Jump to content
Dogomania

pa-ttti

Members
  • Posts

    2313
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by pa-ttti

  1. a ktoś Ci mówił że to interes?
  2. seikeit, bardzo się cieszę że zgłosiłeś sprawę. mam nadzieję że nie opisałeś tam sytuacji wycierania szczeniaka szmatą....ale opisałeś mniej więcej liczbę psów tam trzymanych. wtedy zk sprawdzi ile hodowla QUENTIKA ma zarejestrowanych psów, może zrobią jakąś kontrolę. raczej organizacje prozwierzęce nic w tej sprawie nie zrobią, nie widzę bowiem żadnych wskazań do oskarżenia hodowcy o znęcanie się nad zwierzętami.
  3. Na jakie choroby najczęściej zapadają wasze cavaliery? ja mam teraz pod opieką w hoteliku sunię tej rasy, jest bardzo otyła i ma problemy z tchawicą, ale tak mi się ta rasa spodobałaaaa!!!:) jakie badania są wymagane w tej rasie?
  4. kupiły chore, zarobaczywione, załatwiające się krwią psy.....super, godna pogratulowania taka odpowiedzialnośc. do siebie powinny mieć pretensje, nie do pseudohodowcy. wciskał im na siłę te psy? nie sądzę. miały wybór. jak się na chińskim straganie coś kupi zamiast w markowym sklepie, to chyba tylko do siebie powinno się mieć pretensję że się szajs kupiło. wiem że to brzydkie porównanie, bo "każdy pies przecież zasługuje na miłość, na dobry dom etc, nie powinnam tak pisać, jakbym te psy gorzej traktowała niz rasowe etc..." Część z Was, albo i wszyscy(byłoby super:)) rozumie o co mi chodzi.
  5. wiesz co dorotan, z tego co ja widzę co się dzieje na ogłoszeniach, i w jakie bajki ludzie potrafią wierzyć, to napewno kilku by zadzwoniło:) np ogłoszenia typu: "mama 1,2kg, tata 800gram, szczenię 8 tyg waga 200gram. ZAINTERESOWANYM WYŚLĘ ZDJĘCIA NA WADZE" Trzeba być głupim żeby w to uwierzyć, i jeszcze głupszym żeby dać takie ogłoszenie!!. wagę można ztarować i wtedy pokaże wam zdjęcie mojej staficzki, która dorosła waży pół kilo, uwierzycie? :/
  6. znawcą rasy nie jestem, wciąż się uczę, ale się wypowiem:) chihuahua niby najmniejsza rasa świata, ale waga przeciętnie to około 2,5kg. widuję na wystawach chi 3kg, i to dosyć często. bo chi to nie jest chuderlak, ale powinien to byc pies postawny, umięśniony, a nie ratler. dorosłych 1kg chi jest tak mało jak yorków tej wielkości tak naprawdę. ale są malutkie oczywiście:) moja najmniejsza sunia chi waży 1,5kg, ale jest chudziutka. mieliśmy taką o wadze 1,2kg. ale to rzadkość. ponieważ hodujemy i yorki i chi, mogę śmiało powiedzieć że szczenieta obu tych ras są podobne wielkościowo. a jeszcze dodam że nasza największa chi waży ponad 4kg, ale to w sumie 10letnia suczka, po sterylce, urosła chyba ze 2 razy po tej operacji...
  7. ale ze mnie okrutny człowiek, nieodpowiedzialny, niekochający zwierząt. kazał mi ktoś tym kotom dach nad głową dawać? karmić je? opiekować się nimi? no pytam sama siebie-kazał mi ktoś? nie!!! to mogłam nie ruszać. bożeee, jaka ja zła kobieta jestem.....
  8. [quote name='dorotan']Jeszce trochę a będą pisać, że ma ma 0,2kg a tata widoczny tylko pod mikroskopem.[/QUOTE] hehehe:):) trzeba zrobic ogłoszenie, i zobaczyć jaki jest zasięg ludzkiej naiwności. a może uwierzą?:)
  9. [quote name='mala_czarna'][URL]http://www.morusek.pl/ogloszenie/42410/Oddam-Yorkshireterrier-Yorki-York-szczenieta/[/URL] Nie wiem czy płakać, czy śmiać się. Mamusia z rodowodem, tatuś również, a jakże, a do oddania za darmo.[/QUOTE] i ta waga...trudno mi uwierzyć jak ktos piszę że rodzice ważą 1kg i 1,4kg, a w miocie 4 szczenięta...ehh. a co do ceny-nie sądzę żeby były do oddania za darmo, raczej sprzedający po prostu nie wpisał ceny. xxxpapixxx, nie rozumiem celu tej Twojej długiej wypowiedzi.... nie wiem co ona ma niby wnieść do dyskusji? a jeszcze ciekawi mnie baaaardzo:toyota, w jaki sposób sunia została "zabrana" z pseudo? była to jakaś interwencja straży dla zwierząt, czy może pseudohodowca dobrowolnie się jej pozbył, czy może została wykupiona?
  10. no wiadomo:) mi sie strona otwiera, także nadal działa:) spróbuj jeszcze raz.
