Jump to content
Dogomania

dorobella

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dorobella

  1. Witamy :lol: Super, że będziemy mieć na bieżąco informacje z domku Białego :lol: Biały zasłużył na najlepszy domek na świecie :loveu: Bardzo lubimy czytać co się dzieje u zwierzaczków i oglądać zdjęcia z nowego domu.
  2. Wolf122 zdarza się czasem, że z niewiadomych przyczyn ludzie z dnia na dzień rezygnują. Do mnie dzwoniła kobieta z daleka, chciała przyjechać po kota, nocować w hotelu, dzwoniła dopytywała. Wysłałam jej dziewczyną na PA, do której nie doszło, bo pani odwoływała terminy, a potem nie odbierała telefonu. Czasem niektórzy nie chcą podpisać umowy adopcyjnej. Poślij pani kogoś doświadczonego na PA i panu też, a potem podejmie się decyzję.
  3. Super, doczekał się chłopak. Potem pozostanie spłata długu.
  4. Kotka pojawiła się w pewnym miejscu, gdzie zaczęto ją dokarmiać. Miała już takie oko. A także dwa kociaki ze sobą, jeden szuka domu. Nikt nie był z nią u weta. Mnie przekazano info o kotce, a ja przekazałam info Oli, która ja zgarnęła. W poniedziałek położą ją na stół - sterylka i zobaczą oko, bo tak sobie nie dała. Na pewno ma zapadnięcie się gałki ocznej, chyba wypadnięcie gruczołów trzeciej powieki. Prawdopodobnie oko do usunięcia. Kot dostaje leki p/bólowe, antybiotyk ogólnoustrojowy i krople do oczu. Jakby ktoś chciał kicię wspomóc, przekażę info. Kotka ma mało czasu na znalezienie kąta, potem niestety musi wrócić na ulicę. Jest w przepełnionym TDT. [B]Ktoś pomoże ?[/B]
  5. Kotka pojedzie dzisiaj do weta.
  6. Na poważnie rozważam pobranie moczu przez nakłucie pęcherza. Kot sika dopiero ok. 12. Zobaczę w sobotę jak będzie. Może mi się uda. Prośby i groźby nie działają. Bazyl jak trafił do mnie sikał raz dziennie, potem kolejne badania moczu pokazały, że przyczyną był przewlekły stan zapalny, leczenie było długotrwałe. Teraz sika dwa razy dziennie. Pierwszy mocz musi pojawić się do 9-10. Jeśli sika później to sygnał dla mnie, że dzieje się coś niedobrego. Merlin sikał kilka razy dziennie, wydaje mi się, że sika rzadziej i objętościowo mniej. Najadł się i śpi. Zupełnie nie rozumiejąc mojego zmęczenia i wkurzenia. Jutro kolejna próba. Jak się nie powiedzie, będzie ingerencja.
  7. Kolejna noc przed nami, będę śpiewać z Merlinem o 3 w nocy "Nasza jest cała ta noc ;)". Muszę mu go złapać, mocz oczywiście. Mam 33 tabletki rubenalu, wg dawkowania wystarczą na 16 dni :roll: Muszę zapytać wetki ile podać.
  8. W miejscu oka jest czerwona miazga, wyzierająca z oczodołu. Kotka piękna trikolorka, dorosła, nie jest wysterylizowana. Oko takie ma co najmniej od listopada. Pomoc pilnie potrzebna. Kicia przebywa w Tarnowskich Górach. Foty na wątku na miau [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=139164&p=8583050#p8583050[/URL] [URL="http://wstaw.org/h/edeaa3bcdb5/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/02/16/kot_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL]
  9. Dzisiaj siedziałam z Merlinem godzinę, zrobił, ale kupę. Jutro kolejna powtórka. Zamknięcie drzwi, żeby nie zdążył nasikać, schowanie żarcia i grzebanie w kuwecie ;) Zrób siku Merlinku.
