-
Posts
2313 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by pa-ttti
-
[quote name='GPooLCLD']Zachęcam do czytanie ze zrozumieniem ! Nic o szczeniakach nie napisałam ... ..:roll:[/QUOTE] a powiedz mi czy ja mówię coś o tym że pisałaś coś o szczeniakach? [quote name='GPooLCLD'][B]Mamy inne priorytety widocznie . [/B] Znam kilku hodowców, super ludzi , im gonienie za pucharami , nie przeszkadza w tym, żeby każdy ich pies dożywał sędziwego wieku , nie zostając po drodze sprzedany, wymieniony czy oddany. Widać można. [/QUOTE] oj można, i o tym właśnie cały czas piszę....nie dogadamy się jeśli nie nauczysz się czytać ze zrozumieniem...przeczytaj moje wcześniejsze wypowiedzi. tam jest mój stosunek do sprzedawania kilkumiesięcznych psów oraz kilkuletnich czy kilkunastoletnich. nie zamierzam się powtarzać tylko dlatego że komuś się czytać nie chce.
-
[quote name='GPooLCLD']ACTINA - czyli oddawanie sobie repa z rąk do rąk , czy jakieś "..." wymiany , Twoim zdaniem nie wpływają na psychikę psa ? za żadne pieniądze świata, nie oddałabym swojego psa komuś , choćby miał mieć super warunki i "ulepszać" rasę . Może dlatego , że nie jestem hodowcom - dla mnie to okrutne:roll: Myślałam, że hodowla psów to: pasja, hobby - a nie jakiś : proceder, produkcja , wymiana towarów. Szkoda, że w pogoni za pucharami , niektórzy zapominają o najważniejszym.[/QUOTE] a ja się zgadzam z Actiną myślę że mamy podobne poglądy. "Wymiany, procedery, pogoń za pucharami"- no cóż, tak właśnie widzi hodowlę spora część ludzi. nie rozumieją jednej ważnej rzeczy-że w hodowli jest miejsce i na pogoń za pucharami, i na zdobywanie tytułów, i na miłość do psów. osobie która ma swojego psa na kolanka trudno jest zrozumieć podejście hodowcy. W końcu jakbyśmy tak na to patrzyli-to czy nie okrutne jest sprzedawanie szczeniąt, które się u nas rodzą, wychowują, mieszkają parę miesięcy?? może je też powinniśmy zostawiać u siebie w domu do starości, bo jak nie to zostaniemy uznani za okrutnych ludzi, o przerażającym podejściu do psów, bez serca. po prostu trzeba rozumieć ideologię hodowli psów rasowych żeby zrozumieć hodowcę.
-
[quote name='panbazyl']Nie rozumiem w końcu jak to jest. Powiedz jak jest u Ciebie i jak będzie? Czy planujesz w przyszlosci (bo masz mloda hodowlę) trzymać swoje staruszki czy je sprzedawać? Bo wcześniej piszesz, ze masz starsze psy w domu a potem że "sprzedawanie starszych psów ma różne oblicza i do każdego mam inny stosunek". Czyli - czy dobrze zrozumiałam - w malych hodowlach trzymamy staruszki a w dużych gdzie liczy się głównie exterier trzymanie staruszków (suk po sterylce i wyslużonych reproduktorów) jest niedochodowe. Czy tak?