Jump to content
Dogomania

pa-ttti

Members
  • Posts

    2313
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by pa-ttti

  1. 3,8 to i tak mały psiak:) ja też wiem coś na temat wymówek ludzi- co prawda nie znajduję domów dla psów ze schroniska, ale mam hodowlę i ludzie kupują ode mnie szczenięta. i mam też nzaqjomych hodowców, którzy mają też swoje historie...Zdarza się że oddają psa, bo np zrobił kupę na dywanie...... albo babcia nadepnęła na pieska i złamała mu się łapa....albo pies jest bardzo chory, w szpitalu pod kroplówką, a po wnikliwej rozmowie okazuje się że dostawal kilka (dosłownie) chrupek dziennie, bo taki malutki...
  2. więc może to jakiś wymysł tylko...może pies im się znudził, albo "przerósł" ich, i wymyślili powód do oddania go. czasem też pies wykazuje dziwne zachowania kiedy właściciel dziwnie się zachowuje...trzeba wiedzieć jak do psa podejść... ja jestem zdania, że każdy pies przed pójściem do nowego domu powinien przejść jakieś testy psychologiczne-podczas pielegnacji, spacerów,pieszczot (niektóre psy są wrażliwe na głaskanie po brzuchu czy dotykanie uszu), kontakty z innymi psami, zachowanie przy jedzeniu....Wtedy po gruntownym przebadaniu nowy właściciel nie będzie miał wymówki:)
  3. o matko jaki świetny psiak:) szkoda, że gryzie, kto weźmie psa który może ugryźc? niestety to jest wina właścicieli, że go tak wychowali i ich gryzł. potem ludzie oddają psy-bo agresywne, zamiast przyłożyć się do wychowania od szczeniaka. i nie zdają sobie sprawy, że agresywny pies raczej domu nie znajdzie....
  4. jest baaardzo podobna do naszej Coco (zobacz na naszej stronie) i z koloru, i z budowy. to powiem Ci tak: ciężko powiedzieć czy nabierze masy. nasza Coco np nie nabrała jak do tej pory. ja z Lilą miałam ten sam problem-za chuda była. dlatego też jak kupiłam Zuzię to karmiłam ją ile wlezie. i teraz mam za tłustą chihuahua:) taka kluska, jak zauważyłaś:) ale uwierz mi, łatwiej jest chihuahua odchudzić niż utuczyć, jeśli ma skłonności do bycia chudzizną. Powiem Ci jak utuczyłam Lilkę- ona zawsze była cienka. Słyszałam z różnych źródeł że suka mężnieje po szczeniakach. Lila po swoim dzieciaku, którego urodziła w zeszłe wakacje, wyglądała tragicznie-prawie wszystkie włosy jej wypadły i była chuda jak przecinek. Ale po kilku miesiącach się to zmieniło. Włosy są teraz przepiękne (dostawała przez 3 miesiące takie kropelki na włosy), i jej figura jest idealna. A to dzięki temu że jej dogadzam- rano moczony starter z szyneczką, a po południu duża porcja puszki Animonda, smaki różne kupuję. taka puszka starcza jej na jakieś 4 dni. Możesz spróbować tak karmić swoją chudzinę. Tylko pamiętaj że ona jest jeszcze młoda i ma czas się wzmocnić, ona się jeszcze rozwija. Lila osiągnęła idealną figurę dopiero teraz, a przecież jej już od dawna dorosła:)
  5. [IMG]http://fotoo.pl/zdjecia/files/2011-04/27f6df76.jpg[/IMG]a czemu cesarka? Lila urodziła sama, a malutka jest. Zamierzam jeszcze raz ją pokryć i na tym skończymy chyba jej karierę hodowlaną:) teraz na szczęście ma dobry apetyt, rano dostaje moczonego startera z posiekaną szynką, a po południu wielką jak na nią porcję puszki-Animonda, i wcina wszystko, czasem widzę że już nie może zmęczyć, ale zjada:) i dzięki temu jest teraz przepiękna, taka mocniejsza się zrobiła, waży teraz 1,8-1,9kg czyli bardzo dobrze jak na nią. [URL="http://fotoo.pl/"][IMG]http://fotoo.pl/zdjecia/files/2011-04/27f6df76.jpg[/IMG][/URL][U] moje 2 gremliny, Zuzia i Lila: [/U] [URL="http://fotoo.pl/"][IMG]http://fotoo.pl/zdjecia/files/2011-04/27f6df76.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img851.imageshack.us/i/p1080206.jpg/"][IMG]http://img851.imageshack.us/img851/6251/p1080206.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img843.imageshack.us/i/p1070288u.jpg/][IMG]http://img843.imageshack.us/img843/2900/p1070288u.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] może zrób badania hormonalne po prostu, nie wiem czy to nie trzeba powtórzyć kilka razy żeby zobaczyć jak się waha poziom hormonów. 2 miesiące to nie jest duże spóźnienie, tak jak pisałaś może być to też spowodowane nową suczką w "stadzie".
