-
Posts
2313 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by pa-ttti
-
Sarah rozumiem Cię,chcesz yorka, ładnego, ma Ci się podobac. to że nie chcesz psa na wystawy nie jest równoznaczne z tym,że pies ma mieć jakąś wadę, nierówny kolor itp. Jak ktoś ma takie wymagania, to kupuje psa wystawowego, a nie wystawia go poprostu, i tyle. Jak chcesz psa tańszego, to musisz zdawać sobie sprawę z tego że może mieć jakąś wadę,ale niekoniecznie-może być z mniej znanej hodowli np., albo po mniej ututyłowanych rodzicach. A co do cen-to jest osobny temat. Ja nie mam absolutnie nic przeciwko temu, żeby hodowca mógł sobie zarobić. Czemu nie? Jak ktoś zarabia w Polsce na tym co kocha, to jest fe...To znaczy że ma psy dla kasy, podchodzi do nich bez uczuć, tak to odbieram z każdym razem kiedy jest spór o to, ile zarabiają hodowcy. A w sumie to co to kogo obchodzi. Jeśli hodowla jest dobra, renomowana, ma utytułowane piękne psy, jeżdzą po świecie na wystawy, inwestują w drogie krycia, nie oszczędzają na karmie, badaniach genetycznych itp, to czemu mieliby mieć psy w przeciętnej cenie? Mozna kupić yorka z rodowodem za 1000zł, ale jeśli chce się mieć piękne szczenię, po pięknych rodzicach, z super hodowli, to trzeba wydać 3000zł. Każdy może wg własnego zdania wycenić swoje szczenię, i nikt nikomu nie każe tego szczeniaka kupować, to jest wolna wola kupującego że tyle na niego wyda.
-
[quote name='agamewa']To jest ogłoszenie ,które mogłabyś wziąć pod uwagę...3w1 cena,waga i rodowód.. [url]http://allegro.pl/yorkshire-terrier-york-malenka-suczka-rodowod-i1423000023.html[/url] Ładna sunia....[/QUOTE] Sarah, zwróć uwagę na to ogłoszenie, naprawdę warto. Ładna, malutka, rodowodowa i tania suczka. myślę że okazja, i chyba to czego szukasz?
-
Sarah, może zacznijmy od podstawowego pytania: chcesz mieć yorka, z rodowodem, czy psa w typie yorka, bez rodo? Bo to myślę jest bardzo istotne. Napisz też w jakim przedziale cenowym, czy koniecznie sukę, czy może być też pies, czy ma być wystawowy czy pet.
-
[quote name='Sarah']No ja wolałabym mniejszą suczkę, może mieć 1,5kg ale na allegro oszukuą bo piszą ze ma np 1,3 kg a jak byłam na miejscu to juz na oko moje ZUPEŁNEGO LAIKA miał ponad 2 kg.[/QUOTE] od groma ludzi oszukuje. uwierzysz w to że "rodzice ważą 1kg i 1,2", jeśli widzisz powiedzmy 6 szczeniąt w miocie??? [quote name='Sarah']Tylko teraz jeszcze jak nie znajde takiej mniejszej suczki to kupiłabym szczeniaka ale po pierwsze boję się że może być nie w moim typie jak wyrośnie bo ja też nie wierzę w oglądanie rodziców na miejscu (bo może urodzić to całkiem inna suczka niż jest napisane), po drugie może odziedziczyć cechy po dziadkach których zapewne już nie zobaczę[/QUOTE] jak poszukasz hodowli rodowodowej, sprawdzisz ją, pojeździsz na wystawy i pooglądasz psy-to będziesz miała pewność co do rodziców. jak pośledzisz poprzednie mioty danej suczki, czy danego psa, to zobaczysz jakie cechy przekazuje, i będziesz miała większą pewnośc co do tego, jaki pies wyrośnie z Twojego szczenięcia. [quote name='Sarah'] a po trzecie ja nie potrafie oduczyć takiego małego brzdąca siku w domu i gdzie popadnie. Jest to dla mnie za ciężka sztuka :) a mieszkam w bloku na 4 pietrze. Więc chyba wolałabym taką np. w wieku 7 miesięcy bo jużtak często nie chodzi siku i widzę jaką bedzie miała wagę i kolor mniej więcej. A pieska nie chcę, ponieważ suczki są bardziej spokojne i oddane wierne. Jakby ktoś jakieś ciekawe ogłoszenie znalazł to proszę o link.[/QUOTE] no niestety, jak się bierze pod opiekę psa, to czy duży, czy mały, trzeba z nim na dwór wychodzić. musisz sobie zdawać sprawę z tego że yorki czasem niestety mają trudności z nauczeniem się sikania na dworzu, i muszą wychodzić na dwór często, moje nawet 5 razy dziennie wychodzą, a w domu i tak jedna się często załatwi. oczywiście jest na to sposób-nauczenie sikania na podkład. bardzo wygodny i higieniczny sposób:) szczeniaka można nauczyć równie dobrze jak dorosłego psa.