[/QUOTE] nie tak. źle zrozumiałaś. przeczytak jeszcze raz moją wcześniejszą wypowiedź. "starsze psy"-mam na myśli zarówno kilku, kilkunastomiesięczne, jak i kilkuletnie. pisząć "starsze psy", nie mam na myśli koniecznie starych psów. czy coś jest dochodowe czy nie....coż, dla mnie hodowla nie jest źródłem zarobku. jak to wszystko przekalkulować to wychodzi się minimalnie na plus. to raczej nazwałabym czasochłonnym i kosztownym hobby:) U mnie będzie tak jak jest teraz- ja mam swoją hodowlę od roku, ale moja mama od 15lat. mieszkamy razem. w domu żyją zarówno młode psy jak i staruszki. dziś jedna z naszych suń jedzie na sterylizację, ma 8 lat. 12letnia staficzka wygrzewa się właśnie na słońcu. 15letnia niesłysząca już kundelka chodzi sobie po ogrodzie:)
-
[quote name='miniaga']Patti to nie miało być przesłuchanie, chciałam po prostu bliżej poznać twoje poglądy. Niestety odpowiadasz tak , że jest to dosyć trudne. Fajny rodowód, dzieci jakie dał reproduktor. Muszę się domyślać o co ci chodzi i oczywiście są to moje skojarzenia, które nie muszą być zgodne z tym co chciałaś powiedzieć. Piszesz że o pewnych rzeczach trzeba mówić, ale z twojego postu w którym pisałaś o hodowcach wynikało zupełnie co innego. Napisałaś: [I]także nie róbcie z takiej sytuacji niewiadomo czego, nie róbcie z osoby która sprzedaje psa w tym wieku jakiegoś niekochającego psów człowieka. [/I][/QUOTE] Zawsze łatwiej rozmawia się "na żywo". na forum czasem trudniej tak sformułować wypowiedź, aby została ona odebrana tak jak tego chcemy. Tak, trzeba mówić o wszystkim. Takie procedery jak sprzedawanie podrosłych szczeniąt to w hodowlach nic nadzwyczjanego. Sama uważam że jak chce się kupić super psa to łatwiej jest kupić starszego, i nie mam nic przeciwko ludziom którzy to robią, wśród moich znajomych często sprzedaje się np 8miesięczne psy i jeśli taka sytuacja zdarzyłaby się u mnie, nie miałabym sobie nic do zarzucenia. Moim zadaniem byłoby znaleźć dla takiego psa dom jaki chciałabym żeby miał. Sprzedawanie np suk bo miały cesarkę i nie mogą już rodzić-cóż, to też się dzieje. OSOBIŚCIE nie sprzedałabym takiej suki, bo jakby nie patrzeć z psem spędza się dużo czasu i przywiązanie jest wielkie. sprzedawania reproduktora bo już jest za stary-też o tym słyszałam, podobno szczególnie w USA to się dzieje często, na porządku dziennym. sprzedawanie starych niezdolnych do rozrodu psów- stanowczo jestem na nie. nie oddałabym przyjaciela który przez całe swoje życie wiernie mi służył. dowodem na to są sunie które mamy w domu(9 lat, 12 lat, i 15lat-ta w sumie nigdy nie miała dzieci ale to kundelek). Jak zapewne wiecie są też ludzie którzy takie stare psy poprostu usypiają. Ale to już jest temat na zupełnie inną rozmowę. Osobiście wśród znajomych hodowców nie spotkałam się z taką sytuacją. Trafiłam na takich którzy swoje psy trzymają aż do śmierci, na zasłużonej emeryturze, Także jak widzisz nie pakuję wszystkiego do jednego worka. sprzedawanie starszych psów ma różne oblicza i do każdego mam inny stosunek.