  6. już nie taka nowa, Zuzia skończyła już 20 miesięcy:) jest na naszej stronie, to ta czarna podpalana. bardzo ładna moim zdaniem sunia, taka mocnej budowy a niewielka przy okazji. wiadomo, zawsze jakieś minusy się znajdą, ale Zuzia nigdy z niższą niż doskonała nie zeszła z ringu, zawsze też była lokatowa. ta powyższa waga już nieaktualna-udało mi się ją odchudzić i teraz waży 2,5-2,6kg. przya takiej wadze chcę żeby została. ma świetny charakter, zupełnie niekonfliktowa, więc się z momi super dogaduje, a z Lilą to się uwielbiają- ganiają się po ogrodzie tak zabawnie, że aż mi czasem łzy ze śmiechu lecą:):)
  7. z mojego doświadczenia to wygląda tak, że nie pytają nigdy o żadne papierki, studia itp. najważniejsza jest rozmowa, potem na wizycie zapoznawczej właściciele sprawdzają jak opiekun podchodzi do psa, czy widać że szczerze kocha zwierzęta czy nie. myślę że informacja że skończyło się studia związane z psami fajnie wygląda na stronie internetowej, ale w praktyce nikt o to nie pyta. ja wiem po sobie że gdybym szukała opiekuna/hotelu dla mojego psa, to najważniejsze byłoby wrażenie jakie ta osoba na mnie wywarła, jej stosunek do psa i doświadczenie. jeśli to byłoby spełnione, to studia czy kursy byłyby tylko dodatkowym atutem. jeśli te punkty nie byłyby spełnione, to szukałabym dalej nie pytając już nawet o studia:)
  8. HelloKaty, są też i przeciwne przypadki-niektórzy nie potrzebują studiów żeby odnieśc sukces:)
  9. mogła mieć równie dobrze taką właśnie "utajoną". ja też mam problem z jedną suczką-moją Zuzią (krótkowłosa czarna). też jej się spóźnia jakieś 2 miesiące, nie wiem czy nie miała jej takiej prawie niewidocznej..
  10. oj nie wiem czy pójście NA RAZ na dwa tak ciężkie kierunki jak farmacja i weterynaria to dobry pomysł...Ja nie poszłam na weterynarię, bo po pierwsze mimo że kocham zwierzeta to "nie w tym kierunku", a po drugie- nie wiem czy byłabym zdolna do poświęcenia co najmniej 5 lat na ostre zakuwanie....a przy 2 tak ciężkich kierunkach to jest baaaardzo trudne. chyba że chodzi o studiowanie jednego kierunku po drugim.
