-
Posts
447 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lottie
-
No nie wiem, wg mnie sierść bordera jest naprawdę superowa - mięciutka i długa a do tego nei wymaga tyle pielęgnacji co np. sierść bobtaila czy innego długowłosego psa. Ja z moim borderem jak narazie problemów nie mamy - wszystko co mu się czepi ogona czy portek, to zazwyczaj wykrusza się zaraz po wyschnięciu :-). A ty Kara choć na spacerek zamiast na dogomanii siedzieć ;) Evl no to przyznam że się nie spodziewałam że wybierzesz wilczaka, myślałam że będzie to coś bardziej owczarkowatego :-). Moi znajomi mają wilczaka ale niestety nie robi nic oprócz stróżowania posesji wiec jest dość zapasiony i szczekliwy (dlatego nie mam o nich dobrego wyobrażenia, bo innego przedstawiciela tej rasy nie znam).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dzięki wszystim za porady :-) zaopatrzyłąm się już w oliwkę bambino i wazelinkę na łapki. Przyznam że trochę kule nam się robią nawet w miejscach gdzie była oliwka, ale już nie tak dużo i nie takie duże :-) A za dwa tygodnie jedziemy w góy gdzie śniegu jeszcze wiecej niż w Poznaniu więc tym bardziej wszystko się przyda :-)
-
Mniaga to wspaniałe co czytam, bo kiedyś ktoś mi powiedział że hodowcy grzywek są wybitnie nastawieni na eksterier i potrafią zrobić miot np. merle x merle itd. Wydaje mi się że z moich postów wywnioskowałaś że jak hodowca ma przebadane psy, to daje to już 100% pewności że szczeniaki będą zdrowe. Ja tego nigdzie nie napisałam i doskonale zdaję sobie sprawę że nawet jeśli mój szczeniak jest po przebadanych na większość borderowych przypadłości rodzicach, to zawsze może zachorować na coś czego w rasie nie bada się zbyt często, lub wcale. I uważam, że np. zwolennicy akcji R=R grubo naciągają prawdę, kiedy próbują kogoś przekonać że "pies z rodowodem ma przebadanych rodziców i charakteryzuje się większą zdrowotnością niż kundelek, masz pewność że twój będzie zdrowy bla bla bla". Bo to jest zwyczajnie nieprawda i już teraz można w necie poczytać wpisy osób które dały się przekonać, zrezygnowały z kupna psa nierasowego, zapłaciło grubą kasę za psa z hodowli z rodowodem i co? I są zawiedzeni, czują się oszukani przez propagatorów akcji R=R, bo ich szczeniak jest ociążony jakąś tam chorobą genetyczną! Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć że pseudohodowle są cacy a hodwle be. Po prostu trzeba podejść ze zdrowym rozsądkiem do psa rasowego z rodowodem. Ja po prostu uważam że hodwca powinien badać swoje psy i kryć tylko przebadanymi reproduktorami (przebadanymi na choroby które dla danej rasy są szczególnie częste - dodaję dla ścisłości, żeby znowu ktoś nie wysnuł tezy że uważam iż trzeba badać na wszystko co się da, nawet jeśli choroba nie ma szans wystąpić w danej rasie). A czytam tutaj że hodowcy np. takich pekińczyków zupełnie się tym nie przejmują. I o to mi chodzi! Żeby i takich ignorantów przekonać, namówić jakoś albo nawet zmusić do badań psów. A najgorsze jest to że ZK jako instytucja kynologiczna w ogóle tego nie kontroluje (a to ona powinna się przede wszystkim tym zająć). W każdej rasie są jakieś choroby które ją obciążają - jedne rasy mają tych chorób więcej, inne mniej. Ale dlaczego tylko niektóre rasy mają nakaz badań??? To wg mnie jest głupie, bo nie istnieje rasa, która jest 1000% zdrowa i nie obciążona żadną przypadłością genetyczną!