-
[quote name='miniaga']Przeraża mnie to że oddanie psa który nie spełni oczekiwań hodowlany jest dla ciebie zrozumiałe, że umiesz to usprawiedliwić. Przeraża mnie twój stosunek do reproduktorów i to że eksterier jest dla ciebie podstawą i że trudno ci zrozumieć, że pies nie musi a nawet nie powinien kryć wszystkiego co się rusza. Wiele krzywdy w nie jednej rasie przysporzyło takie podejście. [/QUOTE] wcale nie trudno mi tego zrozumieć. rozumiem w 100% ludzi którzy nie chcą kryć swoimi psami wszystkich suk jakie się zgłaszają. jeśli chodzi o oddanie psa który nie spełnia oczekkiwań hodowlanych- tak jest w dużej części hodowli, nie zgodzisz się ze mną? jeszcze raz podkreślam- mówmy otwarcie o tym co się dzieje, a nie udawajmy że wszędzie pieski mają dobrze, że wszędzie są trzymane do śmierci itd. [quote name='miniaga']I nawet twój powyższy post .... piszesz że dobierasz mężów żeby szczenięta były najładniejsze , zwracasz uwagę na psychikę, ale to w końcu to nie jest rasa agresywna. Ani słowa o zdrowiu , o tym jaka ta psychika powinna być, więc może spytam tak jaki cechu u yorka są dla ciebie dyskwalifikujące go z dalszej hodowli , jakie problemy zdrowotne występują w rasie, co uważasz za największy problem ? A przy ostatnim kryciu jakich cech szukałaś u reproduktora którym pokryłaś?[/QUOTE] z tym dobieraniem mężów to tak nie do końca, jak narazie bazuję na doświadczeniu mojej mamy oraz znajomych hodowli które psy hodują nawet i po 20lat, z którymi mamy dobry kontakt. ja jak narazie miałam tylko jeden miot w swojej hodowli. psa dobrałam na zasadzie bardzo fajnego rodowodu, braku pokrewieństwa, oraz szczeniąt jakie dawał z innymi sukami. pomogła mi w tym znajoma która jest jego właścicielką, którą bardzo dobrze znam, która hoduje yorki od ponad 25lat. jeśli chodzi o największe problemy w rasie- no cóż,teraz to czuję się jak na przesłuchaniu...ale jednymi z głównych jeśli chodzi o zdrowie są wypadające rzepki i zapadanie tchawicy. nie piszę ani słowa o zdrowiu-bo to jest dla mnie fundamentalne, i jest to podstawa. chorych psów nie powinno się WOGÓLE brać pod uwagę. także myślę że jeśli rozmawiam z osobami hodującymi psy to nie jest konieczne pisanie o rzeczach aż tak oczywistych jak zdrowie psa. natomiast jeśli chodzi o eksterier i psychikę, to jak widać jest o czym rozmawiać.
-
[quote name='panbazyl']mnie też przeraża Twoje podejście do tego typu hodowli jaką tu prezentujesz. Bo motywem głównym jest "czy tak powinno być" Pamiętasz? Pamiętasz co odpowiedziałaś? Z tym się tu nie zgadzamy!!!!! [/QUOTE] napisałam jak jest w hodowlach. nie zgodzisz się ze mną że tak rzeczywiście jest że sprzedaje się dorosłe psy? bo ja nie widzę sensu ukrywania takich informacji, mówmy jak jest. [quote name='panbazyl']Hodujesz za to modne yorki. Miniaga nie pisała o zadnych badanich "na psychikę" a o badaniach ogólnie. Nawet wlaściciele yorków powinni to robić, choc nie muszą. Znam wielu hodowcow psów malych ras, co mają porobione rozne badania wcale nie wymagane do dostania wpisu w rodowodzie, że pies czy suka hodowlane. Robią to dla dobra swoich zwierzakow i obcych, gdzie są krycia.[/QUOTE] tak, hoduję "modne" yorki. moja mama hodowała je już w czasach kiedy nie były modne...hoduję też chihuahua, mamy też staficzkę już dosyć leciwą-12letnią, co w tej rasie jest już sporym wiekiem. swojego czasu miałam też labradorkę. jeśli chodzi o dodatkowe badania- moje suki mają porobione badania na wypadanie rzepki, bo to się często zdarza u yorków akurat. [quote name='panbazyl']jeśli już tak lobbujesz ten exterier, to pochwal się osiągnięciami swoich psów i psów ze swojej hodowli! [/QUOTE] moja hodowla jest młoda- ma rok. jak narazie mogę się pochwalić 3brązowymi medalami, 3 złotymi, 2 BOB, ZWR, 2CWC, CACIB, nominacja Crufts2011. nie wiem czy to dużo czy mało, ale zaznaczam jeszcze raz że swoją hodowlę dopiero zaczynam. nie mam kasy jak lodu i nie mogę jechać na drugi koniec świata po super psa, muszę zaczynać budować wszystko od jakiegoś niższego poziomu. [quote name='panbazyl']A tak na marginesie - testy psychiczne powinno się robić również malym rasom. Bo york choć ma mniejsze zęby niż labrador, ale ugryźć też potrafi. Male nie znaczy nieagersywne. Walcz ze stereotypem![/QUOTE] Ja nie widzę sensu robienia testów psychicznych. przebywam z moimi psami prawie całe dnie, obserwuję je w zabawie, podczas jedzenia, w kontaktach z innymi obcymi psami oraz innymi ludźmi i znam je bardzo dobrze. takie testy nie są mi potrzebne ponieważ i bez nich mogę określić charakter każdego z moich psów. uważam też że pomimo iż nie jestem behawiorystą-to mi jest łatwiej określić charakter mojego psa z którym przebywam całe jego życie od szczenięcia niż osobie która przez kilka minut czy godzin robi mu jakiś test. nie popadajmy w jakieś paranoje.