  11. do założenia hotelu też trzeba mieć przygotowanie:) jakieś kursy, trzeba wiedzieć jak obchodzić się z psami-osobiście najbardziej cenię w takich "zawodach" doświadczenie bo żaden kurs( a zwłaszcza taki przez internet....) nie da tyle co lata spędzone z psami i doświadczenie. ola&neo, z tego co piszesz to wychodzi mi praca w labolatorium:) jeśli jednak czujesz powołanie, umiesz chemię i biologię i jesteś przygotowana na conajmniej 5 lat CIĘŻKIEJ pracy na studiach (naprawdę trudnych, bo to w końcu medycyna tylko zwierzęca), to walcz o swoje. piszesz że na wis wet zarabia mało, ale to też zależy na jakiej wsi mieszkasz, w jakim województwie. ja mieszkam na wsi, ale u nas weterynarz zarabia bardzo dużo, bo jest dużo chętnych. co dają układy? jak komuś zalezy na dobrym weterynarzu dla swojego zwierzęcia to go układy nie obchodzą, tylko podejście lekarza do zwierząt. a myślałaś o przeprowadzce do miasta, albo gdzieś gdzie miałabyś większe szanse na zostanie weterynarzem? co do hotelu, to masz pewnie dużo miejsca i fajną okolicę, ALE jeśli Twoja wieś jest daleko od miast, to popyt będzie niewielki. kto Ci zapłaci chociażby 20zł za dobę opieki nad psem? trzeba to przemyśleć. ja mieszkam na wsi, ale jest to wieś położona 15km pod Warszawą, więc u mnie taki hotel prosperuje dobrze:)
  12. czy ta Pani bardziej zwraca uwagę na ruch czy na statykę? a może po równo? i powtórzę pytanie z postu wyżej-czy jest dentystką?
  13. Ja nie słyszałam, ale tyle jest teraz tych hodowli, że trudno wszystkie ogarnąć:)
  14. witamy! Orka już staruszka się robi, widać to po niej....aczkolwiek uważam że i tak trzyma się dobrze jak na psa w jej wieku. jak tam wystawa w Legionowie? nas w końcu nie było, ale pytałam may i Was też nie widziała.
  15. prawda?:) trzeba przede wszystkim wierzyć w siebie, i podjąc ryzyko, bo bez ryzyka nie ma sukcesu:)
  16. co Ty mówisz? poziom studiowania w Polsce jest bardzo wysoki, oczywiście nie na wszystkich uczelniach, ale na większości owszem. znajomi którzy wracają z wymiany międzynarodowej mówią, że uczelnie za granicą nie nauczyły ich wielu nowych rzeczy.... a wracając do tematu: tak jak mówią inni: najpierw zdecyduj co chcesz robić, co sprawi Ci największą frajdę, co jest Twoją pasją. i wybierz to:) jeśli chcesz leczyć zwierzęta, to idź na weterynarię. jeśli chcesz je hodować, czy szkolić, czy opiekować się nimi-wybierz odpowiedni kierunek. jest bardzo dużo zawodów związanych ze zwierzętami:) ja też kocham zwierzęta i mam nadzieję wiązać z nimi moją pracę, czy się uda to zobaczymy:) a co do zarobków-2000zł to nie jest dużo! weterynarz np zarabia dużo więcej(dobry weterynarz). ja jestem zdania, że lepiej zarabiać 4000zł robiąc to co się kocha, niż 10000zł robiąc to czego się nie lubi i męcząc się w pracy:)
  17. trzeba też wiedzieć, że jakieś 80- 90% yorków, zwłaszcza tych nierodowodowych, nie ma jedwabistego włosa tylko wełnisty, a on uczula w jednakowym stopniu jak sierść innych psów....
  18. też zgadzam się z tym że powinna być wpłacona całość za szczenięta. chyba że on je osobiście odbierze, wtedy zadatek, a reszta przy odbiorze. a jeśli chodzi o to czy trafią w dobre ręce-NIGDY nie ma takiej pewności., czasem człowiek sprawia mylnie złe pierwsze wrażenie, a okazuje się że jest przecudownym właścicielem, a czasem sprzedaje się psa w niby wymarzone ręce, a potem okazuje się coś zupełnie odwrotnego...
  19. [quote name='moni12']Mam nadzieję, ze nie . Widac , ze to chora suńka. Czy Mini ma jakieś ogłoszenia? Moze wykupie jej na bazarku ? Gdyby nie moja dominantka , myslę , ze wierciłabym dziure w brzuchu juz męzowi o nią.[/QUOTE] jak to nadzieję? to nie sterylizujecie psów przed oddaniem do nowego domu?