-
[quote name='nykea']Lottie, jestes w tej uprzywilejowanej sytuacji, ze Twoja rasa (przynajmniej w Polsce) jest [U]jeszcze[/U] rasa uzytkowa, i wiekszosc ludzi posiadajacych bordery cos z nimi robi. A przeciez chory pies sie nie sprawdzi ani na torze agility, ani na fly-ball ani w zadnym innym sporcie. W innych rasach nie ma tego motywu. Jezeli hodowca chce zdobyc prestiz wystarczy ze jego "dzieci" beda dobrze wygladac na wystawie. A to czy pies widzi, czy po paru latach bedzie mial ciezka dysplazje... To juz na ringu nie widac wiec nie jest priorytetem. Smutne ale prawdziwe. Zycze borderom jak najdluzszego zachowania statusu rasy uzytkowej.[/QUOTE] Fakt, masz dużo racji. Miłośnicy rasy często poruszają ten problem aby nie iść w tą stronę w którą poszły np. szkockie collie, bo one też służyły do tego samoego co bordery, a w tej chwili są za borderami daleko w tyle jeśli chodzi o użytkowość. A co tak zepsuło kolaki? Właśnie w dużej mierze wystawy i hodowcy podąrzający za trendami i chęcią krycia czempionek czemipionami itd. Pisałam już że na wystawach preferowany jest cięższy i bardziej ofutrzony typ bordera. To oburza miłośników rasy, którzy nie szczędzą niemiłych słów pod adresem sędziów (nie wszystkich, bo są wyjątki), którzy po prostu psują rasę. Ofutrzony border niczym collie i z cięższą kością wysiadłby bardzo szybko na pastwisku na przykład. Ale sędziów to nie obchodzi - ma być puszysty i grubokościsty. Teraz zakładając że część hodowców będzie chciała hodować na eksterier i pójdzie w stronę lansowaną przez sędziów, to ze zwinnych, szybkich i zwrotnych borderów może powstać coś na kształt berneńczyka z grubym kośćcem i kupią futra. I to się nie nazywa wg mnie udoskonalenie rasy, a psucie jej. Ale hodowca będzie miał się czym pochwalić "mam szczeniaczki po championach, inter championach" itd... W naszym borderowym środowisku największym zainteresowaniem cieszą się mioty z mocnym akcentem sportowym. Te typowo show-owe są mniej oblegane przez oczekujących na szczeniaki i ogółem mniej komentowane. Wielu hodowców na swoich stronach internetowych w planowanych miotach nawet nie pisze że pies czy suka ma tam jakiś tytuł wystawowy (choć go ma naprawdę) tylko wyniki z zawodów. Jeśli chodzi o miniaturki i wszelkie psy, które w obecnych czasach są jedynie członkami rodziny i nie wykorzystuje się ich w żaden sposób, to hodowcy TYM BARDZIEJ powinni zadbać o zdrowie. Bo hodowcy ras użytkowych muszą to robić. Bodera nikt by nie kupił po nieprzebadanych rodzicach , więc chcąc nie chcąc wszyscy porządni hodowcy badają swoje psy hodowlane. Ale w ozdóbkach nie ma takiego nacisku na zdrowie któe jest wymagane do jakichś tam konkurencji. Więc to właśnie hodowcy czy kluby ras powinni zadbać o dobro i przyszłość rasy. Lotty pisze że w pekinkach czy innych pieskach z IX grupy jest tak tragicznie. To znak że hodowcy naprawdę mają albo małą wiedzę hodowlaną albo zależy im tylko na zarobieniu kasy (im więcej czempionów w rodowodzie, tym więcej kasy mogą zawołać za szczenie i jeszcze będą to uzasadniać że dlatego tak drogo, bo musieli wyjeździć tyle wystaw aby rodowód szczeniaka był taki wspaniały... Guzik prawda!!! Myślicie że jak ktoś objeżdża z borderem wszystkie zawody i to nie tylko w naszym kraju, ale za granicą też, to doliczy ich koszt do kosztów szczeniaka??? "Bo musiałem tyle zapłacić za szkolenia i wyjazdy na zawody, żeby moja suka miała tyle tytułów sportowych - i to dlatego szczeniaki są droższe"... W naszej rasie nic takiego nie ma miejsca... Nikt nie wymyśla takich farmazonów tłumacząc cenę szczenięcia.)
