Jump to content
Dogomania

dorobella

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dorobella

  1. Tak, na miau też, szukam od 10 sierpnia. W międzyczasie dawałam Shiro dwa razy dziennie zastrzyki, ale skończył antybiotyk. Walczymy jeszcze z biegunkami, ale może się uda to opanować. Przeglądam też bla bla.
  2. [quote name='Malgoska']jakaś miejscowość...[/QUOTE] Góra Siewierska woj. śląskie, powiat będziński, gmina Psary
  3. Merlin nie czuje się najlepiej. Zrobię badanie moczu i zobaczę. Szukam domu dla albinosa, Shiro waży obecnie ponad 490 gram, a miał 174 g. Jest i po i w trakcie leczenia. [URL="http://wstaw.org/h/495f57972fe/"][IMG]http://wstaw.org/m/2014/08/23/100_2652_JPG_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [B]Shiro mógłby zamieszkać w Ośrodku Rehabilitacji Jeży w Kłodzku, ale nie ma transportu w tamte rejony, a płatny to ok. 160 zł.[/B]
  4. Super, już się nie mogłam doczekać :)
  5. Do oddania suczka ok. 6 letnia, jest wysterylizowana. Sunia została znaleziona. Jest grzeczna i posłuszna. Córeczka znajomej ma alergię i szukają suni dobrego domu. Na razie nie mam zdjęć. Proszę o pw, bo ja na dogo tylko z doskoku. NIEAKTUALNE
  6. My też pozdrawiamy :) W niedzielę go zważę, na razie się nastrajam psychicznie.
  7. Nikt się nie zatrzymał, a ja durna z psem na środek ulicy po biednego jerzyka. Kiedyś ze środka ruchliwej ulicy zdjęłam ciało potrąconego kota, żeby samochody go nie rozjechały na miazgę :( Biedne zwierzaki :( Merlin wygląda na zadowolonego, zimno i chłodno.
  8. Wczoraj na środku ruchliwej ulicy leżał jerzyk, pewnie potrącony przez samochód, a może dwa. Zabrałam go, przenocował go kolega, żeby koty nie zrobiły mu krzywdy, ale biedak cierpiał, nie poleciałby już :( Pojechałam go uśpić. Merlin lepiej, bo chłodno jest.
  9. Bardzo dziękuję :loveu: W czerwcu za karmę, badania moczu i leki dla mojego psiego tymczasa zapłaciłam ponad 180 zł. Wczoraj się dowiadywałam i najtaniej wyszłoby 14 kg za ok. 240 zł. Merlinowi też muszę kupić. Na razie boję się go zważyć :oops: Na szczęście się ochłodziło. Biedne te zwierzaki :( Ja z doskoku, bo walczę dalej i sprzątam po jeżach.
  10. To Fajnie :) Mojego Bazyla nie zmieniła żadna choroba ;) nie lubi się przytulać. Koty, które się zmieniły przed śmiercią miały PNN, gdzieś na miau czytałam.
  11. Kasa wpłynęła. Merlin bardzo się ostatnio przytula. Na jednym z wątków na miau czytałam, że dużo kotów przed śmiercią zmieniało się w przytulaki. Za każdym razem mam wrażenie, że on chce powiedzieć "Póki tu jestem kochaj i miziaj mnie". Czasami leży przy mnie i patrzy mi głęboko w oczy, jakby chciał jeszcze coś dopowiedzieć. Dzisiaj o mało nie straciłam tymczasa psiego, Blade zjadł kawałek trawy, który utkwił mu chyba w tchawicy. 15 minut walki o oddech skończyło się sukcesem. W Wielki Piątek też udało się go uratować. Dzisiaj było ciężej. Pies miał obrzęki.
  12. W tygodniu łapanie moczu i zobaczymy :)
  13. Ja mu zmieniam karmy, bo zależy od dnia, samopoczucia. Oficjalna wersja to lubi łosia ;) U mnie nazwa łosoś nie pada, bo rezydent nie lubi ryb. Ja mu kupuję RC exigent, sterilised, czasami bozitę, mokre teraz felix fantastic, czasami mu kupuję sok z pomidorów, bo lubi :) Szynkę. Ważne, żeby jadł. Urinary nawet jadł. Powtórzę mu mocz i zobaczę. Drugi tymczas ma kamicę. Już potwierdzam, ze wpłynęło :)
  14. Dziękujemy :loveu: Nie wiadomo komu go potrzeba więcej. Co jeden to coś.
  15. Bardzo dziękuje i przepraszam, że z doskoku, ale inaczej się nie da. Ostatnio w domu też z doskoku bywam, biedak przychodzi stęskniony, siedzi pod drzwiami, tuli się, co jest bardzo dziwne, bo przez cztery lata tak nie robił. 3 sierpnia miną 4 lata.Leżał zdechły dzisiaj rano na łóżku, słońce mocno świeciło. Teraz lepiej, bo jest chłodniej. Łoś ;) mu smakuje, ale woli go w wersji łososiowej. Chociaż bozitę z łosiem je. Na razie ogarniam altanę. Jeszcze malowanie przede mną. Jeszcze trochę to potrwa, a też nie mogę się za bardzo forsować. Muszę mu powtórzyć badanie moczu.
