Jump to content
Dogomania

Lottie

Members
  • Posts

    447
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lottie

  1. [quote name='Lotty']Badanie genetyczne to nie jest żadne szukanie dziury w całym. To,że jakiś pies jest jak napisałaś " na oko"czyli fenotypowo zdrowy nie oznacza,że nie może być nosicielem jakiejś wady lub choroby. Jej Wysokość Genetyka to bardzo kapryśna dama.[/QUOTE] No dokładnie! Przecież psy dzielą się na clear - czyste, carrier - nosiciele i affected - chore. I w BC robi się krycia carrier x clear (nigdy carrier x carrier), ale tylko pod warunkiem że w rodowodach obu rodziców nie było chorych i prawie wcale nie było nosicieli danej choroby. Wtedy czysty x nosiciel jest dopuszczalne, ale trzeba się liczyć z tym że któeś ze szczeniąt też może być carrier.... I nic po nim nie będzie widać, że jest nosicielem np. CEA, jego oczy będą zdrowe, ale jego dzieci, jeśli został skojarzony nieprawidłowo - już nie. Jeśli chodzi o kolory u BC też jest duży rygor w dobieraniu par (ze względu występujące u BC maści merle, a jak wiadomo gen niosący tą maść jest letalny), ale o tym to już nie będę sie rozpisywać :P.
  2. [quote name='Lotty']Cena pekińczyka z dobrej hodowli w Polsce kształtuje się w granicach 1500-2000 zł. W początkujących hodowlach lub takich, które mają mniej utytułowane osobniki nawet 800-1000. Koszt zakupu jest wyższy jeżeli rodzice malucha są bardzo utytułowani albo zostali do Polski importowani. Właśnie te dwa ostatnie czynniki windują cenę szczenięcia a nie żadne badania, niestety.[/QUOTE] No to muszę powiedzieć że dość drogo to wypada jak na psa bez badań. W borderach cena za szczenie to 2000-2500zł, a w hodowlach któe dopiero zaczynają to ok. 1800zł. A psy są przebadane na wiele schorzeń. Także rzeczywiście nieciekawie w tych pekińczykach :-( [quote name='pa-ttti']w sumie nie ma się co dziwić...ja sama kupując szczenię też spojrzałabym PRZEDE WSZYSTKIM na jego pochodzenie, osiągnięcia rodziców, niż na badania... badania to by był taki fajny dodatek... tutaj mówię Wam prawdę, jakie jest moje zdanie. mam kilkanaście psiaków w domu, jakbym wszystkim miała zrobić badania to musiałabym wziąść spory kredyt chyba. na oko mogę stwierdzić który z moich psów ma np wypadającą rzepkę. powiem szczerze chciałam takie badanie zrobić chociaż części psów(wtedy bardziej wiarygodnie to wygląda, słowa "moje szczenięta są zdrowe" poparte są jakimś dokumentem) ale niestety problem jest też w tym, że nie znalazłam miejsca w Polsce gdzie takie badania robią, i wystawiają na to certyfikat. a certfikat musiałabym mieć.[/QUOTE] Ja hodowcą nie jestem i pochodzenie pod względem eksterieru niezbyt mnie interesowało (właściwie to całkowicie mnie nie obchodziło), kupiłam psa z myślą o amatorskim sporcie, więc patrzyłam głównie pod kątem badań no i maści, szczerze przyznam ;). A hodowcy borderów wszystkie badania robią w Czechach czy Niemczech, słyszałam też że ktoś to robił też w USA. Oczywiście oni tylko wysyłają próbki krwi czy czegoś innego do tych labolatorii. Nie pamiętam teraz jak te labolatoria się nazywają dokładnie (Laboclin czy jakoś takoś), ale jak chcesz mogę spróbować się dowiedzieć. Dodam że z tego co wiem to najtaniej robi labo w Czechach. Wg mnie warto badać psy. Tu chodzi o ich dobro. I o dobro szczeniąt które powołuje się na świat a potem przekazuje nowym właścicielom. U nas w borderach jest kilka dość dużych hodowli, gdzie mają po kilkanaście psów i wszystkie są przebadane na tą podstawę czyli CEA, PRA, KAT, CL, TNS no i bezdyskusyjnie HD. I chyba nie ma takiej hodowli (oprócz Mode Gniazdo) która odważyłaby się kojarzyć psy niezbadane (tzn. przebadane ale tylko tyle ile wymaga ZK). Nie wiem czy ktokolwiek by od nich szczenięta kupił, no chyba że totalni laicy nie mający pojęcia o borderach (główni nabywcy szczeniąt z Modre Gniazdo). A wy sobie niewyobrażacie jak borderowe środowisko potrafi się skłócić i