-
No właśnie ale dlaczego w niektórych rasach nie ma w ogóle obowiązkowych badań? Np w mojej rasie (border collie) nie ma obowiązku badać niczego. A wszyscy to robią. Uważam że na oczy czy HD należałoby nałożyć obowiązek zbadania ich u każdego psa hodowlanego. Mi chodziło dokładnie o to, żeby przebadać psa hodowlanego na najbardziej popularne choroby w obrębie danej rasy. U borderów nie ma obowiązku badać nic, a hodowcy badają psy minimum na oczy (CEA, PRA, KAT) i HD (wielu robi też ED)... CL i TNS są zazwyczaj odziedziczane po rodzicach i dziadkach, więc nie muszą być tak często badane (ponieważ dzięki wykluczeniu psów obciążonymi tymi chorobami większość lini BC są wolne od tych schorzeń). Nie mówię że trzeba bordera zbadać na to, na co moze zachorować CTR itd. Starczą te najbardziej prawdopodobne choroby. U nas nie trzeba badać nic, a hodowcy wydają te 1500zł na badania suki czy repa, żeby mieć czyste sumienie i z pełną odpowiedzialnością powołać kolejne pokolenia na świat. Wg mnie, jeśli ktoś kupuje rodowodowego psa, po nieprzebadanych rodzicach za 2000zł czy nawet za 1500zł, to tak jakby płacił prawie za sam papier... (prawie, no bo rodowód daje jeszcze pewność wyglądu i określonych cech charakteru).
-
[quote name='Martens']Inna sprawa, że gdyby robić badania genetyczne na wszystkie choroby, nawet rzadkie w danej rasie, szczeniaki musiałyby kosztować chyba z 30 tys. zł, żeby hodowca nie poszedł z torbami pod most, o zarobku nie mówiąc. W mojej rasie koszt badań genetycznych (nieobowiązkowych zresztą) na dwie typowe dla rasy choroby to jak dobrze pamiętam ok. 600 zł. Badania samego psa, nie jego genów, to jednak mniejsze koszty i tu wymagania powinny być o wiele większe niż są obecnie.[/QUOTE] W mojej rasie koszt badań które robi się obojgu rodzicom (a badania nie są obowiązkowe wcale) wynosi ok. 1500zł... Niektóre z badań (zwłaszcza na oczy) powtarza się co roku, lub co kilka lat, no ale jakoś szczeniaki nie kosztują 30 000zł... Niektóre z badań wykonuje się tylko raz w życiu psa, niektóre się powtarza ale nawet hodowcy mający po kilkanaście psów w hodowli robią je wszystkim sukom i wszystkim reproduktorom. Ci co mają po kilka psów w hodowli robią też badania na te rzadsze przypadłości (OCD czy glucoma). Czyli się da. Bo w mojej rasie, ludziom naprawdę bardzo zależy na zdrowiu rasy (na eksterierze też, ale wydaje mi się że zdrowie jest wciąż przedkładane nad wygląd - przynajmniej w większości przypadków). Kolory to też sprawa drugorzędna. Najważniejsze jest przeznaczenie szczeniąt (czyli czy miot jest np. pod agility, czy pod frisbee, czy pod obi, czy pod pasienie) i zdrowie. Dopiero potem eksterier, kolory itd. Póki nie weszłam w ten temat naprawdę żyłam w przekonaniu że tak jest w każdej rasie i niektóre informacje które tu napisano po prostu wprawiły mnie w osłupienie. A przypomnę że hodowanie na eksterier zniszczyło wiele użytkowych ras, takich jak szelciaki czy collie. Także w swoich postach chciałabym po prostu jakoś wypromować ideę hodowania "dla dobra rasy" a nie dla eksterieru i krycia czampionki czampionem..... (z resztą w mojej rasie na wystawach sędziowie niestety preferują coraz cięższy i bardziej ofutrzony typ psa, który na pastwisku czy torze agility nie sprawdziłby się tak dobrze, jak lżejszy przedstawiciel tej samej rasy. To już jest dowód na to, że sędziowie i hodowla na eksterier może popsuć rasę).