  10. Nie weźmie go z powodu tej przerwy w podróży i stałego kontaktu ze schronem - wirusy. Trzeba szukać dalej.
  11. Super :) Teraz tylko, żeby zdrowi byli :)
  12. Rubenal w drodze 25 zł. Merlin w październiku 2010 miał powiększoną lewą nerkę i niewielkie wodonercze. Minął ponad rok, gdy wodonercze się powiększyło znacznie, a w lewej nerce tez już jest. Musze rozważyć jakieś leki p/bólowe. Czeka mnie wycieczka do Rybnika, mamy kolejnego biegłego. Jeszcze dwóch. Ubezpieczenie mam do 25 lutego. W tym tempie to nie wiem kiedy odbędzie się sprawa. Wychodzi, że kolejny w marcu, następny w kwietniu. Na razie nie kolidują z wizytami, które mam umówione. Oczywiście nikogo nie interesuje czy zdechniemy z głodu, czy kupie leki, czy mam za co dojechać, czy nas wywalą, czy dziecko ma terapię itd. Dobrze, że nie jem obiadów, a moje dziecko ma wymuszoną dietę. Oto Polska właśnie. Asiu dziękuję, Kasiu Tobie też. Teraz zrobiłam przelew za rubenal i zauważyłam. Jaka ja głupia jestem. Mam w domu lampę z podczerwienią, będę go naświetlać, bo " podczerwień działa rozluźniająco, wspiera krążenie i likwiduje ból * promienie podczerwieni aktywują odporność organizmu". Musiałam kupić kolejny pojemnik na mocz, bo tamten Blade obsikał. Młody ma jutro później nauczycieli i będę znowu czatować na mocz. Na posiew się czeka kilka dni.
  13. Basiu kochana myślę o Tobie ciepło, żebyś miała pracę. Miały szczęście. Bazyla prawie wykończyli, nacierpiał się biedak. Nie sądziłam, że uda mu się przeżyć tyle czasu. Cały czas pod kontrolą, leki, karmy....drogie, ale żyje. Merlin. Każde użądlenie osy moze być zabójcze. Jak na ironię przed osami potrafię go uchronić. Nerek mu nie uleczę, mogę przedłużyć mu trochę życie. Nic więcej. Niby nic, a jednak tak wiele. Każde święta traktuję, jakby miały być ostatnimi, nie wiem ile czasu zostało. I nucę sobie słowa Kazimierza Winklera, do muzyki Jerzego Abratowskiego Gdy mi ciebie zabraknie, gdy zabraknie mi ciebie.... Po Merlinie nie widać choroby. To może usypiać czujność, ale nie moją ;) Myślę, że Góra wie co robi, że zabierze go w odpowiednim momencie, nie ważne czy będzie on odpowiedni dla mnie, dla Merlina będzie. Każde odejście jest inne, zmienia perspektywę myślenia i odczuwania. Trzeba im pomóc przejść. Nie każde ma taki komfort, że ktoś przy nim jest. Udało mi się odkupić trochę rubenalu, na razie trwają pertraktacje.
  14. Merlin zjadł troszkę tacki ;) zawartości, a nie opakowania. Je na raty. Udało mi się odkupić trochę rubenalu. Merlin dostaje sosik z saszetek, albo tackę. Czasem bidak nie ma apetytu, ale staram się. Bazyla karmiłam ręcznie ponad rok. Poczytałam o wodonerczu. Niestety nie brzmi to optymistycznie. Dzisiaj mija 1,5 roku leczenia Merlina. Pamiętam jakby to było wczoraj, jego ciałko przelewające się mi przez ręce, źrenice bez kontaktu, bardzo słabe bicie serca. Wtedy się udało, nie raz. Takich razów było dużo. Ale chłopak żyje w cieple, ma jedzenie, zabawki, legowiska, opiekę. Niektóre tego nigdy nie doświadczą.
  15. Wodonercze boli :( Doczytałam, czyli miałam nosa, że go boli :( "Wodonercze objawia się tępym, raczej stałym bólem w okolicy lędźwiowej, sugerującym niekiedy napad kamicy, gdyż promieniuje czasem wzdłuż typowego przebiegu moczowodu, tj. od tyłu ku dołowi i środkowi ciała aż do spojenia łonowego, a u mężczyzn również wzdłuż nasieniowodu do jądra.Wodonercze powstaje wskutek obecności przeszkody w odpływie moczu z miedniczki. Przeszkody mogą być wrodzone (zwężenie moczowodu, naczynie dodatkowe) lub nabyte (kamica, nowotwory moczowodu itp.). Obecność przeszkody najpierw powoduje rozszerzenie miedniczki i kielichów, później dochodzi do stopniowego zaniku miąższu nerki. Zastój w nerce predysponuje do zakażenia oraz do tworzenia się kamieni, które nasilają proces niszczenia nerki." [url]http://www.biomedical.pl/choroby/ukladu-moczowego/wodonercze-464.html[/url] Ludzi boli, zwierzęta też.