-
tylko zauważcie jedną rzecz- wieloletni doświadczony hodowca odróżni "byle kaszelek" od kaszlu związanego np z problemami z tchawicą. a akurat o byle kaszelku pisał hodowca. osobie zupełnie niedoświadczonej nikt by nie kazał lekceważyć jakichkolwiek objawów potencjalnej choroby. trzeba też rozróżnić hodowców którzy nie biegną do weta z byle kaszelkiem bo właśnie wiedzą, że to tylko byle kaszelek, od tych, którzy o psy nie dbają i nawet takiego kaszelku nie zauważą, a jak już nawet zauważą, to nie chcą kasy u weta marnować. a żeby móc ocenić kto jakim jest hodowcą, czy człowiekiem po prostu, to trzeba go poznać osobiście. bo jak widzicie, posty są zupełnie sprzeczne i dlatego ja uniknę oceniania osoby tylko na podstawie (sprzecznych)wypowiedzi o niej
-
myślę że ta część postu "...z byle kaszelkiem..." była raczej w przenośni.
-
trzeba przyznać że sunia bardzo ładna, słodka. nie ma rodowodu, fakt-ja bym jej nie kupiła nawet i za 500zł. ale dla przeciętnych ludzi, którzy mają pieniądze i chcą mieć yorka, a na wystawach im nie zależy, to nieważne czy kupią za 2500zł yorka z rodowodem czy bez. ważne żeby był ładny, a ta sunia akurat jest i to bardzo:)
-
oczywiście że tak. w zasadzie to mamy tylko jednego psa, więc to jego odizolowuję a nie suczki. ale temat dotyczy czego innego, także nie będę rozwijać tej odpowiedzi.
-
Pies który urodził się bez oczu - ciekawy film
pa-ttti replied to ACTINA's topic in Wszystko o psach
wklejaj, ciekawie się ogląda:) widzę że sunia ma dużo kolegów jednej rasy:) -
dzięki za info:) teraz po wypowiedzi iberii, że metryczka była, ale w związku jeszcze, już się nie będę wypowiadać. bo nic w tym złego nie widzę, a seikeit podał to w argumentach przeciw hodowli. nie byłam, nie widziałam, kończę temat:) czekam na wyniki kontroli, jeśli taka wogóle będzie..