-
Ja w ogóle nie rozumiem jak ktoś kto jest hodowcą i sprzedaje szczeniaki za grubą kasę, może rozmnażać nieprzebadane psy. To jest tylko chęć zarobku a nie wydania na świat szczeniąt będącymi dobrymi przedstawicielami rasy. O udoskonaleniu rasy nie wspominając. Dziwi mnie też że ZK nie wydaje nakazów badania na niektóre rasy, albo wydaje na jakieś podstawowe choroby. A jest ich przecież dużo.... Nawet jeśli pies nie jest nosicielem jakiejś tam choroby bardzo często występującej u danej rasy, może być nosicielem innej, ale rzadszej choroby...
-
Evel a jaką w końcu rasę wybrałaś? :-) Oczywiście są osoby które biorą trudą rasę na swojego pierwszego psa. I na forum borderowym jest trochę takich... wielu z nich żałuje że zdecydowało się na BC, kilku jest bardzo zadowolonych. Także wszystko zależy od psa i człowieka. Ja mówię z własnego doświadczenia. BC to niepierwszy mój pies, czytałam sporo książek, internetu, słuchałam "psich znajomych", hodowczyni i wszelkich osób dzielących się swoją wiedzą. Wydawało mi się że będzie super. Szczeniak nie był najbardziej szalony z miotu, był dość spokojny i zrównoważony na tle braci. Rodzice też "z tych nie świrniętych". A wyszło tak, że jest super ale wcale niekoniecznie tak, jak sobie wyobrażałam... mamy parę problemów wychowawczych nad którymi pracujemy, mamy też swoje małe sukcesy, a także bardzo mało wolnego czasu i dużo zaangażowania w opiekę nad zwierzakiem. Nie wyobrażam sobie siebie planującej kupno bordera, jako osoba która nigdy nie miała psa... Jeśli nie zależy ci na sporcie, a na dobrej zabawie z psem, może to być wyżeł czy seter jak najbardziej. Są wytrzymałe, więc do bikejoringu w sam raz no i rzucaniem piłeczki zdecydowanie się zadowolą (a jeśli chodzi o bordery - niekoniecznie samo rzucanie piłki im wystarczy, choc też lubią aprotować). Frisbee też może łapać każdy pies, u mnie na osiedlu jest dziewczyna co rzuca frisbee właśnie springer spanielowi. Pies po prostu aportuje dysk, ale nic poza tym. Jednak z tego co czytam na temat twoich "preferencji" to jednak idealnie pasuje mi jakiś owczarek. A z tych aktywnych, ale mniej wymagających jeśli chodzi o wychowanie i nadających sie w miarę na pierwszego psa, to widzę collie rough lub collie smooth ewentualnie jak ktoś nie chce się przejmować długim włosem. Może byćteż sheltie, ale one są małe, a pisałaś o psie średnim lub dużym. Generalnie jak będziesz się jednak zastanawiać na poważnie nad borderem to zapraszam na borderowe forum. Tam o wiele bardziej doświadczeni i mądrzejsi niż ja odpowiedzą na wszelkie pytania i wątpliwości :-).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A to bedzie twój pierwszy pies? No to rzeczywiście border (choć do opisu pasuje idealnie) nie będzie dobrym psem dla początkującego właściciela. Pytanie jest czy poważnie myślisz o tym agility i frisbee? Czy chcesz uczestniczyć w zawodach, seminariach? Bo jak tak zupełnie amatorsko, to frisbee może łapać każdy pies, no ale agility to już wyższa szkoła jazdy. W miastach jest dość dużo borderów, myślę że więcej nawet niż na wsiach, tych pracujących przy owcach. Ja np. mieszkam w wieżowcu i mam bordera ;). Jeśli chodzi o pielęgnację sierści to nie ma chyba prostszej długowłosej rasy niż border czy aussie. Mój (jak jeszcze nie było sniegu) przychodził czarny i mokry od błota ze spaceru, dosłownie sierść zmieniała mu kolor z tego brudu, ale przed wejsciem do mieszkania wystarczyło go przetrzeć dokłądniej szmatką, a to co zostało w sierści - po jej wyschnięciu opada, wykrusza się i pies wygląda jakby przed chwilą był kąpany, sierść ma miękko i puszystą :-). Łatwiejszym będzie na pewno szkocki collie (łatwiejszym w prowadzeniu