osądzić od czci i wiary hodowcę który w miocie miał chore na coś szczenię. A były takie przypadki, oj były. I choć pies jest teraz multi championem (z tego co kojarzę był też na Cruft's), jest pięknej budowy, ślicznego koloru, wspaniałego charakteru i wspaniałej puszystej, lśniącej szaty (a nawet ma uprawnienia reproduktora), to jego właścicielka nie daje nim kryć żadnej suki, aby nie dopuścić do powiększenia się liczby szczeniąt narażonych na tę chorobę na którą akurat chorował jej pies (jednak po wystawach go ciągała wszędzie, bardzo je lubią). Takie jest w borderach podejście do sprawy zdrowia (jeśli ktoś jest oczywiście etycznym hodowcą, a w borderach no to prawie wszyscy). Oczywiście o charakterze chyba nie muszę pisać. Są mioty typowo sportowe, gdzie psy mają dość trudne charaktery a takie szczenięta trafiają tylko do doświadczonych właścicieli w sportach kynologicznych (sama na początku, jak jeszcze nie znałam się za bardzo na borderach to chciałam właśnie jednego BC z takiego sportowego miotu, ale hodowca odmówił sprzedaży kiedy się dowiedział że w kwestii borderów i sportów jestem początkująca). No i są mioty wystawe (ale psy też mają zacięcie do pracy). Szkoda że nie wszystkie rasy mogą się cieszyć takim nastawieniem hodowców. Ja siedząc w BC nie miałam pojęcia że w niektóych rasach jest aż tak tragicznie oprócz nagłośnonej sprawy z ON-kami i labladorami...
  3. To może ja się dopiszę. Na spacerze zaczepiły mnie dwie kobitki, tak ok 35-40 lat. Podeszły bo mam szczeniaka więc wszyscy chętnie go głaskają itd i mówi jedna do drugiej: - Ooo taki śliczny, ma niebieskie oczy, to jest pewnie husky. - No tak, husky ale na pewno bez rodowodu bo te z niebieskimi oczyma to są niepoprawnie wyglądające, u nich nie dupuszcza się tego koloru oczu. - Achaa, no to co że bez rodowodu i tak jest śliczny. Inna sytuacja. Idę na spacerze, po raz kolejny ktoś mnie zaczepił i pyta co to za rasa, taki ładny itd. Ja na to że to border collie. A gość na to "to chyba pani kupiła w jakiejś niespawdzonej, słabej hodowli bo one są przecież czarno białe, ten pani to jest źle wybarwiony." Innym razem idzie gość z czarnym terierem rosyjskim. Zaczepia mnie, głaszcze psa, pyta co to za rasa, ja odpowiadam że border collie, a on "aaa, no tak border collie, ale to on się musi jeszcze dobrze wybarwić żeby czarnego dostać. Do którego miesiąca one się porządnie wybarwiają?" A tak wygląda mój źle wybarwiony husky bez rodowodu o niebieskich oczach: [IMG]http://i52.tinypic.com/2db1iis.jpg[/IMG]
  4. No fakt, zrobienie tych wszystkich badań o których pisałam (nie wiem jakie potrzebują rasy ozdobne) to koszt ok. 1000-1500zł (z czego niektóre wypadałoby powtórzyć co roku lub dwa, i co większość hodowców robi, są to np. CEA, PRA, KAT). A to się chyba przekłada na cenę szczeniąt potem. Właściwie to ile kosztuje przeciętnie taki szczeniak pekińczyka, yorka, mopsa itd?
  5. Bardzo to przykre o czym tu piszecie. Nie miałam pojęcia że w niektórych rasach jest aż tak źle... Zwłaszcza to na temat piesków do towarzystwa mnie przeraziło :-(. Sama ostatnio na spacerze z własnym psem spotkałam pekińczyka i pierwszy raz w życiu mogłam takiego pieska pogłaskać itd. Mały puszysty piesek wydawał takie dźwięki że nie wiedziałam czy na mnie warczy, czy się dusi, czy płuca mu źle pracują :crazyeye:. Pytam właściciela co mu jest, a on to mnie że to charakterystyczna cecha tej rasy :-(. Dodam że szokuje mnie to wszystko zwłaszcza dlatego że w mojej rasie robi się bardzo dużo badań psom, choć z tego co kojarze to nakaz od ZK jest tylko badanie oczu. Chodzi mi border collie, gdzie praktycznie wszyscy badają na CEA, TNS, PRA, KAT, HD, ED, DNA, CL i niektórzy jeszcze robią badania na coś takiego jak glucoma czy OCD. Dodatkowo jest dość duża dyscyplina w kojarzeniu par. Wielkim tropicielem rodowodów to nie jestem ale od czasu jak szukałam psa dla siebie, przewertowałam sporo miotów i jeśli