  11. [quote name='ulvhedinn']Koty wolnożyjące to raczej wogóle by w domu nie mieszkały. Kot, który wraca do mieszkania chętnie i dobrowolnie, jest oswojony.[/QUOTE] dokładnie. moje koty były oswojone. ze mna. z nikim innym, od inncyh ludzi uciekały, bały się ich, prychały i drapały. ja zresztą nie traktowałam ich nigdy jak domowego kotka, tzn nie przytulałam ich za często bo nie wiem czy to lubiły, nie zamykałam ich nigdy nigdzie na siłę. jedna z kotek była kotna kiedy ją wzięłam. okociła się gdzieś w piwnicy, nie wracała przez jakiś miesiąc do domu. ale jak kotki zaczęły już wychodzić z nią na dwór, to po prostu wzięłam je wszystkie razem z mamą do domu. oswoiły się szybko, a ich mama jak zwykle chodziła sobie na wędrówki po dworzu. kotki znalazły nowe domy, jedną z kotem zostawiliśmy u siebie.
  12. toyota, jeśli założyciela tematu nie zniechęciła do kupienia psa z pseudo ta tragedia jaką przeżył, to nic go już chyba nie zniechęci. mam nadzieję że jednak kolejny jego pies będzie już z prawdziwej hodowli, a jesli nie-to ze schroniska.
  13. Słuchajcie, nie ma się o co kłócić chyba. Właścicielka yorczki zachowuje się bardzo nieodpowiedzialnie, skoro miała ona już kilka cesarek i kilka ciąż. To fakt. Ale pies naprawdę nie wygląda na zaniedbanego, a przynajmniej zdjęcie jest słabe i tak naprawdę nic na nim nie widać. To, że przez sierść widać skórę-no cóż, wielu, a wręcz większości suczek wypadają włosy po ciąży. Jeśli miała ostatnio szczenięta, to niestety ale jej włos nie będzie w super kondycji. Także jeśli chcecie oceniać postępowanie właścicielki suczki, ok, nie robi ona nic dobrego. Ale nie oceniajcie psa na podstawie tego zdjęcia, bo naprawdę niewiele widać....
  14. ja na tym zdjęciu nic nie widzę...jest słabe, niewyraźne, nie powiem na jego podstawie czy pies ma lśniący włos, czy ma zadbane ząbki, jaki jest stan jego zdrowia. równie dobrze mogę powiedzieć że wyeksploatowany jest york z avatara catherine31....(oczywiście tak nie mówię, porównuję tylko jakość zdjęć i to co na nich widać..)
  15. To pytanie nie było do Ciebie:) ale ustosunkuję się do fragmentu Twojej wypowiedzi: [quote name='ulvhedinn'] Koty wonożyjące- "dzikie" natomiast są zwierzętami nie domowymi, zamykanie ich na siłę w domu byłoby głupie i okrutne. Ktoś kto chciałby takie koty wyłapywać i umieszczać w zamknięciu na stałe po prostu nie ma zielonego pojęcia o kotach. [/QUOTE] i powiedz mi jak tu być mądrym.....ja piszę że dawałam tym wpół dzikim kotom dach nad głową(po oswojeniu ich już w pewnym stopniu, aczkolwiek były oswojone tylko ze mną, innych sią bały) i miały drabinkę na trawnik, w każdej chwili mogły sobie wyjść z domu. wracały w zasadzie tylko na noc, i na jedzenie. i za to zostałam "zjechana"przez innych, że gram z nimi w rosyjską ruletkę. z drugiej strony Ty piszesz, że zamykanie ich na siłę byłoby głupie i okrutne(a inni twierdzili że tak właśnie powinnam zrobić, nie wypuszczać ich z domu, bo na zewnątrz czeka na nie masa niebezpieczeństw). pogubić się można...
  16. [quote name='Balbina12']1428006809 Myślałam,że padnę...SZOK![/QUOTE] napisałam maila do tego pana, z pytaniem czy pies jest przebadany,skoro stwierdza że jest zdrowy. i wiecie co? przed chwilą ten pan do mnie dzwonił, nie udzielił mi odpowiedzi na moje pytania odnośnie zdrowia psa, był za to bardzo niemiły...widocznie oburzył go fakt, że pytam o sprawy które dla niego są chyba drażliwym tematem
  17. tzn wiesz Katasza, jednemu psu łzawią bardziej, innemu mniej. jedna moja yorczka nie ma nigdy załzawionych oczu, nie miała też nigdy kamienia na zębach, druga ma non stop załzawione a na zębach kamień niesamowicie szybko jej sie robi, a jedzą to samo... i to nie wynika z tego że o jedną dbam, o drugą nie, po prostu chyba takie ma skłonności. dodam że jedna ma figurę ok, a ta z super zębami jest spasiona i od wiosny zmieniam jej karmę na light:) ale ogólnie po psie widać czy zadbany jest czy nie, a szczególnie po yorkach to widać.