oczywiście, ale w pielęgnacji trochę trudniejszy), ale jest mniej wytrzymały niż border. Dla niektórych to zaleta bo nie mogą sobie poradzić z niezmordowanym bc, który po długim spacerze z wszelkimi atrakcjami w domu nadal chce się bawić. A psy myśliwskie, zwłaszcza wyżły ogółem fajnie się szkolą, można je nauczyć wiele. Ale pomimo wielu zalet i dobrych chęci przy owczarkach zaganiających (a zwłaszcza borderach czy aussie), to, tak jak pisałam - niebo a ziemia jeśli chodzi o szkolenie. Ludzie urpawiają agility z wyżłami i seterami, no ale przy borderkach czy belgach nie mają one szans (a coraz więcej ludzi wyznaje ideę "agility is a sport" , a nie, tak jak dawniej "agility is a fun"). Natomiast wyżły we frisbee... mają bardzo fajny instynkt aportowania co we frisbee jest skarbem, no ale tak wielki pies odbijający się od twoich pleców... połamał by cię. A poza tym taka dyscyplina nie byłaby zbyt dobra dla jego stawów ze względu na jego masę. Sama miałam ten dylemat bo chciałam wyżła, byłam już bliska kontaktu z hodowcami... no ale wystarczyło że poszłam na zawody frisbee i zrozumiałam że wyżeł by się nie sprawdził absolutnie. Z resztą collie które ci polecam no to też tak średnio - są trochę za duże do frisbee do agility jeszcze ujdą ale są raczej wolne. Także to wszystko się rozchodzi o to czy chcesz sobie raz w tygodniu psu porzucać dysk i niech łapie w takim stylu jak mu się podoba, czy chcesz naprawdę trenować i startować. No ale mimo wszystko dla osoby początkującej w psim temacie bałabym się polecić bordera (już prędzej aussie, no ale one też są wymagające - jednak mniej niż BC). Najlepiej zarejestruj się na fora tematyczne daneych ras i tam szukaj więcej informacji.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Przepraszam że się jeszcze wtrącę ale powiem jedno... zgadzam się w 10000000000% z Martens i Amber. Sama mam trudną rasę. Wcześniej też miałam psa, z którym dużo pracowałam. Zanim przyjechał do mnie szczeniak przeczytałam sporo książek, zdawało mi się że jestem przygotowana. Niestety ale prawdziwe życie weryfikuje naszą praktyczną wiedzę, a wiedzę zdobytą z forum, książki czy z opowiadań i doświadczeń znajomych bardzo szybko obala (lub jest ona mocno niewystarczająca). Mój pies ma w tej chwili 3 miesiące a już teraz mam do siebie sporo pretensji że czegoś tam nie zrobiłam inaczej te dwa, trzy tygodnie temu, a teraz mam efekty (negatywne zazwyczaj ;)). Doberman, choć całkiem ale to całkiem różna rasa od mojego bordera, nie jest tak jak border psem dla laika. I nie wyobrażam sobie żeby rasa pracująca, taka jak doberman czy border trafiła w ręce kogoś kto nie myśli o sportach kynologicznych.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='kiki_fiki'][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Witam serdecznie i proszę o radę[FONT=Arial Unicode MS][/FONT][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Szukam psa:[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]dużego lub średniego[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]krótkowłosego lub długowłosego, który jest w miarę łatwy w pielęgnacji i nie wymaga strzyżenia u specjalisty[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]aktywnego (chcę uprawiać bikejoring, canicross, frisbee i agility)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]inteligentnego i posłusznego (w planach szkolenie PT i nauka sztuczek)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]lubiącego współpracę z człowiekiem, uczenie się, aportowanie, tropienie, zabawę i psie sporty[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]wolałabym rasę, która nie potrzebuje częstego pływania (w mojej