  16. Nocą z doskoku, dopiero wróciłam z tymczasem z siku. Nadal walczę z doprowadzaniem altany do porządku, jeszcze potrwa. I z kamicą u Blade'a. W czerwcu na sama karmę i leki poszło prawie 200 zł, a gdzie karma i żwir Merlina. Za leki moje i syna ponad 170 zł. Merlin źle znosi upały.
  17. Merlin waży 5100 g. Jak się zaczną upały to będzie znowu masakra. Teraz jak były biedak leżał przed wentylatorem. Najgorzej jak mamy wizytę u lekarza i nie ma nas kilka godzin. Okna tylko na mikrouchył i w domu duszno i gorąco. Ostatnio mu kupiłam bozitę z ... łosiem. Łosia to tam może ze 4%, ale niech ma. Najlepiej sprawdza się exigent, drogi, ale Merlin go je.
  18. Ja dopiero dzisiaj z doskoku, cały czas sprzątam altanę po jeżach i kocie, którego miałam na tymczasie. Mam problemy z rękami i idzie jak po grudzie :( Marticzko bardzo, bardzo dziękuję :)
  19. Pani miała w dupie, że przyprowadziłam jej psa, że go karmiłam, dzwoniłam, żeby ich odnaleźć, bo ona nie wiedział, że można szukać. Wcześniej jak się "zgubił" dzwoniła do schronu czy jest. Pies miał problemy z tyłem, przebiegał ruchliwą ulicę może go coś uderzyło. Później uciekmał jeszcze dużo razy. Może mieli nadzieję, że go kiedyś coś walnie raz, a porządnie. Są ludzie i ludzie. Merlinowi dam miesiąc, jak się nie poprawi to pojadę i go uśpię.
  20. [quote name='OlaLola']Cytat z Fb Cichego kąta: W dniu 18,06,14 po południu w okolicy ul. Radosnej, Gruzełki uciekł biały Husky, niebieskie oczy, brązowy nos, kolczatka na szyi.Zazwyczaj kieruje się na oś. Przyjaźń. Wabi się Ders i jest psem łagodnym. Ma tatuaż na uchu ale w tej chwili nie pamiętam nr, coś się zaczyna na S.. W razie znalezienia się go proszę o kontakt :509574354. To TEN sam prawda? Współczuje temu, z całego serca.[/QUOTE] Tak, ten sam. Pani nie była zachwycona jak go jej przyprowadziłam, nie było mowy o zwrocie kosztów za wykonane telefony, nie wspominając o żarciu. Po tym jak go oddałam, uciekał jej jeszcze parę razy, na pewno go odbierała raz ze schronu w Bytomiu. Nie wspominając, że pies ma na swoim koncie kilka kotków, które załatwił. Pies z gliwickiej hodowli May Dey Wrócił już do domu, jak wynika z info na stronie CK. Chyba ma teraz 10 lat, tak mi się wydaje, że w 2009 miał 5.
  21. Buniu super :) Ja nie mam czasu na bazarki. Wzięłam go z ulicy i leczyłam. Głupia byłam, bo mi do głowy nie przyszło, że kot będzie chorował i może się nie znaleźć nikt kto będzie go chciał. Pralka mi wysiadła parę miesięcy temu i piorę w rękach, dawno powinnam Merlina udusić ;) za te posikane rzeczy. Mamy chwilowy efekt i Merlin przytył na saszetkach z 4400 g na 5000 g. Teraz jak spadnie z wagi to już będzie koniec. Ponieważ mój 14 letni rezydent nie lubi ryb ;) mówię mu, że to łoś (łosoś). Merlin też polubił łosia i na pytanie "Czy chcesz łosia z saszetki?" drze się miau, miau. W innej saszetce są.. ptaszki :)
  22. W sierpniu minie 4 lata jak jest u mnie na BDT. Gdybym wiedziała, ze w skali od 1-10 boli go na ileś...., ale nie wiem. Mocz tak śmierdzi, ze ja się osobiście duszę. Jak posika ubrania to smród jest okropny. Szmaty, ręczniki, ciuchy wszystko wywaliłam. Sierść mu wpada non stop. Kilka razy dziennie zmieniam kuwetę, a jak drugi kot czuje smród to sika na gazety, podłogę. 10 l benka to koszt 28 zł. Nie wystarcza na tydzień. Kot generuje koszty. Jedzenie- trzeba kombinować, żeby jadł. Ehh...
  23. Ja tak kupuję, ale z pustego i Salomon nie naleje. Musiałam mu kupić jakąkolwiek. Merlina dożywiam saszetkami. Znalazłam takie, które je. Może przytyje chociaż trochę.
  24. Upały, niedobry okres dla Merlina, któremu skończyło się właśnie urinary. Dzisiaj kupiłam 2kg dla psa i zapłaciłam 80 zł. Tymczas jest leczony i tez nie wiadomo co będzie.
×
×
  • Create New...