  16. Jutro minie 1,5 roku jak leczę Merlina. W tym czasie było wiele cudów i pozytywnych zbiegów okoliczności. Bez nich Merlin dawno byłby za TM. Czasem patrząc na Merlina myślę jak dał radę. Jak jadł przy mnie obierki z gotowanych warzyw, smaki dzieciństwa :( może to mu się udało wydobyć ze śmietnika. Miałam nadzieję, ze znajdzie dom i chociaż dociągnie do 8 roku życia. Dziś wiem, że tak się nie stanie. Ale z drugiej strony... Bazyl miał 8,5 roku jak trafił do mnie, długo go leczyłam, walczyłam... ma 11,5 roku. Minęły 3 lata. Udało się. Nie spodziewałam się, że dostaniemy tyle czasu. Nie wiem ile Merlin go dostanie, ale z nerkami ma problem od początku. Znam przypadek, gdzie kot przestał jeść i w ciągu miesiąca nastąpił zgon, nerki przestały pracować. Merlin je, je też karmę Bazyla. Najważniejsze,żeby jadł. Dopóki ma apetyt.
  17. [quote name='Sybel']Dorobella - zaijka mamma mija, kosztuje jakieś 13 zł i przynajmniej dla mnie jest ok.[/QUOTE] Bo znalazłam na necie pochwały gerbera, a muszę mieć coś sprawdzonego i dobrego na czerwono-fioletowe rozstępy :(
  18. Ja mam pytanie odnośnie kremu na rozstępy, potrzebuje dla dziecka. Możecie polecić jakiś dobry i niedrogi?
  19. Nie z sercem nie, ale tu chodzi o to, żeby obniżyć ciśnienie, bo wysokie może uszkadzać nerki, jakoś tak. Przy pnn podają enarenal. Jemu się jakby , nie wiem jak to napisać, ściana nerki jest jakby cieńsza. Myślę, ze za niecałe 1,5 miesiąca będzie widać na USG co się dzieje. Jaki jest postęp choroby. Czarno to widzę, ten kot nie chce współpracować przy leczeniu. Kabaja enarenal "Zwalnia rozwój niewydolności nerek w uszkodzeniu nerek z powodu cukrzycy i nadciśnienia." Dlatego go podają.
  20. Dziewczyna z miau jedzie 24/25.02, ale muszę dopytać czy miałaby możliwość wziąć psa, bo ona nocuje w połowie drogi.
  21. Gosia pisać do moda o przeniesienie do działu w nowym domu? Czy poczekać.
  22. Zjadł trochę gotowanego mięsa. Dzisiaj dostanie enarenal wieczorem, zobaczymy. Doszłam do wniosku, że jeśli stan będzie nie za dobry, a on nie będzie dał sobie zrobić kroplówek, nie będę go męczyć. Na początku kwietnia będzie wiadomo jaki postęp ma choroba. Im szybszy, tym mniej życia pozostanie Merlinowi. Na razie je, tyle dobrze. Żwirku idzie ok.50-60 litrów, czasem trzeba wyrzucić więcej, niestety mocz śmierdzi. Bazyl czasem sika obok, nie chce do śmierdzącego żwirku, czasem nawet neutralizator nie pomaga. dzisiaj sobie pomyślałam, że jeszcze może być tak, że Bazyl przeżyje Merlina. Od poniedziałku polowanie na mocz.
  23. Kochana, ale jak się dług Rina zminimalizuje, to będzie dobrze. Ja wczoraj liczyłam ile schodzi żwirku na miesiąc z powodu brzydkiego zapachu moczu Merlina, żeby nie napisać smrodu. Niestety Bazyl woli się załatwić obok kuwety niż sikać do śmierdzącej. Około 50-60 litrów żwirku i dwa, trzy opakowania neutralizatora zapachów. Dobrze, że od pewnego czasu za 10 l żwiru płacę tylko 10 zł, a nie 15. A ja się sprzeciwię ;)
×
×
  • Create New...