okolicy nie ma wielu zbiorników wodnych, w których bez obaw pozwoliłabym psu się pluskać)[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Warunki, jakie mogę zapewnić psu:[FONT=Arial Unicode MS][/FONT][/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]mieszkanie w bloku[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]wyjazdy w każdy weekend do domu z ogródkiem, polami i łąkami dookoła[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]spacery 2-3 godziny dziennie (bez smyczy, w parku lub na łące+psie sporty), w weekendy więcej[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]w domu nie ma mnie najwyżej 6 godzin, zazwyczaj krócej[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]nie mam doświadczenia z psami, ale przeczytałam kilka książek o wychowaniu, jestem cierpliwa i gotowa poświęcić czas na szkolenie[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zastanawiam się nad następującymi rasami: seter irlandzki czerwono-biały, wyżeł weimarski, wyżeł węgierski, mały munsterlander, spaniel bretoński, angielski springer spaniel, owczarek australijski. Jak myślicie, który z nich byłby najlepszy? Może jakieś inne sugestie?[/SIZE][/FONT][/QUOTE] Nie rozumiem dlaczego w tym zestawieniu nie ma bordera? Do takich planów tylko border, tudzież owczarek australijski, owczarek belgijski czy kelpie... Co prawda jeśli chodzi o owczarki australijskie to w PL 99% tych pieskó jest z linii show także jeśli ktoś myśli poważnie o sporcie i o owczarku australijskim to radziłabym bardzo dokładnie wybrać miot i hodowlę. Wyżły, spaniele, aportery i setery oczywiście są aktywnymi rasami ale w szkoleniu i skupieniu na przewodniku w porównaniu z borderem czy aussie to jest niebo a ziemia. Z resztą wystarczy pojechać na zawody żeby się o tym przekonać.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Witam Mam pytanie do znawców psiej pielęgnacji. Czy możecie coś polecić na śniegowe grudy i kule które zbierają się w sierści gdy pies spaceruje po sniegu? Przyznam że nam to dość przeszkadza, bo spacerek kończy się przez to zdecydowanie zbyt szybko, pies zamiast hasać po śniegu zaczyna marudzić, kule mu przeszkadzają w chodzeniu. Słyszałam że są jakieś olejki czy spraje natłuszczające i spryskana tym sierść jest zabezpieczona od śniegowych kul ale nie wiem za bardzo co to za kosmetyk, gdzie go szukać? Może ktoś ma inny sposób?
-
pewnie masz racje :-) niestety prawda jest też taka że większość właścicieli małych psów typu yorki, maltanki, mopsy itd jest dość leniwych i takich piesków też szukają... ja chodzę ze swoim na psie wybiegi, do lasu i w różne miejsca... psów tam wiele, ale nie spotkałam tam piesków ras ozdobnych..... a yorki i inne małe "kudłacze" które znam z osiedla to boją się własnego cienia, a na mokry od deszczu chodnik, a teraz to już śnieg, reagują, jakby ktoś je katował każąc im po tym chodzić... Niestety ale wg mnie to są efekty hodowania ras ozdobnych wyłącznie na eksterier, nie zwracając uwagi na charakter. Niby się mówi że yorki to teriery, które polowały na szczury. A moja znajoma kiedyś przyszła ze swoim yorkiem do mnie do domu i mało nie dostał zawału na widok moich dwóch świnek morskich :crazyeye:. Prawda jest taka, że większosć ludzi oczekuje teraz miłych, ładnych i niezbyt kłopotliwych piesków do towarzystwa... takich, co, jak to napisała julka300, wiele uwagi nie wymagają, a "zabawa to minuta :smile: " (oczywiście nie chcę powiedzieć że niektóym rasom tyle zainteresowania wystarczy, piszę o tej "minucie zabawy" w przenośni).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Super zdjęcia! Mam nadzieję że kiedyś będę mogła przyjść i popatrzeć :-)
-