-
[quote name='miniaga']Patti nie obraź się, ale twoje podejście do hodowli mnie przeraża. Mam reproduktora, który cieszy się sporym zainteresowaniem, ale w większości przypadków odmawiam . Dla mnie głównym kryterium jest zdrowie i psychika, bo chory albo agresywny pies jest dla każdego właściciel dużym wyzwaniem i przysparza wielu problemów a ja chcę by moje szczenięta były przede wszystkim wymarzonym pupilem. Oczywiście dążę do poprawy eksterieru, ale nie jest to mój priorytet. Nie kryję nie badanych suk, bo nie przykładam ręki do rozmnażania osobników chorych. Suka musi min. mieć aktualny cerf . Nie kryję suk, które należą do hodowców o którym mam zdanie, że nie powinni nigdy posiadać zwierząt. Dzieci mojego Tonica mają być prawidłowo socjalizowane , karmione i otaczane najwyższą opieką. I nawet jakby mi ktoś zagwarantował że po danej suce i moim psie bedzie ZW Świata, to nie pokryję suki producentowi.[/QUOTE] Ja też trochę nie rozumiem. co dokładnie PRZERAŻA cię w moim podejściu do hodowli?? u mnie psy mają super warunki, a jeśli chodzi o krycia-dobieram suczkom jak najlepszych "mężów", tak aby szczenięta były jeszcze ładniejsze. dobieram te psy też ze względu na psychikę. nie hoduję ras dużych, agresywnych, ani takich które mają wymagane jakieś badania na psychikę, dlatego nie widzę potrzeby robienia ich. Także nie bardzo rozumiem co Cię tak przeraża?
-
[quote name='panbazyl']pokaż mi choć jednego sędziego czy sędzinę co w trakcie biegania wystawcy z psem na ringu jest w stanie ocenić psychike danego psa.[/QUOTE] oczywiście że się nie da, ale widać po psie czy jest pewny siebie, czy daje bez problemu oglądać zęby, jaki ma stosunek do innych psów na rongu, czy nie boi się innych psów. [quote name='panbazyl']a co do wcześniejszego Twojego postu - nie jestem rasistką i nie zależy mi na udoskonalaniu exterieru a na dobrym doborze psychicznym[/QUOTE] nie wiem w takim razie czy jest się czym chwalić. moim zdaniem dobremu hodowcy powinno zależeć i na udoskonalaniu psychiki, i na eksterierze. obie te rzeczy są bardzo ważne.[/QUOTE]
-
a kto powiedział że ze skrzywioną psychiką?... psa sędzia ocenia też pod kątem charakteru. a jeśli się chce kryć sukę i ma się takie wymagania to co to za problem spotkać się wcześniej i zaobserwować czy nie przejawia np agresywnych zachowań?