  18. Greven, a Ty czemu nie odpowiedziałaś na moje pytanie odnośnie dzielenia kotów na te lepsze, domowe, i gorsze, podwórkowe? chciałam zauważyć że Ty też pozwalasz ginąć kotom na ulicy, jeśli tak na to patrzeć, pozwalając im swobodnie żyć poza domem. no chyba że nie zrozumiałam Twojej wypowiedzi, a te koty które dokarmiasz, również przygarniasz. jeśli tak,zwracam honor.
  19. odpowiedzi wciąż brak......widocznie fajnie jest oskarżać innych, gorzej jeśli okazuje się, że samemu robi się gorsze rzeczy...wtedy ciiii!!! nie było tematu, usuwamy się z wątku. pozdrawiam.
  20. a gdzie seikeit napisał że chce znów kupić psa bez rodowodu, a co więcej, rozmnażać go? wskażcie mi ten fragment jego wypowiedzi.... trudna jest mentalność większości(niestety) osób na dogo... Arwilla, na jednym z ostatnich wątków na których pisałam, też zostałam oskarżona za używanie poprawnego nazewnictwa kiedy napisałam że kot "zdechł"....podobno, skoro tak mówię, to nie kocham zwierząt.....a koty które przygarniałam z piwnic, i miały zrobioną drabinkę żeby mogły swobodnie na dwór wychodzić....no to już była mega zbrodnia....grałam z tymi kotami w "rosyjską ruletkę"....ehhh...
  21. jaka kalkulacja........pies o wadze 900gram(zdrowy? ciekawe czy miał robione badania na rzepki,stawy, tchawicę, oczy, ciemiączko, że właściciel stwierdza że zdrowy...) swoją drogą, reproduktor bez rodowodu to też dosyć ciekawe zestawienie słów......takich oksymoronów od groma na allegro...
  22. tak, ja tą środkową widziałasm ostatnio. psiak wygląda jak przerobiony w photoshopie. słodziak jest, ale na innych aukcjach już widać że to skradzione zdjęcie najprawdopodobniej, bo te z innych aukcji wyglądają bardziej "normalnie". ta pani napisała w aukcji że tata ma "najniższą dopuszczalną wagę 1kg" ciekawe swoją drogą skąd takie informacje???? bo napewno nie z wzorca rasy...:( Katasza, może mama ma trochę zaropiałe oczka, ale jeśli chodzi o stan tych zwierząt to muszę powiedzieć że wyglądają akurat na odpowiednio zadbane:) są uczesane, włos się błyszczy, także to jest akurat ok. gorszy jest fakt że rozmnażane są karzełki.
  23. [quote name='seikeit'] Natomiast, co do psiaków ze schroniska.....pomóc można im na wiele sposobów....ale ja chce yorka i to małego, jednak nie czuję się z tego powodu winny....[/QUOTE] ja w tym zdaniu nic złego nie widzę. zauważyłam natomiast, że jak na dogo ktoś chce się do kogos przyczepić, to sie przyczepi, i w każdej wypowiedzi tej osoby znajdzie zaraz milion powodów na to, że jest ona złym człowiekiem, któremu nie zależy na szczęściu zwierząt. ja do seikeit nic nie mam, gratuluję tej decyzji "na chłodno", bo takie są bardziej przemyślane niż te pod wpływem emocji:) a że chce yorka, a nie psa ze schroniska....coś w tym złego? osoby które uważają że tak, niech to poprą argumentami. i niech napiszą, czy same mają psa ze schroniska, czy może rasowego? ja nie wiem o co wam chodzi, czy jest coś złego w tym że człowiek sobie konkretną rasę wymarzył??? a schroniskom pomóc można na wiele innych sposobów niż tylko biorąc z tamtąd psa.
  24. najzdrowszy z najzdrowszych może zachorować zarówno w wieku roku, jak i 9 lat. pamiętaj dorobella czym jest rodowód- gwarancją RASY. i jeśli hodowca jest uczciwy, to przodkowie w rodowodzie są rzeczywiście przodkami psa, i na tej podstawie dobiera się psa do suki. także mniejsze jest prawdopodobieństwo kojarzenia bardzo mocno spokrewnionych psów. to po pierwsze. po drugie: skarłowaciały 1kg yorczek będzie miał trudno zrobić uprawnienia. jeśli hodowca jest uczciwy, wyeliminuje go z dalszej hodowli. jeśli nie, będzie sprzedawał yorki bez rodowodu. a pseudohodowca wogóle nie ma żadnego problemu, bo może rozmnażać co chce i ile chce.chore, zdrowe, małe, duże, mniej lub bardziej rasowe. dlatego też, rodowód poza gwarancją rasy, daje też większe prawdopodobieństwo że pies będzie zdrowy(ale nie daje 100% pewności!!! Takiej gwarancji zdrowia na całe życie psa nie da Ci NIKT!!!)
  25. 1424679830 co prawda nie york, ale...szkoda słów. facet po pierwsze niezdecydowany jakiej rasy jest ten pies, bo pisze chihuahua, a w nawiasie-ratlerek(może myśli że to jedno i to samo...), po drugie zachęca do krycia tym skarłowaciałym pieskiem, po trzecie.......chce sobie na nim jeszcze dobrze zarobić.
×
×
  • Create New...