki. Postaram się w najbliższym czasie porobić i powrzucać nowe zdjęcia psiaków. Zaniedbanie w tej materii wynikło z faktu, że dopadła mnie ostatnio jakaś wredna grypa. Cudowne było to, że psy nie wiedziały co zrobić z tej radości, że Pani jest cały czas w domku, po prostu " chorowaliśmy w łóżeczku całą trójką";)
-
Katowany,powieszony na trzepaku szczeniak zostaje w swoim domu.
a.piurek replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
:placz::placz::placz::placz::placz: -
Po prostu cudowne wieści