-
ale jednej rzeczy nie rozumiem. nie chciał/a/byś kryć super suczek swoimi psami? przecież to Ci daje świadomość że dzięki Tobie na świat przychodzą bardzo ładne szczenięta, które bardzo fajnie udoskonalają rasę. ja wiem że teraz labradorów jest jak "lodu". podobnie jak yorków, które ja hoduję....i rozumiem Cię że nie chcesz aby kryto byle co, byle czym, byleby więcej, bo to bardzo szkodzi i rasie, i psom jako żywym istotom. tak naprawdę moda na rasę to chyba najgorsze co może być. co do wystaw...ja też je uwielbiam:) a szczególnie fajnie jest jak się jedzie z ładnym psem, który budzi zachwyt:) poza tym ta atmosfera, wszędzie psiarze, czuję się jak u siebie:) ostatnio moja znajoma była na wystawie ze mną i mówi po wystawie "kurczę, taka wystawa trwa cały dzień! jedziesz i cały dzień stracony!". dla mnie to dzień "zyskany":)
-
[quote name='panbazyl']wszystko zależy od człowieka. Zarówno od tego co kupuje i od tego co hoduje. A moja hodowla jest ogólnie dziwna, bo zupełnie nie na topie. Bo ja w hodowli mam same samce!!!!! No i jedną sukę, ale nie będę jej już rozmnażać, bo dała mi co chcę i na tym koniec. Czyli mam niedochodową hodowlę :) I wcale mnie to nie martwi. Co więcej - moje samce nie są dla każdej suki! Nie zebym byla wybredna, ale po co płodzić szczylki których dzieci w przyszlości mogą zapelniać schrony????? I tak dużo jest bid tam. A pokażcie mi wystawę gdzie w kategorii seniorow są choć 2-3 psy w rasie????? Jak jest 1 to już sukces. Na labkach jest topik "nasi staruszkowie". I co, myslicie, ze choć jeden tam jest?????[/QUOTE] aaa wcale się nie zgodzę z Tobą. zależy JAKIE masz te psy. jeśli są utytułowane to Twoja hodowla może być bardzo dochodowa. i wygodna. nie musisz odbierać porodów, martwić się o szczenięta, potem sprzątać po dorastającycj maluchach. piszesz że nie kryjesz wszystkim suk-także domniemam że masz super psy i to Ty możesz wybierać w "propozycjach", tak aby kryć jak najlepsze suki. czyli masz taką "prestiżową" hodowlę. To też wszystko zależy czy jeździsz cały czas na wystawy, bo wiadomo one też kosztują:)
-
ja zauważyłam węcz odwrotną sytuację. wg większości ludzi hodowle są "fe", a to dlatego że mają mylne wyobrażenie o hodowli-tzn klatki, źle traktowane psy itp. a tak nie wyglądają hodowle, tylko pseudohodowle!! i nie mówię tu o rodowodach, tylko właśnie o szacunku do zwierząt. wystarczy spojrzeć na allegro: są ogłoszenia np "Yorki NIE Z HODOWLI!" Jakby to "nie z hodowli" było plusem. można mieć psy bez rodowodu albo z rodowodem i traktować je dobrze albo źle. to jak traktuje się psa nie zależy od tego czy się ma "papierowe" psy czy nie. ja osobiście znam 6 babeczek które mają swoją hodowlę(każda inną!), jeźdzą z psami na wystawy, sprzedają szczenięta rodowodowe, a psy mają u nich super! są traktowane z szacunkiem, miłością, odpowiedzialnością. do rozmnażania psów trzeba podchodzić przede wszystkim z wiedzą, na temat samej hodowli jak i na temat przepełnienia schronisk. dlatewgo nie jestem za rozmnażaniem kundelków podobnych do yorków przez osoby które nawet wzorca rasy nie znają, a robią to żeby sobie trochę zarobić, albo dlatego że "cała rodzina chce szczeniaczka od moej suni bo ona taka słodka jest".