już ktoś kojarzy psa "carrier" obojętnie z jaką chorobą to tylko i wyłącznie z "clear". Miotów po jakimkolwiek psie "affected" nie spotkałam, ale nie upieram się że takich nie było bo aż tak głęboko się nie wgłębiałam. I choć borderowe środowisko jest podzielone i skłócone to jednak wszyscy bardzo przestrzegają "dobra rasy" pod względem użytkowym. Nawet psy w typie "show" są tak samo badane jak workingi (zresztą bardzo często są wykorzystywane w sporcie tak jak i workingi). Może tak jest dlatego, że ta rasa przeznaczona jest do sportu i pasterstwa, co wymaga sporo od psa dobrego zdrowia i kondycji. Oczywiście zdarzają się psy chore, jest kilka z OCD czy małą dysplazją ale to jest bardzo niewielki procent borderów (może 1-2%?) - mówię tu o Polsce bo nie wiem jak jest w innych krajach. Nie mówię tu o borderkach z hodowli Modre Gniazdo gdzie chyba w każdym lub prawie każdym miocie są psy z ciężką dysplazją (w zasadzie jest to pseudohodowla, mają mioty papierowe i bezpapierowe i jako jedyni z borderowych hodowli ogłaszają psy na Allegro). Dodam jeszcze że byłam w szoku jak dowiedziałam się że w niektórych rasach (np. molosach) są psy z dysplazją C i jeszcze hodowcy się cieszą że jest to tylko C, a nie D czy E, i że taki pies czy suka są normalnie rozmnażane. W borderach jak jest HD-B to już wszyscy bardzo podejrzliwie patrzą jeśli ktoś zrobi miot z psami HD-A x HD-B. A osoby szukające psa wyłącznie do sportu czy pasterstwa to nawet nie poświęciłyby uwagi takiemu miotowi, oni szukają wyłącznie par z HD-A1... Dlatego nie miałam pojęcia że w niektórych rasach jest tak tragicznie. Czarne teriery rosyjskie są przepiękne i to co o nich tu przeczytałam wprawiło mnie niemal w płacz :-(. Nie rozumiem tylko dlaczego ZK jest tak pobłażliwy w aspekcie badań. Teraz do mnie dotarło że nie we wszystkich rasach tak bardzo, wręcz nadgorliwie dba się o rozmnażanie zdrowych psów. Wydawało mi się że hodowle od pseudohodowli różnią się przede wszystkim tym że robią psom badania, a to że te psy mają rodowody to jest oczywista oczywistość i mniej jednak ważna niż te badania. Na borderowym forum jak kogoś staramy się uświadomić jaka jest różnica między hodowlą a pseudohodowlą to mówimy głównie o tych badaniach, a "udokumentowane pochodzenie" czyli ten rodowód schodzi na dalszy plan zestawiony z ważnością badań... Podsumowując mój przydługi post (który mam nadzieję ktokolwiek przeczyta z uczestników dyskusji :P), to chciałam was trochę pocieszyć że jednak istnieją też hodowcy którym zależy przede wszystkim na "dobru rasy" a nie na medalach z wystaw. Jednak to o czym piszecie, o samowolce w rozmnażaniu innych ras psów napawa mnie przerażeniem i rzeczywiście może być w przyszłości tak że pseudohodowle od hodowli będą różniły się tylko tym że psy rasowe będą miały owy papierek... :-(
  6. To może ja coś napiszę ale nie wiem czy mądrego ;). Wg mnie to powinien być pies z grupy I FCI. No bo tam znajdziesz i psa w tej wielkości jakiej szukasz i z krótszą sierścią. Czytając twój opis wpadł mi do głowy owczarek szkocki collie ale krótkowłosy. Bo border czy to krókowłosy czy nie to dla twojej suczki mógłby być zbyt zwariowany (wiem bo sama mam szczenie BC). Natomiast z tego co wiem to owczarki szkockie mają żywiołowy, ale łagodny i przyjazny temperament no i nie nakręcają się tak łatwo jak bordery. A jeśli nie chcesz psa długowłosego to odmiana collie smooth jak najbardziej mi tu pasuje. Fajne są też pudle, no ale pielęgnacja sierści i chyba w twoim przypadku to odpadają pod tym względem. Ja bym stawiała ogółem na I grupę i tam się rozglądała. Jeśli chodzi o pieski w typie szpica i pierwotnym, no to może i mają naturalny wygląd i nie wszystkie mają trudną sierść w pielęgnacji no ale jak patrzysz pod względem sportów i współpracy z człowiekiem to odpadają. A w pierwszej grupie znajdziesz rasy odpowiadające twoim kryteriom. Powodzenia w poszukiwaniach :-).
  7. Lottie