No cóż, osoba która pytała o sportowego psa do survivalu już się nie odzywa więc prawdopodobnie już coś wybrał, albo zrezygnował.... Jeśli chodzi o maltańczyka, to w moim bloku są dwa... ja bym takiego pieska mieć nie mogła... są piękne, no ale w porównaniu z moim psem prawie jak (nikogo nie obrażając) maskotki. Delikatne, bojaźliwe, nie chcą chodzić po chodniku/trawie jak pada/jest śnieg... Rzeczywiście mało wymagający piesek, jak na psa...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
ACD akurat nie ale mam znajomego który ma ACD i dość sporo o nich wiem, bo o mało co sama bym jednego miała. Ostatecznie wybrałam bordera.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
No właśnie, a to jest dodatkowa trudność jak ktoś bierze psa pracującego i nie potrafi nauczyć wyciszenia. Dlatego trzeba uważać jak doświadczonym osobom jakie rasy się poleca.... Ja mojego wyciszenia uczę, wychodzi mu to coraz lepiej no ale to jeszcze szczeniak i dużo pracy przed nami :-).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
No ja nie wiem po co wy ludzie polecacie tej osobie szetlanda albo collie do survivalu... Macie w ogóle trochę pojęcia o tych rasach??? Cattle dog... OK... ale trzeba pamiętać że ten pies nie potrzebuje ruchu tylko latem, ale też zimą. Zamieć, wichura, ciemno robi się już o 16.00 a przy tej rasie nie ma tak, że wystarczy jeden godzinny spacerek (nawet z mocnym wysiłkiem) a pies na reszte dnia da nam spokój i starczą mu 30 minutowe spacerki. To jest rasa której trzeba cały czas wymyślać zajęcia psychiczne i fizyczne. Czasem chciałoby się jeden dzień odpocząć od zabawiania psa, chciałoby się mieć wolne i posiedzieć przy kompie albo TV... Niestety to jest niewykonalne przy cattle dogu czy innych rasach pasących (nie mówię tu o collie czy shelti bo one już dawno dzięki hodowli na eksterier stracił swoje walory użytkowe). PON? Kaszczon ty chyba masz małe pojęcie o tej rasie jak chcesz by towarzyszył ci w survivalu. To są w tej chwili pieski typowo wystawowe... Ze swojej strony mogę powiedzieć tak: Jeśli jesteś w stanie dać psu dzień w dzień taką dawkę ruchu i zajęcia jaką dasz mu latem uprawiając ten survival, to bierz psa w typie cattle doga, belga lub innego owczarkowatego (I grupa FCI). Ale tylko pod warunkiem że jesteś doświadczonym psiarzem, który wie co to znaczy układanie psa. Bordery, cattle dogi, belgi, aussie, kelpie... wymagają dużo ruchu i duuuuuuuużo szkolenia. Wiem bo sama mam takowego i naprawdę czasem mam ochotę tego psa wywalić przez okno żeby wreszcie dał mi święty spokój. Teraz akurat jestem na kompie bo od 7 rano zajmowałąm się psem, wybiegiwałam go, szkoliłam i wreszcie zasnął. Za godzinę znowu czas na spacer.... Jeśli nie chcesz poświęcać dużo czasu na szkolenie, to powinieneś wybrac psa który nei wymaga tak wiele umysłowego wysiłku, ale nadal lubi dużo ruchu. To mogą być psy z grupy wyżłów, setery czy dalmatyńczyki, może nawet terriery (aczkolwiek ja bym nie miała cierpliwości do ich ciętości, nadpobudliwości i szczekliwości). Te pieski też trzeba oczywiście wychowywać, uczyć przychodzenia na zawołanie, uczyć aby nie zamieniły twojego domu w pobojowisko itd, ale jeśli jeden dzień w tygodniu nie zapenisz im sporej dawki ruchu, to nie zamienią się w szkodniki, a ty będziesz mógł sobie zrobić dzień wolnego (co w przypadku cattle doga, aussie czy bordera odpada). No i pozostaje jeszcze jedna grupa, tzn. psy pociągowe typu husky, malamuty, eurodogi itd. To są rasy jedne z najtrudniejszych w szkoleniu, ciężko nauczyć je posłuszeństwa, no ale podstawy typu siad, leżeć, czekaj czy przyjście na zawołanie jest wykonalne (ale trzeba tu o wiele więcej pracy niż przy owczarkach. Natomiast