-
Pies który urodził się bez oczu - ciekawy film
pa-ttti replied to ACTINA's topic in Wszystko o psach
podobna do lisa:) -
seikeit, 1600zł to była za sunię bez metryczki??? trudno cokolwiek powiedzieć. są 2 osoby opisujące hodowlę, i 2 zupełnie inne opinie....Jak pisała, w hodowlach czasem ludzie są zaskoczeni np faktem,że psy są na spanie zamykane w kojcu. ale co do smrodu, to niestety, ale trzeba być fleją żeby tego nie ogarnąć. powiem szczerze że u mnie w domu jest sporo psów, a jednak mycie podłóg raz dziennie, stosowanie podkładów na które psy sikają jak ewentualnie im się zachce między wyjściami na dwór(a wychodzą 4-5 razy dziennie), zmiana i pranie kocyków raz w tygodniu, cotygodniowe czesanie psów, comiesięczne kąpanie itp., to wszystko pozwala zachować względną (bo nigdy nie idealną) czystość. trzeba tylko chcieć i czuć taką potrzebę! także ja nie będę hodowli quentika oceniać, bo nie byłam, nie widziałam, a opinie są sprzeczne. seikeit napisz proszę jak będzie coś wiadomo o interwencji, bo ciekawa jestem po czyjej stronie stoi racja[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]
-
seikeit, 1600zł to była za sunię bez metryczki??? trudno cokolwiek powiedzieć. są 2 osoby opisujące hodowlę, i 2 zupełnie inne opinie....Jak pisała, w hodowlach czasem ludzie są zaskoczeni np faktem,że psy są na spanie zamykane w kojcu. ale co do smrodu, to niestety, ale trzeba być fleją żeby tego nie ogarnąć. powiem szczerze że u mnie w domu jest sporo psów, a jednak mycie podłóg raz dziennie, stosowanie podkładów na które psy sikają jak ewentualnie im się zachce między wyjściami na dwór(a wychodzą 4-5 razy dziennie), zmiana i pranie kocyków raz w tygodniu, cotygodniowe czesanie psów, comiesięczne kąpanie itp., to wszystko pozwala zachować względną (bo nigdy nie idealną) czystość. trzeba tylko chcieć i czuć taką potrzebę! także ja nie będę hodowli quentika oceniać, bo nie byłam, nie widziałam, a opinie są sprzeczne. seikeit napisz proszę jak będzie coś wiadomo o interwencji, bo ciekawa jestem po czyjej stronie stoi racja:)
-
tzn hodowla cormoni pisze w sprawie hodowli quentika tak? ja powiem tak....nie które sprawy, zachowania, porządek dnia panujace w hodowli, mogą przeciętnego człowieka razic. bo jak to, Kowalski trzyma psa w łóżeczku, ubiera go w ubranka, a tu się okazuje że hodowca trzyma psy w kojcu....i już jest powód do tego, żeby stwierdzić że są one źle traktowane. fakt wytarcia dupki szczeniaka szmatką- też nie zaliczyłabym tego do argumentów w sprawie złego traktowania. jakiś pies duży na dworzu-no cóż, może akurat rasa jest dostosowana do takich warunków, i pies spokojnie może być trzymany na dworzu. a że jest championem czy kimś tam-a czemu nie? może już poprostu skończył karierę hodowlaną. opuszczanie ceny- jeden hodowca to robi, drugi nie, to sprawa indywidualna. krzyczenie na psy-tego nie popieram, można je wychować w inny sposób, ale przyznam że przy dużej ilości psów krzyk czasem pomaga. teraz sprawa ilości psów- jeśli rozmnażane są tylko te zarejestrowane w zk, to ok. gorzej jeśli zarejestrowanych jest kilka suk, a inne rodzą na ich konto....ale masz seikeit jakieś dowody na to?
-
[quote name='dorotan']Nie pisz więcej nic na ten temat na forum, przynajmniej do przeprowadzenia kontroli, bo taka hodowczyni przeczyta, psy wywiezie z domu, chłupę uprzątnie, smród wywietrzy i nikt nic jej nie udowodni.[/QUOTE] taka kontrola jest całkowicie niezapowiedziana? w sumie zapowiedziana nie miałaby sensu, z drugiej strony hodowca nie ma obowiązku wpuszczać kogokolwiek na posesję, jeśli nie ma ten ktoś nakazu....chyba że się mylę/
-
ja najpierw dzwoniłam, potem napisałam list, i po jakimś tygodniu bez odzewu znów napisałam. nic. na przyszłość nie będę marnować czasu, który dla zaniedbanych zwierząt jest bardzo ważny. będę dzwonić do pogotowia, mam nadzieję że oni inaczej do sprawy podchodzą..
-
od dziś jak tylko zobaczę, że ktoś się zneca nad swoimi zwierzętami, lub trzyma je w złych warunkach, dzwonię do pogotowia dla zwierząt. wydaje mi się, że oni rzeczywiście sprawdzają te zgłoszenia. wcześniej nie wiedziałam nawet o tej organizacji!! byłam pewna że jest tylko toz, a toz niestety do dupy, i chyba tylko kasę chcą zarabiać a zwierzęta mają gdzieś. kiedyś zgłaszałam im, że moja sąsiadka(kilka domów dalej) wydłubała swojemu psy oko kijem od miotły, a poza tym psy są w skandalicznym stanie, ledwo chodzą, nic w miskach nie mają. ale widocznie to nie był wystarczający powód, żeby się sprawązainteresować, bo nigdy żadnej interwencji nie było....psy w końcu pozdychały...