    POZNAŃ 2010 r

    Hej czy ktoś zna program pokazów na wystawie? Chodzi mi o pokazy posłuszeństwa, agility i inne które organizują co roku przy okazji wystaw. I jeszcze jedno pytanie. Pamiętam że w zeszłym roku były stoiska z akcsoriami dla psów. Czy ktos się orientuje czy w razie czego będzie tam można kupić karmę Bosch Puppy, bo w żadnym sklepie nie mogę dostać a w internetowych każą czekać co najmniej półtora tygodnia (a mnie się kończy i muszę mieć nową paczkę do końca tygodnia).
  8. Lottie

    POZNAŃ 2010 r

    No to super!
  9. Wow kelpik świetny, wygląda trochę jak doberman o postawionych uszach a trochę jak pies faraona o czekoladowym umaszczeniu, genialne ma imię i uszka oczywiście też :loveu:
  10. Nie mogę tego pojąć że nawet policja nic nie pomogła................... O CO TU CHODZI??????????
  11. Super fotki, najlepsze "Haker na dziko" :D
  12. Lottie

    POZNAŃ 2010 r

    Kara dzięki za radę. Nie zabiorę go ale ciężko będzie się z nim rozstać na pół dnia :loveu:
  13. Lottie

    POZNAŃ 2010 r

    [quote name='Magda81']a czy te pawilony są z sobą jakoś połączone ? Czy jak bedę chciała przejść na inny ring muszę wychodzić na dwór ?[/QUOTE] Zależy, niektóre są połączone a niektóre nie i trzeba wyjść na dwór aby przejść (na szczęście są blisko siebie).
  14. Lottie

    POZNAŃ 2010 r

    [quote name='KaRa_']A w jakim wieku szczeniaczek? bo nie radzę iść na pewno z szczeniakiem tylko po jednym szczepieniu bo niestety dużo psów i nie zawsze właściciele odpowiedzialni. JA w zeszłym roku widziałam wymiociny na wystawie z robakami.... A można wejść poprzez zgłoszenie czyjeś[/QUOTE] No własnie jakoś za późno obczaiłam że ta wystawa jest w pierwszy weekand listopada (a nie drugi, tak jak myslałam) czyli mój będzie dzień po drugim szczepieniu i tak zaczęłam się zastanawiać czy jest sens go zabierać. Ale że na wystawie mógłby się czymś zarazić to bym się nie spodziewała, myślałam że wystawcy nie dbają jedynie o stan sierści... :/ A na jakiej to zasadzie np. mój pies (niezgłoszony) mógły wejść na czyjeś zgłoszenie?
  15. Lottie