-
[quote name='miniaga']pa-ttti Idąc twoim tokiem rozumowania ... oddanie 9 letniej suki , która zakończyła rozród jest ok, bo zajmuje miejsce młody w wieku rozrodczym? Ja również nie najlepiej trafiłam z pierwszym zakupem. Tasia ma agresję lękową , jest wysterylizowana. Każdy z nas kupując psa ponosi takie same ryzyko. Bo nawet kupując 12 miesięcznego psa nie mamy gwarancji że będzie on mógł mieć dzieci, bo np za pół roku w badaniu okulistycznym wyjdzie mu katarakta. Trzeba z takim ryzykiem się liczyć. Dla mnie tam gdzie postęp hodowlany jest ważniejszy niż pies nie ma mowy o prawdziwej hodowli.[/QUOTE] nie, nie, nie:) PRAWDZIWY hodowca robi tak, że psy starsze traktuje z szacunkiem na jaki zasłużyły, i ma je u sibie aż do ich śmierci, zapewnia im godziwą jak ja to mówię "emeryturę". Natomiast jeśli ktoś chce mieć w hodowli same championy to najpierw dowie się sporo o rasie, a potem kupuje. wtedy ma większe prawdopodobieństwo że kupi ładnego psa. doświadczony hodowca musi mieć pewność co do psa którego kupuje. nie kupi tzw "peta". Może rzeczywiście trochę źle to ujęłam. takie przypadki jak np zepsucie się zgryzu przy wymianie zębów na stałe nie są raczej częste, ale chodzi mi o to że część hodowców sprzeda wtedy psa. prawda jest też taka że zaczyna się hodowlę od zera. i albo ma się dużo kasy, jedzie się do najlepszej hodowli i kupuje najpiękniejsze szczenię, albo w ciągu kilku lat tak dobiera się skojarzenia żeby w końcu "dorobić" się pięknych szczeniąt:) a takie najczęściej zostają w hodowli.
-
dokładnie, wystaw negatywny i napisz jak było. nie rozumiem tego sprzedawcy, to jakiś oczywisty oszust! sprawdź przede wszystkim tatuaż psa i czy się on zgadza z metryką, sprawdź kto jest napisany na metryce jako hodowca i czy jest to ta osoba od której kupiłaś, jeśli tak, do IDŹ DO ZK JAK NAJSZYBCIEJ, pokaż że dostałaś tylko ksero metryki, pokaż psa i tatuaż, żeby wiedzieli że nie ściemniasz i pokaż im aukcje tego sprzedającego. już oni się tym zajmą.
-
Anastazja&Aleksander! podjęłaś decyzję,teraz już za późno żeby ją zmienić chociaż nie była to odpowiedzialna decyzja. ale może dzięki temu coś uda Ci się zminić i znajdziemy też plusy tej sytuacji. staraj się odzyskać metrykę zgłoś się z tą kopią do zkwp, podaj nazwę hodowli z której kupiłaś, oraz okoliczności, oraz powiedź koniecznie że zaproponowano Ci że ten sam pies może być z papierami tylko droższy. postaraj się to może coś się da zrobić i będzie o jednego oszusta mniej:) a psiakowi życzę miłego życia u Twojego boku;)
-
[quote name='Anastazja&Aleksander']najwyrażniej mały miałam wybór, jestem u brata na wczasach znalazłam ogłoszenie i kupiłam a ze bylo malo czasu i spieszylismy sie wzielam co mi dano a w zeby nie patrzyłam. ...no cóż, pozostaje mi "pogratulować" odpowiedzialnej decyzji zakupu psa... myslisz ze psy zaniedbane sa be... ze im sie nic nie nalezy. masz zal ze nie kupilam nowego ladnego, nie intetesuja mnie szczeniaczki, wszystkie moje psy sa z 2-3 reki tu mnie irytuje ze w aukcji opis ze zdrowy zadbany nic pozatym.[/QUOTE] nie o to mi chodzi że są be, i wcale nie mówię że koniecznie trzeba kupować szczeniaki, wrecz przeciwnie-hodowcy czasem sprzedają starsze psy, lub kilkumiesięczne, i jeśli ktoś szuka psa np na wystawy to warto takiego kupić bo już widać "co z niego wyrosło". nie rozumiem tylko tego że tyle czasu wybierałaś, szukałaś itp, a tu nagle kupujesz pierwszego lepszego(oczywiście tu też zaraz napiszesz że wcale nie, bo to nie jest pierwszy lepszy itp. mam swoje zdanie). Mogłaś podjąć odpowiedzialną decyzję, a nie podjęłaś. pies to odpowiedzialność na lata, kupując psa powinno się mieć 100%pewności co do jego przede wszystkim zdrowia.