-
[quote name='seikeit'][URL="http://www.pogotowiedlazwierzat.pl"]www.pogotowiedlazwierzat.pl[/URL] i numer telefonu 512100550 JEST TO ADRES INSTYTUCJI, KTÓRA SPRAWDZA WARUNKI HODOWLI ZWIERZĄT......GORĄCO POLECAM.....RZECZOWE PYTANIA.....KONKRETNE ODPOWIEDZI....SZYBKOŚĆ DZIAŁANIA.... Zielona Góra....ta kobieta i jej psy zostaną poddane kontroli.....[/QUOTE] seikeit, a czy ty zostaniesz poinformowany o wyniku tej kontroli? i kiedy się ona odbędzie? napisz nam na forum jak poszła kontrola, jestem bardzo ciekawa, hodowla QUENTIKA od dawna wzbudzała moje podejrzenia.
-
nie widzę nic złego w pytaniu o cenę, szczególnie jeśli nie wiemy czy szczenię kosztuje 1700zł, czy 5000zł(a takie są rozpiętości w cenie w "mojej" rasie). Nie lubię natomiast jak ktos pyta o cenę, a po usłyszeniu odpowiedzi słyszę jakieś głupie uwagi, albo po odpowiedzi ta osoba pytająca mówi "dziękuję, do widzenia." Mam wtedy wrażenie że ktoś robi "rozeznanie w terenie"...
-
Wielu z nas po "wpadce" suczki decyduje, że urodzi ona szczenięta, i poszuka się dla nich nowych domów...Jest to duży problem, szczególnie jeśli mają to być kundelki, lub zupełnie nieplanowane krycie rasowej suni. Znalazłam ciekawy artykuł: [url]http://www.staff-bull.info/_zdrowie_art10.php[/url] Porównane są tu 3 metody: sterylizacja aborcyjna, podanie estrogen-hormonu, oraz zupełnie nowy lek-ALIZIN. Zainteresowałam się tematem, ponieważ 2 dni temu moja sunia została zupełnie nieplanowanie pokryta pieskiem(tej samej rasy). Sunia miała pół roku temu szczenięta, kolejne planowałam dopiero za rok, poza tym teraz właśnie kończę jej championat i musi być w kondycji, nie mówiąc już o tym że ten pies absolutnie nie był wybrankiem dla suczki...Rozmawiałam z wetem, poczytałam trochę w necie, i zdecydowałam Że podam jej ALIZIN. Jest on bezpieczny, nie powoduje skutków ubocznych, i nie wpływa na dalszą płodność suczki. Plus jest też taki, że można go podać aż do 4 tygodnia ciąży.
-
1437514931 piesek niczym nie różni się od rasowych yorków, co widać na zdjęciach:):):):):)
-
ja hoduję yorki...tzn mam 2 suczki tej rasy. na szczęście udaje mi się znajdować im dobre domki, a jeśli mam jakies wątpliwości, to w umowie dodaję zakaz rozmnażania psa/suki poza zk. Mam nadzieję że to coś daje...
-
niee, ta suczka otyła o której pisałam była u mnie pod opieką w hotelu przez kilka dni tylko:) ale zastanawiam się czy jej dolegliwości są częste dla tej rasy. badania nie wymagane....to jak w większości ras. ale chyba są hodowle, które mimo wszystko te badania robią...mam nadzieję,.
-
Kaladan masz cavaliery przypadkiem?:)
-
tacy wiejscy weterynarze mają prl-owskie podejście często....zastrzyków żadnych nie dawaj, ja się bronię od tego rękami i nogami, daję tylko w OSTATECZNOŚCI. jak Ci suka dostanie ropomacicza, to będziesz płakać. Ciężkie podejście Twojego ojca, doradziłabym Ci wykraść sukę i zawieśc na sterylkę, ale to by mogło skłócić Cię z tatą. Sama go znasz, wiesz jak go przekonać, no chyba że sie go przekonać nie da.....Nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu. Ja mam wolna rękę-mogę sobie kupić 5 kolejnych psów jak chcę, mogę je wykastrować, albo kryć, jak chcę. mam wolną rękę, więc trudno mi się w Twojej sytuacji postawić.