    POZNAŃ 2010 r

    [quote name='marabit']Wie ktoś możne czy w Poznaniu wpuszczają na teren wystawy niezgłoszone psy?[/QUOTE] W zeszłym roku sama byłam świadkiem jak jakaś pani chciała wejść z niezgłoszonym psem na wystawę i bramkarze nie chcieli jej wpuścić ale potem ich chyba jakoś ubłagała (nie pamiętam dokładnie bo właśnie odchodziłam od bramek). Przyznam że sama bym chciała wejść z moim szczeniakiem na wystawę w ramach socjalu.. może ktoś ma jakiś pomysł jak to zrobić? ;)
  16. Te zdjęcia to chyba fotomontaż...
  17. Czyli sunia nie zmarła na nosówkę! Na pewno była gryziona przez psy, ale czy psy z boksu poturbowałyby ją tak bardzo że miałaby tyle połamanych żeber i krwiaków????
  18. A co się dzieje w tej chwili w wschornisku, czy ktoś wie? Czy psy dostały chociaż świeżej wody i coś do jedzenia? Czy chore pieski zostały oddzielone, czy szczenne suczki i szczeniaki są już bezpieczne? Przepraszam że pytam jeśli gdzieś wcześniej była o tym mowa i proszę wedy o cytat , bo się trochę pogubiłam w tym wątku.
  19. Ale słodzizny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Takie aniołki pewnie już wszystkie zaklepane ;) Naprawdę super, a to chyba jedyny miot dalmatków w tym roku :razz:
  20. Widziałam reportaż w Faktach. Szkoda że wywalili go na prawie sam koniec. Ale ogólnie fajny :-) Za to w Uwadze zaowiadają coś o lesbijkach a nie o schronisków w Kielcach... ??
  21. [quote name='kahoona']telewizje już wiedzą[/QUOTE] A wiadomo czy będą jakieś reportaże i kiedy?
  22. Podpisałam petycję. A czy ktoś może zawiadomić wielkie telewizje takie jak TVN lub Polsat? Myślę że się zainteresują, wystarczy im posłać maila ze zdjęciami! Gratuluję akcji , mam nadzieję że teraz będzie już tylko lepiej. Dajcie znać jak można pomóc wam lub psiakom.
  23. Witam chciałabym odświeżyć temat :-) Zastanawiam się nad psim przedszkolem w Poznaniu i znalazłam dwie ciekawe oferty... w szkole "Cywil" i "Wesoła Łapka". Z tego co widzę na stronie to obie szkoły opierają się na metodach pozytywnych. Czy ktoś może mi poradzić którą ofertę wybrać ?? Zależy mi na tym żeby socjalizować psiaka, uczyć go podstawowych komend i żeby mógł poprzebywać z rówieśnikami. Bardzo mi zależy na poradach to niepierwszy mój pies ale pierwszy szczeniak....
  24. [quote name='gusia1972'] to mi extra wyszło :D [IMG]http://lh4.ggpht.com/_gDB-3keAuZo/TJ9_2eGjLKI/AAAAAAABI_o/8zMWrW1EkJE/DSC_9180.jpg[/IMG] [/QUOTE] No rzeczywiście genialne :lol: W ogóle zdjęcia berdetki świetne, taka_kupa_kłaków_chaosu ;) super :evil_lol: a co do kursu powiem tyle - szkoda że Warszawa! Ja co prawda cały czas czekam na przyjazd szczeniaczka i udziału bym nie wzięła w tym kusie na pewno, ale tak na przyszłość mówię - szkoda że Warszawa :placz:
  25. A z tymi psiakami i kociakami co się dzieje jak np. zamykacie sklep na noc lub jak są święta i KC jest nieczynne? Ja też uważam że jak na zoologa to Zoo Natura (przynajmniej to w KC) zapewnia dobre warunki ale móię tu o gryzoniach bo na nich troszkę się znam. Co prawda wg mnie mają za mało świeżych warzyw i słyszałam kiedyś jak ktoś z pracowników tłumaczył klientom że im wystarczy tylko garść siana dziennie, ale tak poza tym w porónaniu do zoologów osiedlowych to na pewno jest lepiej :-) Tylko jakoś tak tych królików stłoczonych i psów mi żal. Na ptakach i rybach się nie znam zupełnie więc nie wypowiadam się. A tak na marginesie może mnie kojarzycie, ja zawsze dużo czasu spędzam w działach dla gryzoni jak już odwiedzam Zoo Natura ;)
×
×
  • Create New...