-
[quote name='Anastazja&Aleksander']Katygorycznie odmówiono mi wydania rodowodu, pies przez 3,5 roku ne był szczepiony ni odrobaczany. Jeśli bym chiala rodowod to 2500.[/QUOTE] mały masz wybór yorków na allegro? nawet tych z rodowodem, za rozsądną cenę? po co kupować psa jak się ma jakieś zastrzeżenia? normalnie już brak słów do takich ludzi...nie mówię tu o sprzedającym tylko o kupującym,brak słów... tyle szukania, tyle pisania, tyle wybierania, i co? kupiłaś od oszusta, jeszcze w dodatku tak zaniedbanego psa. ręce opadają. dobra. emocje opadły...teraz idź do zkwp i powiedz że kupiłaś psa z hodowli know-how i nie dostałaś metryki tylko kopię, bo kopię hodowca zachował dla siebie. dostanie "zaproszenie" do sądu koleżeńskiego i może go ze związku wywalą.
-
i jak dostaliście już zwroty? bo ja jeszcze nie....
-
to chyba powinno być ok. wydaje mi się że w Płocku najgorsza sytuacja jest już za nami, teraz będzie tylko lepiej. taką mam nadzieję.
-
[quote name='malwka']Dzięki! :D W Płocku nie będę, teraz to wybieram się tylko do Warszawy i moooooże do Lublina. A na zdjęcia zapraszam w każdej chwili do stolycy na spacerek :)[/QUOTE] do Warszawy w lipcu? będę, także "zamawiam" Cię na ring z chihuahua, zrób ładne zdjęcia moim chi:)
-
Malwka robisz świetne zdjęcia!!! będziesz teraz na wystawie w Płocku? jeśli tak to poproszę Cię o kilka zdjęć:) a jeśli nie to złapię Cię na innej wystawie:) ja swoim aparacikiem takich w życiu nie zrobie...
-
Nie znalazłam osobnego wątku więc piszę nowy... Kto z Was się wybiera? Czy wystawa odbędzie się napewno? Na stronie związku nic nie ma, a wiadomo Płock trochę zalany...
-
Moja Lilianna(chihuahua): złoto, CWC, NSwR,Zwycięzca Rasy:) Cieszę się z osiągnięć mojego maleństwa i gratuluję wszystkim wystawcom medalistom:)
-
[quote name='Karolina i Farez'] Odnośnie pogody, to dzisiaj w Radomiu mamy dużo słońca i ciepło. Dobrze, bo przynajmniej stadion może nam obeschnie, bo straż podobno wodę z niego wypompowywała. Droga od dworca do stadionu nie jest nigdzie remontowana z tego co wiem. :fadein:[/QUOTE] rozumiem że jesteś z radomia:) byłabym wdzięczna gdybyś wieczorkiem napisała jak z pogodą. w warszawie rano było słonecznie i gorąco, teraz pada jak nie wiem i burza jest...mam nadzieję że pogoda nie przeniesie się na jutro do radomia:/
-
weta mam naprawdę wypróbowanego, miałam w życiu wiele zwierząt i chodziliśmy do wielu weterynarzy, a ten jest trafiony super:) Przepuklina jest teraz duuużo mniejsza, masowanie i "wciskanie" jej naprawdę pomogło- wychodzi mu już sporadycznie, jak naprawdę baaardzo szaleje na ogrodzie. na ostatniej wizycie u weta powiedział on że nie będziemy nic robić jak narazie, skoro jest lepiej to możliwe że wogóle się wchlonie i zabieg nie będzie konieczny.