owczarkom z kolei taka minimalna dawka ćwiczeń w życiu nie wystarczy). Te psy bardzo lubią ruch, bieg, kłus, no ale raczej nie w wysokich temperaturach. Jeśli uprawiasz survival może zainteresuje cię dogtreking lub ewentualnie canicross (o ile też biegasz). W tych dyscyplinach wiodą prym rasy pociągowe choć oczywiście startują też owczarki, wyżły, kundelki, dobermany i inne takie. Pamiętaj jednak że wymagając od psa aby towarzyszył ci w trudach survivalowych latem, nie możesz oczekiwać że na zimę pies się wyłączy i nie będzie wymagałtyle samo ruchu co latem na tych survivalach. Biorąc collie, sheltie, PONa... byłyś dość niezadowolony z wyboru. W tej chwili to nie są rasy użytkowe, to są rasy wystawowe o dość spłaszczonym charakterku i wielkiej kupie futra do czesania. To tyle ode mnie, pozdrawiam :-).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Wow nie sądziłam że wzbudzę taką dyskusję :-). Cóż, powiem szczerze że info że nie wolno ogłaszać miotów na Allegro dostałam od hodowczyni ACD. I utwierdziło mnie w tym przekonaniu to, że w mojej rasie (nie chodzi o ACD) na Allegro, Alegratce itd ogłaszająsię tylko pseudohodowle.... To wy mnie zadziwiliście pytając się skąd to wiem, bo nie przyszło mi wcześniej do głowy że jest inaczej.. Byłam pewna że skoro u mnie w rasie zaden hodowca nie ogłasza miotów nigdzie oprócz na swojej stronie, a dodatkowo babka od ACD mi powiedziała że ZK wydał zakaz wystawiania miotów na All... no to byłam pewna że tak jest i koniec. Także przepraszam że wprowadziłam coponiektórych w błąd. Nie miałam tego na celu.
-
Z Allegro i Alegratka to bym uważała. Przecież jest zakaz od ZK aby nie ogłaszać miotów na tych portalach i z tego co wiem, to ogłaszają się tam albo słabe hodowle, którym szczeniaki nie schodzą, ze słabych kryć, albo speudohodowle... (również hodowle zarejestrowane w ZK które raz robią mioty rodowodowe a raz nierodowodowe). Tak przynajmniej jest w mojej rasie. Ogółem szukać psa po Allegro innego niż mixa do adopcji, to jest żałosne.
-
Pisali też o tym w nowym numerze "PRzyjaciel pies". Ta informacja mnie przeraziła, zupełnie nie wpadłabym na to że przez Euro 2012 zwierzęta będą mordowane w bestialski sposób [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/anger.gif[/IMG]
-
Kielecka mordownia w Dyminach - początek końca gehenny zwierząt!
Lottie replied to kahoona's topic in Już w nowym domu
O mamo ale się spłakałam ;( Te zdjęcia są straszne, te psy patrzące zza krat...... Cóż mogę napisać. Mam nadzieję że po tym programie adopcje ruszą pełną parą. Napiszcie czy coś się zmieniło w schronisku, czy psy dostają jedzenie, są leczone? Czy szczeniaki są otoczone opieką? -
Kielecka mordownia w Dyminach - początek końca gehenny zwierząt!
Lottie replied to kahoona's topic in Już w nowym domu
Ja przekleiłam wszystkie informacje + film na borderowe forum może ktoś dołączy do manifestujących. Ja niestety też nie przyjadę, mam za daleko. Będę trzymać kciuki i śledzić relacje. -
[quote name='Lotty']Właśnie to lekceważące podejście hodowców,właścicieli itp.,itd. do badań trzeba jak najszybciej zmienić dla dobra psów.[/QUOTE] Mi się wydaje że tu chodzi o mentalność. A mentalność zmienić choć u jednego człowieka jest ciężko. Co dopiero u całej grupy. Ale trzeba iść w zaparte. Patti a może spróbujesz zrobić badania choć jednej suczce, takiej na przykład najlepiej sie zapowiadającej, lub dającej najfajniejsze eksterierowo szczeniaki, itd? Zawsze coś, od czegoś trzeba zacząć. Powodzenia, trzymam kciuki :D Oby takich badających szczenięta hodowców (albo chociaż poważnie o tym myślących) było coraz więcej. Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka.