Jump to content
Dogomania

pa-ttti

Members
  • Posts

    2313
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by pa-ttti

  1. piękna sunia! aż dziwne że domu nie może znaleźć... jest taka słodka, już ją widzę taką wykąpaną, wyczesaną, na jakimś kocyku, wyglądałaby jak pluszowy miś:)
  2. to już są skrajne przypadki...dla chcącego nic trudnego, jak się chce mieć 20psów to można, jak chce się mieć 50-też można, ale ja nie widzę możliwości innej jak tylko zatrudnienie w takim przypadku ludzi do pracy. osobiście jednak, żeby nie było:), nie zamierzam mieć tylu psów:) ja jestem zdania, że hodowca z każdym psem powinien mieć indywidualny kontakt, i nie zamierzam przekraczać granic zdrowego rozsądku:)
  3. ja uważam że 70letnia osoba może byc jak najbardziej odpowiednim właścicielem dla takiego małego psa! nie pociągnie za mocno na smyczy, można go nosić jakby cos się stało. pod warunkiem oczywiście, że ta babcia jest sprawna i fizycznie, i umysłowo. jeśli spełnia ten warunek, to uważam że może być nawet lepszym właścicielem dla psa, niż młoda osoba, która jak ktoś tu słusznie zauważył może pracować po 10godzin dziennie. ja na miejscu psa wolałabym chodzić 2-3razy dziennie na 5 minut na spacer, a poza tym załatwiać się np do kuwety, i mieć kontakt z właścicielem cały czas, niż chodzić na spacer rano, potem około 17tej, chociażby ten spacer miał trwać 3 godziny, jeśli do tej 17tej pies siedzi sam w domu.
  4. no też mi się tak wydawało, bo to by było bez sensu rozliczać się 2 razy... dzięki za odpowiedź:)
  5. hej! nurtuje mnie jedna rzecz, będę baaaardzo wdzięczna za odp. rozliczam się z US, jako Dział specjalny produkcji rolnej. czy dochodu z ze sprzedanego psa nie muszę już w takim razie zamieszczać w pit36? czy rozliczenie się na podstawie tych norm szacunkowych daje mi swobodę sprzedaży moich szczeniąt bez dodatkowego rozliczania dochodu? co jeśli sprzedam na allegro psa za cenę powyżej 1000zł? jeśli mnie ktoś "zgłosi" do US, to nie muszę się niczego obawiać w tej sytuacji?
  6. ja znam wiele hodowli, w tym takie gdzie jest dużo psów, i to zależy od hodowcy, od tego ile czasu i pracy wkłada w wychowanie. i TAK, socjalizacja psów NIE ZALEŻY od ich liczby. bo znam hodowle, gdzie przy kilkunastu psach każdy z nich jest szczęśliwym, ułożonym psem, znam też takie, gdzie każdy z tych psów boi się własnego cienia. są też psy, które jako jedyne w domu są szczęśliwe, są też takie, które jako jedyne są bite i traktowane jak śmieć. oczywiście, przy ilości psów przekraczającej jakąś zdrową granicę, jedna osoba sobie nie poradzi, bo chociażby czasowo nie da rady. wtedy można zatrudnić kogoś do pomocy, za granicą to bardzo dobrze funkcjonuje, ludzi się po prostu zatrudnia w takich hodowlach. ale to już jest inne podejście do hodowli...w Polsce też sa takie napewno, chociażby jedna ze starszych hodowli, gdzie psów jest około 100(!!!). hodowlę prowadzi sędzia kynologiczny. założę się że ta pani kogoś zatrudnia, chociaż na wystawach upiera się, że nie....jej psy na ringu wyglądają znakomicie, są też wydaje mi się dobrze zsocjalizowane. ale to jak mówię, inne podejście trzeba mieć, nastawione chyba na to, że to jest po prostu praca na pełen etat. ja tam mam 4 psy, i myślę że granicy zdrowego rozsądku nie przekroczę:)
  7. powiem szczerze, że jeśli szukacie psa dużego, nie wiecie jeszcze jaka "rasa" ma być, w zasadzie to w typie rasy, bo kasy nie ma na rodowodowego, i pies ma być przyzwyczajony do kojca na zewnątrz, to ja bym na tym miejscu po prostu pojechała do schroniska, i wybrała jakiegoś biedaka, z pomocą wolontariuszy powiedzmy, którzy znają mniej więcej psy, przynajmniej niektóre
  8. poszukaj w schronisku. może w 100% rasowego labka nie kupisz, ale będzie tak samo rasowy, jak ten z giełdy. nic nie zapłacisz, i nie wesprzesz żadnego pseudo. hodowle też czasem mają tańsze szczenięta, albo dorosłe psy. ja osobiście oddałam kiedyś z przyczyn ode mnie niezależnych sunię czekoladową labradora, suczka była rodowodowa, po wystawach. znaleźliśmy jej nowy dom, została oddana (za darmo).
  9. jeśli hodowla stawia na jakość, to ta złożona z 20suk wniesie tyle samo do rasy, co 10hodowli złożonych z 2 suk, stawiających również ja jakość:)
  10. to kto sprowadza toye, i w jakiej ilości, to sprawa indywidualna hodowcy. nie widzę nic złego nawet jeśli ktoś miałby mieć i 20 suk tej rasy do rozrodu, pod warunkiem że psy mają tam dobrze, i przede wszystkim, że taka hodowla wniesie coś do rasy-czyli że psy są ładne, szczenięta rokują wystawowo, a nie są "produkowane" na ilośc, bo rasa modna i można zarobić... oczywiście rodowód to podstawa, ten temat pomijam bo mam nadzieję że mówimy tu o rasowych psach:)
  11. ja nie mam nic przeciwko powstawaniu nowych ras. ale zanim taka rasa zostanie uznana, psy rozmnażane powinny być w doświadczonych rękach, a nie w byle jakich pseudohodowlach, gdzie jak pies jest mały, i ma długie włosy z białymi znaczeniami to jest od razu biewerem nazywany!
  12. [quote name='Asia&Luna']Ja kupuję animondę 800g, puszka idzie w 1 dzień (na 2 psy) Jako dodatek do jadłospisu, nie daję jej codziennie:) Znalazłam u siebie w mieście w zoologu za 7,90zł (!), a koło tego sklepu jest kolejny zoolog, gdzie stoją puchy tej firmy za 8,70zł:] Taniej niż w sklepach www :)[/QUOTE] 7,9 płacisz za 800g? ja kupuję 400g za 3,99 i już taniej nigdzie chyba nie ma..
  13. hmm...może ma jakąś wadę więc uznali że i tak niewystawowa, i skopiowali ogonek.. a może to jest właśnie jej wada: może miała złamany ogon, i dlatego go skopiowali... można gdybać, najlepiej spytać:)
  14. [quote name='Arwilla']Nie wiem co Tobie szwankuje, ale chyba niejedno... Obsmarowałeś hodowlę bezpodstawnie i co? Gdzie są te Twoje "dowody zbrodni"? Gdzie ten "porządek", który miałeś robić? Kupiłeś psa z pseudo, a jak nie znalazłeś poparcia na forum, obsmarowałeś pierwszą lepszą hodowlę, próbując nam udowodnić, że nie każda hodowla jest dobra... (co akurat wszyscy tutaj wiedzą).Hodowca powinien podać Cię do sądu... o bezpodstawne oczernianie i szkalowanie dobrego imienia...[/QUOTE] seikeit miał dać nam "dowody" zbroni, ale widocznie ich nie było, więc się zamknął, uciekł z forum nie czuje potrzeby tłumaczenia się, ani przeproszenia hodowcy za to że go BEZPODSTAWNIE oczernił. Arvila, ja też bym na miejscu hodowcy tego tak nie zostawiła...
  15. tylko nie wiadomo, kiedy trafi się na Seikeita:) ludzie naprawdę potrafią "sprawiać wrażenie". Miły człowiek, i pogadać można, a tu nagle taka niespodzianka: obsmarowuje Cię za plecami na forum, podaje do sądu. Tak ni z gruszki ni z pietruszki. I co ciekawe: na forum okazuje się, że ma zupełnie inne zdanie na dany temat, niż miał podczas rozmowy.... NIENAWIDZĘ takich ludzi.
  16. i taki Seikeit by Cię obsmarował, że w domu brud, stado psów, a jak zaczął pytać o cokolwiek to go wyprosiłaś:):)
  17. krzyżują ze sznaucerami by poprawić plenność?!!!! CHORE. na szczęście mija moda na yorki. na szczęście i na nieszczęście. pseudo "likwidują hodowle" by przeżucić się na inną rasę. obstawiam kilka ras które teraz wejdą "w modę". yorki na modzie ucierpiały, inne też ucierpią. jako hodowca NIENAWIDZĘ MODY NA RASĘ. mam jeszcze chihuahua, obawiam się że to na nie teraz padnie.....przez jakiś czas będą się super sprzedawać, ale co z tego??? moda strasznie psuje rasę. kiedyś yorki były naprawdę ładne, a teraz takiego typowego yorka, i pod wględem budowy, i rodzaju i koloru włosa, szukać by trzeba było ze świeczką. są oczywiście hodowle które mają super psy, i jeśli kiedyś będę chciała jakiegoś kupić, jeśli nie zostawić z własnego miotu, to mam już upatrzone hodowle, w których psy są wciąż piękne pomimo takiego zepsucia się rasy w ciągu ostatnich lat:)
  18. świetny psiak, jaka różnica:) Bianka1-york jak się patrzy to może nieeee, bo ja widzę tu tylko kolor włosa i ewentualnie jego długość jeśli chodzi o podobieństwo do yorka, ale w każdym razie yorkopodobny jest napewno, i zasługuje na świetny dom. Pewnie zaraz go znajdzie!
  19. mi się taki "cyrk" nie zdarzył. w domu mam czysto, ale jak np minutę przed przyjściem pies zrobi koopę w kojcu, to mogę nie zdąrzyć jej sprzątnąć. jak ktoś przyjeźdza obejrzeć powiedzmy 7tygodniowe szczenię, to nie może wymagać że będę już miała metrykę w domu. zresztą, czasem po tą metrykę nie chce mi się jechać i wysyłają mi pocztą wtedy mówię przez telefon że można przyjechać zobaczyć psa, ale jeszcze nie odebrać bo nie mam jeszcze metryk. co do tatuażu-raz mieliśmy taką sytuację że nie było go widać WCALE, tylko jakaś granatowa kropeczka, jak długopisem. tatuatorka popełniła bład, nie ja. tatuaż powtórzyliśmy i po problemie. ale Seikeit w obliczu takich sytuacji nasłałby na mnie pogotowie dla zwierząt. ja niestety nie pozwoliłabym publicznie na forum tak się obrażać, dziwię się że hodowczyni Quentika na to pozwoliła... a Seikeit milczy....ja już nie potrzebuję w sumie tłumaczeń tych sytuacji, SAeikeit miał odezwać się w ciągu kilku dni a już tyle czasu minęło. Wszystko jasne. Denerwuje mnie tylko to, że najpierw kogoś obraża i wszczyna taką dyskusję, a potem z podkulonym ogonem odchodzi nie racząc nawet przeprosić hodowcy.
  20. Ja swoje maluchy ogłaszam na allegro i nie widzę w tym nic złego. Robię to już od ładnych paru lat, i jeszcze NIGDY nie zdarzyło mi się żeby ktoś kliknął "kup teraz" bez wcześniejszego kontaktu ze mną. zazwyczaj po prostu dzwonią i rozmawiamy, czy umawiamy się na wizytę, a ja po zadatkowaniu psa zdejmuję ogłoszenie. to jest dla mnie forma ogłoszenia, zastrzegam w opisie że kupienie psa bez kontaktu ze mną będzie anulowane. pewnie to niezgodne z regulaminem, ale cóż, nikt nie klika więc działa:) muszę mieć koniecznie kontakt bezpośredni z osobą która kupuje ode mnie psa, mam jako hodowca bezwzględne prawo wyboru przyszłego właściciela.
  21. tyle że część ludzi chce pooglądać szczenięta w różnych hodowlach, wybrać sobie malucha, zarezerwować. ja nie widzę problemu jak ktoś przyjeźdza oglądać maluchy jeszcze zanim są na sprzedaż.
  22. to teraz czekamy na stawki:)
  23. ja tam już nie czekam, chyba usuwam wątek. ile można.
  24. macie rację, to z jakich warunków jest pies, zależy od człowieka, nie od rodowodu. są miejsca gdzie kocha się psy, i są miejsca gdzie trzyma się je dla kasy. i to nieważne czy z czy bez rodowodu. ALE procentowo zdecydowanie duuuużo więcej jest tych pseudo, jednak bez rodowodu. ogromnie większe prawdopodobieństwo kupienia psa z opłakanych warunków, jeśli kupuje się psa bez papierów.
  25. Sądząc po tym,że Seikeit się nie odzywa, domniemam i nie ma tu za bardzo co napisać Zaczął temat na forum, bardzo chciał oczernić hodowle, nie udało się....wypadałoby przeprosić. nie tylko hodowcę osobiście, ale też publicznie na forum. lubisz Seikeit publicznie pozbawiać ludzi dobrego imienia, to bądz konsekwentny i też publicznie przeproś!
×
×
  • Create New...