Jump to content
Dogomania

pa-ttti

Members
  • Posts

    2313
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by pa-ttti

  1. [quote name='beti28']:multi:hej wszystkim kupilam sobie chihuahue sunie 11 tygodni waga 1,200 to jest duzo czy malo? ile wasze pieski wazyly i ile waza teraz?i kiedy jest najwiekszy przyrost masy?:)[/QUOTE] to niedużo. wydaje mi się że powinna jako dorosła ważyc jakieś 2,5kg. chihuahua to mała rasa, najintensywniejszy okres wzrostu ma w sumie teraz, i będzie trwał do wieku około pół roku, potem juz wzrost niewielki. do wieku 1,5roku a nawet później pies się potem rozwija, nabiera masy mięśniowej, także pomimo tego że wielkośc osiągnie już wcześniej, to waga może się zmieniać i roznąc, bo mięsnie waża. a chihuahua to nie ratler, i przedstawiciel tej rasy powinien mieć mocną, zwarta budowę, a nie być chudy i cienki.
  2. ja nieee mogęęęęę!!!! znowu przedłużyli!!!!! to sie nazywa konsekwencja!!!!! mojej rasy i tak juz nie przyjmują. mam nadzieję że będzie w ogóle jak tam wejść...
  3. obejrzałam wszystkie te przypadki pokazane w linku... to naprawdę okropne co "człowiek" potrafi zrobić zwierzęciu... bardzo się cieszę że ostatnio sporo się mówi o znęcaniu się nad zwierzętami. mam nadzieję że prawo jakoś zostanie zmienione, i Polska przestanie być zacofanym krajem w którym psy wciąż całe życie spędzają na metrowym łańcuchu wrośniętym w szyję...
  4. moda się kończy, psy niepotrzebne to do worka... i wyobraźcie sobie, że pewnie jak po szczeniaka ktoś przyjeźdzał, to taki "hodowca" sprawiał wrażenie kochającego swoje pieski, leżące na kanapach itp. po wizycie do piwnicy. kupilibyście psa z takiego miejsca? tak, jeśli w ogóle kupilibyście psa bez rodowodu. większośc ludzi się zapiera, że od "takiego" człowieka by nie kupiła, ale ten człowiek potrafi świetnie grać swoją rolę kochającego psy człowieka! moda na yorki była, teraz się kończy. chociaż jestem hodowcą tej rasy, muszę powiedzieć że cieszy mnie to. tej mody nigdy być nie powinno.
  5. sprzedaje te suki, a pomimo tego pisze że będą kryte lada moment..... tylko o krycia, o szczeniaki tu chodzi... pewnie się na inną bardziej chodliwą rasę przerzucają...
  6. Shetanka, Monalisa4, czytanie ze zrozumieniem się kłania.
  7. Yanni, teraz nie powiem co jest nie tak konkretnie z tą wystawą, bo jeszcze jej nie było:) to co piszę, tyczy się większości wystaw na jakich jestem. zła organizacja, to powiedzmy: -sekretariat ulokowany tak,że cudem jest go znaleźc -wąskie przejścia między ringami, -brak kontrolowania wystawców, którzy ustawiają stoliki pośrodku przejścia -ringi niektórych ras usytułowane zupełnie bez pomysłu, np obok chihuahua jakaś agresywna szczekliwa duża rasa, przez co małe psy zapierają się ze strachu i niechcą iść -ale też nieodpowiedzialni weterynarze, którzy poczuwają się tylko do sprawdzania książeczek zdrowia. raz na wystawie pies dostał udaru, to moja znajoma z innymi hodowcami go ratowali, weterynarz stał i patrzył, nie miał przy sobie żadnego sprzętu!
  8. też mam takie zdanie. a ta babka która likwiduje hodowlę, też mi wygląda na pseudo. sam fakt że pies ma rodowód, nie stanowi też faktu że ten pies ma rodowodowe szczenięta, a hodowca jest zarejestrowany. i po co od niej kupić te psy? bo za dużo już yorków na allegro, babka chce się może na inną rasę przerzucić, to kupmy od niej te psy, niech sobie babka zarobi na kolejne psy do rodzenia? ehhh....kiedy to w końcu wszyscy zrozumieją...
  9. Yanni, uważasz więc że pomimo tego iż jestem hodowcą, to powinnam się zaprzeć i siedzieć w domu tak? że powinnam nie jeździć na wystawy? no niestety, jakbyś na to nie patrzył, wyjścia nie mam. chyba że zrezygnuję z hodowli, a ta opcja odpada. organizacja jest nieciekawa, ceny wygórowane, do tego jak pisałam-brak miejsc siedzących i inne niedogodności. ale jak wchodzę z psem na ring, to to mi wszystko wynagradza, bo ja to uwielbiam, i jednak wystawy, jakie by nie były, są moją pasją.
  10. dokładnie. zresztą, jeśli... organizator daje takie wymagania jak 150zł za wystawę, to sam od siebie też powinien wymagać, a najczęściej organizacja nieciekawa, przeludnienie, płatne parkingi, toalety. czy za takie pieniądze uczestnik wystawy nie powinien mieć już darowane te 1 czy 2 zł za toaletę? czy nie powinien mieć darmowego albo tańszego parkingu za okazaniem dowodu wpłaty za wystawę, niż ludzie przyjeżdźający tylko popatrzeć? nie mówiąc już o tym, że o miejscu siedzącym, jeśli nie weźmie się swojego stolika, można tylko pomażyć. płacę te pieniądze bo muszę, bo nie mam wyjścia. ale to jest zwykłe zdzierstwo. takie moje zdanie, mam do niego prawo.
  11. pa-ttti