  20. o psiaki może nie, ale czy nie nalezy bać się o siebie? w końcu suczka jest agresywna. nie wiem czy uda się znaleźć dom dl;a psa który gryzie ludzi. w zagranicznych schroniskach taki pies zostałby poddany testom psychologicznym, i jeśli okazałoby się że jest agresywny, zostałby uśpiony. nie boicie się że suczka kogoś pogryzie?
  21. to ładnie Cię załatwili, zero pomocy.... u mnie sędzina dojeżdża, wszystko odbywa się u mnie w domu.
  22. schroniska powoli się zapełniają tymi pseudoyorkami, nie rozumiem więc czemu ludzie nadal są skłonni kupować je i płacić po kilkaset złotych...
  23. [quote name='asia300']następny psiak w kartonie:angryy: pokazałam psiaka na forum shih tzu ale odesłano mnie tutaj :-( wiec moze zaprezentuje psiaka [INDENT][URL="http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/MOJKA-suczka-shih-tzu-wyrzucona-do-lasu--ADOPTUJ-id20468.html"][COLOR=#4444ff]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/og...J-id20468.html[/COLOR][/URL] MOJKA została znaleziona wraz z 6 innymi psiakami w kartonie w lesie przy wielkich mrozach. Sunia miała ogromną przepuklinę, musiała rodzić wielokrotnie, przez co prawie cała macica przeszła przez mięśnie i utworzyła się ogromna przepuklina. Sunia jest już po pierwszej operacji, została wysterylizowana i przepuklina została z jednej strony usunięta. Za jakiś czas potrzebna będzie druga operacja. Mojka będzie już zawsze pieskiem szczególnej troski, ta przepuklina może się odnawiać, więc trzeba wziąć to pod uwagę chcą przygarnąć sunie. Mojka może mieć 3-5 lat - nie wiemy, u małych ras ciężko jest stwierdzić wiek, bo kamień mają już nawet 2 letnie psiaki. Sunia może być mix yorka i shih-tzu, waży 6 kilo. Jest bardzo kontaktowa, uwielbia głaskanie i kontakt z człowiekiem. Nie umie chodzić na smyczy i nie jest nauczona czystości. Szukamy dla niej wspaniałego domu, bez dzieci, gdzie zostanie otoczona odpowiednią opieką i będzie mogła czuć się bezpiecznie. [IMG]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/img/ogloszenia/91331919160790692664_D1.jpg[/IMG] trzeba nie mieć serca żeby takie cos zrobić ,może szybciutko uda jej sie poszukać kochajacych właścicieli , patrząc na jej pyszczek mogła bym zatulić ją :loveu: [/INDENT][/QUOTE] szlag mnie trafia, pseudohodowcy je***ni. pewnie kryli sunię co cieczkę, i sprzedawali maluchy jako yorki, niby po rodzicach o wadze 1kg tata i 1,5kg mama....stara śpiewka.... a że rasa się przejadła, to psa trzeba wyrzucić, w kartonie, do lasu, na mróz.....ale to chyba lepsze warunki niż te które te psy miały u "właściciela". tacy ludzie powinni siedzieć. teraz pewnie już się za kolejną rasę wzięli...
  24. ja bym chętnie zobaczyła reportaż o chihuahua, bo tą rasę hoduję, a informacji nigdy za wiele:)
  25. ale czy w ogłoszeniu z gazety jest podane, po jakich rodzicach są te szczeniaki bez rodowodu? bo hodowca nie może sprzedawać szczeniąt bez rodowodu po psach, które są zarejestrowane w zkwp. ale jeśli ma np suczkę yorczkę niezarejestrowaną, bądź nierodowodową, i ją rozmnaża, to zk tu nic nie wskóra... bycie/lub nie bycie/ uczciwym hodowcą z zamiłowania i pasji, leży w gestii każdego hodowcy....ale każdy ma też prawo wyboru...
×
×
  • Create New...