    brak rodowodu

    pojedz do tej pani albo zadzwoń do niej z innego zupełnie numeru. masz w umowie zagwarantowane że otrzymasz rodowód. na benzynę 300zł, ale na założenie sprawy sądowej wyjdzie pewnie jeszcze więcej. nie rozumiem tej hodowczyni szczerze mówiąc.
  12. Mam pytanie do osób które się orientują w umowach. umowa związkowa ma taki punkt: "(...) wady w uzębieniu lub inne NIEwidoczne w momencie wydania psa(...) nie stanowią podstawy do roszczeń z tego tytułu." jak to rozumieć? TEN konkretny punkt to ja rozumiem w ten sposób, że hodowca odpowiada za wady widoczne w dniu wydania psa, a za niewidoczne-nie odpowiada. czyli że skoro wady niewidoczne nie stanowią podstawy do roszczeń, to wady widoczne-stanowią. czyli że sprzedając psa ze złym zgryzem, co jest wadą widoczną, czy z brakiem jądra co też jest wadą widoczną-hodowca odpowiada???? ale skoro poinformował kupującego o złym zgryzie powiedzmy, to czemu ma potem odpowiadać za tą wadę? przecież jak to się mówi "widziały gały co brały" czy zawieracie taki punkt w umowie?
  13. fajne zakończenie sprawy. dobrze że kobieta oddaje te 2 sunie, koniecznie je wysterylizujcie przed oddaniem. żeby tylko nie kupiła na ich miejsce 2 kolejnych, młodszych:) ale wygląda na to że jest ok. szkoda że rozmnaża psy w typie, z tym trzeba walczyć ale zabronić też nie można...
  14. czekam na relację:) sprawdzcie dokładnie warunki życia psów, książeczki zdrowia, jaką jedzą karmę. zresztą, co ja Wam będę tłumaczyć:) czyli macie już nakaz ostatecznego odbioru psów, czy tylko tymczasowego? jakie konsekwencje czekają na tą kobietę? trzymam kciuki!
  15. jakby nie patrzeć od strony prawnej-powinna być to przestroga dla kupujących. chcą mieć drogie kundelki-ich sprawa, ale zdrowie kupowanych szczeniąt powinno ich zainteresować. jeśli "hodowca" nie zgadza się na wizytę u weta, to nie bierzcie szczeniąt z takich miejsc! a jeśli się zgadza, jak w tym przypadku, to wszystko można wtedy sprawdzić. patrząc na wyniki badań szczeniąt jest to ewidentne zaniedbanie tych psów przez dotychczasowego właściciela(czyli hodowcę...)
  16. [quote name='xmartix']osoby które zgłosiły sprawę namówiły babkę do wizyty u weta ze szczekami bo miały je kupić i dlatego jest opinia[/QUOTE] a czy taką opinię można udostępniać osobom trzecim? nie znam się od strony prawnej, dlatego pytam. jeśli opinię przekazał Wam wet, a jest to opinia na temat nie waszych psów, to czy nie złamał on jakiejś tajemnicy lekarskiej czy jakoś tak? jak udało Wam się załatwić nakaz sądowy? tylko na podstawie wyniku badania?
  17. [quote name='jaanka']Witam, sprzedawanie siedmiotygodniowych szczeniąt już powinno być ostrzeżeniem dla kupujących . Trzymajcie się .[/QUOTE] 7 tygodni to wiek dopuszczalny przez związek kynologiczny
  18. nie znalazłam info, więc pytam: skąd macie opinię weta? czy wet badał psy u tej babki, jak tak to ona sama zleciła badanie czy on jakoś dostał się do psów? trochę tego nie rozumiem. chętnie bym pomogła, mam warunki mieszkaniowe jak i czasowe, jednak mam swoje psy w domu i nie mogę ich narażać na choroby. mogę jedynie trzymać za Was kciuki, a raczej za te bidulki!!
  19. normalnie śmiech na sali. Katowice same z siebie robią sobie żarty. dali takie ceny a teraz dziwią się że chętnych brak.......
  20. i jak tam, wyjaśniło się coś? Seikeit, miałeś dać znać.
  21. narkoza w tym wieku trochę może być ryzykowna, ale pewnie przydałoby się czyszczenie zębów z kamienia. chore dziąsła też mogą boleć.
  22. wygląda na to,że tak. takich mixów jest sporo, na allegro, i w schroniskach. zastanawiam się czemu ludzie wolą wydać na taki mix yorka 700zł, zamiast wziąć go ze schroniska, za darmo...?
  23. pewnie się trochę porozmnażał, w końcu za krycie takim "yorkiem" ze 200zł można wziąć. potem się chłopak bezużyteczny zrobił, po co go leczyć, karmić, po co go nawet uśpić, to też kosztuje, znalezienie nowego domu też kosztuje, trzeba mieć czas i chęci. najłatwiej wykopać z domu, krzyżyk na drogę, miło było ale nasze drogi muszą się rozstać!!! papa przyjacielu, zarobiłeś co miałeś zarobić, żegnaj! na twoje miejsce jest już nowy, młody, płodny "york".
  24. [quote name='Borówka16']Ja znalazłam coś takiego: [URL]http://allegro.pl/york-szuka-swojego-wlasciciela-lubon-i1454801195.html[/URL] aukcja nie typowa poszukuję właściciela psa Yorka którego znalazłam w dniu 2011-02-09 w Luboniu okolica ulic Ogrodowa. Malinowa Łączna Tylko właściciel niech się odezwie szkoda mi wywieź pieska do schroniska telefon 535 875 130 Dzwoniłam, powiedziałam, że proszę o zdjęcia, że być może uda mi się psa wziąć, zdjęć się nie doczekałam, choć miała mi je wysłać natychmiastowo, moich tel. nie odbiera.....:roll:[/QUOTE] wydaje mi się że jest wyraźnie zaznaczone w ogłoszeniu że ma się zgłosić właściciel. i dobrze że nie ma zdjęcia, bo łatwiej będzie sprawdzić kto tym właścicielem jest-właściciel wyśle zdjęcia, jeśli tak wygląda pies, to znaczy że to jego, proste.
  25. [quote name='Anastazja&Aleksander']1456611039 3 letnią suczkę rasy YORK, Suczka jest w zaawansowanwj ciąży,termin porodu wypada na początek marca.Ojcem jest znakomity reproduktor z rodowodem po Championach.Suczka była już dwa razy szczenna,miała 4 i 5 szczeniąt, W przeszłości chyba miała złamaną łapkę bo czasami ją podkurcza,lecz to nie przeszkadza w macierzyństwie.[/QUOTE] CHYBA złamaną łapkę? tzn że suczka z rąk do rąk trafia, albo właściciel sam nie wie, czy miała tą łapkę złamaną czy nie, zbyt zajęty jest liczeniem kasy ze szczeniąt. Cena jak za rodowodową, ładną suczkę!
×
×
  • Create New...